Cypr

Historii Afrodyty ciąg dalszy – Skała i Sanktuarium Afrodyty oraz Geroskipou

Skała Afrodyty

Byłam już w łaźni Afrodyty i na przepięknym szlaku jej imienia, teraz kolej na wizytę w miejscu, gdzie wyłoniła się naga z piany morskiej, czyli przy skałach zwanych Petra tou Romiou. Według mitologii, do skał Afrodyta dopłynęła w muszli. Gdy dotarła do brzegu i wyszła na ląd, każdy ślad jej stopy powodował, że z ziemi wyrastały piękne kwiaty. Nie ma więc co się dziwić, że miejsce to przyciąga wielu turystów.

Sama skała, nie robi dużego wrażenia, ale legendy z nią związane to już inna bajka. Turyści, którzy przyjeżdżają tu w poszukiwaniu miłości i urody, wierzą, że kto opłynie skały Petra tou Romiou nago, ma zapewnione szczęście w miłości do końca życia. Najlepszy efekt daje kąpiel przy blasku księżyca. Dobry pływak spokojnie może podjąć to wyzwanie, dystans nie jest długi.

Plaża w tym miejscu jest kamienista, nie wiedziałam będąc na Cyprze, że warto poszukać wśród otoczaków kamienia w kształcie serca, który pomoże znaleźć bliską nam osobę lub kamienia z dziurką w środku, zapewniającego dobrobyt. Będąc nieświadoma wybrałam sobie piękny kamień, ale okrągły. Czekam teraz, co taki kamień zabrany na pamiątkę z tej plaży zmieni w moim życiu.

Do Petra tou Romiou docieramy samochodem, który zostawiamy na pobliskim parkingu, do skał łatwo dojść przejściem wydrążonym pod jezdnią.

Sanktuarium Afrodyty

Sanktuarium Afrodyty znajduje się w Palaipafos, czyli Starym Pafos, około 8 km na północny-zachód od Petra tou Romiou. Stare Pafos było nie tylko miejscem kultu, ale też dużym miastem, obecnie na obszarze tego tętniącego kiedyś życiem miasta zostały fundamenty i resztki kolumn.

Sanktuarium funkcjonowało od XII w. p.n.e. i było jednym z najpopularniejszych celów pielgrzymkowych starożytnej Grecji. Miejsce było znane też z masowych orgii. Każda Cypryjka miała obowiązek przynajmniej raz w życiu ofiarować swoje ciało w rytualnych aktach seksualnych z przybywającymi do świątyni pielgrzymami. Zazwyczaj działo się to przed ślubem, a utracone dziewictwo poświęcone było Afrodycie. Seks uprawiany był w świątyni, a pielgrzym mógł wybrać dziewczynę na nadchodząca noc, po nocy rzucał jej przysłowiowy grosz, suma była nieważna.

Co ciekawe w tej historii (to nie jest jednoznaczne z fajne), kobiety, które swój obowiązek spełniły były bardziej szanowane w społeczeństwie.

Sanktuarium Afrodyty funkcjonowało aż do IV w. n.e., kiedy cesarz Teodozjusz zakazał pogańskich praktyk. W czasach bizantyjskich, miejscowa ludność wykorzystywała ruiny jako kamieniołom i źródło materiałów budowlanych.

Na terenie wykopalisk znajdziemy też ruiny rzymskich domów z fragmentami mozaik podłogowych (posadzka w Domu Ledy przedstawia zaloty Zeusa przebranego za łabędzia), a także Dwór Couvoucle zbudowany przez Luzynianów w XIII wieku. Większość obecnej konstrukcji pochodzi z czasów tureckich, kiedy zabudowania tworzyły gospodarstwo rolne.

W obiekcie znajduje się Muzeum Palaipafos, w którym można obejrzeć znaleziska z obszaru starożytnego Pafos. Jednym z eksponatów jest betyl (kamień w kształcie stożka) reprezentujący w starożytności Afrodytę. Betyl znaczy „Dom Boga”, uważano, że kamień przybył z nieba, w przypadku mniejszych często zgadzało się to, bo były to meteoryty.

Geroskipou

Nazwa Geroskipou inaczej Jeroskipu znaczy „Święty Ogród”, związana jest z kultem Afrodyty i odnosi się do ogrodów jej imienia, które znajdowały się w tym miejscu, na drodze procesyjnej do sanktuarium bogini w Palaipafos.

Prawdę mówiąc zatrzymujemy się w drodze do Kato Pafos, bo potrzebujemy napić się kawy, a fajnie by było, żeby do tej kawy było słodkie lukumi, z którego produkcji słynie Geroskipou. Miejscowe lukumi zostało uznane za produkt o chronionym oznaczeniu geograficznym w Unii Europejskiej i jest to pierwszy cypryjski produkt, który uzyskał takie oznaczenie. Lukumi z Jeroskipu produkowane jest w smakach: różanym, mandarynkowym, pomarańczowym, miętowym, bananowym, cytrynowym, mastyksu, waniliowym oraz czekolady i orzechów. Tyle informacje internetowe dotyczące lukumi. Zatrzymujemy się w centrum miasteczka, w kawiarni na centralnym placu (fontanną i źródełkiem wody), gdzie siedzi najwięcej ludzi, mając nadzieję, że gdzie jak gdzie, ale tu na pewno spróbujemy znany miejscowy smakołyk, no i niestety, słodkości są, ale nie ma tej, z której miasto słynie. Co zabawne, producentem zamówionej przez nas muffinki jest nasz polski E.Wedel.

W centrum miasteczka (tuż przy kawiarni) znajduje się trójnawowa, pięciokopułowa cerkiew pod wezwaniem św. Paraskiewy. Kościół jest przykładem IX-wiecznej bizantyńskiej architektury sakralnej.

Piękne freski wewnątrz świątyni są datowane na VIII–XV wiek i tak jak w wielu kościołach część z nich to tylko fragmenty, które i tak robią wrażenie.

Przed nami jeszcze jedno stanowisko archeologiczne, największe i najbardziej znane na Cyprze, Kato Pafos, ale o tym w następnym wpisie.

Podróż, listopad 2021.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *