Malta

Mdina – Miasto Ciszy

Mdina to położone na wzgórzu, w centrum wyspy, małe ufortyfikowane miasteczko z długą i burzliwą historią. Podobno będąc na Malcie trzeba go koniecznie zobaczyć. Wcale się przed tym nie wzbraniamy, jesteśmy ciekawi jego niezwykłości, tym bardziej, że miłośnicy Gry o tron (a tych nie brakuje) mogli je oglądać w odcinku „Lord Snow”. Brama Mdiny była Bramą Królewskiej Przystani, to przez nią Catelyn Stark i ser Rodrik wjeżdżali do miasta, natomiast przy Pjazza Mesquita Littlefinger miał swój dom rozkoszy.

Samochód parkujemy na parkingu tuż przy głównej bramie, z rzeźbionym herbem, posągami lwów po obu stronach ulicy i licznymi płaskorzeźbami. To tutaj, przy Bramie Mdiny, kolejni Wielcy Mistrzowie Zakonu Świętego Jana spotkali się z maltańską szlachtą z Mdiny i przekazywali klucze do miasta, gdy złożyli przysięgę przestrzegania praw i przywilejów rodzin szlacheckich w obrębie murów miejskich.

Po jej przekroczeniu przenosimy się w czasie, będziemy spacerować po klimatycznych uliczkach między budynkami z piaskowca w miodowym kolorze, dokąd nas nogi zaniosą, bez specjalnego planu.

Najpierw trochę historii, postaram się napisać krótko, o tym co najważniejsze.

Około 700 r. p.n.e. znaleźli tu schronienie Fenicjanie i tak też nazwali osadę – Maleth. Miejsce było idealne, najwyższy punkt usytuowany w centralnej części wyspy z widokiem aż po horyzont. Teraz przy dobrej pogodzie możemy dostrzec Vallettę, port w Birżebugga itd, no ale Malta jest przecież niewielka.

Około 218 r. p.n.e. osada zmieniła się w miasto za sprawą Rzymian, którzy nazwali je Melitą. W Melicie przebywał prawdopodobnie Apostoł Paweł z Tarsu, po rozbiciu się jego statku u wybrzeży wyspy około roku 60 n.e.

W 870 roku następuje panowanie Saracenów (Arabów), którzy zdobyli miasto i nazwali je Medina, czyli dzisiejsza Mdina. To Saracenom zawdzięczamy ufortyfikowanie miasta (fosę i mury obronne), kręte uliczki (nie wiesz kogo spotkasz za zakrętem) i wpływy arabskie w architekturze.

W 1091 roku Mdina dostaje się pod władzę Normanów, którzy wzmacniają fortyfikacje i poszerzają fosy z obawy przed atakami piratów. Po latach dzikiej zieleni w 2015 r. w fosie zaprojektowano bardzo interesujące, minimalistyczne ogrody, służące też jako miejsce wydarzeń kulturalnych.

XIII wiek to rządy Andegawenów i Aragończyków, którzy w 1530 roku przekazali Mdinę Joannitom. Zakon Kawalerów Maltańskich postanowił siedem lat później przenieść stolicę bliżej portu i tak powstała Valletta. Mdina zyskała miano Starego Miasta.

Współcześnie Mdina nazywana jest „cichym miastem”, za sprawą wyłączenia z ruchu kołowego, z wyjątkiem pojazdów niezbędnych do funkcjonowania miasta i prywatnych samochodów niewielkiej, kilkusetosobowej populacji mieszkańców. Pandemia spowodowała, że Mdina jest niecodziennie cicha, brak turystów czyni to miejsce wyjątkowo spokojnym i nie z tego świata.

Tuż za główną bramą znajduje się plac z dorożkami (chętni mogą wyruszyć nimi na zwiedzanie miasta), a przy nim Muzeum Historii Naturalnej, na wprost którego znajduje się sklep z maltańskimi wyrobami ze szkła- Mdina Glass. Idealna pamiątka z podróży, ale nawet jak nie planuje się zakupu warto wejść i popatrzeć na szklane wyroby.

Zupełnie losowo wybieramy boczne uliczki, aby dojść nimi do końca głównej arterii Triq Villegaignon i punktu widokowego na murach obronnych skąd roztacza się przepiękny widok na całą północ wyspy.

Wracamy główną ulicą Mdiny, najpierw zwracamy uwagę na najlepiej zachowany typowy, piętrowy średniowieczny pałacyk – Palazzo Falson, inspirowany architekturą sycylijską. W niewielkiej odległości (fakt, tu wszędzie jest niedaleko) w XVII-wiecznym barokowym budynku mieści się barokowy kościół zakonny Karmelitów.

Najważniejszym kościołem w Mdinie jest Katedra Św. Pawła zbudowana w miejscu willi namiestnika rzymskiego. Katedrę wzniesiono w latach 1697 – 1702, a budowa obszernego, placu przed świątynią wymagało zlikwidowana kilku domów i ulic. Na fasadzie zwracają uwagę dwa zegary wskazujące różne godziny, to wszystko po to by zmylić szatana, aby nie zorientował się, o której godzinie odprawiana jest msza. Dwa zegary na kościołach to częsty widok na Malcie.

Kościół można zwiedzać i choć my nie byliśmy w środku, to bogactwo wnętrza jest warte obejrzenia.

Spacer uliczkami Mdiny na zawsze pozostanie w naszej pamięci, kolorowe balkony, kwitnące krzewy pnące się po budynkach i ta niezwyczajna atmosfera, tu można cofnąć się o parę wieków wstecz.

Podróż, listopad 2020.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *