Dla Kubańczyków Zatoka Świń, a zwłaszcza plaża Giron, to miejscu kultu. 16 kwietnia 1961 roku grupa 1400 kubańskich emigrantów, przeszkolonych, wspieranych i eskortowanych przez USA, próbowała obalić reżim Castro. Wylądowali w kilku miejscach zatoki, gdzie spotkali się z kubańskimi żołnierzami dowodzonymi osobiście przez Castro. Po 72 godzinach komuniści odnieśli zwycięstwo.
Samo miejsce nie jest specjalnie ciekawe. Darowaliśmy sobie wizytę w muzeum z wrakami czołgów, sprzętem artyleryjskim i zestrzelonym amerykańskim samolotem (zerknęliśmy na te okazy „zza płota”). Pospacerowaliśmy po plaży (całkiem przyjemnej) i skusiliśmy się na niej na świeży sok kokosowy, z orzecha kokosowego zerwanego i oprawionego na naszych oczach.

Podróż, listopad 2013.
