Portugalia

Cascais i okolice, będąc w Lizbonie musisz tu zawitać

Cascais to popularny kurort, do którego możesz dojechać pociągiem, ze stacji Cais do Sodre w niecałe 30 min, a naprawdę warto. Jest to miasteczko wyjątkowo urocze i w odniesieniu do tego co oferuje Portugalia też wyjątkowo atrakcyjne.

W XIX wieku król Portugalii postawił tu swoją wakacyjną rezydencję, co spowodowało też napływ arystokracji, bankierów i innych wpływowych rodzin, które zaczęły wznosić tu swoje wille.  Na zachodnich krańcach Cascais nadal stoją rezydencje, które gościły Humberta II (króla Włoch), Juana de Burbona (ojca obecnego króla Hiszpanii) czy Salazara, portugalskiego dyktatora.

Miasteczko jest tak wyjątkowe, że kręcono tu parę scen z różnych filmów Jamsa Bonda (to informacja dla miłośników set jettigu).

Podobno Cascais to najbogatsze miasto w całej Portugalii, a to między innymi dzięki turystyce i popularności wśród krajowych i międzynarodowych celebrytów.

Spacerując promenadą i po urokliwych uliczkach, nie narzekałam na duży tłok turystyczny. Jest w Cascais tyle magicznych miejsc i zakątków, że bez rozpraszania możemy czerpać przyjemność z przebywania w tej miejscowości.

Tyle wstępu i zachwytów, teraz parę informacji co zobaczyć. Zaznaczam, to nie wszystko czym może zachwycić to miasto.

Zaczynamy od centrum Cascais z przepięknymi tradycyjnymi rybackimi domami, które obecnie pełnią funkcję szykownych (i to bez przesady) sklepów, barów i restauracji.

 Jest ciepło, czuć wakacyjną atmosferę, a to wszystko wzmacniają falujące wzory na brukowanych chodnikach, mające przypominać fale oceanu.

Parque Marechal Carmona to przepiękne ogrody otaczające dworek Condes de Castro Guimarães. W parku jest wyjątkowo spokojnie, miejscowe pawie wolno przechadzają się po trawnikach. Znajdziemy tu także staw z kaczkami i żółwiami wśród pięknej roślinności. Oprócz ciekawych detali architektonicznych wyłożonych azulejos, w parku znajduje się kaplica Sw. Sebastiana (Capela de Sao Sebastião).

Spacerując po Cascais nie sposób nie zauważyć XVI-wiecznej Fortaleza da Citadela, czyli solidnych murów strzegących ujścia Tejo przed morskimi atakami. Obecnie w fortecy mieści się stylowy hotel.

Cascais i Estoril łączy przyjemna promenada wzdłuż wybrzeża. Samo Cascais położone jest przy pięknym wybrzeżu z piaszczystymi plażami.

Casa Das Historias to muzeum sztuki ze stałą wystawą kolekcji Paula Rego (portugalska malarka i ilustratorka). Charakterystycznym elementem tego muzeum jest sam budynek, pomalowany na ceglany kolor, z dwoma ogromnymi kolumnami, które przypominają kominy Pałacu Narodowego w Sintrze. Na zdjęcie tego budynku zwróciłam uwagę w magazynie portugalskich linii lotniczych i już wtedy wiedziałam, że będąc w Cascais muszę tam zawitać, tym bardziej, że jest w pobliżu parku, czyli centrum miasta.

Boca do Inferno (Usta Piekieł), 2 km (20 min spacerkiem) na północ od Cascais, to zawalona jaskinia w otoczeniu ukształtowanych przez wody Atlantyku klifów. Na nabrzeżu przy Boca do Inferno znajdziemy restauracyjki i całkiem spory bazarek z regionalnymi wyrobami.

Trochę dalej, bo 15 km na północ od Cascais znajduje się najbardziej wysunięty na zachód punkt Europy (dojazd autobusem 403) Copo da Roca. Tu także zobaczymy masywne klify i burzliwe wody oceanu. U szczytu klifów znajduje się kilka ścieżek dla pieszych, jednak większość przyjezdnych ogranicza się do podziwiania widoków i surowej przyrody.

Ponieważ nocujemy w Carcavelos miejscowości położonej między Lizboną, a Cascais, to jeszcze parę słów o plaży w tej miejscowości. Duża, piaszczysta, z wieloma barami (żyjącymi też późnym wieczorem), ze szkółkami dla surferów, jest często odwiedzana przez mieszkańców pobliskiej Lizbony.

Podróż, październik 2018.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *