Francja

Kaysersberg i Riquewihr – miasteczka na alzackim szlaku winnym…  jakby wyjęte z bajki

Alzacja jest niezwykle urocza, zachwyca nie tylko popularny Colmar, równie bajkowe są miasteczka na słynnym Alzackim Szlaku Winnym. Podróż od miasteczka do miasteczka pomiędzy winnicami to prawdziwa przyjemność. Odwiedziłam tylko dwie miejscowości (czuję niedosyt) jedną zupełnie przypadkowo, celem był Eguisheim, a dotarliśmy do Kayserberga, druga to Riquewhir.

Niemieckie nazwy francuskich miejsc nie powinny nas dziwić, o historii tych okolic, które przechodziły raz w ręce niemieckie, raz francuskie pisałam we wpisie o COLMARZE.

KAYSERBERG

Położony na Alzackim Szlaku Winnym Kaysersberg (8 km od Colmar) został wybrany ulubioną wioską Francuzów w 2017 r. Zdecydowanie zasługuje na to miano, oczarował mnie w 100%.

Krótka historia

Położone przy starożytnej rzymskiej drodze łączącej Alzację z Lotaryngią, miasto zostało wymienione po raz pierwszy w 1227 roku. Cesarz Fryderyk II kupił tam wówczas zamek, aby kontrolować dolinę Weiss. 18 marca 1293 roku Kaysersberg stał się miastem Cesarstwa, podobnie jak jego sąsiad Colmar. Od tego czasu żaden lord nie mógł rościć sobie do niego praw. Duch wolności sprawił, że miasto dołączyło do Dekapolu, ligi 10 alzackich miast. Kaysersberg rozwijał się szczególnie dzięki promocji odmiany winorośli Tokaj przynoszącej miastu sławę, którą my kojarzymy z Węgrami. Na szczęcie dobrobyt zrujnowany przez wojnę trzydziestoletnią został odzyskany i pomimo kaprysów historii i ran drugiej wojny światowej możemy dziś podziwiać piękno Kayserbergu.

Zwiedzanie

Parkujemy na bezpłatnym parkingu (tylko parę miejsc) w pobliżu wieży Kesslera i ruszamy na spacer po brukowanych uliczkach miasta. Generalnie parkingi są płatne (1€ za godzinę) i jest ich spory wybór.

Kayserberg położony jest w bardzo malowniczym miejscu, w dolinie otoczonej winnicami i zalesionymi wzgórzami wznoszącymi się nad miastem, a spacer po miasteczku to prawdziwa przyjemność.

Wchodząc do miasta miniemy jedną z wież i fragmenty murów obronnych, w centrum odnajdziemy ładny plac otoczony mnóstwem malowanych budynków z muru pruskiego i bardzo przyjemną główną ulicę, choć te boczne też są urocze.

Wiele z najbardziej imponujących kamienic pochodzi z okresu dobrobytu, przy czym XVI i XVII wiek były szczególnie produktywny, Maison Herzer, Maison Faller Brief i Maison Bohn  (1591 do 160) to trzy najwspanialsze domy w Kaysersburgu, ale i inne domy np. Maison Loebert, (1739) czy Ratusz Miejski (XVI w.) też potrafią zachwycić.

Przy głównej ulicy usytuowany jest kościół Sainte-Croix z XIII–XV wieku. Fasada frontowa należy do najstarszych części kościoła i jest utrzymana w stylu rzymskim, kiedy wejdziemy do kościoła przez bogato rzeźbione drzwi, zobaczymy imponujący ołtarz z XVI wieku autorstwa Jeana Bongarta.

Główna ulica doprowadzi nas do rzeki, wzdłuż brzegów której znajdują się również liczne jaskrawo pomalowane domy z muru pruskiego. Rzekę Weiss przecina piękny ufortyfikowany kamienny most z XVI wieku, który łączy stare miasto z górnym miastem.

Skoro most ufortyfikowany to nic dziwnego, że został wyposażony po obu stronach w luki strzelnicze. Pośrodku mostu, prawdopodobnie w starej wieży strażniczej, znajduje się aedicula (mała kaplica). Mieści się w nim polichromowana figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem z XVIII wieku. Przetrzymywano w niej kiedyś mieszkańców odpowiedzialnych za drobne wykroczenia, aby stali się na krótki czas pośmiewiskiem w oczach mieszkańców miasteczka.

Również na moście znajduje się niewielka nisza z figurką św. Jana Nepomucena. Ten umęczony kapłan (1340-1393) jest patronem wszystkich ludzi mających kontakt z wodą (żeglarze, rybacy), ale także mostów.

Tuz przy przeprawie przy  jest punkt widokowy Kleiner Wasserfall, a po drugiej stronie rzeki późnogotycka kaplica Notre-Dame du Scapularie z 1391 roku.

Z wielu części miasta widać ruiny cesarskiego zamku Chateau de Kaysersberg wznoszącego się na wzgórzu nad miastem. Zbudowano go około 1200 roku w celu blokowania dróg prowadzących z Lotaryngii, wioska była ważnym strategicznym miejscem podczas wojny pomiędzy Cesarstwem a książętami Lotaryngii. Ciekawostką jest ogromna cylindryczna donżonka, jedna z najstarszych okrągłych donżonów w Alzacji, której mury mają ponad 4 m grubości. Donżon to wieża łącząca w sobie główne funkcje mieszkalne i obronne, przez co zamieszkiwana była też w czasie pokoju. Do zamku prowadzą 122-stopniowe schody i to one doprowadzą do panoramy Kaysersbergu i winnic, a przy dobrej widoczności także niemieckiego Schwarzwaldu.

W Kaysersberg urodził się także Albert Schweitzer, laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 1952 roku, którego życie – a w szczególności jego praca przy zakładaniu szpitala i kolonii trędowatych dla biednych w Afryce – upamiętnione jest Centrum Schweitzera, które niedawno ponownie otworzyło swoje podwoje.

Nie zapomnijcie, że Kaysreberg leży na Alzackim Szlaku Winnym, w mieście w wielu miejscach można degustować wina, a może tak sławny Tokaj skosztować w artystycznej szklaneczce od Verrerie d’art.  Verrerie d’art to miejscowa pracownia, w której z płynnego szkła powstają wyjątkowe dzieła. Szklane atelier oraz sklep otwarte są dla gości prawie cały dzień.

Opuszczam Kaysersberg i myślę sobie, że częściej mogłabym omyłkowo trafiać do takich miejsc pełnych zabytków historycznych, z niezwykłą atmosferą.

RIQUEWIHR

W Riquewihr parkujemy na płatnym parkingu po lewej stronie od kamiennej bramy wjazdowej czyli tuż przy samym sercu tzw. „Perły Alzacji”.

Riquewihr to kolejne średniowieczne miasteczko w środku alzackich winnic, oddalone 12 km od Colmaru, którego nie można i nie warto przegapić. Uznawane jest za jedno z najpiękniejszych we Francji.

Początki wioski

Miejsce to było już zajęte przez Rzymian, a w VI wieku było eksploatowane przez posiadacza ziemskiego o imieniu „Richo”. Od jego nazwiska, powiązanego z nazwiskiem jego posiadłości „Richovilla”, pochodzi nazwa „Richovilare”, która na przestrzeni wieków przekształciła się w „Riquewihr”. Nie mogąc samodzielnie utrzymać swojej ziemi, zatrudnił pomocników przy budowie domów i tym samym stali się oni pierwszymi mieszkańcami Riquewihr.

Riquewihr jest bardzo ważne, ponieważ unikalne stare miasto, w tym fortyfikacje, zostało prawie całkowicie zachowane . W 1291 roku wzniesiono dla ochrony pierwszy mur obronny (otaczający miasto) wraz z basztami bramnymi  tworzął zamkniętą całość. Wraz z rozwojem broni palnej konieczne stało się wzmocnienie murów miejskich około roku 1500. W związku z tym ze wszystkich stron z wyjątkiem północy dobudowano drugi mur, do którego na początku XVII wieku dobudowano reduty i wieże. Miasto było stać na podwójny mur miejski, gdyż rozkwitło dzięki uprawie i handlowi winem.

Pomimo burzliwych dziejów historii, które dotknęły Alzację miasto wydaje się jakby pozostało niezmienione na przestrzeni wieków, dając odwiedzającemu prawdziwe wyobrażenie o tym, jak wioska w regionie wyglądała 400 lat temu. W Riquweihr możemy poznać dom alzacki poprzez wszystkie odmiany konstrukcji szachulcowej, wykuszowe okna i rzeźbione studnie.

Zwiedzanie

Najlepszym sposobem na poznanie miasteczka jest spacer brukowanymi uliczkami, wzdłuż których stoją jaskrawo pomalowane domy z muru pruskiego z rzeźbionymi drewnianymi belkami i kamiennymi drzwiami oraz z szyldami z kutego żelaza.

Wiele domów pochodzi z XVI i XVII wieku i nadal posiada atrakcyjne dziedzińce i fontanny z tamtych czasów. Na jednym z podwórek odkryłam pracownię artystyczną, z artystycznym porządkiem i stolikiem, który przypominał mi miejsce pracy francuskich malarzy, haha… chyba trochę przesadziłam z tym określeniem.

Spacerując wzdłuż głównej ulicy Rue du General de Gaulle znajdziemy wiele interesujących, przyciągających intensywnymi kolorami domów z bogato zdobionymi fasadami, z wieżyczkami czy z konstrukcją  szachulcową, której narożne słupki mają wyrzeźbione posągi mężczyzn (dom gwoździarza nr. 42). Przy Rue du Général de Gaulle 14, znajdziemy najstarszy z domów zbudowany w 1561 roku tzw. wieżowiec, który jest jednym z najwyższych domów o konstrukcji szachulcowej w Alzacji, ma 5 pięter i wysokość 25 metrów.

Rue du General de Gaulle  doprowadza nas do wieży Dolder (w języku alzackim „Dolder” oznacza „najwyższy punkt, szczyt”) jest to jednocześnie górna brama miasta i część pierwotnych fortyfikacji.  Od czasu budowy w 1291 roku pełniła funkcję dzwonnicy, wieży strażniczej i bramy miejskiej, a dziś mieści się w niej muzeum historii miasta eksponujące m.in. sprzęty gospodarstwa domowego i rękodzieła oraz narzędzia wojenne z okresu od 1870 r.

Fontanna przed wieżą Dolder pierwotnie służyła do sprawdzania pojemności beczek z winem, stąd jej nazwa – fontanna pomiarowa.

Muzeum Wieży Złodziejskiej z domem winiarza

Wieża Złodziei (koniec XIII – początek XIV w.) to kanciasta budowla obronna, do której dochodzimy skręcając w praoą tuż przed wieżą Dolder. Obiekt służył jednocześnie jako więzienie od XV do XVIII wieku oraz jako miejsce sprawowania władzy senioralnej w czasach hrabiów i książąt Wirtembergii. Dziś w muzeum złodziei można oglądać salę tortur, wartownię ze zbiorem narzędzi tortur lub służących do zadawania haniebnych kar.

Dom winiarza (XVI w.) to obiekt z kuchnią, salonem z dekoracjami ściennymi i piwnicą, w której znajdują się narzędzia winiarskie i bednarskie.

Z drugiej strony główną ulicę zamyka plac Voltaire i stara Brama Dolna. Na placu z fontanną znajduje się nowy ratusz (1809), zastąpił on rozebrany w 1789 roku stary ratusz, który usytuowany był w centrum miasta, przy głównej ulicy.

Oprócz wspomnianych już bram i wież, w Riquewihr znajdują się jeszcze inne wieże. Z pierwszego muru miejskiego zachowały się trzy narożne wieże: Diebesturm , Hellerturm i wieża anabaptystów.

Wychodząc z centrum starego miasta można na chwilę przysiąść w przyjemnym, niedużym parku z widokiem na zamek hrabiego Wirtenberga. W 1540 roku na polecenie Jerzego Wirtenberga został zburzony stary zamek, aby zrobić miejsce dla obecnego z charakterystycznymi dla XVI wiecznej sztuki reńskiej krenelażami. Krenelaż lub blanka to nic innego jak zwieńczenie muru tzw. zębami, pomiędzy którymi znajduje się wolna przestrzeń tzw. miedza. W 1861 roku zamek został zakupiony przez miasta i służył jako szkoła, muzeum itp.

Riquewihr jest otoczony przez sklasyfikowane winnice Grand Cru: Schoenenbourg i Sporen. Wokół miasteczka jest sporo winnic, a  tym samym sporo miejsc degustacyjnych. Ponadto tak jak w całej Alzacji (pisałam o tym we wpisie o Colmarze) warto wstąpić do miejsca zwanego Winstub czyli typowej dla Alzacji, a szczególnie Szlaku Winnego tawernie, gdzie można degustować wina i kosztować miejscowych specjałów i dań.

Tak jak Kayserberg szczyci się Tokajem, tak Riquewhir jest miejscem skąd pochodzi Crémant d’Alsace (czyt. Kremą).  Crémant to nazwa francuskich win musujących pochodzących z poza Szampanii, choć i luksemburskie tego typu wino nazywa się Crémant de Luxembourg.

W obu miejscowościach w samym centrum znajdziemy Informacje Turystyczne (łatwo znaleźć), warto wziąć mapkę miasta z zaznaczonymi obiektami, na które warto zwrócić uwagę.

Nie potrafię określić, które z miasteczek jest ładniejsze, oba są jakby wyskoczyły z bajki, oba są po prostu cudowne. Przede mną jeszcze jedno miasto Alzacji – Strasburg, chyba też mnie nie zawiedzie.

Podróż, kwiecień 2024.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *