Portugalia

Tomar, urocze miasto ze sławnym klasztorem Templariuszy

Do tej pory zwiedzane przez nas portugalskie klasztory były magnesem przyciągającym turystów do danej miejscowości. W wypadku Tomar zwiedzanie zaczynamy od urokliwego miasteczka. Mamy szczęście, bo na rynku głównym Praca da Republica z manuelińskim kościołem św. Jana Chrzciciela (niestety zamkniętym), ratuszem miejskim i ustawionym centralnie pomnikiem Gualdima Pais – wielkiego mistrza Zakonu Templariuszy, odbywa się lokalny targ.

Kramy obsługiwane są przez całe rodziny, ubrane w tradycyjne stroje. Rodzinnie sprzedają, ale i rodzinnie posilają się.

Zamiast iść do restauracji lub na kawę, kupujemy kanapki z pieczywa swojego wypieku, wypełnione tym czym chcemy; a więc rybkami, wędlinami, do tego sery, owoce, dżemy i wino domowe. Siadamy na ławeczce na rynku i delektujemy się nie tylko jedzeniem, ale też atmosferą. Jest cudownie.

Posileni ruszamy na spacer po wąskich uliczkach i głównym deptaku z domami wyłożonymi pięknymi azulejos. Tak jak i kościół, tak i XIV wieczna synagoga jest poza naszym zasięgiem, czyli po prostu zamknięta. Za czasów króla Manuela I wielu żydów jest zmuszonych opuścić Tomar, ale została po nich synagoga, co nie jest tak oczywiste, skoro miasto przez wieki pozostawało pod wpływem zakonów prowadzących krucjaty przeciw niewiernym.

W miasteczku można odpocząć w bardzo sympatycznym parku, położonym nad rzeką Nabao, której wody już w XVIII wieku były wykorzystywane do napędzania urządzeń przemysłowych.

Tym co przyciąga turystów do Tomar (nie tylko czytelników Pana Samochodzika czy fanów Gry o Tron) jest zdecydowanie klasztor zbudowany przez Templariuszy, położony na wzgórzu, do którego możemy podejść lub podjechać samochodem.

Wielki mistrz Zakonu Templariuszy – Gualdim Pais, ten z pomnika na rynku, osiedla się w Tomar w 1159 roku, a już w 1160 roku, na jego polecenie rozpoczyna się budowa siedziby zakonu w Portugalii. W Europie w 1314 roku Zakon Templariuszy zostaje rozwiązany i przeżywa trudności, ale nie w Portugalii. Portugalscy władcy razem z templariuszami walczyli w krucjatach, razem bronili ziem portugalskich, po prostu wspierali się. Kiedy więc bulla papieska nakazała rozwiązać zakon templariuszy i skonfiskować ich wszystkie dobra, w Portugalii z rozkazu króla Dionizego, zostaje on przekształcony w Zakon Chrystusa, którego siedzibą staje się Tomar. Wśród Wielkich Mistrzów nowo utworzonego zakonu znaleźli się nie tylko portugalscy królowie, ale także takie postacie jak Henryk Żeglarz i książę Ferdynand. Zakon odgrywał ogromną rolę w odkryciach geograficznych, a czerwony czworokątny krzyż templariuszy powiewał na banderach statków odkrywców tuż obok portugalskiej flagi.

W 1834 roku Zakon Chrystusa zostaje rozwiązany, a klasztor przechodzi pod władanie państwa.

Tyle historia, a teraz parę słów o tym, co zobaczymy w klasztorze. W centralnej części kompleksu znajduje się romańska rotunda z XII wieku (Charola), czyli pierwsza świątynia Zakonu Templariuszy. Zbudowana została na planie ośmiokąta z szerokimi wnękami, które pozwalały, aby zakonnicy mogli uczestniczyć w mszy na koniach. Dwupiętrową nawę z chórem, a także ozdobny portal, zawdzięczamy prawdopodobnie królowi Manuelowi I. To właśnie od imienia tego króla pochodzi nazwa stylu manuelińskiego, charakteryzującego się ozdobnymi elementami takimi jak fauna i flora morska, liny i inne elementy żeglarskie.

Najsłynniejszym elementem całego kompleksu, a zarazem przykładem wspomnianego stylu manuelińskiego jest okno. Wykonał je architekt pracujący w Tomar – Diogo de Arruda. Ozdoba okna to setki ornamentów i symboli związanych z epoką wielkich odkryć. Samo okno ma przypominać drzewo, na którym opiera się krzyż Zakonu i herb Portugalii. Na dole można dostrzec brodatą, męską twarz, najprawdopodobniej twórcy tego cudu.

W klasztorze nie mogło zabraknąć też krużganków, tu wielopoziomowych, renesansowych. Za czasów króla Jana III Pobożnego powstaje Wielki Krużganek, Krużganek Kruków , będące miejscem wyciszenia i odpoczynku dla mnichów oraz Krużganek Chleba, który swoją nazwę wziął od chleba, rozdawanego tutaj żebrakom. Krużganek Cmentarny (nazwa pochodzi od odbywających się tam ceremonii pogrzebowych) został zbudowany podczas panowania króla Henryka Żeglarza. Trafić możemy jeszcze do krużganków pralni, w których jak sama nazwa wskazuje mieściły się pralnie.

Po Henryku Żeglarzu pozostały kwatery i niekończące się korytarze dormitoriów zbudowane na planie krzyża.

Podczas zwiedzania, od pewnego czasu słyszeliśmy dźwięki muzyki. Przed samym zakończeniem spaceru po klasztorze templariuszy, wychodzimy na dziedziniec i wtedy muzyka rozbrzmiewa w pełnej okazałości. Próbę przed koncertem ma zespól mandolinistów, akustyka na dziedzińcu klasztornym jest wyborna. To wspaniały dodatek, równie piękny jak cały kompleks.

Podróż, październik 2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *