Mitad del Mundo to obszar znajdujący się w prowincji Pichincha, ok.30 km od Quito. Udajemy się tam transportem łączonym tzn. najpierw jedziemy metrobusem miejskim do stacji Ofelia (Terminal de la Ofelia), a stamtąd udajemy się autobusem do Mitad del Mundo. Czas przejazdu ok. 1,5 godziny. Ciekawostką jest, że komunikacja miejska w Quito oparta jest na wydzielonych pasach ruchu. Pojazdy poruszają się po przeciwnych stronach jezdni niż powinny. Samochody osobowe obowiązuje ruch prawostronny, a metrobusy – na tej samej drodze – lewostronny. Wynika to stąd, że przystanki zbudowano na pasie zieleni, a drzwi autobusów znajdują się po prawej stronie. Aby nie przerabiać pojazdów, ani przystanków, zmieniono zasady ruchu.
Mitad del Mundo przypomina niewielkie miasteczko kolonialne, funkcjonujące jako centrum turystyczne, na którego terenie została wyznaczona linia równikowa, nazywana obecnie fałszywym równikiem.
Rozwój techniki spowodował, że równik wyznaczony za pomocą GPS z dokładnością do jednej sekundy znajduje się nieopodal miasteczka Mitad del Mundo, w odległości ok. 300 m od tzw. fałszywego równika. Mówimy wtedy o prawdziwym równiku.

Prawdziwy równik, to prywatne muzeum, zdecydowanie ciekawsze. Skoro jednak dotarliśmy na środek świata, oglądamy oba, bo pewnie więcej tu nie wrócimy.
Fałszywy równik czyli kompleks Mitad del Mundo obejmuje:
Monument równikowy – 30 metrowy piramidalny obiekt zwieńczony kulą, postawiony w miejscu domniemanej linii równika, w środku którego funkcjonuje muzeum etnograficzne.
Muzeum Etnograficzne (Museo Etnográfico) składa z dziewięciu poziomów, parteru i punktu widokowego. Ekspozycja odtwarza zwyczaje, tradycje, ubiory i rękodzieło różnorakich narodowości indiańskich Ekwadoru, z podziałem na prowincje i trzy główne krainy geograficzne, czyli wybrzeże (La Costa), Andy (Sierra) i Amazonia (Oriente).
Z punktu widokowego oglądamy wzgórze Cate-quilla (3632m n.p.m.), a za nim ośnieżony wulkan Cayambe (5790m n.p.m.) w kierunku zachodnim, wzgórza Cerros de la Marca w kierunku północnym, wzgórze Cerro Padre Rumi (3246m n.p.m.) w kierunku wschodnim i północną część Quito, w kierunku południowym.

Po wyjściu z monumentu, zatrzymujemy się przy Chacana czyli kwadratowym krzyżu lub krzyżu andyjskim. W miejscu, gdzie odbywają się rytuały związane ze świętami słońca. Następnie ruszamy Aleją Geodetów (Avenida de Geodésicos), która została poświęcona członkom Pierwszej Francuskiej Misji Geodezyjnej. Przy alei znajduje się 13 popiersi naukowców geodetów.

Zaglądamy do kapliczki, przez którą przechodzi linia równika, do pawilonu hiszpańskiego ze sztuką kolonialną i współczesną, francuskiego, z muzeum geodezyjnym. Nie wszystkie pawilony są otwarte podczas naszego pobytu. Robimy sobie krótką przerwę na coś do picia, restauracje są puste, ale czas oczekiwania zdecydowanie zbyt długi i jeszcze ekspres do kawy nie działa. Taki mały pech. Opuszczając fałszywy równik zerkamy jeszcze na niewielki Plaza de Toros gdzie można podobno zobaczyć walki byków i występy artystyczne różnego typu.
Tzw. prawdziwy równik znajduje się tuż obok, wychodząc z terenu fałszywego równika skręcamy w lewo i zaraz za chwilę znowu w lewo w gruntową uliczkę. Prawdziwy równik jest to muzeum na wolnym powietrzu zwane Intiñan Solar Museum. Tam też oprócz skansenu prezentowane są eksperymenty fizyczne obrazujące zjawiska równikowe. Muzeum zwiedza się w przewodnikiem.
Na Równiku obserwujemy kilka wyjątkowych zjawisk, warunkowanych prawami fizyki. Najbardziej popularne są eksperymenty obrazujące siłę Coriolisa tzn. do naczynia wlewana jest woda, a wypuszczana wylewa się z różną skrętnością (w prawo lub w lewo) w zależności od umiejscowienia zbiornika, na południe lub na północ od równika lub prosto na równiku. Drugim nie mniej popularnym eksperymentem jest stawianie na równiku jajka na gwoździu. Niestety nam się nie udało, ale przewodnikowi owszem. Nam zabrakło czasu, ale przede wszystkim cierpliwości.
Poza tym nie ma problemu aby stanąć równocześnie na dwóch półkulach ziemskich: jedną nogą na półkuli północnej i drugą na półkuli południowej lub zmniejszyć wagę ciała. Jeśli ktoś zważy się na równiku, ma mniejszą wagę ciała niż w jakimkolwiek innym miejscu na ziemi (prawo Newtona). No ale jak długo można cieszyć się tą wagą, Ekwador ma wiele więcej do zaoferowania, opuszczamy więc Mitad del Mundo.
Podróż, listopad 2014.
