Podlasie

Białowieża – spotkanie z żubrami, Puszczą Białowieską i architekturą sprzed wieków

Białowieża to miejsce przy granicy polsko-białoruskiej, o którym od czasu do czasu jest bardzo głośno, za sprawą zwolenników i przeciwników wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej.

Jest to też miejsce niezwykłe przyrodniczo, do którego przybywali  władcy, aby wyruszyć na polowanie, a po udanych łowach ucztować w dworkach myśliwskich.

Skąd nazwa wioski? Pierwszy dwór, a w zasadzie zameczek myśliwski wielkich książąt litewskich znajdował się w pobliżu najważniejszego traktu łączącego Litwę z Koroną. Dwór od widocznych z daleka bielejących wież nazywany był Białowieżą, od czego cała puszcza wzięła też swoją nazwę.

Co zostało z dawnych czasów i jak zmieniła się Białowieża i okolice warto przekonać się samemu, bo miejsce jest niezwykłe, a do tego spokojne i niespieszne. Parę wskazówek w poniższym wpisie.

ZAKWATEROWANIE

Baza noclegowa w Białowieży jest całkiem spora i na każdą kieszeń. Ponieważ nasz wyjazd jest rodzinny i z dziećmi, wynajmujemy cały domek w pobliżu cerkwi (ul. Stoczek). Miejsce jest świetne, aby na piechotę dojść do atrakcyjnych miejsc wioski, a dzieci mają ogródek i mogą swobodnie szaleć. Do oddalonych lokalizacji jak spacer po puszczy, drezyny, cerkwie, żubry… dojeżdżamy samochodem, ale można nie ruszać auta i dotrzeć tam rowerem.

W Białowieży nie brakuje restauracji z kuchnią podlaską i nie tylko, jest w czym wybierać i gdzie się stołować.

ZWIEDZANIE

Spacer po Puszczy Białowieskiej

Rezerwat Ścisły to najcenniejsza część Białowieskiego Parku Narodowego, który porasta las pierwotny, niepokojony przez człowieka. Gdy upada stare drzewo, leży sobie przez lata, próchnieje i łączy się z podłożem. Wizyta tu jest obowiązkowa, bo to ostatni w Europie nizinny las pierwotny, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Spacer po rezerwacje jest niepowtarzalnym przeżyciem. Niezwykłe dęby, a jest tu ich trochę (tych ogromnych i tych malutkich), odgłosy puszczy, śpiew ptaków, warto to zobaczyć i posłuchać.

Do lasu pierwotnego możemy wejść tylko z przewodnikiem i warto z tego skorzystać. Zwróci nam uwagę na coś obok czego byśmy przeszli obojętnie, opowie o adaptacjach następujących w puszczy, a związanych ze zmiana klimatu, pokaże miejsca naprawdę fascynujące. Przyroda jest niesamowita, a słuchając przewodnika okazuje się jak niewiele o niej wiemy.

Przewodnika możemy zamówić TUTAJ lub TUTAJ.

Wieże widokowe

Przy drodze prowadzącej z Białowieży do wsi Pogorzelce, góruje nad okolicą drewniana Wieża widokowa Pogorzelce. Jest to miejsce obserwacji między innymi orlika krzykliwego. Widok z góry jest bardzo przyjemny, zwróćcie uwagę na pas wykoszonej trawy wzdłuż rzeki Narewka. Obszar ten jest obecnie miejscem żerowania pary orlika krzykliwego, który najlepsze możliwości zdobywania pokarmu, zwłaszcza w okresie karmienia młodych (szczególnie w czerwcu) znajduje na otwartych przestrzeniach pokrytych niską roślinnością.

W pobliżu zaczyna się popularna ścieżka edukacyjna Żebra Żubra o długości około 2,7 km.

Oczywiście to nie ja byłam tak dociekliwa widząc wykoszoną trawę, to informacja od naszego przewodnika, którą przy okazji przekazałam spotkanym turystom na wieży obserwacyjnej w centrum Białowieży. Prowadzi do niej uliczka na wprost Urzędu Gminy. Tuż koło wieży znajdują się bulwary nad Narewką.

Rezerwat Pokazowy Żubrów

Jak Białowieża to muszą być żubry. Przewodnik nawet nam mówił gdzie mamy ich wypatrywać, ale najlepsze godziny to ranne i kiedy idą jeść więc nie udała nam się zobaczyć ich w naturze.

