Alcatraz to miejsce, które do tej pory zaciekawia, a niektórych fascynuje. Na podstawie wydarzeń i opowieści o tym miejscu powstało ponad 10 filmów fabularnych wiele z gwiazdami Hollywood, nie wspominając o dokumentalnych.
Nie muszę chyba tłumaczyć, że Alcatraz to nieczynne już więzienie o zaostrzonym rygorze, a chicagowski gangster Al Capone to jego najsłynniejszy więzień, nie zapominając o Robercie Stroud zwanym „Birdmanem” – seryjnym psychopatycznym mordercą i paru innych. Słowo Alcatraz znaczy po hiszpańsku głuptak i nie chodzi tu o głuptaska tylko o ptaka.

Zwiedzanie Alcatraz rozpoczynamy w San Francisco przy Pier 33. To stąd odpływają promy na wyspę. Warto wcześniej zarezerwować bilet (www.alcatrazcruises.com), bo więzienie jest popularną atrakcją.

Zanim wyspa Alcatraz została rozsławiona przez więzienie o zaostrzonym rygorze, znajdowała się na niej twierdza wojskowa i latarnia. W XIX wieku powstały fortyfikacje, związane z wojną z Meksykiem. Podczas wojny secesyjnej więziono w piwnicach Konfederatów. W latach I wojny światowej przetrzymywano tam, m.in. pacyfistów, odmawiających walki. Kilka lat później zbudowano oddzielny budynek więzienny i utworzono więzienie wojskowe, przekształcone w 1933 roku w więzienie federalne o zaostrzonym rygorze, gdzie trafiali skazani za ciężkie przestępstwa. W takiej formule zakład karny działał w latach 1934 – 1963.

Przez 29 lat funkcjonowania osadzono tu 1500 więźniów, jeden strażnik pilnował trzech więźniów. Władze zakładu szczyciły się, że z Alcatraz nikomu nie udało się zbiec. Pomimo naprawdę wyjątkowych zabezpieczeń 34 osoby 14 razy próbowały uciec, co ważne los 3 uciekinierów z 1962 roku był nieznany. To właśnie wydarzenie zainspirowało pisarzy i reżyserów do udokumentowania tego faktu. W 2018 roku podano do wiadomości, iż w 2013 policja otrzymała list, którego nadawca przedstawiał się jako John Anglin, potwierdzał udaną ucieczkę całej trójki i prosił o łagodny wymiar kary i opiekę medyczną, w zamian za ujawnienie miejsca swojego pobytu.

2 maja 1946 roku miała miejsce „Bitwa o Alcatraz”. Po nieudanej próbie ucieczki trzech więźniów, reszta osadzonych wywołała bunt, który ostatecznie zamienił się w bitwę. Zamieszki pozbawiły życia dwóch strażników oraz trzech więźniów. Z pomocą w ugaszeniu buntu przyszły dwa oddziały żołnierzy piechoty morskiej.
Jeszcze parę słów o Al Capone. Został on skazany w 1931 roku na 11 lat więzienia za oszustwa podatkowe. W więzieniu otrzymał numer 85 i był traktowany jak każdy inny więzień. Dodatkową karą dla niego był codzienny obowiązek czyszczenia latryn. Chyba na osłodę, podczas odsiadywania kary Al Capone założył zespół zwany Rock Islanders. W każdą niedzielę odbywał się koncert, na którym grał na banjo.

Podobno jedną z głównych kar dla skazanych miała być panorama San Francisco, z którego na wyspę docierały nie tylko dźwięki, ale było też czuć zapachy kuchennych potraw.

Zanim Alcatraz zostało więzieniem do fortu przybywały całe rodziny wojskowych. Część z nich chciała uczynić to miejsce jak najbardziej „domowym” i w przydomowych ogródkach uprawiała warzywa i kwiaty.
Po rodzinach wojskowych ogrody przejęły rodziny strażników więziennych. Dla niektórych więźniów możliwość uprawiania ziemi była przypomnieniem o normalnym życiu i oderwaniem od więziennej codzienności.
Na wyspie mieszkało około 300 osób cywilnych, w tym ¼ to były dzieci. Codziennie prom obsługiwał uczniów uczęszczających do szkoły w San Francisco. W muzeum są dostępne wspomnienia dorosłych już osób, które opowiadają o dzieciństwie spędzonym w Alcatraz, zupełnie nie odbiegającym od dzieciństwa rówieśników z innych miejsc na świecie. Na pewno wolni byli od pospolitej przestępczości, a groźni przestępcy też im nie przeszkadzali pomimo bliskości.
Dziś w Alcatraz rosną głównie kwiaty i krzewy, ale też drzewa. Po zamknięciu więzienia, Alcatraz stało się prawdziwym królestwem ptaków, głównie mew, gęsi i kormoranów, ciekawostką są czaple nocne.


Więzienie zostało zamknięte w 1963 roku z powodu wysokich kosztów utrzymania, a także potrzebnych remontów i udoskonaleń zabezpieczeń, które miały uniemożliwić ucieczki.

Po zamknięciu zakładu karnego, szukano pomysłu co zrobić z opuszczonymi budynkami. W latach 1967-1971 roku na wyspie osiedliła się grupa Indian, która chciała stworzyć na niej ośrodek edukacyjny właśnie dla Indian. Niestety zarządzanie ich przerosło, pojawiły się problemy z zaopatrzeniem, dodatkowo zaczęli napływać narkomani i drobni przestępcy. Efekt był taki, że wszyscy zostali usunięci siłą.

Pierwszy plan zakładał sprzedaż wyspy deweloperowi z Teksasu, który chciał wybudować na niej luksusowe kasyno z hotelem. Przedstawicielom kilku plemion Indian udało się przekonać rząd, by wyspa stała się parkiem narodowym. Tak więc w 1972 roku na wyspie powstał Park Narodowy Alcatraz. Jadąc na wyspę nawet nie sądziłam, że będzie to ósmy park narodowy, który odwiedziliśmy w USA.

Tyle historii, teraz czas na zwiedzanie. Po wyspie można swobodnie spacerować. Będąc na wyspie przyglądamy się nie tylko samemu zakładowi karnemu, ale podziwiamy też panoramę San Francisco i Golden Gate.

Warto skorzystać z audio przewodnika, nie był dostępny w języku polskim, ale może coś się zmieniło. Nagranie jest ciekawe i dzięki niemu możemy dowiedzieć się sporo informacji o więźniach, ucieczkach, celach i ich mieszkańcach, poznać menu z dnia 23 marca 1963 roku, a także mieć wgląd do specjalnych pomieszczeń typu centrala telefoniczna, stołówka itp.


Alcatraz było jedynym więzieniem federalnym, które zapewniało więźniom prysznice z ciepłą wodą. Miało to na celu uniemożliwienie skazanym aklimatyzacji do niskich temperatur Zatoki San Francisco, co było kolejnym „zabezpieczeniem” przed próbą ucieczki.


Przekazane informacje są dużo ciekawsze dzięki narratorom, byłym strażnikom i więźniom. Ponadto ubrany w mundur przewodnik (jeśli na taką opcję zwiedzania się zdecydujemy) zaszczęka nam metalowymi kratami i pokaże skomplikowany system zamykania cel.

Na wyspie znajduje się oczywiście sklep z pamiątkami, z których część jest bardzo typowa dla Alcatraz: metalowy kubek więzienny, karty do gry z wizerunkiem Al. Capone, bluzki, książki nierozerwalnie związane z tematyką sławnego więzienia itp.
Ja z takiej opcji nie skorzystałam, ale dla chętnych dostępne są nocne wycieczki, które pokazują opuszczone więzienie w efektownym anturażu.
Na pewno warto odwiedzić to miejsce, skoro gościli tu najgroźniejsi gangsterzy i największe gwiazdy Hollywood.
Podróż, listopad 2011.
