Syrakuzy, a w zasadzie jej fascynująca dzielnica Ortygia to miejsce na styku starożytności, średniowiecza i baroku. W budowlach i zabytkach widać długą historię miasta (od XVI w. p.n.e.). Stąd pochodził najwybitniejszy matematyk starożytności Archimedes, którego prawo wyporu chyba wszyscy pamiętamy ze szkoły. Pomimo to przypomnę ciało zanurzone w płynie traci pozornie na ciężarze tyle, ile wynosi ciężar płynu wypartego przez to ciało. W Syrakuzach tworzyli też Ajschylos (twórca tragedii greckiej) i Pindar (twórca liryki chóralnej).

Ortygia połączona z lądem wąskim przesmykiem jest najbardziej popularną częścią Syrakuz, my również odwiedziliśmy tylko tę część miasta. Nazwa wyspy pochodzi prawdopodobnie od antycznego greckiego słowa oznaczającego przepiórkę. Ortygia połączona jest z lądem dwoma mostami Ponte Umbertino oraz Ponte Santa Lucia.
Jeśli chodzi o bezpłatny parking blisko wyspy, to raczej nie ma szans, naprawdę duży (a więc są miejsca) parking płatny (parcheggio delle poste) znajduje się na początku wyspy i jest idealny, żeby wyruszyć z niego na zwiedzanie.
Market
Z parkingu blisko jest do marketu położonego przy ulicy Via Emmanuele de Benedictis. Oprócz produktów spożywczych (warzywa i owoce dużo tańsze niż w supermarketach) kupimy tu również coś do zjedzenia na szybko.



Ruiny świątyni Apollina
Na wprost marketu znajdują się ruiny św. Apollina. Jest to najstarsza antyczna budowla dorycka na Sycylii (VI wiek p.n.e.). Podczas swojego trwania świątynia pełniła różne funkcje, od kościoła w okresie bizantyjskim, poprzez meczet za panowania Arabów, kościół za Normanów, po koszary za panowania Hiszpanów w XVI wieku.

Stanowisko archeologiczne powstało dość późno bo dopiero w połowie XX wieku.
Plac Archimedesa
Skoro to w Syrakuzach Archimedes wyskoczył z wanny i krzyknął Eureka, to nic dziwnego, że został upamiętniony placem swojego imienia. Piazza Archimede otoczony jest pałacami z różnych okresów. Na środku placu znajduje się Fontanna Artemidy, bogini łowów. Fontanna nawiązuje do popularnego na Sycylii mitu, widzimy Artemidę zamieniającą Aretuzę w źródło, Po bokach znajdują się figury rumaka, trytona i syreny.

Plac Katedralny
Najważniejszym placem Ortygi jest Piazza Duomo. Zrobił na mnie wrażenie przestronnością, architekturą i jasnością, a to dzięki jasnym barokowymi fasadom świątyń i pałaców, które powstały w XVII i XVIII wieku po tragicznym trzęsieniu ziemi.

Niezwykle ciekawa jest Katedra (Duomo di Siracusa), która wyróżnia się bogato zdobioną fasadą z wielkimi rzeźbami św. Piotra i Pawła. Katedra powstała w VII wieku, wchłaniając świątynię Ateny z V wieku p.n.e. Zarówno na zewnątrz jak i w środku świątyni widać charakterystyczne, dobrze zachowane doryckie kolumny. Do katedry przylega Pałac Arcybiskupa (Palazzo Arcivescovile). Wejście do katedry jest płatne i kosztuje 2€.

Plac zamyka kościół Santa Lucia alla Badia (św.Łucji) Zewnętrzne mury świątyni wyglądają niepozornie, ale dostępne źródła podają, że w środku kryje prawdziwe dzieło sztuki – obraz “Pogrzeb Łucji” autorstwa Caravaggio. Niestety podczas naszej wizyty zaraz po wejściu można było oglądać kopię, a w zasadzie to zdjęcie na płótnie oparte o ścianę. Podobno z powodu złego stanu technicznego bazyliki, w 2009 roku zdecydowano się przenieść dzieło do Opactwa św. Łucji. Pomimo braku oryginału obrazu Caravaggio, wnętrze kościoła jest warte odwiedzenia. Wejście do świątyni jest darmowe.

Na placu katedralnym oprócz budowli sakralnych uwagę przyciąga Pałac Borgiów (Palazzo Borgia del Casale), który wyróżnia się wśród budynków czerwonawą fasadą.
Źródło Aratuzy
Z Placu Katedralnego dochodzimy do Fontanny Aretuzy. Nazwa fontanna może być mylącą gdyż jest to naturalne źródło, do którego woda dostaje się przez skały bezpośrednio z morza. Według mitologii nimfa Aretuza uciekając przed miłością myśliwego Alfejosa dotarła do Syrakuz, gdzie bogini Diana zamieniła ją w źródło wody. Alfejos nie odpuścił, zmienił się w rzekę i w ten sposób połączył sie z Aretuzą na wieki.

Zbiornik wodny utworzono w 1843 roku, jest to jedno z nielicznym miejsc w Europie, gdzie na dziko rośnie papirus (cibora papirusowa). W pobliżu znajduje się małe Muzeum Papirusu (Museo Dei Papiro).

Castello Maniace
Ze źródła Artuzy, bulwarem Alfeo ruszamy w stronę zamku Fryderyka II, mijając po drodze nadmorskie restauracje i kawiarnie, podziwiając piękny kolor morza.

Castello Maniace, imponująca cytadela powstała w pierwszej połowie XII wieku podczas panowania Frederyka II. Nazwana została na cześć bizantyjskiego generała Georgiosa Maniakesa, który próbował zapobiec przejęciu wyspy przez Arabów. Twierdza zachowała się w dobrym stanie i jest jedną z najbardziej charakterystycznych budowli Ortygii, roztacza się z niej widok na miasto i Morze Jońskie.



Z zamku bulwarem Ortigia kierujemy się w stronę parkingu, jeszcze raz podziwiając urokliwe uliczki i zatrzymując się po drodze w Caseificio Borderi usytuowanego na wspomnianym już markecie.



Caseificio Borderi
Caseificio Borderi to miejsce kultowe, a serwowane tu kanapki są po prostu rewelacyjne. Choć ruch jest bardzo duży (w sezonie trzeba się liczyć z kolejkami) to obsługa jest niesamowita: miła, pomocna, super zorganizowana. Zanim zamówiliśmy kanapki dostaliśmy od samego szefa po kawałku do spróbowania. Kelner namówił nas na deskę z sycylijskimi przysmakami i nie pożałowaliśmy tego kroku. Mortadela z pistacjami, mozzarella di bufala, wędzona ricotta, słodkie pomidory, pieczona papryka, karczochy, sycylijska oliwa, tatar z tuńczyka itd. Wszystko było pyszne.


Na kanapki nie starczyło miejsca w brzuchu więc chrupiąca bułka ze świeżutkimi dodatkami pojechała z nami w dalszą drogę.
Rozanieleni po pysznym posiłku, z przyjemnością ale i z poczuciem niedosytu (że tak krótko) opuszczamy Syrakuzy, a właściwie jej fascynującą wyspę Ortigia.
Podróż, maj 2022.