Dzieci by nam nie darowały pobytu w Białowieży bez wizyty u żubrów, została nam więc wyprawa do Rezerwatu Pokazowego.

Najpierw udajemy się do nowoczesnego budynku gdzie kupujemy bilety i stąd wyruszamy szukać żubrów. Okazuje się, że w tym niewielkim rezerwacie zwierzyna żyje w warunkach półnaturalnych. Większość wybiegów jest na tyle duża, że zwierzęta możemy podziwiać jedynie z daleka. Niektóre z nich mogą spać lub obserwować nas i będą dla nas niewidoczne. Na pewno zobaczymy te, dla których tu dotarliśmy.

Jako pierwsze widzimy koniki polskie, potem rysie, wilki czy jelenie. Zanim doszliśmy do żubrów zobaczyliśmy żubronie (hybryda żubra i krowy) rozmiarem przewyższały żubry, które zobaczyliśmy za chwilę. Nie spodziewałam się, że taki stwór istnieje.

Wizytę kończymy w budynku, gdzie nie tylko dla najmłodszych zwiedzających przygotowano kilka multimedialnych atrakcji o charakterze edukacyjnym i szkielet żubra. Warto tu wstąpić i poznać parę ciekawostek o zwierzętach i środowisku oraz zobaczyć różnice między żubrem i bizonem, w końcu bizon i żubr to dwa różne gatunki z tego samego rodzaju, które różnią się pochodzeniem, budową, a także zachowaniem.

Przed wejściem do kompleksu znajduje się duży parking. Bilet wstępu do rezerwatu kosztuje 25 zł, ulgowy 15 zł.

Dąb Dunin

Ponad 400-letni Dąb Dunin,  został Europejskim Drzewem Roku 2022. Jest on jednym z najbardziej znanych puszczańskich olbrzymów i nazywany jest Strażnikiem Puszczy. Rośnie w Przybudkach w gminie Narew.

Imię Dunin otrzymał na cześć białoruskiego poety i dramaturga Wincentego Dunina Marcinkiewicza. Białoruskie korzenie ma znaczna część okolicznej ludności, dlatego kultura wschodu pięknie wybrzmiewa się w imieniu dębu.

Już po otrzymaniu zaszczytnego tytułu w drzewo uderzył piorun. Mieszkańcy miejscowości i miłośnicy przyrody próbują je ratować.

Oprócz niezwykłej przyrody i niespotykanych zwierząt, w końcu żubr to największy ssak lądowy Europy, a w Polsce żyje ich najwięcej na świecie, Białowieża ma do zaoferowania o wiele więcej.

Cerkiew św. Mikołaja z porcelanowym ikonostasem

Białowieska cerkiew to miejsce, które trzeba zobaczyć, bo jest to prawdziwa perełka, a jej ceramiczny ołtarz jest unikatem na skalę światową. Źródła mówią, że w cerkwi znajduje się jeden z dwóch takich porcelanowych ikonostasów na świecie. Drugi znajduje się w Nowotomnikowie w Rosji. Co prawda spotkałam się już z ceramicznym ołtarzem cerkwi w Mariańskich Łaźniach, ale był wykonany z majoliki, a nie z porcelany. Niestety, nie dane było mi go zobaczyć (cerkiew była zamknięta).

Białowieski ikonostas jest bogato zdobiony, dominującym kolorem jest zieleń, a motywem – roślinność. Znajdują się tam cztery ikony większe, przedstawiające m.in. Jezusa i św. Serafima, oraz kilka mniejszych.

Cerkiew drewniana w Białowieży istniała już w końcu XVIII w. Od 1853 r. jako cerkiew prawosławna pw. św. Mikołaja Cudotwórcy. Gdy Puszcza Białowieska w 1888 r. stała się prywatną własnością panującego cara, w 1889 r. rozpoczął on wznoszenie w Białowieży swojej rezydencji myśliwskiej. Wówczas rozpoczęto budowę obecnej cerkwi, zaprojektowanej przez wileńskiego architekta Pimienowa. W 1894 r. budowę wizytował car Aleksander III. Wyświęcenia obiektu dokonano w 1895 roku. Do wnętrza sprowadzono z Petersburga (wspomniany już) piękny ceramiczny ikonostas z chińskiej porcelany. Ostatecznie cerkiew wykończono w 1897 r. tuż przed wizytą cara Mikołaja II. Monarcha ten podczas częstych pobytów w Białowieży lubił przebywać w cerkwi, słuchając w niej chórów parafialnych.

Cerkiew jest otwarta dla zwiedzających w określonych godzinach. Dni oraz godziny otwarcia wywieszone są na drzwiach.

Po obiekcie oprowadza ksiądz, po krótkim wykładzie możemy zadawać pytania. Dowiedziałam się, że w kościołach prawosławnych nie chodzi się z tacą.

Wizyta jest bezpłatna, pobierana jest ofiara (przekazywana na remont cerkwi) za możliwość robienia zdjęć.

Dom Jegierski

Obok wejścia do Białowieskiego Parku Narodowego (w pobliżu cerkwi) uwagę przyciąga duży piątrowy budynek z czerwonej cegły. To Dom Jegierski z 1904 roku przeznaczony pierwotnie dla osób obsługujących polowania w Puszczy (tj. jegrów (strzelców) – stąd też jego nazwa). W północnej części obiektu wydzielono pomieszczenie na urząd pocztowo-telegraficzny, który przetrwał tutaj do obecnych czasów. W okresie międzywojennym znajdowały się tu też pomieszczenia starostwa i sądu grodzkiego, a przed wybuchem II wojny światowej komenda policji państwowej. W czasie wojny wprowadzili się do budynku Niemcy urządzając w nim areszt gestapo.

Obecnie siedzibę w nim ma Poczta Polska, Bank Spółdzielczy, Dom Dziecka im. Haliny Kopalińskiej (długoletniej wychowawczyni). Są tutaj także pokoje gościnne Nadleśnictwa Białowieża.

Dworek Gubernatora

Najstarszym zachowanym budynkiem (1845) w Białowieży jest drewniany dworek w stylu rosyjsko-szwajcarskim. Stoi on w pobliżu miejsca gdzie (XVI wiek) stały dworki myśliwskie polskich królów, w parku w stylu angielskim.

W dworku urzędował gubernator grodzieński, stąd jego nazwa. Po wybudowaniu pałacu cesarskiego w budynku mieściło się krótko muzeum polowań (wiadomo carskich), po II wojnie restauracja, a w drugiej połowie lat 80. przedszkole. Obecnie w dworku mieści się siedziba Ośrodka Edukacji Przyrodniczej Białowieskiego Parku Narodowego.

Budynek wygląda pięknie.

Brama Pałacowa

W pobliżu Dworku Gubernatora znajduje się Brama Pałacowa, jedyna rzecz, która przetrwała z pałacu myśliwskiego. W budynku z czerwonej cegły mieściła się wartownia. Tuż obok bramy stoi budynek dawnych Stajni Kozackich z 1894 roku.

Budynek Stajni Kozackich

Murowano-drewniana stajnia roku obliczona była na 40 koni, które przywożono do Białowieży specjalnym pociągiem, tuż przed przyjazdem na polowanie cara z rodziną i gośćmi lub wielkich książąt rosyjskich. Karmę dla koni przechowywano w pomieszczeniach na poddaszu. W skrzydle zachodnim mieściła się powozownia. W budynku było kilka pokoi dla obsługi. Zatrzymywał się tutaj także kurier carski.

W okresie międzywojennym (1931 r.) budynek przystosowano na potrzeby schroniska turystycznego. We wrześniu 1939 roku w południowej części schroniska urządzono salę opatrunkową, podlegającą białowieskiemu szpitalowi wojennemu. Po wojnie w budynku siedzibę znalazł Ośrodek Szkolenia Robotników Leśnych, a od 1957 schronisko PTTK, potem Dom Turysty PTTK, który zakończył swą działalność z końcem października 2007 roku.

Muzeum Przyrodniczo-Leśne Białowieskiego Parku Narodowego

W pobliżu Pałacu Gubernatora znajduje się też nowoczesny budynek dyrekcji BPN z interaktywnym muzeum przyrodniczo-leśnym.

Niestety nie odwiedziłam go, ale mogę powiedzieć, że sporo w nim o żubrze i tym co żyje w lesie, a także o dawnych mieszkańcach i ich współżyciu ze środowiskiem.

Na górze muzeum znajduje się taras widokowy, a na wprost budynku zwróćcie uwagę na piękne okazy dębów, będących pozostałością ogrodu saskiego założonego w XVII wieku. Dęby, dziś ponad 250-letnie posadzono na dziedzińcu XVIII wiecznej oficyny myśliwskiej Augusta III.

Stacja Białowieża Pałac

Stacja Białowieża Pałac to miejsce, które zachwyca z daleka czyli przez ogrodzenie.

Oryginalny dworzec powstał w 1897 roku (w ciągu 4 miesięcy) i był przeznaczony wyłącznie na użytek cara oraz zaproszonych na łowy gości, stąd jego nietuzinkowy wygląd. W okresie międzywojennym dworzec wykorzystywany był przez prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego, który zapraszał tu gości na polowania.

W latach 2014–2015 przeprowadzono budowę nowego drewnianego pawilonu nawiązującego formą do dworca kolejowego z końca XIX wieku. Ze względu na ograniczenia terenowe zrekonstruowany obiekt nie jest wierną kopią dawnego.

W pobliżu powstały edukacyjny Park Wiedzy i Zabawy ze ścieżką dydaktyczną oraz ogród angielski (100 gatunków roślin) z Aleją Gwiazd Puszczy Białowieskiej (tropy zwierząt, pióro puszczyka, korytarze wygryzane przez korniki oraz naturalnej wielkości odlewy zwierząt takich jak ryjówka, wilk i ryś).

Niestety wszystko jest zamknięte, herbaciarnia nie działa, a do innych atrakcji też nie ma dostępu. Nie dociekałam dlaczego, ale sądzę, że to wpływ pandemii i sytuacji na polsko-białoruskiej granicy.

Stacja Białowieża Towarowa

Budynek dworca powstał około 1903 roku na potrzeby obsługi rezydencji carskiej w Białowieży.  Uwagę zwracają bogato zdobione ornamentem ażurowym szczyty ryzalitów, okapy nadokienne oraz inne elementy ciesielskie.

W latach 90. XX wieku linię kolejową, przy której obiekt funkcjonował zamknięto i od tej pory postępowała stale jego degradacja. W 2003 roku zabytkowe obiekty zostały przekazane prywatnym właścicielom. W budynku dworca urządzono Carską Restaurację, jej wnętrze żywo nawiązuje do czasów Mikołaja II poprzez m.in. meble z przełomu XIX i XX wieku, portret władcy i inne detale z epoki. Wieżę ciśnień zaadaptowano na miejsca noclegowe. Obok dworca stoją wyglądające jak nowe składy pociągów.

Dworzec i jego malownicza architektura sprawiły, że gościły tu ekipy filmowe m.in. Niemców, Anglików, Japończyków.

Białowieskie Drezyny

Tuż obok dworca Białowieża Towarowa znajdują się drezyny rowerowe. To prawdziwa frajda dla dorosłych, ale szczególnie dla dzieci. Mamy do wyboru dwie trasy. Trasa łatwa do stacji Białowieża Pałac (najkrótsza – 4 km w dwie strony i trasa zaawansowana do Grudek (7 km w dwie strony, czas trwania około godziny). Polecam zdecydowanie dłuższą, pedałowanie drezyną nie jest wymagające, a dzieci bardzo się w to angażują, można pedałującego zmieniać w trakcie trasy.

Rezerwacji dokonamy TUTAJ, krótsza trasa to koszt 100 zł, dłuższa 140 zł. Na drezynę wchodzą 4 osoby + ewentualnie dziecko.

Labirynt Białowieża

Labirynt reklamuje się w centrum miejscowości dużymi banerami, a że położony jest w pobliżu drezyn rowerowych zdecydowaliśmy się tam zawitać.

Wstęp jest gratis, ale w zamian trzeba dokonać zakupu lokalnego miodu, produktu z nim związanego lub sadzonki roślinnej. Najtańsza rzecz kosztuje 35 zł. Może to się wydawać sporo (tłoku nie było), ale inne labirynty pobierają za wejście podobne kwoty.

Bukowy labirynt jest świetnie zaprojektowany, z doskonałym odwzorowaniem mitologii słowiańskiej. Dla dzieci dodatkową atrakcją jest odczytywanie imion bóstw w runach (na wejściu otrzymujemy kartkę z alfabetem). Cały teren jest zadbany i bardzo klimatyczny, a przejście go w całości nie koniecznie musi być proste, może dostarczyć trochę emocji.

 Miejsce Mocy

Jadąc trasą Hajnówka- Białowieża, dojeżdżając już do Białowieży trzeba wypatrywać drewnianego znaku kierującego (w prawo) do miejsca mocy, który  jest mało widoczny. Po skręcie należy podjechać samochodem do położonego głębiej w lesie parkingu, potem podążać za strzałkami.

Uroczysko Miejsce Mocy to teren bez niesamowitych widoków, ale z ciekawą legendą. Spacer do niego to sama przyjemność, a jego zakończenie to zagadka. Na miejscu czeka na nas kilka dużych kamieni oraz drewniana wieża.

Znajdująca się tu tablica, informuje: „Przypuszcza się że było to miejsce kultu dawnych Słowian. Stara legenda głosi, że istniało w Puszczy miejsce, w którym gromadzili się wtajemniczeni, by wykorzystując swoją moc i kamieni powstrzymywać wrogów i złe moce. Być może te pradawne rytuały odbywały się w tym miejscu. Jest to prawdopodobne- położone w pobliżu uroczysko nosiło niegdyś nazwę Czartowe Błota. Odwiedzający to miejsce radiesteci potwierdzili podwyższone promieniowanie elektromagnetyczne”.

Ja niestety nic nie poczułam, ale słyszałam, że to tylko dla tych co potrafią prawdziwie medytować.

W pobliżu Białowieży odwiedziliśmy jeszcze dwa miejsca Krynoczkę i w drodze do dębu Dunin cerkwię w Łosince.

 Krynoczka  – cerkiew i miejsce kultu od ponad 100 lat

Cerkiew p.w. śś Braci Machabeuszów położona jest w uroczysku Miednoje w pobliżu obszaru wojskowego magazynu materiałów wybuchowych “Nieznany Bór”.

Teren przy cerkwi otoczony jest ogrodzeniem z siatki, jednak furtka była otwarta i można było wejść na teren obiektu.

Cerkiew pochodzi z roku 1846 chociaż miejsce to ma starszą historię. W pobliżu znajduje się współcześnie wybudowana kapliczka przy studni ze świętą wodą, mającą moc uzdrawiającą, gdy przemywa się nią chore miejsca.

Cerkiew w Łosince

Cerkiew jest przykładem tzw. stylu rusko-bizantyjskiego o wyraźnych wpływach drewnianego budownictwa rosyjskiego. Prawosławne cerkwie tego typu budowane były powszechnie na terenach imperium rosyjskiego na przełomie XIX i XX wieku. Cerkiew w Łosince charakteryzuje się rozbudowaną ornamentyką elewacji i wnętrza oraz typową dla prawosławnych cerkwi trójdzielną bryłą wzbogaconą o pozorną kopułę.

W takiej kolorystyce nie widziałam jeszcze cerkwi. Generalnie to elewacje są malowane na kolor niebieski, a tu widziałam parę cerkwi z niebieskim dachem.

Pierwsza cerkiew w Łosince powstała na krótko przed 1784 rokiem. Parafię unicką w Łosince ufundowała Izabela Branicka w 1778 roku. W latach 1882-1886 na miejscu starej świątyni, którą przeniesiono na cmentarz, zbudowano nową cerkiew. W czasie ewakuacji ludności cywilnej w 1915 r. w głąb Rosji została wywieziona część wyposażenia cerkwi, m.in. dzwony, które powróciły do parafii w 1923 roku.

Niestety obie cerkwie były zamknięte i można je było oglądać tylko z zewnątrz.

W Białowieży spędziliśmy trzy dni i trochę. To świetne miejsce nie tylko na krótki wypad. Okolica oferuje wiele ścieżek edukacyjnych, tras rowerowych, wiejską architekturę i sporo ciekawych miejsc. Można spędzać czas aktywnie i można leniuchować. To zdecydowanie „miejsce mocy”.

Podróż, sierpień 2025.

    2 Responses

  1. Piękne fotografie i bardzo ciekawa, zachęcająca do odbycia wycieczki, relacja

    1. Podlasie jest wyjątkowe, lubie wracać w te strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *