Podlasie

Serpelice, królewska wieś nad Bugiem

Serpelice malowniczo położona miejscowość nad Bugiem, wśród zalesionych wąwozów, z leczniczym mikroklimatem, z ciekawą historią, to idealne miejsce na wypoczynek. Sama miejscowość i jej okolice tworzą Park Krajobrazowy ”Podlaski Przełom Bugu”.

Serpelice były wsią królewską założoną przed 1551 r. Na jej rozwój jako lokalnego ośrodka turystycznego miała wpływ nieskażona przyroda, cisza i urok otoczenia.  Już przed II wojną światową było to popularne miejsce letniskowe, ale prawdziwy bum nastąpił w latach 70 ubiegłego wieku, kiedy to firmy państwowe pobudowały tu swoje ośrodki wypoczynkowe, a i indywidualnych domków letniskowych też nie brakowało. Większość z ośrodków została sprywatyzowana, a każdy z nich ma swoją specjalność. Można wybrać między szkoleniem survivalowym, jazdą konną, rehabilitację niepełnosprawnych, czy parkiem linowym. Większość ośrodków oferuje sprzęt wodny, rowery, korty, boiska do siatkówki i oczywiście leśne spacery, a jest gdzie spacerować. Przez Serpelice przebiega 6 tras rowerowych.

Nasz wyjazd to było spotkanie wspomnieniowe. Na początku lat dziewięćdziesiątych zaczęły się wspólne rodzinne wyjazdy, trzypokoleniowe. Zdarzało się, że spotykaliśmy się pod namiotami lub w domkach w osiem rodzin. Naszym miejscem wypadowym były Rybitwy nad jeziorem Roś. Z inicjatywą wyjazdu po latach wystąpiły dzieci, teraz już ze swoimi pociechami, a więc doszło kolejne pokolenie i to dzieci były też pomysłodawcą miejsca i terminu spotkania.

To był naprawdę wyjątkowy wyjazd i tak jak przed laty musiały być wieczory wypełnione śpiewem. Choć były stare śpiewniki z tekstami, rysunkami i zdjęciami robione własnym sumptem, to teraz z pomocą przychodziła technika, a więc teksty piosenek czytane na smartfonach. Wieczorne grillowanie, śpiewanie, rozmawianie cieszyło nas tak samo jak przed laty. Tak jak przed laty nie mogło zabraknąć też meczu siatkówki. Boisko do piłki plażowej i te kilkanaście lat więcej oj dały się we znaki, ale zapał do gry nic się nie zmienił, do kibicowania też go nie zabrakło.

Nasz ośrodek „Perła Serpelic” ciągle się udoskonala, wyremontowano hotel i częściowo domki drewniane. Dzieci i dorośli mogą spędzić czas w parku linowym, na korcie, grając w siatkówkę, skorzystać z dobrodziejstwa ścieżki zdrowia, czy po prostu poleniuchować.

Większość ośrodków ma bary i restauracje, z których mogą korzystać nie tylko goście, ale też osoby z zewnątrz. W centrum wsi znajdziemy restaurację i sklep.

Leniuchowanie warto przerywać na penetrację Serpelic i okolic. Serpelice, jak większość wsi i miasteczek na Podlasiu ma swój wyjątkowy urok i spokój. Na niewielkiej wydmie wśród drzew stoi kościół drewniany z 1947 roku i klasztor Kapucynów Mniejszych wybudowany w latach 1955-56 z drewnianymi kapliczkami wokół.

Do kompleksu przylega ogród, wyjątkowe miejsce, w którym nie ma nadmiaru ludzkiej ingerencji.

Po drugiej stronie szosy znajduje się ścieżka ze stacjami Drogi Krzyżowej zwanej Kalwarią Podlaską, powstałą w 1981 roku. Intencją budowniczych było odwzorowanie Drogi Krzyżowej z Jerozolimy. Na ile było to możliwe w warunkach Serpelic zachowano odległości i usytuowanie terenowe poszczególnych stacji, które mają postać drewnianych płaskorzeźb umieszczonych na poniesieniach. Ścieżka prowadzi przez najwyższe wzniesienie w serpelickich lasach. Na ostatnim odcinku drogi krzyżowej zwracają uwagę pielgrzymkowe krzyże, pozostawione wśród sosen. Daje to przedsmak tego co zobaczymy na Świętej Górze Grabarka.

Obecnie kościół w Serpelicach razem z kalwarią stanowi Sanktuarium Męki Pańskiej, zwane Kalwarią Podlaską. Pielgrzymi mogą zatrzymać się w ośrodku rekolekcyjnym usytuowanym przy kościele.

Nie tylko drewniany kościół, ale też kilka drewnianych chat i zagród z początku XX w. nadają Serpelicom wyjątkowego uroku.

Zanim dotarliśmy do Serpelic, drogowskaz zaproponował nam wizytę w Dworze Zabuże. Nie odmówiliśmy sobie obiadu i kawy w tym bardzo przyjemnym miejscu, położonym na wysokiej skarpie Bugu. Dla chętnych na komfortowy wypoczynek w spokojnym otoczeniu miejsce jest idealne. Obiekt ma sporo do zaoferowania, szczegóły na jego stronie.

Z Serpelic warto wybrać się do stadniny w Janowie Podlaskim i prawosławnego sanktuarium na górze Grabarce, położonych w odległości ok. 15 km.

Podróż, sierpień 2018.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *