To była moja druga wizyta w Salcburgu podczas wyjazdów narciarskich zlokalizowanych w rejonie Salzburgerland. Tym razem wsiadłam w pociąg w Zell am See i po ok. 1,5 godziny podróży dotarłam do miasta Mozarta.
Ze stacji kolejowej do historycznej części Salzbyrga to tylko 10 minut na piechotę, a że ta część miasta jest stosunkowo niewielka, to kontynuujemy spacer włócząc się bez konkretnego planu po udekorowanych świątecznie uliczkach.



Salzburg na dwie części dzieli rzeka Salzach. Najciekawsze turystycznie rzeczy jak Stare Miasto oraz forteca Hohensalzburg znajdują po lewej stronie rzeki. Po prawej stronie rzeki też znajdziemy warte odwiedzenia miejsca, a że Dworzec Główny jest po tej właśnie stronie, oglądamy je w drodze na lub z Starego Miasta.
Jak na 6 stycznia jest bardzo ciepło, idąc nabrzeżem rzeki podziwiamy nie tylko widok na górującą nad miastem fortecę, ale też ludzi relaksujących się w słonecznych promieniach na brzegu Salzach.

Najbliższe okolice rzeki to jedno z ulubionych miejsc wypoczynku mieszkańców Salzburga. Trochę ciepła zimą, do tego wolny dzień (Trzech Króli) i mieszkańcy siedzą na kamieniach przy rzece lub wygodniej na ławeczce, pełno spacerujących i rowerzystów. Przy ulicy Giselakai (tuż przy pieszym moście) warto zwrócić uwagę na piękne XIX-wieczne wille i pałacyki.

Zwiedzanie
Po przekroczeniu rzeki wchodzimy w pierwszą możliwą bramę i dochodzimy do Kolegiaty.
Kolegiata, Parafia Uniwersytecka Archidiecezji Salzburskiej
Austriacki mistrz budowlany Johann Fischer von Erlach w latach 1696-1707 tworzył kościół uniwersytecki na zlecenie arcybiskupa salzburskiego Johanna Ernestusa von Thun, pewnie nie był do końca świadomy, że powstał jeden z najważniejszych kościołów barokowych w Europie Środkowej.


Już jego elewacja przyciąga wzrok, ale wnętrze zrobiło na mnie naprawdę duże wrażenie. Wchodząc do środka odczuwamy wielkość przestrzeni, sklepienie kolebkowe zamyka pomieszczenie na wysokości dwudziestu dziewięciu metrów. Przez liczne okna przebija się światło, a białe ściany kościoła wyglądają w nim niesamowicie, tak jak i Madonna na ołtarzu głównym, otoczona przez siedemdziesięciu jeden aniołów, podświetlonych na niebiesko. Zamiarem twórców było, aby każdy, kto stanie przed Niepokalaną siedzącą na tronie (jako symbol boskiej mądrości) jak siedemdziesiąty drugi anioł, patrząc na niebo przez duże okno za nią, poczuł przedsmak raju, do którego Bóg chce prowadzić ludzi. Wstęp do kolegiaty jest bezpłatny.
Przed kościołem, na Placu Uniwersyteckim znajduje się niewielki jarmark, już nie do końca Bożonarodzeniowy, bo produkty są mocno wiosenne, ale serwowane tam kanapki są pyszne. Spacerując po Starym Mieście jeszcze nie raz spotkamy na niewielkich placykach punkty gastronomiczne z grzanym winem i przekąskami.
Plac Herberta von Karajana i Koński Wodopój
Plac Herberta von Karajana położony pod górą Mönchsberg zdobi reprezentacyjny Koński Wodopój z XVII wieku. Dawniej znajdował się tu kompleks stajenny salzburskich arcybiskupów ze stajniami dworskimi i szkołami jazdy. W tutejszym basenie były czyszczone i pojone konie defiladowe. Rzeźba mężczyzny ujarzmiającego konia (Aleksander Wielki i Bucefał) oraz unikatowe freski końskie na ścianie za basenem przypominają o pierwotnym przeznaczeniu tego miejsca. Dzisiaj to miejsce jest Dzielnicą Festiwalową.

Swoją nazwę plac zawdzięcza pochodzącemu z Salzburga znakomitemu dyrygentowi, Herbertowi von Karajanowi, który w 1967 roku powołał do życia Salzburski Festiwal Wielkanocny, a w 1973 – Salzburski Festiwal Zielone Świątki.
Plac Herberta von Karajana był scenerią dla hollywoodzkiego filmu „Dźwięki muzyki“. Maria i dzieci barona Trappa podziwiały piękny plac ze wspaniałym Końskim Wodopojem podczas przejażdżki dorożką po mieście.
Alter Market z fontanną Floriani i kolumną meteorologiczną
Zanim dojdziemy do największego salzburskiego placu, przejdziemy przez Alter Market, przy którym znajdują się sklepy luksusowych marek modowych, a także Fontanna Floriani, jedna z najstarszych w Salzburgu.
Została wzniesiona w 1488 roku w miejscu starej studni czerpanej. Dochodził do niej rurociąg wody pitnej z Gersberg przez most miejski. Był to pierwszy miejski wodociąg, a studnię zbudowano, aby przeciwdziałać ciągłemu zagrożeniu chorobami.
W 1907 r. przedsiębiorcy i właściciele domów zwrócili się do rady miejskiej o pozbycie się fontanny Floriani. Argumentowali, że fontanna będzie utrudniać ruch uliczny, a także przeszkadzać gazowym świecznikom, które miały zostać umieszczone w celu lepszego oświetlenia. Po długich dyskusjach zwyciężyli zwolennicy i fontanna została w swoim pierwotnym miejscu.
Niestety na czas zimy niektóre pomniki oraz fontanny są chronione przed czynnikami atmosferycznym i przykrywane, tak też jest z fontanną Floriani i kolejnymi, które zobaczymy podczas zwiedzania.

W rogu Alter Markt znajdziemy małą stację pogodową ze wspaniałym, ozdobnym wystrojem. Podstawę, boki i górę kolumny zdobią złote barokowe zawijasy. Skomplikowane detale, w tym małe rzeźby i wiatrowskaz wieńczą konstrukcję. Urządzenia pomiarowe z trzech stron podają temperaturę, ciśnienie barometryczne i wilgotność Salzburga. Tabliczka z brązu w dolnej części jednej strony podaje wysokość 425,25 m n.p.m.

Kolumna Meteorologiczna pochodzi z 1888 roku. Została podarowana miastu przez Stadtverein Salzburg, stowarzyszenie obywatelskie odpowiedzialne za rozwój miast. Jest to obecnie najpopularniejsza skrytka geocache w Salzburgu, a także druga najpopularniejsza w całej Austrii.
Geocaching to nowoczesna gra terenowa, polegającą na szukaniu „skarbów” za pomocą odbiornika GPS. Owymi skarbami są fizyczne pojemniki (tzw. kesze) ukryte wcześniej w różnych ciekawych i atrakcyjnych turystycznie miejscach. O geocachingu dowiedziałam się dzięki kolumnie meteorologicznej i to jest moje nowe podróżnicze odkrycie.
Residenzplatz
Najważniejszym placem miejskim jest ogromny Residenzplatz, ozdobiony piękną barokową fontanną (przykrytą zimą) zbudowaną w 1661 roku i przedstawiającą posąg Trytona. Fani filmu „Dźwięki muzyki” mogą kojarzyć tę fontannę z tego filmu. Przy placu usytuowanym obok katedry, znajdują się okazałe rezydencje, w tym najważniejsza arcybiskupa.

Katedra św. Ruperta i DomQuartier – muzeum w dawnej rezydencji arcybiskupa
Od końca XIV wieku Salzburg staje się arcybiskupstwem Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Świadectwem sprawowanej przez wieki niepodzielnej władzy jest rezydencja biskupa sąsiadująca z katedrą, która robi duże wrażenie i pokazuje, że do skromnych ludzi hierarchowie raczej nie należeli.
Katedra św. Ruperta została wybudowana w XVII wieku w stylu barokowym według projektu włoskiego architekta Santino Solariego na miejscu średniowiecznej katedry wybudowanej przez św. Wirgiliusza, benedyktyńskiego biskupa. W katedrze był chrzczony najsławniejszy mieszkaniec Salzburga, Wolfgang Amadeusz Mozart.
Współcześnie kompleks jest muzeum DomQuartier, które łączy pomieszczenia rezydencji oraz fragment katedry. Nie miałam czasu na wejście do środka, ale dostępne w internecie zdjęcia pokazują, że warto przeznaczyć 2 godziny na podziwianie wnętrz.

Przy Residenzplatz znajdziemy także Muzeum Miasta Salzburga
Kapitelplatz (Plac Kapituły)
Kapitelplatz jest placem położonym między katedrą w Salzburgu, a twierdzą Hohensalzburg. Wcześniej plac był miejscem spotkań najwyższego duchowieństwa miasta, osiedlali się na nim lub na pobliskich ulicach. Przez długi czas na placu znajdowały się dwory i rezydencje. Dziś plac jest miejscem relaksu i nowoczesnych instalacji.
Wchodząc na niego od razu widzimy duży złoty globus z posągiem mężczyzny stojącego na szczycie. „Człowiek na złotej kuli” ma dwie interpretacje. Pierwsza to człowiek górujący nad całym światem i depczący go. Drugą bardziej przyziemna tłumaczy, że jest to pomnik cukiernika Paula Fursta, który wynalazł słynne pralinki Mozartkugeln. Nie mogłam odmówić sobie zdjęcia, na którym podtrzymują globus.

Obok kuli ziemskiej znajduje się duża szachownica, na której zbierają się szachiści, aby ze sobą rywalizować (w styczniu bez szachów).
Po przeciwległej stronie placu znajduje się piękna fontanna „Kapitel Schwemme”, której podziwianie jest niestety ograniczone przez zimową osłonę. Fontanna została zbudowana w 1732 roku jako staw dla koni. Wzorowana była na rzymskich fontannach i posiada posąg Neptuna, boga mórz, z trójzębem i koroną na tryskającym wodą koniku morskim.

Mozartplatz (Plac Mozarta)
Skoro najsłynniejszym mieszkańcem Salzburga jest Wolfgang Amadeusz Mozarta, to rzeczą oczywistą jest plac jego imienia z pomnikiem autorstwa Ludwiga Schwanthalera. Pomnik miał stanąć w 1841 roku w 50. rocznicę śmierci kompozytora. Odsłonięcie dzieła w obecności synów Mozarta zostało jednak opóźnione o rok, ponieważ w ziemi znaleziono rzymską mozaikę, której odzyskanie wymagało czasu.
Mozartplatz usytuowany jest tuż obok katedry i Residenzplatz. W położonych dookoła kamienicach mieszczą się sklepiki z pamiątkami i kawiarnie ze słynnymi austriackimi słodyczami. Podczas mojego pobytu pół placu zajmowało lodowisko.

Twierdza Hohensalzburg
Do twierdzy można dostać się kolejką linową lub wejść pieszo. Wejście piesze zajmuje ponad 20 minut, trasa jest dość stroma. Kolejka linowa jest najstarszą kolejką linową na świecie, działa od 1465 roku. Czasy kiedy była napędzana siłą koni dawno minęły, tej atrakcji już nie ma, ale chętnych na wjazd nie brakuje.

Ponieważ nie było czasu na zwiedzanie, podeszłyśmy tylko kilkaset metrów, aby zerknąć na Salzburg z góry. Ponieważ idziemy historyczną ścieżką Hoher Weg, warto patrzeć na skały, aby nie przegapić ciekawych obrazów. Książę arcybiskup Wolf Dietrich sam przejechał tędy swoją ostatnią drogę jako więzień

Twierdza Hohensalzburg, stoi na miejscu zamku zbudowanego podczas rządów arcybiskupa Gebharda. Dzisiejsza rezydencja powstała w latach 1498-1519. Przez kolejne wieki w trakcie konfliktów zbrojnych forteca rozrastała się o nowe budowle obronne, takie jak bastiony czy wieże, na tyle skutecznie, że w trakcie swojej historii ani razu nie została zdobyta podczas walki.
Opactwo Św. Piotra, cmentarz i katakumby
Wejść do opactwa jest kilka, jedno z nich znajduje się tuż obok stacji kolejki linowej do twierdzy Hohensalzburg. Kościół i klasztor św. Piotra zostały założone w 696 roku przez pochodzącego z Frankonii misjonarza Ruperta, u podnóży góry Festungsberg. Powołane przez niego zgromadzenie zakonne benedyktynów istnieje nadal i jest najstarszym klasztorem na terenach niemieckich. Na przestrzeni wieków kościół i klasztor były wielokrotnie niszczone przez pożary i ponownie odbudowywane. Zachowane do naszych czasów budowle sakralne łączą elementy romańskie, renesansowe i rokoko.
W skład opactwa św. Piotra wchodzi: arcyopactwo Benedyktynów, kościół klasztorny i cmentarz Św. Piotra oraz kaplica św. Małgorzaty.
Barokowy kościół św. Piotra powstał na fundamentach pierwszej romańskiej budowli. W jego wnętrzu znajduje się grób św. Ruperta.

Klasztor mieści bardzo słynną bibliotekę, najstarszą w kraju. Benedyktyni stacjonujący tutaj w okresie średniowiecza słynęli z najbardziej rozwiniętej techniki i szkoły pisarstwa, stąd też zbiory klasztornej biblioteki są tak okazałe i bezcenne. Powstałe tu dzieła skrzętnie przechowywano przez lata. Klasztor dwukrotnie wiązał się z Uniwersytetem Salzburskim (dwukrotnie, gdyż raz uczelnia została zamknięta). Mnisi w okresie drugiej wojny światowej musieli opuścić swój dobytek klasztorny, lecz od 2009 roku stacjonują tam ponownie.
Dzięki niezwykłemu położeniu i niebywałemu otoczeniu cmentarz św. Piotra zalicza się do najpiękniejszych nekropolii na świecie. Miejsce spoczynku znalazło tu wiele osobistości, artystów, naukowców i kupców, wśród nich siostra Mozarta, Nannerl oraz Johann Michael Haydn. Z dużą przyjemnością spaceruje się wśród zadbanych grobów nie męczących swoim przepychem.


W środku cmentarza usytuowana jest późnobarokowa kapliczka św. Małgorzaty, wzniesiona za czasów opata Ruperta Keutzla prawdopodobnie przez Petera Intzingera jako jednonawowe pomieszczenie z bogato rzeźbionym późnogotyckim sklepieniem sieciowym. Na szczególną uwagę zasługują liczne grobowce pochodzące z czasów budowy, które zostały wmurowane w posadzkę i ściany wnętrza oraz celowo prostej bryły zewnętrznej.
Przy cmentarzu znajdziemy wykute w skale katakumby. Ich powstanie datuje się na koniec ery starożytnej. Służyły one mnichom jako eremitoria (samotnie), będąc jednocześnie miejscem pochówków. Wczesnochrześcijańskie katakumby czynne są przez cały rok, można je zwiedzać za niewielką opłatą, z górnych pomieszczeń jest ładny widok na cmentarz i miasto.

Z Opactwem Św. Piotra związani byli Wolfgang Amadeusz Mozart i J. Michael Haydn. W 1769 roku trzynastoletni Mozart skomponował dla opata benedyktynów Mszę C-dur KV 66 („Dominikus-Messe“), a kilka lat później Michael Haydn stworzył na zlecenie klasztoru „Rupertus-Messe“. Obecnie w Sali Romańskiej Opactwa odbywają się regularnie koncerty, natomiast w Sali Barokowej słynne kolacje mozartowskie.
Opactwo Św. Piotra to również kolejne miejsce wykorzystane w filmie „Dźwięki muzyki“. Jako sceneria posłużył cmentarz i katakumby.
W opactwie znajduje się naprawdę urocze miejsce (należące do restauracji St. Peter Stiftskeller) na przekąskę i kawę z foodtraka. Pięknie udekorowane, usytuowane na zewnątrz wśród murów klasztoru zapraszało nas do zatrzymania się na chwilę, niestety trochę odstraszyło nas przenikliwa wilgoć i zrezygnowałyśmy na rzecz kawy wewnątrz cieplutkiej kawiarni.

Spacer po Starym Mieście kończymy w Cafe Saran, zamawiamy Irisch Coffe i wino grzane z rumem. Sam wybór nie jest najważniejszy, ważne jest, że nie pamiętam aby w zamawianych w innych miejscach napojach, tak szczodrze dodawano alkohol. Na pewno wpływ na jakość zamówienia miała też wielokrotnie nagradzana kawa, którą serwuje się tu od 1927 roku. Kawa włoskiej firmy Vescovi to ponad 80 lat doświadczenia.
Ogrody Mirabellgarten przy Pałacu Mirabell
Opuszczamy Stare Miasto, przechodzimy na drugą stronę rzeki i jesteśmy w ogólnodostępnym ogrodzie Mirabellgarten przy Pałacu Mirabell (Schloss Mirabell). Warto wspomnieć, że w tym właśnie pałacu znajduje się najpiękniejsza w Europie Środkowej sala ślubów, zwana Salą Marmurową. Prowadzą do niej bogato rzeźbione Schody Aniołów. Utworzone w XVII wieku założenie parkowe również zasługuje na określenie z przedrostkiem naj, należy do jednego z najpiękniejszych w tej części Europy.
Oprócz bogactwa rozmaitych gatunków roślin, znajduje się tu sporo pomników w stylu romańskim – warto zwrócić uwagę na Wenus i Herkulesa. W ogrodach mieści się także Oranżeria i Muzeum Baroku.
Najstarszą częścią Ogrodów Mirabell jest Wielki Prater. Mimo upływu lat, nie zmienił on swojego kształtu i stylu. Znajduje się tu warta uwagi fontanna Pegaza.

Ogrody Kurgarten
Kurgarten (rzadko Kurpark) słynący z egzotycznych drzew łączy się z ogrodami Mirabell. Nazwa dzisiejszego ogrodu pochodzi od dawnego domu zdrojowego, który został otwarty 3 maja 1868 roku. W 1872 r. miasto Salzburg nabyło dom przebudowując go tak, że w 1873 r. otworzono duży Kursaal , w którym odbywały się wszystkie najważniejsze bale salzburskiej monarchii. W miejscu zniszczonego podczas II wojny światowej budynku, powstało nowoczesne centrum kongresowe w miejscu dawnego holu wejściowego i Hotel Sheraton w miejscu Kursaal.

Park otaczają niezwykłe budynki, tak jak Paraselsus bad, który uznałam za budynek opery lub filharmonii. Zdziwiło mnie więc, że jest basen miejski. Wyrafinowany (jak na basen) nowy budynek ze stali i szkła odzwierciedla płynące formy wody. Szeroki front okien w basenie i saunie oraz przestronna przestrzeń zewnętrzna na piątym piętrze zapewniają doskonałe warunki oświetleniowe i spektakularne widoki. Widoków nie widziałam, ale już sam fakt, że basen usytuowano na piątym piętrze, a nie parterze mocno mnie zaskoczył.

W parku znajduje się sporo rzeźb miedzy innymi marmurowy posąg słynnego lekarza i filozofa Paraselsusa wykonany przez Josefa Thoraka. Skoro Salzburg to miasto Mozarta, von Kajarana czy Haydna, nie dziwi więc rzeźba składająca hołd miastu muzyki, której autorem jest miejscowy rzeźbiarz i malarza Maxa Riedera. Składa się ona z dziewczyny z trójkątem, chłopca grającego na flecie prostym i dziewczyny z fletem pana. Te nagie figury z brązu stoją na cokole wykonanym z konglomeratu skalnego i nie są naturalnej wielkości. Rzeźba została podpisana przez artystę „Rieder 1957”.

Mozarteum
W pobliżu wspomnianych ogrodów znajduje się Mozarteum. Korzenie Uniwersytetu Mozarteum sięgają roku 1841. W 50. rocznicę śmierci Wolfganga Amadeusza Mozarta powstało Salzburskie Towarzystwo Muzyki Katedralnej i Mozarteum. Początkowo szkoła muzyczna miała kształcić następne pokolenie muzyków, którzy mieli służyć w katedrze w Salzburgu. Wybitni absolwenci uczelni spowodowali, że w 1988 roku dawna szkoła muzyczna została podniesiona do rangi uniwersytetu.
Jak na parę godzin spaceru po historycznym centrum Salzburga, udało nam się zobaczyć naprawdę sporo. Uroku miastu dodawały świąteczne dekoracje, a jakbyśmy zostały choć godzinę dłużej to zachwyt byłby jeszcze większy, bo spotęgowany przez zapalone światełka. Co ciekawe w sklepach bombki bożonarodzeniowe były nieśmiało wypierane przez ozdoby wielkanocne.
Choć był to początek stycznia, to miasto prezentowało się pięknie, acz na pewno nie tak pięknie jak w pozostałe pory roku, gdy pełno wokół zieleni szczególnie w zabytkowych parkach i ogrodach.


Podróż, styczeń 2023.
