Cypr

Strefa archeologiczna Kato Pafos i pobliski klasztor Św. Neofita

Natura nie szczędziła Cyprowi niezwykłych miejsc i pięknych widoków, ale ludzie na wyspie też stworzyli miejsca wyjątkowe. Takim właśnie miejscem jest Park Archeologiczny w Pafos, a dokładniej Park Archeologiczny Kato Pafos.

Nea Pafos

Parkujemy na dużym parkingu w bliskim sąsiedztwie Parku i po zakupie biletów 4,5€/osobę, przechodzimy przez bramę. Przed naszymi oczami otwiera się wielka przestrzeń, nic więc dziwnego, że na zwiedzanie potrzeba paru godzin. Nie muszę chyba przypominać, że strefy archeologiczne to przeważnie tereny otwarte więc woda i nakrycie głowy mogą się przydać.

Nea Pafos to wykopaliska antycznego miasta wzniesionego w IV w. p.n.e. przez króla Nikoklesa. Miasto biło własną monetę i było wyjątkowo rozwinięte, otwarte na kontakty śródziemnomorskie, do portu zwijały statki z Rodos, Aten i Egiptu.

Dziś możemy oglądać ruiny rezydencji rzymskich (Domu Dionizosa, Domu Aiona, Domu Orfeusza i Domu Tezeusza) z mozaikami datowanymi na II-V wiek.

Mozaiki są największą atrakcją strefy, zostały odkryte przez polską misję archeologiczną pod kierownictwem prof. Kazimierza Michałowskiego. Bezcenne mozaiki ułożone są z małych kolorowych kamyków (treserów), tworzą misterne “dywany” ze scenami z mitologii greckiej. Widzimy na nich bogów takich jak np. Dionizos i Apollo, czy greckich bohaterów: Herkulesa, Tezeusza, Achillesa i Orfeusza. Można oglądać je z góry, dzięki rozpostartymi nad nimi pomostami. Spora część mozaik jest usytuowania w specjalnym zadaszonym pomieszczeniu.

Latarnia morska dominująca wysokością na terenie Kato Paphos, była pierwszą latarnią wybudowaną na Cyprze przez Anglików, w 1888 roku. Choć bardzo młoda w stosunku do otaczającego ją stanowiska, charakteryzująca się tradycyjnym stylem latarnia przyciąga wielu turystów, a poza tym rozciąga się z niej przyjemny widok i tworzy wspaniałe tło dla odeonu.

Odeon, rodzaj muzycznego teatru wznoszono w każdym większym mieście greckim. Ten z Pafos zbudowano w II wieku n.e., na zboczu niewielkiej góry Fanari dla 1200 widzów. Do dzisiaj obiekt służy jako miejsce występów i koncertów, a to dzięki niezłej akustyce.

Z prawej strony Odeona znajdują się ruiny świątyni poświęconej bogu medycyny Asklepiosowi, który według wierzeń greckich uzdrawiał chorych.

Leżąca naprzeciwko Odeonu Agora (rynek miejski), z połowy II wieku, ma formę kwadratowego dziedzińca o wymiarach 160 x 160 metrów, a wiemy to dzięki pracom wykopaliskowym przeprowadzonym przez ekipę z Uniwersytetu Jagiellońskiego pod kierownictwem prof. E. Papuci-Władyki. Dawniej plac otoczony był kolumnowymi portykami, w których mieściły się zakłady usługowe, była to najbardziej gwarna część miasta.

Tuż za ogrodzonym terenem, znajdują się Katakumby Agia Solomoni wyrzeźbione w wapiennych skałach. Uważa się, że Salomonianie osiedlili się tu w II wieku wraz z dziećmi uciekając z Palestyny. Pierwotnie była tu synagoga, potem podziemne pomieszczenia były wykorzystywane przez pierwszych chrześcijan jako miejsce wspólnych modlitw. Znana jest też legenda o żydówce Salomoni, która wraz z sześcioma synami poniosła śmierć w niewyjaśnionych okolicznościach. Kult były tak silny, że uwierzyli w niego chrześcijanie, z kobiety zrobiono męczennicę kościoła, a z czasem w wielu relacjach zmieniono jej płeć.

