Guimaraes to pierwsza stolica Portugalii, to także miejsce powstania tego kraju, o czym świadczy napis “Tutaj narodziła się Portugalia”, umieszczony na fragmencie murów obronnych na placu Largo do Toural.

Zwiedzanie zaczynamy od średniowiecznego zamku Castelo de Guimaraes, z X wieku. Twierdza miała chronić klasztor oraz okolicznych mieszkańców przed atakami Wikingów oraz Maurów. Faktycznie, rozegrała się tu nie jedna zawzięta bitwa. W zamku urodził się Afonso Henriques, pierwszy król Portugalii, zwany Alfonsem I Zdobywcą. Jego pomnik stoi poniżej wzgórza, na którym wznosi się zamek, tuż obok pałacu Paço Dos Duques De Bragança.

Pałac zwraca uwagę ceglanymi nasadkami kominowymi. Wybudowany został w latach 1420-1422 dla Dom Afonso księcia de Braganca. Od XVI wieku opuszczony popadał w ruinę. W XIX wieku mieściły się w nim koszary. Dopiero rekonstrukcja w latach 30. XX wieku przywróciła XV-wieczny wygląd zewnętrzny. Ciekawostką jest fakt, że brak projektu pierwotnej budowli, spowodował, iż architekci z Porto prowadzili prace pod osobistym nadzorem premiera Salazara. Efekt był taki, że pałac wygląda tak jak nigdy wcześniej w historii.

Dopełnieniem tego miejsca jest mały, prosty architektonicznie kościół São Miguel z XIII wieku. Prawdopodobnie w tym kościele został ochrzczony Dom Afonso Henriques, czyli pierwszy król Portugalii.

Z zamku na piechotę ruszamy w stronę starego miasta, wpisanego na listę UNESCO. Jest to sama przyjemność, bo tak jak w poprzednich miastach Portugalii zwiedzanie klimatycznych uliczek i placyków po prostu uzależnia.

Zanim dotrzemy do serca starego miasta, zatrzymujemy się na chwilę przy kościele Nossa Senhora do Carmo z klasztorem dedykowanym św. Teresie.

Tam po raz pierwszy zwracamy uwagę na ołtarze procesyjne w ścianach budynku. Okiennice pierwszych jakie widzimy są zamknięte, ale po drodze udaje nam się spotkać ołtarz z uchylonymi skrzydłami. Bardzo praktyczna rzecz, nie trzeba nosić ciężkich ołtarzy podczas procesji.

Idąc ulicą Rua de Santa Maria jedną z najstarszych ulic Guimaraes, której nazwa pojawiła się w dokumentach już w XII wieku, zobaczymy Convento de Santa Clara z XVII wieku. Był to jeden z najbogatszych klasztorów Guimarães. Obecnie jest siedzibą lokalnych władz.

Historyczne śródmieście składa się z wielu połączonych ze sobą placów. Przykład regionalnej architektury miejskiej z XVII i XVIII oglądamy na placu Praça de São Tiago, który otaczają odrestaurowane kamieniczki z drewnianymi balkonami.


Dwa najbardziej popularne place z tradycyjnymi budynkami i obiektami religijnymi, a także z kawiarniami i restauracjami na świeżym powietrzu to Praças de Santiago i Praça da Oliveira.
Praça da Oliveira pełna jest restauracyjnych stolików z turystami podziwiającymi kościół Matki Boskiej Oliwnej (Igreja de Nossa Senhora da Oliviera) i gotycką kapliczkę stojącą tuż przed nim.
Kościół został wybudowany w XII wieku przez Afonso Henriquesa w podziękowaniu za zwycięstwo w bitwie pod Ourique w 1139. Kościół był odrestaurowany i rozbudowany przez kolejnych władców, jako dziękczynienie za kolejne zwycięstwa. Te przebudowy sprawiły, że tylko krużganki i kapitularz pozostały romańskie.


My rezygnujemy z posiłku przy najpopularniejszym placu miasta i zupełnie przez przypadek wybieramy Casa Amarela przy Largo de Donães. Plac został otwarty całkiem niedawno, bo w czerwcu 2016 r. Wraz z wyburzeniem istniejącego budynku, miasto w ramach rewitalizacji Historycznego Centrum zyskało nowy plac. Odzyskano miejsce, które w XIV wieku było miejscem spotkań władz kościelnych i innych postaci klas wyższych.



Po bardzo przyjemnym wypoczynku, przy portugalskim jedzeniu, został nam już tylko rzut oka na plac República do Brasil z pięknymi, kolorowymi klombami i kościołem Nossa Senhora da Consolação.

Warto wpisać Guimaraes w swój plan podróży. Miasto ma klimat, średniowieczną atmosferę i można tu się powłóczyć z dużą przyjemnością zarówno po Historycznym Centrum jak i poza nim.
Podróż, październik 2019.
