Podlasie

Janów Podlaski i Pride of Poland

Moja pierwsza wizyta w Janowie Podlaskim, a w zasadzie w oddalonym od niego o 2 km folwarku Wygoda, miała miejsce ponad 15 lat temu, na aukcji konia arabskiego, czyli znanej wszystkim miłośnikom tych zwierząt Pride of Poland.

Dwa lata temu ponownie zawitałam do stadniny i żebym nie wiedziała o zawirowaniach wokół niej, to po zwiedzeniu tego miejsca z przewodnikiem i wysłuchaniu jej niezwykłej historii, powiedziałabym, że to miejsce to w stu procentach Duma Polski.

Najstarsza państwowa stadnina w Polsce powstała w 1817 r. na podstawie dekretu cara Aleksandra I, a jej dyrektorem został Aleksander Potocki, ówczesny koniuszy wielki konny. Pierwszy arab czystej krwi Alabandżarek, trafił do stadniny w 1822 roku. Piękne stajnie, które możemy podziwiać i dzisiaj, wybudowano w 1825 r. Rozwój hodowli przerwała I wojna światowa, kiedy to wszystkie konie ze stajni w Wygodzie ewakuowano w głąb Rosji, skąd już nie wróciły. Odbudowę hodowli rozpoczęto w 1919 roku, był to świetny okres dla stadniny, to wtedy wyhodowano Ofira, najlepszego ogiera czystej krwi w Polsce, który dał słynne potomstwo. II wojna światowa, to niestety znowu czas strat w hodowli. W 1944 konie wraz z personelem polskim zostały wywiezione do Saksonii. Część zginęła w Dreźnie podczas nalotów. Na szczęście, w 1946 r. wiele janowskich koni, znalazło się z powrotem w Wygodzie, dzięki staraniom powstałego w Niemczech, Zarządu Stadnin Polskich.

To co było budowane przez tyle lat, zachwyca do dziś. Janowska stadnina to oprócz wspaniałych koni (wszyscy mamy nadzieję, że ciągle tak będzie), to także zespół XIX wiecznych stajni. Uwagę przyciągają dwie najstarsze: Czołowa i Zegarowa z wieżą zdobioną zegarem wyprodukowanym w Hanowerze.  Stajnie zaprojektował znany architekt Henryk Marconi.

Nowością dla mnie podczas tego drugiego pobytu był powstały w 2006 roku nowoczesny kompleks w postaci krytej ujeżdżalni, w której co roku odbywa się najsłynniejsza i najbardziej prestiżowa aukcja koni arabskich Pride of Poland.

Kilkanaście lat temu goście przybyli na aukcję siedzieli pod namiotem, widzowie na trybunach, a konie prezentowane były na świeżym powietrzu.

Możnych tego świata gościła stadnina nie jeden raz, co świadczy o jakości hodowanych tu koni arabskich i angloarabskich. W Wygodzie w 1969 urodził się słynny arab Artemor, na którym Jan Kowalczyk zdobył złoty medal olimpijski w indywidualnym konkursie skoków w Moskwie w 1980.

Aukcję koni poprzedza Polski Narodowy Pokaz Koni Arabskich Czystej Krwi, a po nim do licytacji przystępują: szejkowie, amerykańscy i europejscy biznesmeni, Shirley Watts, żona perkusisty The Rolling Stones (dopóki nie obraziła się na stadninę parę lat temu) i inni hodowcy koni z całego świata. Wylicytowane ceny mogły przyprawić o zawrót głowy, szkoda, że już od paru lat nie możemy chwalić się tak udanymi aukcjami.

Najwyższą cenę w historii uzyskała klacz Pepita, za którą kupiec ze Szwajcarii zapłacił 1.400.00 euro. W 1982 roku ogiera Bandos za 806.000 USD kupił amerykański potentat medialny David Murdock. To tylko parę przykładów, jest jeszcze trochę innych koni sprzedanych za ponad milion euro lub dolarów.

Stadnina uczciła swoich najsłynniejszych konnych wychowanków tworząc koński cmentarz. Na głazach umieszczone są tabliczki przypominające ich zasługi.

Stadnina w Janowie Podlaskim jest wyjątkowa, położona wśród nadbużańskich łąk, z zabudowaniami wtopionymi w dobrze utrzymane założenie parkowo – krajobrazowe z XVIII – XIX w. i jest najpiękniejszą w Polsce. Jeśli ktoś planuje tu pobyt na więcej niż jeden dzień, może skorzystać z hotelu położonego na terenie stadniny, choć w samym Janowie też nie brakuje miejsc noclegowych.

My wracamy do Perły Serpelic, położonej w odległości 15 km od Janowa Podlaskiego. O tym wyjątkowo malowniczym miasteczku w następnym wpisie.

Podróż, sierpień 2018.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *