Zell am See położone na ziemi salzburskiej to nie tylko ośrodek narciarski, to także urocze średniowieczne miasteczko usytuowane nad krystalicznie czystym jeziorem Zeller w otoczeniu pięknych gór. Zwiedzałam je zimą podczas wyprawy narciarskiej, ale otaczające je szczyty są świetne nie tylko do zjazdów narciarskich, ale też do uprawiania letnich wycieczek.

Krótka historia
Pierwsze osiedla ludzkie pojawiły się w tym rejonie w czasach rzymskich. W 740 roku miejsce funkcjonujące jako klasztor wymieniono pod nazwą “Cella in Bisoncio”. Cella czyli po łacińsku cela lub kaplica przetrwała w nazwie miasta, za to drugi człon wywodzi się od nazwy jeziora nad którym ono leży.
W 1358 r. miejscowość uzyskała status targu (Markt), nic dziwnego bo była ona ważnym ośrodkiem handlu, przemierzanym przez kupców sprzedających i kupujących przede wszystkim sól i wino. Osada znajdowała się na szlaku salzburskich salin przez Wysokie Taury i dalej aż do Włoch. Przełomowym wydarzeniem w dziejach miasta było doprowadzenie linii kolejowej. Żelazny szlak połączył Zell ze światem w 1875 r.
Prawa miejskie Zell am See otrzymało w 1928 roku. W tym samym roku uruchomiono kolejkę linową nad doliną góry Schmittenhoehe, co rozpoczęło gwałtowny rozwój turystyki górskiej i narciarstwa tak bardzo kojarzących się z Zell am See.
Na szczycie Schmittenhoehe, liczącym równe 2000 m n.p.m., znajduje się górski hotel oraz kaplica wzniesiona w latach 1904-1905 dla uczczenia pamięci cesarzowej Elżbiety, która wybrała się na wędrówkę na Schmittenhohe w sierpniu 1885, aby zobaczyć górski wschód słońca..
Zwiedzanie
Przyjeżdżając na narty nie powinniśmy omijać miasteczka, a szczególnie jego starej, urokliwej części, której serce stanowi niewielki, trójkątny rynek (Stadtplatz). Znajdują się przy nim dwa najstarsze zabytki, kościół parafialny i wieża Vogtturm.
Zanim wejdziemy w wąskie średniowieczne uliczki warto zwrócić uwagę na siedzibę władz miejskich piękny XVI-wieczny zamek z czterema narożnymi wieżami przy Bruckner Bundesstrasse.

Rynek miejski
Rynek miejski zdobi fontanna z 1855 roku ofiarowana przez arcybiskupa Wolfa Dietricha jako lenno. Po wybudowaniu akweduktu fontannę rozebrano w 1894 r. i odbudowano w 1954 roku dzięki datkom mieszkańców miasta.

Współczesna historia fontanny jest trochę burzliwa, bo w lipcu 2014 roku została ona poważnie zdewastowana przez nieznane osoby. Nieznane były krótko, gdyż po dwóch tygodniach policji udało się namierzyć sprawcę. Był to 22-letni Pinzgauer, który po postawieniu mu zarzutów przyznał się do przestępstwa popełnionego pod wpływem alkoholu. Fontanna, z postacią chłopca z rybą, została naprawiona, a wszelkie (niemałe) koszty pokrył sprawca jej uszkodzenia.

Niestety nie mogłam podziwiać jej w całej krasie, bo w ciągu zimy jest „chroniona” szklanym przykryciem. Wiele pomników w odwiedzonym przeze mnie Salzburgu, też było zabezpieczone w ten sam sposób.
Kościół św. Hipolita
Kościół św. Hipolita jest budowlą romańską, wzniesioną w X wieku, choć wielokrotnie przebudowaną. Z X wieku zachowała się tylko zachodnia połowa krypty ottońskiego kościoła halowego. Istniejąca budowla to trójnawowa bazylika filarowa z okresu romańskiego (XII i XIII w.) z przekształceniami gotyckimi.

Wyposażenie wnętrza jest bardzo zróżnicowane wiekowo. Ołtarz główny, ołtarz boczny i 3 szklane okna w apsydzie są neogotyckie (1898-1904), freski z XIV i XVII wieku, a płyty nagrobne wyrzeźbione w czerwonym marmurze to XIV wiek, najstarsza pochodzi z 1372 r.
Uwagę przyciąga późnogotycka wieża z połowy XV wieku, widoczna z wielu punktów miasta.

Wieżai muzeum Vogtturm
Niedaleko kościoła (po drugiej stronie rynku) znajduje się tysiącletnia wieża Vogtturm (dawniej zwany także Kastnerturm). Nazwa Kastnerturm wywodzi się od długoletnich właścicieli rodziny Kastnerów (od 1789 do 1951), Fuscherów lub Thurnhausów. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że Vogtturm jest najstarszą świecką budowlą w mieście, związaną z klasztorem (Cella in Bisontio). W dokumentach z lat 926-927 można spotkać wzmiankę, że budowla była używana jako wieża ewakuacyjna dla arcybiskupów.

W budowli od 1984 roku mieści się Muzeum Vogtturm, które w 2020 roku zostało gruntownie zmodernizowane. Muzeum zaprasza na podróż w przeszłość miasta, pokazuje sztukę, kulturę i innowacyjność regionu. Dzięki interaktywnym stacjom odkrywania Vogtturm jest też miejscem, które warto odwiedzić całą rodziną.
Uliczki Starego miasta
Spacer uliczkami starego miasta to prawdziwa przyjemność, szczególnie w okresie świątecznym. Warto przyjrzeć się austriackim dekoracjom, są proste, a przy tym bardzo oryginalne, wykonane w większości z naturalnych surowców.



Jezioro Zeller
Kontynuując temat spaceru, przechodzimy przez tory kolejowe aby dotrzeć nad brzeg Zeller See. Przy mroźnych zimach można pojeździć na jeziorze na łyżwach, nam zostaje spacer wokół jeziora, który jak widzicie na zdjęciach też jest niezwykle przyjemny. Warto wspomnieć, że woda w Zeller See ma klasę czystości odpowiadającą wodzie pitnej.




Park Elżbiety
Nad jeziorem znajduje się Park Elżbiety, nazwany na cześć cesarzowej Elżbiety, popularnie zwanej Sisi. Jest to popularny teren rekreacyjny, tradycyjne miejsce organizacji plenerowych imprez muzycznych i pokazów świetlnych na platformie multimedialnej zlokalizowanej w pobliżu brzegu jeziora. Latem pokazy odbywają się parę razy w tygodniu, my witając Nowy Rok w Zell am See mieliśmy okazję oglądać noworoczne fajerwerki. Było czym się zachwycać.


Grand Hotel
Podczas spaceru uwagę przyciąga posadowiony na cyplu największy i najstarszy hotel w mieście, luksusowy Grand Hotel. Początki hotelu sięgają 1876 roku, jego obecny kształt możemy podziwiać od 1896 roku, choć przez kolejne lata zmieniał właścicieli i przechodził różne zdarzenia jak choćby krótka zmiana na amerykańską uczelnię (podczas amerykańskiej okupacji) i dwa pożary, które poważnie uszkodziły rezydencję. Częścią Grand Hotelu jest Casino zlokalizowane w budynku obok.


Kościół Ewangelicki
W drodze do naszego apartamentu przechodziliśmy obok kościoła ewangelickiego, nie sposób było nie zajrzeć do środka. Nie spodziewałam się tam bogatego wnętrza, bo wiem, że kościoły ewangelickie mają bardzo skromne wyposażenie. Tak było i w przypadku Kościoła Zmartwychwstania Pańskiego, urzekła mnie w nim stajenka, a szczególnie osioł i koń. Kościół powstał w 1958 roku.
Będąc na nartach warto znaleźć czas i pospacerować po centrum miasto czy wzdłuż jeziora. Podczas naszego pobytu Zell am See tętniło życiem szczególnie późnym popołudniem.

Podróż, styczeń 2023.