W pomieszczeniach, które uważane są za kościół, znajdują się pięknie zachowane 12-wieczne freski i źródełko wody święconej. Do wnętrza prowadzą dwa wejścia: jedno obok sklepu z pamiątkami, drugie w pobliżu ulicy. Nie wiedzieliśmy o pierwszym wejściu, niestety to drugie prowadzi do ciemnych i wąskich przejść, które z reguły kończą się ślepym zaułkiem, a przejście do kaplicy było zamknięte. Nie znaczy to jednak, że wchodząc tym wejściem nie ma żadnego pomieszczenia do obejrzenia, a poza tym jest przy nim wyjątkowe drzewo pistacja terpentynowa.

Na konarach i gałęziach zwieszone są wstążki wotywne (chustki, strzępy materiału, ale też kawałki papieru), uważa się, że jeśli zostawi się swoją rzecz na drzewie lub po prostu dotknie pnia, pożegna się ze wszystkimi chorobami, a i inne problemy znikną.

 Po nacięciu drzewa płynie z niego żywica zwana terpentyną cypryjską, która była kiedyś towarem eksportowym. W wielu regionach Bliskiego Wschodu trebenit uważany był za drzewo święte.

Klasztor Św. Neofita

Święty Neofit (Neofitos) jest jednym z najważniejszych cypryjskich świętych, był to pustelnik i asceta oraz autor cennych ksiąg, z których część przetrwała do dziś. Klasztor pod jego wezwaniem powstał obok pustelni, w której spędził co najmniej 40 lat. Według legendy własnoręcznie wykuł w piaskowcowej skale góry trzy jaskinie. W jednej z nich znajduje się kamienna ława, na której sypiał, w pozostałych dwóch kaplice. Z czasem dołączyli do niego inni mnisi i uczniowie, przychodzili zwykli ludzie, wokół pustelni zaczęły powstawać zabudowania klasztoru.

Skalny kościół i połączona z nim kaplica obudowane zostały znacznie później, wchodzi się do nich po kamiennych schodach. Zwiedzanie zaczynamy właśnie od kaplicy, koszt zwiedzania 2 €/ osobę. Zdecydowanie warto zajrzeć do jaskiń pokrytych fragmentami fresków najcenniejszych malowideł bizantyjskich z XII-XV w. na Cyprze (czarny kolor to efekt podpaleń podczas inwazji tureckiej w 1974 roku) i zobaczyć miejsce pracy i medytacji Neofita. Podobno najstarsze freski namalował sam Neofitos, później inni mnisi.

Dawna cela Neofita wykuta jest powyżej starego kościoła, można dostać się do niej dobudowanymi współcześnie metalowymi schodami, ale nie jest dostępna do zwiedzania.

U podnóża skalnego zbocza, stoi klasztor Św. Neofita z klasztornym kościołem na dziedzińcu, w dużym piętrowym budynku z arkadami, znajdują się cele mnichów.

W kościele p.w. Maryi warto zwrócić uwagę na boczny ołtarz. Przed ikoną św. Neofity stoi srebrny relikwiarz z czaszką świętego. W drewnianym sarkofagu przechowywane są też jego kości. Niestety robienie zdjęć we wnętrzu jest zakazane.

Wspomniane już muzeum znajdujące się na terenie klasztoru eksponuje pięknie kute, żelazne korony, jedwabne szaty cypryjskich biskupów, podróżne ikony, naczynia, zabytkowe księgi i wiele innych ciekawych eksponatów.

Monastyr jest częstym celem pielgrzymek, zwłaszcza w rocznicach związanych z życiem Św. Neofita.

Podróż, listopad 2021.

    2 Responses

  1. Cypr, który kojarzył mi się raczej tylko ze słońcem i morzem, okazał się niezwykle różnorodny i interesujący.

    1. No właśnie i to potwierdza powtarzane często stwierdzenie, że podróże kształcą, a do tego jakie są przyjemne i te wspomnienia…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *