Gruzja

Gruzińska Droga Wojenna

Gruzińska Droga Wojenna to malownicza, 208 km trasa biegnąca w poprzek Wielkiego Kaukazu, wiodąca z Tbilisi do rosyjskiego Władykaukazu. Jedyna naturalna droga przebiegająca przez pasmo Kaukazu. Na początku XIX w., kiedy Rosja zaanektowała Gruzję, gruntownie wyremontowała drogę, przystosowując ją do celów militarnych tzn. szybkiego przerzucania wojsk przez Kaukaz. Pisząc o tym od razu myślę o trasie transforgarskiej, biegnącej przez Karpaty, a zbudowanej w latach 1970–1974 za czasów Nicolae Ceaușescu, w celu szybkiego przerzucenia wojsk przez Karpaty. Stało się to po inwazji ZSRR na Czechosłowację.

Ale wracając do tematu, Gruzińska Droga Wojenna to przede wszystkim wspaniałe widoki, ale też zabytki gruzińskiej cywilizacji i jedyne czynne przejście graniczne z Rosją. Trasa od strony Tbilisi stopniowo wspina się w górę, przebiegając coraz bardziej malowniczą okolicą. Kulminacyjnym punktem jest Przełęcz Krzyżowa na wysokości 2379 m n.p.m.

Naszym pierwszym przystankiem jest twierdza Ananuri położona bezpośrednio przy drodze, granicząca ze sztucznym zbiornikiem wodnym Żinwali. Warto zatrzymać się przy ruinach XII wiecznej twierdzy, są bardzo fotogeniczne, tak jak i samo jezioro. Najładniejszy widok na zbiornik roztacza się z mostu, tuż przy dużym parkingu z rzędem stoisk z pamiątkami.

0425-droga-z-tbilisi-do-kazbegi 0431-droga-z-tbilisi-do-kazbegi

Ruszamy z zatłoczonej turystami twierdzy i przed nami pojawiają się niezwykłe widoki. Jest czerwiec, Kaukaz kwitnie, stoki są zielono żółte, po prostu jest bajkowo. Docieramy do  Gudauri, które ambicją władz radzieckich w latach 80, XX wieku przekształcone zostało w kurort narciarski. Dla mnie nazwa kurort, trochę na wyrost.  Jest czerwiec więc jest pusto, planowaliśmy zatrzymać się na krótki posiłek, ale to co jest czynne nie zachęca do zatrzymania się, samo centrum sportów zimowych też nie rzuca na kolana.

0464-droga-z-tbilisi-do-kazbegi

Niedaleko za Gudauri stoi monumentalny pomnik przyjaźni rosyjsko-gruzińskiej, usadowiony na dużej platformie widokowej, fresk długości 70m powstał w 1983r. Upamiętnia dwusetną rocznicę zawarcia traktatu gieorgijewskiego, czyli ustanowienia protektoratu rosyjskiego nad wschodnia Gruzją w zamian za ochronę przed najeźdźcami z południa. Z platformy rozpościerają się naprawdę nieziemskie widoki. Najwyższy punkt Gruzińskiej Drogi Wojennej, znajduje się kilka kilometrów dalej, jest to wspomniana Przełęcz Dżwari (Krzyżowa) 2379m n.p.m. leży ona w głównym paśmie wododziałowym.

Po drodze zatrzymujemy się w miejscu, gdzie woda płynie po porowatej skale. Wypływająca z gorących źródeł woda jest zażelaziona i dlatego wapienne osady mają barwę pomarańczową. Miejscami równolegle do drogi ciągną się długie betonowe tunele. Nie korzystaliśmy z nich. Podobnie jak wszystkie inne samochody jechaliśmy obok tuneli. Podobno zimą stanowią one ochronę przed lawinami i są użytkowane.

Nie docieramy do Stepacmindy, najczęściej odwiedzanej miejscowości na Gruzińskiej Drodze Wojennej, kalkulujemy, że to jest poza naszym czasowym zasięgiem.  Zatrzymujemy się w miejscowości z uroczym kościółkiem. Zwiedzamy go w środku, a potem zasiadamy na kamiennych ławkach przy kamiennym stole i raczymy się tym co zazwyczaj:  chleb, ser, pomidory, ogórki, owoce, czyli nasz stały repertuar zakupowy. Sery podpuszczkowe mają rewelacyjne, tak jak i chleb w postaci dużych placków. Warzywa nie są uprawiane przemysłowo więc ich smak i zapach idealnie uzupełniają jedzenie.

0472-droga-z-tbilisi-do-kazbegi 0477-droga-z-tbilisi-do-kazbegi

Podróż, czerwiec 2014.

    One Response

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *