Do Andaluzji wracamy z super wspomnieniami po czterech latach. Tym razem w kwietniu, rodzinnie, bo chcemy przeżyć w Hiszpanii Święta Wielkanocne i uczestniczyć w słynnych wielkanocnych procesjach.

DOM WAKACYJNY
Docieramy do Malagi tanimi liniami, na lotnisku wypożyczamy samochód w Marbesol i ruszamy do naszego wakacyjnego lokum w Las Lagunas de Mijas. Spory dom (na 16 osób) położony jest w spokojnej dzielnicy willowej.


Podgrzewany basen powoduje, że dzieci się nie nudzą. Jest początek kwietnia, ale 24 oC i słońce to w Andaluzji znaczy, że jest bardzo ciepło. 5 minut spacerem dzieli nas od morza, a tam oprócz kąpieli w trochę chłodnej wodzie znajdziemy naturalne skarby jak jeżowce, ukwiały końskie, ostrygi, nie mówiąc o popularnych muszelkach czy kamykach.

ZWIEDZANIE
Zwiedzanie nie było tak intensywne jak podczas listopadowego wyjazdu, ale codziennie gdzieś wyruszaliśmy, aby zobaczyć zwyczaje Wielkiego Tygodnia i poczuć klimat Pueblos Blankos (Białych Miasteczek).
Gmina Mijas dzieli się na trzy główne strefy
Mijas Pueblo: Tradycyjne, górskie miasteczko położone na wysokości 428 m n.p.m.
Las Lagunas: Nowoczesna, komercyjna i tętniąca życiem część lądowa.
Mijas Costa: Nadmorski pas z plażami, polami golfowymi i bogatą infrastrukturą turystyczną.

Las Lagunas i Mijas Costa to świetne miejsce do spokojnego wypoczynku lub kosztowania uroków sportu takiego jak golf, tenis czy padel. Jest to też świetna baza wypadowa do eksplorowania atrakcji regionu: Pueblos Blancos Ronda, Granada, Alhambra czy El Caminito del Rey.
MIJAS PUEBLO
Mijas Pueblo przyciąga licznych turystów i fanów andaluzyjskich białych wiosek. Po przybyciu do miasta, najlepiej zaparkować na publicznym piętrowym parkingu, cena niezależnie ile czasu stoimy to 1€.
Burro taxi czyli ośle taksówki
Tuż przy parkingu uwagę przyciągają ośle taksówki będące symbolem Mijas. W latach 60, wraz z boomem turystycznym na Costa del Sol, wielu turystów odwiedzających miasteczko zatrzymywało miejscowych rolników, aby móc sfotografować ich osły w zamian za mały napiwek. Mieszkańcy zainteresowanie turystów osłami przełożyli na możliwość zarobku i tak powstał nowy regionalny biznes nazywany Burro Taxi.
Obecnie (w świetle wykorzystywania zwierząt) ośle taksówki budzą mieszane uczucia. Przejażdżka na grzbiecie osła kosztuje 15 euro, zaprzężoną dorożką dla maksymalnie dwóch osób 20 euro.
Sanktuarium patronki miasta Matki Boskiej Skalnej (Santuarium Virgen de la Peña)
Spacer po Mijas Pueblo zaczynamy od mieszczącego się na wzgórzu (przy Avenida del Compas 7) sanktuarium patronki miasta Matki Boskiej Skalnej. Sanktuarium to niewielka kapliczka wydrążona w skale przez mnicha z zakonu karmelitów Co skłoniło mnicha do usytuowania w tym właśnie miejscu kapliczki? Otóż, w 1536 roku Juan i Asunción, dwoje młodych pastuszków, zajęci byli wypasem owiec, gdy ich oczom ukazała się gołębica, która zaprowadziła ich w okolice starej wieży w miasteczku. Tam przemieniła się w Matkę Bożą. Jak się później okazało, w miejscu tym od wielu lat znajdował się wizerunek Matki Bożej, Virgen de la Peña, który został ukryty w skale podczas najazdu Saracenów.

Wstęp do kaplicy jest bezpłatny.
Obok Santuario de la Virgen de la Peña znajduje się punkt widokowy Mirador del Compás, z którego rozpościera się widok na wybrzeże Costa del Sol.
Z sanktuarium ruszamy w stronę głównego placu miasteczka czyli Plaza Virgen de la Peña, przy którym zatrzymujemy się na dłuższą chwilę.
Ratusz
Budynek ratusza w Mijas, został zaprojektowany przez architekta Antonio Herrezuelowa w stylu andaluzyjskim, idealnie komponującym się z estetyką białej wioski. Budynek charakteryzuje się nieskazitelnie białą fasadą, wykończoną tradycyjnymi elementami dekoracyjnymi i typowym dachem z dachówki mauretańskiej. Wygląda naprawdę świetnie na tle błękitnego nieba.

Fabryka czekolady, Mayan Monkey Mijas Chocolate Factory
Nietypową atrakcją miasteczka jest najmniejsza wytwórnia czekolady na świecie, Mayan Monkey Mijas Chocolate Factory. Produkcja czekolady opiera się tylko na regionalnych i naturalnych produktach.
Prócz produkcji czekolady i lodów z naturalnych, lokalnych produktów, fabryka słynie również z warsztatów, podczas których można wyprodukować swoją własną czekoladę. Na miejscu poznamy historię fabryki, zobaczymy stare i współczesne narzędzia do jej produkcji, możemy wziąć także udział w warsztatach, podczas których stworzymy własne tabliczki czekolady. Jeśli macie szczęście to traficie na Polkę oprowadzającą też w naszym rodzimym języku.

Nazwa fabryki czekolady w Mijas nawiązuje do słów Mayan czyli Majów, którzy jako pierwsi zaczęli wytwarzać kakao około 3000 lat temu oraz Monkey (małp), które żywiły się owocami kakaowca, a proces ich obróbki przez zwierzęta zainspirował człowieka. Do Europy kakao zawitało wraz z hiszpańską kolonizacją, o czekoladzie możecie przeczytać (w krótkim opisie) TUTAJ.
Fabryka otwarta jest 7 dni w tygodniu od 10:30 do 21:00, warsztaty odbywają się od 10:30 do 17:00 z wcześniejszą rezerwacją. Koszt warsztatów to 9,90 euro.
Po wizycie w fabryce ruszamy w stronę Plaza de la Constitución chłonąc urok cudownych uliczek Pueblo Blanco. Zanim dojdziemy do placu wstępujemy do kościoła Św. Sebastiana.

Iglesia de San Sebastián
Ermita de San Sebastián to XVII- wieczna kaplica (kościół) przy jednej z najbardziej malowniczych uliczek w Mijas. Odbudowan w 1674 roku z jałmużny 12-reales na wcześniejszych ruinach, wyróżnia się stonowaną fasadą z wiekowym zegarem zainstalowanym w 1902 roku i dzwonnicą z dzwonem. Jednonawowe wnętrze z rzeźbionym drewnianym sufitem zachęca do medytacji w andaluzyjskiej atmosferze.

Droga przez Plac Konstytucji prowadzi do ogrodów, tarasów widokowych, a także do kościoła Niepokalanego Poczęcia i Plaza de Toros.

Plaza de Toros – arena walk byków w Mijas.
Plaza de Toros o dość nietypowym bo owalnym kształt, zbudowana została w 1900 roku na skale. Aktualnie walki odbywają się okazjonalnie, towarzyszą im pokazy flamenco i koni andaluzyjskich. Obiekt można zwiedzać (6€), znajdziemy tam sklepik i niewielkie muzeum z barwnymi strojami torreadorów.

Kościół Niepokalanego Poczęcia w Mijas Pueblo.
Zabytkowa świątynia została wzniesiona w latach 1540–1565 na ruinach dawnego mauretańskiego zamku i meczetu. Dach nawy głównej o drewnianej konstrukcji to typowy dla Andaluzji styl mudejar. Obiekt zachował oryginalną kwadratową wieżę, która przed wiekami służyła jako mauretańska twierdza.
Wnętrze składa się z trzech naw i jest zwieńczone dwiema kaplicami. Szczególną uwagę przyciąga zdobiony drewniany strop w stylu mudejar.

Za kościołem znajdują się ogrody i punkt widokowy Mirador y Jardines de la Muralla. Taras widokowy z ogrodem miejskim znajduje się na pozostałościach arabskiej fortecy.

Zanim opuścimy cudowne Mijas Pueblo, zatrzymujemy się na tarasie widokowym Mirador Jesus Jaime Mota znajdującym się tuż przy budynku urzędu miasta, na dachu parkingu. Na tarasie oprócz widoku na wschodnią część miasteczka oraz pasmo górskie Sierra de Mijas, znajdziemy kilka symboli białego miasteczka: kolorowy napis Mijas, pomnik osiołka oraz zegar słoneczny.

Podczas naszego pobytu parę atrakcji było zamkniętych, był to Wielki Piątek ok. 2 godzin przed rozpoczęciem procesji. Nastrój, klimat miasta, autentyczność mieszkańców stworzyły niezapomniane chwile, które na zawsze z nami pozostaną.

Spacer między białymi domami, udział w procesji polecam każdemu.

Podróż, kwiecień 2026.
