Tbilisi pokazane nam przez Dominika
Docieramy do Tbilisi w godzinach popołudniowych, niestety dopada nas korek. Koledzy są zachwyceni, jazda jak za czasów PRL. Gruzini jeżdżą instynktownie, wykonują zdecydowane ruchy. Jak chce się zmienić pas, to trzeba to robić tak jak pisałam, zdecydowanie. Wrzucenie kierunkowskazu i czekanie aż ktoś wpuści (chociaż…
