Podróżowanie w 2017 roku zaczęłam od wyjazdu narciarskiego do Serfaus w Austrii. Jeśli ten wyjazd ma być zapowiedzią podróżowania w 2017 roku, to wróży to jak najlepiej. Rejon Serfaus-Fiss-Ladis jest wyjątkowy. Teren ośrodka obejmuje obszar o wysokości od 1200 do 2820 m, po którym porusza się 68 wyciągów, a narciarze korzystają z 214 km doskonale przygotowanych tras, o różnych poziomach trudności, na gwarantowanym śniegu. Trasy bezpośrednio nad miejscowościami są przeznaczone dla dzieci. To tam znajdują się szkółki narciarskie, z niesłychanie rozbudowaną infrastrukturą dla początkujących. Trasy położone wyżej są już trudniejsze. Nie brakuje też wyzwań, kilka czarnych tras jest tak trudnych, że nawet nie myślałam o zjeździe z nich.

Na Serfaus-Fiss-Ladis czekanie w kolejkach należy do przeszłości, wyciągi są wygodne i szybkie. Niektóre krzesełka mają podświetlane na zielono miejsca oczekiwania na „kanapę” (często podgrzewaną). Spotkałam się też z głosowym ostrzeżeniem w języku niemieckim, przy podjeżdżaniu do krzesełek słychać było komunikat, że na górze jest mgła.


Ośrodek narciarski ma możliwość transportu 90 000 narciarzy w ciągu godziny.
Zaletą Serfaus Fiss Ladis jest bliskość stoków, tereny narciarskie sąsiadują z wioskami. Ponieważ ośrodki są blisko siebie, bardzo szybko jesteśmy w stanie przemieszczać się po sieci tras i wyciągów.
Tyle ogólnie o rejonie, a teraz trochę szczegółów o Srefaus, bo tam mieszkaliśmy i o moich wrażeniach.
W Austrii znajduje się trochę ośrodków, w których ceny zakwaterowania są trochę wyższe i do tych właśnie ośrodków należy Serfaus Fiss Ladis, ale uwierzcie mi jest tego warte, nie tylko dlatego, że wygrywa z innymi miejscowościami dzięki największej ilości słonecznych godzin. Nie znajdziecie tu domów do wynajęcia, jedynie hotele w większości 3 lub 4 gwiazdkowe i apartamenty.

Miasteczko ma typową zabudową charakterystyczną dla Tyrolu. Znajdują się w nim sklepy, kawiarnie, bary, restauracje, piękny barokowy kościół, a także wiejskie akcenty. Z okna mojego apartamentu (Appartements Jörg), usytuowanego w samym centrum przy głównej ulicy, obserwowałam krowy w oborze (usytuowanej naprzeciwko hotelu 4 gwiazdkowego), znajdującej się również przy głównej ulicy. Muszę przyznać, że wzbudzała ona zainteresowanie przyjezdnych, chociaż przechodząc obok można było się nie zorientować i przejść obok niej obojętnie.

Zaletą miasteczka jest też wyeliminowanie ruchu samochodów. Parking dla narciarzy znajduje się poza miejscowością. Jeśli mamy zakwaterowanie w Serfaus możemy do niego wjechać, na bramce wjazdowej wystarczy tylko podać nazwę hotelu lub pensjonatu. Podczas pobytu nie możemy korzystać z samochodu, ruch w miasteczku jest ograniczony, chodzimy pieszo lub korzystamy z metra. Serfaus dysponuje podziemnym metrem, otwartym w 1985 roku. Składa się z jednej linii o długości 1280 metrów biegnącej wzdłuż głównej ulicy i posiada cztery przystanki. Pierwsza stacja metra znajduje się przed wjazdem do Serfaus, co oznacza, że odwiedzając tę miejscowość zostawiamy samochód na parkingu, wsiadamy z nartami do metra i jedziemy na końcowy przystanek przy stacjach gondolowych, po drodze mijamy stację Kościół i stację Centrum. Metro składa się z dwóch bezobsługowych wagoników, jego max prędkość to 39,6 km/godz. Może przewieźć jednorazowo 270 osób. Drzwi wewnątrz wagoników podświetlone są na zielono lub czerwono i miły damski głos informuje nas, że otworzą się drzwi tylko podświetlone na zielono. Dla narciarzy jest to super wygodne. Jazda metrem jest gratis niezależnie czy posiada się skipass, czy nie. Jakby tego było mało, przy stacjach gondolowych można oddać sprzęt narciarski do depozytu. Przechowalnie są ogromne, buty trzyma się na suszarkach, więc codziennie rano wkłada się je cieplutkie. Przyjemność ta (narty + buty) kosztuje 14 Euro za 6 dni.
W Serfaus, na trasy narciarskie zabiorą nas trzy gondole usytuowane w jednym punkcie. Na stokach usytuowane są „apetyczne” restauracje, każda z dużym tarasem widokowym, obleganym w słoneczne dni. Na trasach znajdziemy tez trochę atrakcji, w Serfaus trasy tematyczne, w tym niedźwiedzia, dinozaurów (typowa dla dzieci) i dzikich zwierząt (przejeżdżając przez nią widzimy drewniane zwierzaki i słyszymy dźwięki, które wydają). Nie tylko dzieci mają przyjemność z przejechania przez te trasy. Poza tym, na stacji pośredniej gondoli Alpkopfbahn, usytuowany jest początek toru saneczkowego i ogromny plac ze sztucznym zbiornikiem wodnym, gdzie latem jest raj wypoczynkowy dla dzieci Murmliwasser.
Region Fiss zapamiętam jako miejsce z dużą ilością rzeźb. Już przy dolnej stacji gondolki widzimy drewniane rzeźby, a na samej górze pływaczkę, która szykuje się do skoku z wierzchołka góry. W Fiss na wysokości 2600m znajduje się platforma widokowa, a tuż obok niej Crystal Cube zbudowana ze szkła refleksyjnego. Jest to restauracja, w której po wcześniejszym telefonicznym umówieniu się możesz zjeść śniadanie za 59 Euro lub luksusowy lunch za 79 Euro. Maksymalnie sześcian mieści 8 osób. Dla tych co się skuszą, gwarantowany piękny widok na góry i oczywiście na narciarzy robiących sobie zdjęcia przy Crystal Cube.


To nie są oczywiście wszystkie atrakcje, jest ich naprawdę sporo. Na dobry początek dnia możecie zafundować sobie pierwszy zjazd, cena takiej przyjemności to 68 Euro. Być może te atrakcje przyciągają bogatych Rosjan, bo jest ich tu naprawdę dużo.
Jedynym minusem, myślę, że szczególnie dla osób w średnim wieku i starszych są bardzo małe numery tras, których nie widać z daleka, a czasami wręcz ich brak. Za to dużych map z trasami jest sporo, tak więc tylko sporadycznie trzeba wyciągać małe mapki papierowe.
A po nartach spora ilość barów i restauracji w mieście powoduje, że miasto żyje, właściwie cały dzień, ale w nocy szczególnie.
Co mogę powiedzieć kończąc swoje niestety już wspomnienia z wyjazdu. Rejon Serfaus Fiss-Ladis to super miejsce na narty, super dla rodzin, super dla wymagających narciarzy, super i dla tych co chcą tylko pochodzić po górach (ścieżek spacerowych nie brakuje) jak powiedział mój kolega to miejsce gdzie bajer goni bajer.
P.S. Jest to też świetne miejsce na letni odpoczynek z dziećmi, mnóstwo atrakcji nie tylko dla najmłodszych. Dla starszych oprócz typowych wędrówek górskich i podziwiania pięknych widoków, ścianka wspinaczkowa, park linowy, trasy dla rowerów górskich, zjazd na linie…..
Podróż, styczeń 2017.
