Skit śww. Antoniego i Teodozjusza Kijowsko-Pieczerskich w Odrynkach, a dokładniej w uroczysku Kudak, to miejsce niezwykłe, usytuowane pośród mokradeł i rozlewisk rzeki Narew, jedyna czynna prawosławna pustelnia w Polsce, która w 2024 roku została uznana za jeden z szesnastu Cudów Polski w plebiscycie magazynu „National Geographic Traveler”.
Słowo Skit pochodzi z języka greckiego (σκήτη – skḗtē), które z kolei wywodzi się od starożytnej, koptyjskiej nazwy pustyni i miasta Sketis w Egipcie (dzisiejsze Wadi an-Natrun). To tam w pierwszych wiekach chrześcijaństwa narodziło się surowe życie monastyczne.
Do pustelni nie trafiłam za sprawą plebiscytu, było to miejsce, które już dawno chciałam odwiedzić, a teraz znajdowało się niedaleko naszej podlaskiej bazy wypadowej, skąd dotarliśmy do celu rowerami. Poza tym wybrałam się tam z wnukami Antoniną i Antonim, ich imiona bardzo pasowały do tej wizyty.


Dojazd
Jadąc od strony miejscowości Narew, w Odrynkach skręciliśmy w prawo tak jak prowadziły nas drogowskazy. Jest to droga szutrowa, którą na parking tuż przy skicie mogą dojechać samochody. W okresach wiosenno-jesiennych droga bywa nieprzejezdna, gdyż jest zalewana przez rzekę Narew.

Jest też inna alternatywa dojścia do Skitu. Z drugiej strony pustelni znajduje się charakterystyczna, drewniana kładka o długości około 800 metrów, przeprawiona przez narwiańskie bagna. Dla pieszych i rowerów jest czynna cały rok. Samochody mogą zatrzymać się na parkingu w Odrynkach, skąd jest niedaleko do kładki.

Historia
Historia powstania tego miejsca odosobnienia mnichów, która wywodzi się z tradycji wczesnochrześcijańskiego monastycyzmu, nie jest wcale taka odległa.
Inicjatorem powstania Skitu w Odrynkach i jego głównym organizatorem był ks. archimandryta Gabriel (Giba). W kwietniu 2008 roku nie przyjął on wyboru na biskupa pomocniczego i został pozbawiony funkcji przełożonego Monasteru w Supraślu.
Wybór Odrynek na miejsce budowy Skitu nie był przypadkowy, w tej miejscowości w pierwszej połowie XVII wieku istniał prawosławny klasztor, który został rozwiązany w 1824 roku. Podobno już w tamtym okresie działały tam skity, a jednym z ich patronów był św. Antoni Pieczerski.
Święty Antoni Kijowsko-Pieczerski (983-1073) posiadał dar czynienia cudów. Jego modlitwy sprawiały, że licznie przybywający chorzy otrzymywali uzdrowienie. Zmarł w wieku dziewięćdziesięciu lat. Uważany jest za ojca życia monastycznego na Rusi.
Wracając do powstania skitu, archimandryta Gabriel po opuszczeniu Supraśla zamieszkał w barakowozie i przez jakiś czas wiódł po prostu życie w odosobnieniu. Hodował pszczoły, leczył ziołami i szukał kandydatów do życia w pustelni. Zanim tu zamieszkał przez lata poznawał tajniki ziołolecznictwa, rozwinął je na tyle, że przez sporą część swojego życia udzielał porad ziołoleczniczych. Wieści o skuteczności ziół o. Gabriela z Podlasia rozchodziły się wśród chorych w całym kraju. Przybywali coraz liczniej po pomoc i wsparcie duchowe.

Dzięki pomocy okolicznych mieszkańców i innych chętnych ks. Archimandryta Gabriel zaczął budować drewnianą cerkiew i dom dla mnichów. Pierwsze uroczyste nabożeństwo w Skicie w Odrynkach odbyło się 5 czerwca 2009 roku.
Przykro mówić, ale już podczas funkcjonowania tego miejsca, zdarzały się nieprzyjemne wydarzenia jak dewastacja krzyży i uli czy przecięcie kabli elektrycznych. W 2016 roku, trzy lata po konsekrowaniu cerkwi pożar zniszczył prawie całe jej wyposażenie (ikonostas, ołtarz, kiot, analogiony), sukcesywnie sprowadzane z pracowni braci Amanatidis w Salonikach. W 2018 roku zmarł założyciel Skitu ks. archimandryta Gabriel, który został pochowany na jego terenie.
Obecnie w Skicie w Odrynkach przebywa 3 mnichów, a przełożonym jest ks. ihumen Sofroniusz (Wilenta). Skit wchodzi w skład diecezji warszawsko-bielskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.
Zwiedzanie
Skit Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich w Odrynkach można zwiedzać codziennie w godzinach 9:00 – 20:00 w okresie letnim oraz 9:00 – 17:00 w okresie zimowym. Wstęp jest darmowy. Ponieważ jest to działający klasztor prawosławny, reguły jeśli chodzi o postępowanie są takie jak w innych monastyrach: należy zachować ciszę i odpowiedni ubiór, czyli długie spodnie/spódnice, zakryte ramiona, (kobiety nie musiały zakrywać głów chustą).
Po wejściu na teren skitu, zastaliśmy mnicha, który zapraszał nas do zwiedzania cerkwi. Główna świątynia na terenie pustelni, w której odbywają się nabożeństwa to Cerkiew pw. Opieki Matki Bożej, na ścianach znajdują się tu ikony wykonane w Studium Ikonograficznym w Bielsku Podlaskim.

Mniejsza, reprezentacyjna budowla ze złoconymi kopułami to Cerkiew (Kaplica pw. św. Antoniego i Teodozjusza Kijowsko-Pieczerskich. Wybudowana została z bali przez budowniczych z Podkarpacia. W jej wnętrzu znajduje się pięknie rzeźbiony ikonostas oraz m.in, dwie ikony z Góry Athos.


Po zebraniu odpowiedniej liczby osób mnich zamyka drzwi i opowiada nie tylko o tym miejscu i ludziach z nim związanych, ale też o kościele prawosławnym. Chętnie odpowiadał na pytania. To tu dowiedziałam się, że w tradycji wschodniej (prawosławnej i grekokatolickiej) przyjęło się mówić o „pisaniu” ikon (nie malowaniu). Ikona nie jest bowiem zwykłym dziełem sztuki, lecz przekazem teologicznym – formą „Słowa w obrazie”, które się odczytuje. Mnich zapraszał też do zakupu miodów, herbat, mieszanek ziołowych itp. ich produkcji.
Wchodząc na teren skitu moją uwagę przyciągnęły domki dla mnichów (oraz dom Ojca Gabriela) – skromne, drewniane domki zakonników są niezwykle urokliwe. Warto zwrócić też uwagę na zaadaptowaną, oszalowaną przyczepę służącą wcześniej za dom założyciela skitu, archimandryty Gabriela.

Ponadto znajdziemy tu niewielkie pomieszczenia gospodarcze, wiatę pielgrzymkową (na większe uroczystości religijne), dzwon ufundowany przez Metropolitę Sawę, kapliczkę ze studnią/źródełkiem oraz grób Ojca Gabriela.
Skit to miejsce, jakiego nie spotyka się codziennie. Podczas mojego pobytu było sporo odwiedzających, ale gdy jest się tu poza głównym sezonem to atmosfera tego miejsca jest dużo bardziej odczuwalna. Zaznamy tu bliskości natury i ciszy, a modlitwy o zdrowie mają tu pewnie mocniejsze znaczenie, bo i patron skitu św. Antoni Pieczerski i Ojciec Gabriel mieli moc uzdrawiania.
Podróż, sierpień 2026.
