Pasmo gór Troodos to miejsce przyciągające turystów, ale też miejsce, które upodobali sobie dysydenci i opozycjoniści, to także bastion prawosławny, o czym świadczy bogactwo klasztorów i kościołów. Choć byliśmy zaledwie w kilku, każdy z nich zachwycił barwnymi freskami i wyjątkowo bogatym ikonostatem.
Klasztor Kykkos
Klasztor Kykkos (największy na wyspie), wzniesiony na szczycie góry o wysokości 1318 m n.p.m. zrobił ma nas naprawdę duże wrażenie. Nic dziwnego, bo znany jest z bogactwa i przepychu. Co roku przybywają tu pielgrzymki z całego świata.

Środki na budowę świątyni przekazał w XII wieku cesarz bizantyjski. Zapewnił klasztorowi samodzielność darując ziemie i przekazując namalowaną przez św. Łukasza ikonę NMP. Niestety liczne pożary spowodowały, że zwiedzane przez nas budynki pochodzą z XIX i XX wieku.

Patronką klasztoru jest Matka Boska. Wspomniana już ikona z jej wizerunkiem, pokryta 24-karatowym złotem (wyjątkowo trzyma Dziecko na prawym ramieniu) autorstwa świętego Łukasza jest najcenniejszą ikoną klasztoru. Znajduje się ona w centralnej części Monastyru, jednak nie jest wystawiana na widok publiczny. Ciekawy jest powód „jej ukrycia”. Wg mnichów zwykły śmiertelnik nie jest po prostu godny by ją oglądać i trwa to od 1795 roku.
Wierni, przybywający do świątyni (jest ich całkiem sporo) przechodzą wzdłuż ikonostasu ze wspaniałymi ikonami i złoconymi ornamentami, dotykając poszczególnych ikon i całując je, w czasach pandemii oczywiście wymagane są maseczki. W głównej części świątyni uwagę przyciągają dwa żyrandole, podarowane Matce Bożej przez ostatniego cara Rosji – Mikołaja II Romanowa, w intencji uzdrowienia chorego na hemofilię syna Aleksego.
Ze świątyni możemy wejść bezpośrednio do pomieszczenia, w którym przechowywane są relikwie świętych. Przepych przedmiotów, w których przechowywano ikony, a także pozostałych eksponatów jest niebywały. Sporo relikwii umieszczonych jest w szkatułkach z rzeźbą przedramienia. Przywodzi to na myśl opowieść o bezbożniku chcącym zapalić papierosa odpalając go od świecy ikonostatu, skończyło się to odpadnięciem ręki, która zamieniła się w metalową kończynę.

Klasztor jest czynną wspólnotą, na pierwszym piętrze umieszczone są cele mnichów. Wnętrze świątyni i krużganki klasztornego kompleksu, zdobione są przepiękną mozaiką, pochodzącą z lat 80 – tych XX wieku i malowidłami ściennymi, które przedstawiają scenki z życia poszczególnych świętych.

Na terenie zabudowań znajduje się muzeum z kolekcją dzieł sztuki sakralnej. Za wstęp do muzeum należy uiścić opłatę, zwiedzanie klasztoru jest bezpłatne.
Klasztor Świętego Krzyża w Omodos
Klasztor Timios Stavros (Świętego Krzyża) powstał w XI wieku. Według miejscowej legendy zbudowano go w miejscu, w którym mieszkańcy co jakiś czas widzieli blask przypominający ogień. Źródłem blasku okazał się fragment krzyża w małej jaskini i jak to często bywa zbudowali nad nią kapliczkę, wkrótce pojawili się mnisi i założyli przy niej klasztor.
Do klasztoru jest wejście od głównej ulicy handlowej, prawdę mówiąc, z tej strony klasztor przypomina wielką stodołę z oknami. Dużo ciekawsze jest boczne wejście.

Obecny kształt klasztoru pochodzi z XIX wieku. W centrum zabudowań znajduje się trzynawowa bazylika z pięknie rzeźbionym, drewnianym ikonostasem, tronem biskupim i innymi elementami wyposażenia. W wielkim srebrnym relikwiarzu o kształcie krzyża przechowywana jest najważniejsza relikwia – kawałek powrozu, którym według legendy przywiązany był do krzyża Jezus. Ofiarowała go klasztorowi św. Helena, matka cesarza bizantyjskiego Konstantyna.
Dziedziniec klasztoru otoczony jest z trzech stron piętrowymi budynkami z arkadowymi krużgankami. Z krużganków wchodziło się do cel, gdzie mieszkali mnisi, były też pomieszczenia dla pątników. Obecnie klasztor jest niezamieszkały, a wnętrza są udostępnione do zwiedzania.

W skarbcu w podziemiach zgromadzono stare ikony, zabytkowe psałterze i księgi w srebrnych lub miedzianych, tłoczonych oprawach, szaty liturgiczne, naczynia itp.
W salach na piętrze są eksponaty obrazujące historię Cypru i sale z pięknymi drewnianymi sufitami i drzwiami.

Klasztor Chrysorrogiatissa pod wezwaniem Matki Boskiej od Jabłka Granatu
Męski klasztor Chrysorrogiatissa położony jest na wysokości 830 m n.p.m. w przepięknej okolicy. W połowie XII wieku założył go mnich Ignacy. Został odrestaurowany pod koniec XVIII wieku po zniszczeniach dokonanych przez Turków.

W Monastyrze znajdziemy bogaty ikonstat i piękne freski. Zabudowania choć nieduże, pełne są kwitnących kwiatów i mają taras (wycieczki wykorzystują go do degustacji wina) z cudownym widokiem na góry Troodos.



Degustacje w klasztorze to nic dziwnego, bo w jego piwnicach działa winiarnia prowadzona przez mnichów, serwująca ich wyroby. Ponieważ dla gości indywidulanych nie było degustacji (myślę, że to skutek pandemii) kupiliśmy wino w klasztornym sklepiku i raczyliśmy się nim wieczorem, zachwalając klasztorne wino i wspominając odwiedzone miejsca. Przed wejściem do klasztoru działa restauracja.

Klasztoru Trooditissa
Nie jest znana dokładna data powstania najwyżej położonego klasztoru gór Troodos (1390 m.n.p.m.). Najstarsza wzmianka o Klasztorze Trooditissa znajduje się w kopii XIV-wiecznego aktu.

Zarówno kościół jak i budynki klasztorne pochodzą z okresu późniejszego i można je datować na XVIII, ale też XX wiek. Obecny kościół, pochodzący z roku 1731, mieści drogocenne ikony, w tym cenną ikonę Panagia pokrytą srebrem z Azji Mniejszej. Bezdzietne pary modlące się do ikony Panagia mają nadzieję na zostanie rodzicami. Ikonostat (dodatkowo freski) tak jak w poprzednich monastyrach robi wrażenie swoim bogactwem.

Przeczytałam w przewodniku, iż monastyr jest zamknięty dla zwiedzających, dobrze że zignorowaliśmy tę informację, bo okazała się nieprawdziwa. Dojście do kościoła znajduje się w samym rogu dużego parkingu.

Kościół św. Michała Archanioła w Pedhoulas
Kościół Archangelos Michael (św. Michała Archanioła) położony jest w znanej z upraw wiśni wsi Pedhoulas (1100 m n.p.m.). Wchodzi on w skład szlaku dziesięciu malowanych kościołów wpisanych na listę Unesco, rozrzuconych po stokach gór Troodos.
Świątynię wzniesiono w stylu późnobizantyjskim w 1474 roku. Budynek kościoła choć bardzo urokliwy od strony ulicy wygląda niepozornie, więc łatwo go przeoczyć, a byłaby to wielka szkoda.


Freski w kościele są autorstwa Minasa, który spersonalizował tradycyjną technikę macedońską obficie dodając czerwień i tworząc z niej rozmaite odcienie. Rzadkością jest odkrycie autorów fresków w tych małych kościókach.

Monastyry gór Troodos zaskoczyły nas swoim przepychem, szczególnie najbardziej znany z nich klasztor Kykkos. Oprócz widoku wnętrza świątyń, dużą przyjemnością był spacer po zabudowaniach klasztornych. Właściwie każdy z odwiedzonych przez nas monastyrów miał swoja własną specyfikę egzystencji, szczególnie te zamieszkałe przez mnichów. Małe, malowane kościółki to miejsca wyjątkowe, przyciągające spokojem, pięknem i takim czymś nieuchwytnym.
To były miejsca niezwykłe, które na długo zapadają w pamięć.
Podróż, listopad 2021.

2 Responses
Osobiście widziałam w Kykkos, jak jeden z wiernych, pomimo pandemii, w listopadzie 2021 roku właśnie, całował ikony bez maseczki. Miał ją, ale pod brodą. Za nim do całowania szykowali się inni wyznawcy.
Tradycyjnie, myślimy tylko o sobie. To przykre.