Czechy

Karlowe Wary (1) i jego sławy – szkło Moser i likier Becherovka

Po obejrzeniu filmu Ostatnie wakacje z Queen Latifah wiedziałam, że muszę zobaczyć to niezwykłe czeskie uzdrowisko. Poza tym, co roku wpadały mi w ucho informacje dotyczące międzynarodowego festiwalu filmowego, który od 1947 roku gości w Karlowych Warach. Główną nagrodą jest Kryształowy Globus wytwarzany w miejscowej Hucie Szkła, o której za chwilę. Od razu powiem, że miasto urzekło mnie, jest po prostu cudowne.

Karlove Vary Card

Na pewno warto zaopatrzyć się w Karlove Vary Card, jej cena zwraca się bardzo szybko, bo dzięki niej można wiele miejsc (w tym te najważniejsze) odwiedzić bezpłatnie lub ze zniżką, nie tylko w Karlowych Warach, ale i w nie mniej ciekawych okolicach. Na stronie www znajdziecie wszystkie potrzebne informacje. Kartę można kupić online lub w informacji turystycznej. Na pewno do tych najbardziej odwiedzanych miejsc trzeba zarezerwować wstęp wcześniej, można telefonicznie lub mailowo. Podczas naszego pobytu wielu Polaków (a było ich nie mało, bo to majowy długi weekend) zostało odprawianych z kwitkiem, gdyż na dany dzień rezerwacje były kompletne.

Nocleg

Ponieważ byliśmy w Karlowych Warach jeden cały dzień i po kawałku dnia przed i po (przystanek w drodze nad jezioro COMO) mieszkaliśmy w samym centrum miasta, a konkretnie w Hotelu Romance, w połowie promenady. Hotel bardzo polecam. Miła obsługa, wygodne pokoje, pyszne śniadanie no i idealne położenie.

Jedzenie

Naszym ulubionym miejscem okazał się zupełnie przypadkowo Goethe’s Beer House. Pyszne jedzenie i piwo, przemiła obsługa, blisko hotelu, a do tego (jak w większości karlowarskich budynków) ciekawa historią.

W latach 1785-1823 Wolfgang Goethe odwiedził Karlowe Wary 13 razy i mieszkał tu przez około 3 lata. Wiele jego dzieł literackich powstało w „domu Goethego”. Tutaj w wieku 74 lat doświadczył uczucia nieodwzajemnionej miłości do 19-letniej dziewczyny Ulrice. Ponure wieczory spędzał w przytulnej knajpie na parterze pensjonatu. Piwiarnia Goethego to hołd złożony niemieckiemu geniuszowi literackiemu, dzięki któremu Karlowe Wary zyskały niesamowitą popularność wśród arystokracji z całej Europy.

„Są tylko trzy miejsca na świecie, w których chciałbym mieszkać: Weimar, Rzym i Karlowe Wary” – mawiał wielki poeta Johann Wolfgang Goethe.

Historia

Miasto założył w XIV wieku następca cesarskiego tronu Karol IV przy odkrytym podczas polowania gorącym źródle. Powstałe miejsce nie zaskakuje nazwą, bo nazywało się po prostu Gorące Łaźnie. Z biegiem czasu osada rozrosła się w uzdrowisko nazwane na cześć założyciela Karlowe Wary (Wary czyli gorące źródła). Miasto rozrosło się, piękne położenie, wykwintne wille i pałace, a także zdrowotne wody przyciągały takich gości jak Mozart, Goethe i innych. Po tylu latach istnienia przyciągnęły także i mnie.

Zwiedzanie

Kolejność zwiedzania dopasujcie do swojego miejsca zakwaterowania i ilości dni, które przeznaczacie na pobyt w mieście i okolicach. My zanim dotarliśmy do hotelu odwiedziliśmy Muzeum Szkła Moser. Nie ma problemu z parkowaniem, przy hucie jest spory parking. W centrum Karlowych War zaparkowanie samochodem jest w zasadzie niemożliwe.

Huta Szkła Moser

Muzeum Huty Szkła Moser zwiedzamy bezpłatnie w ramach Karlove Vary Card. Podziwiając niezwykłe kryształowe dzieła warto poznać historię powstania i rozwoju firmy założonej w 1857 roku przez 24. letniego uznanego grawera Ludwika Mosera.

Na początku był to niewielki zakład grawerski oraz sklep ze szkłem. Problemy z dostawami wysokiej jakości szkła Ludwig rozwiązuje otwarciem niewielkiej huty położonej kilka kilometrów od miasta. Huta nadal działa, a tereny na których stoi wchodzą teraz w skład Karlowych Warów.

Kunszt wyrobów Mosera zostaje szybko doceniony poza Karlowymi Warami. Po zafascynowaniu szklanymi dziełami na Wystawie Światowej w Wiedniu (1873) cesarz Franciszek Józef I udziela Moserowi przywileju projektowania dla swojego dworu. W 1900 roku Moser z sukcesem prezentuje się na Wystawie Światowej w Paryżu. Perski szach Mozaffar-ed-Din odwiedza hutę szkła Mosera podczas swoich europejskich podróży. Staje się pasjonatem kryształu Moser i wkrótce przyzna Ludwigowi Moserowi swoją osobistą łaskę i zaszczytny tytuł nadwornego kontrahenta. W 1908 roku dzięki sukcesowi kolekcji Royal, Moser zostaje nadwornym dostawcą Edwarda VII, króla Anglii.

W 1916 właścicielami huty stają się bracia Leo, Richard i Gustav Moser, oni również kontynuują z sukcesem dzieło Ludwiga. Zdobywają nagrody, Leon Moser osobiście przekazuje papieżowi Piusowi XI obszerną kolekcję z wygrawerowanym godłem papieskim. Od tej chwili będzie znany jako Papież.

100 lat produkcji szkła zostaje uczczone założeniem Giant Snifters Club (1957). Wśród członków znaleźli się hiszpański król Juan Carlos I, japońska księżniczka Sayako i Louis Armstrong. Osiągnięcia firmy ciągle działającej można by jeszcze wymieniać długo i mówić o tworzonych ekskluzywnych kolekcjach. Kończąc wspomnę, że w 2000 roku Tono Stano projektuje nową statuetkę na Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Karlowych Warach. Ta postać, trzymająca nieskazitelną kryształową kulę, jest własnością między innymi Roberta Redforda, Johna Malkovicha, Judi Dench, Morgana Freemana i Jude’a Law.

Wizytę w „imperium” Mosera kończymy w sklepie, można tu kupić szklaną pamiątkę, tylko trzeba być świadomym, że najtańszy kieliszek to cena około 200 zł za sztukę.

Nie udało nam się odwiedzić Huty Szkła (konieczna rezerwacja) z prozaicznego powodu, jest nieczynna w weekendy, a szkoda, bo warto zobaczyć na żywo jak odbywa się proces produkcji słynnego karlowarskiego szkła.

Podczas naszego pobytu w uzdrowisku trafimy jeszcze na szklane wyroby Mosera w holu Grandhotelu Pupp i w sklepie firmowym usytuowanym w budynku hotelu.

Jeśli skosztować Becherovki to koniecznie w Muzeum Bechera

Zanim ruszymy do leczniczych 12 źródeł, wyruszamy na wizytę do Muzeum Becherovki, w którym poznamy historię ziołowego likieru (smak już znamy od dawna) nazwanego 13. źródłem Karlowych Warów.

Rezerwację w ramach Karlove Vary Card zrobiliśmy wcześniej, na sobotę dostępne były tylko dwa terminy zwiedzania i oba po czesku. Spacer z przewodnikiem trwa niecałą godzinę i kończy się degustacją czterech likierów. Zwiedzanie jest niezwykle ciekawe, warto tu zawitać.

Becherovka to kultowy czeski likier ziołowy, a także najstarsza marka alkoholu w historii Czech, nieprzerwanie produkowana od 1807 roku, według tej samej tajnej receptury przekazywanej z pokolenia na pokolenie, znanej obecnie tylko dwóm osobom.

W 1805 roku Josef Vitus Becher otrzymał recepturę od dr. Frobriga, którą dopracował łącząc około dwudziestu rodzajów ziół i przypraw pochodzących z odległych kontynentów i z okolic Karlowych Warów. Jego następcą został Johann Nepomuk, po czesku Honza. To on jest uważany za założyciela firmy w pełnym tego słowa znaczeniu, rozwijał produkcję przez prawie 40 lat i do dziś można znaleźć jego podpis na każdej butelce. Eksport likieru rozpoczął się już w 1834 r. do Szczecina, rok później do Wiednia, Monachium i w 1838 r. do Paryża. W czasie I wojny światowej dotarł do Hiszpanii, Włoch, Turcji i Egiptu, a po zniesieniu prohibicji Becherovka mogła też podbić USA.

Jedyną kobietą znającą przepis na likier była Hedda Becher, która objęła firmę w trudnych czasach bo w 1941 roku, po swoim ojcu Alfredzie. Zmuszona była do oddania przedsiębiorstwa reżimowi komunistycznemu. Po II Wojnie Światowej zakłady zostały znacjonalizowane, a niemiecka rodzina Becherów wywłaszczona na mocy dekretów Benesza. Hedda Becher musiała przekazać receptury i opuścić Czechosłowację w 1949 roku. Fabryka nadal działała i sprzedawała likier pod znaną dziś nazwą Becherovka. Hedda „na wygnaniu” w Kolonii otworzyła Johann Becher Likörfabrik i produkowała likier wg rodzinnej receptury. Dopóki firmy nie stanowiły dla siebie konkurencji, nie było problemu. Hedda w latach 70. ubiegłego wieku sprzedała firmę niemieckiemu Underberg AG, które początkowo zawarło ugodę z Czechosłowacją i zaprzestało produkcji likieru, aby w 1994 roku wrócić do produkcji trunku. Spór zakończył się trzy lata później. Czeska fabryka została sprywatyzowana, francuski koncern nabył 35% udziałów, a w 2001 roku stać się większościowym właścicielem.

Zwiedzanie zaczynamy od krótkiego filmu (można poprosić o napisy w języku polskim), następnie przechodzimy do pomieszczeń z butelkami, nakrętkami, akcesoriami, zdjęciami, kultowymi kubkami z białej porcelany do picia likieru. My zakupiliśmy sobie te kubeczki do picia wody ze źródeł karlowarskich. Przewodniczka opowiada w niezwykle ciekawy sposób, nie ma nudy.

Następnie przechodzimy do pomieszczeń gdzie „dotkniemy” procesu produkcji w interaktywny, zajmujący sposób, a dodatkowo powąchamy mieszanki ziół przed i po maceracji.

Zwiedzanie kończymy w muzealnym barze, do degustacji dostaniemy cztery próbki wytwarzanych w Karlowych Warach likierów. Najbardziej popularną Becherovka Oryginal 38% (wytwarzaną według tej samej receptury od ponad 200 lat), Becherovkę Lemond 20% (produkowaną od 2008 roku), obie znane w Polsce oraz smaki, które próbowałam pierwszy raz, czyli gorzki bitter KV14 (40%) bez dodatku cukru oraz Cordial o wyrazistym słodkim smaku lipy 38% (produkowany od 1921 roku).

Chcieliśmy spróbować Czeskiego Narodowego Koktajlu jakim jest Beton. Receptura drinka urzekła odwiedzających Expo w Kanadzie w 1967 roku, gdzie zaprezentowano go po raz pierwszy. Niestety w muzealnej kawiarni można kosztować Becherovki solo, a przecież Beton to nic innego jak kompozycja Becherovki Oryginal, toniku i plasterka cytryny. Myślę, że w Domu Becherovki jego smak byłby niepowtarzalny.

Nawet jak nie dotrzemy do muzeum to na promenadzie przy źródle Wolność, stoi wielokrotnie powiększona butelka likieru, w której znajduje się firmowy kiosk, a w nim degustowane przez nas Becherovki. Również na przeciwległym końcu promenady w Grandhotelu Pupp znajduje się Becherovka’s Pub.

Villa Bechera

Zachęcam również do odwiedzenia willi Bechera, położonej w pięknej willowej dzielnicy Westend. Nie dość, że wyjątkowa, to ma jeszcze ciekawą historię. Nas po willi oprowadziła pani pracująca w muzeum i choć mówi się, że Czesi nie lubią Polaków, to nasze dwie ostatnie podróże po tym kraju przeczą tym słowom. Obiekt zwiedziliśmy za darmo z Karlove Vary Card.

Impulsem do wybudowania willi były zmiany w życiu Gustava Bechera, który w wieku 64 lat ożenił się z 24-latką. Młoda żona nie lubiła mieszkać w domu, w którym się urodził, na kolumnadzie, zdecydował się więc wybudować willę w nowej, przyjemnej dzielnicy Westend. Aby zaimponować swojej młodej żonie, Gustav Becher postanowił zaprojektować dom zgodnie z ówczesną modą.

Plan budowy willi powstał w 1912 roku. Rozpoczęta rok później budowa odbywała się tylko jesienią i zimą, aby prace budowlane nie zakłócały sezonu uzdrowiskowego w sąsiednich willach. Budowę zakończono w 1914 roku.

Układ budynku, zaprojektowany pierwotnie jako pałac rodzinny w stylu angielskiej wiejskiej posiadłości, rozpoczyna się od otwartej centralnej Sali, do której prowadzą szerokie kamienne schody. Hol jest otwarty na obu kondygnacjach z galeriami oświetlonymi świetlikiem. Na parterze znajdowała się recepcja, salon, kuchnia z jadalnią oraz ogród zimowy. Na piętrze i poddaszu znajdowały się sypialnie i pokoje gościnne.

Gustav Becher nie cieszył się długo swoją willą, zmarł w 1921 roku (przed wprowadzeniem się), a jego żona sprzedała ją w pierwszej połowie lat 20. Ta część ówczesnej Czechosłowacji została przejęta przez nazistowskie Niemcy, które ulokowały tu regionalną kwaterę główną SS. W latach 1951-1987 budynek pełnił funkcję Domu Pionierów i Młodzieży, następnie przez długi czas był nieczynny i stopniowo popadał w ruinę.

W latach 2009–2011 region karlowarski przeprowadził całkowitą przebudowę budynku i przekształcił pomieszczenia w Galerię Interaktywną Becherova Vila, przeznaczoną głównie dla młodych artystów.

Z pierwotnego budynku zachowało się wiele elementów artystycznych i detali architektonicznych, m.in. dębowy strop kasetonowy, malowane witraże oraz herb Becher z 1914 r. Podczas odbudowy budynku zachowano oryginalne malowidła dekoracyjne w nadchodzącym stylu Art Deco.

Efekty są znakomite, po pierwsze wrażenie robi przestrzeń i kwadratowe atrium doświetlone świetlikiem. Na poszczególne piętra wchodzi się podwieszonymi schodami, a w pomieszczeniach można podziwiać oprócz architektury interaktywne wystawy.

My trafiliśmy na wystawę dwóch ważnych czeskich artystów, małżeństwa Karela Nepraša I Naděždy Plíškovej. Naděždy Plíšková (1934-1999), graficzka, rzeźbiarka i poetka oraz Karel Nepraš (1932-2002), rzeźbiarz i rysownik, inspirowali się nawzajem w swoich pracach. Tę wspólną inspirację oraz podobne rozumienie sztuki możemy zobaczyć na wystawie. Przedstawione prace przyciągną uwagę i znawców, i amatorów sztuki. Bardzo fajna wystawa w wyjątkowych wnętrzach, którą również starała się nam przybliżyć nasza czeska przewodniczka.

Willa Bechera to pięknie odrestaurowany budynek, który jest otwarty przez cały rok i zdecydowanie wart odwiedzenia.

Postanowiłam podzielić wpis o Karlowych Warach, bo miasto ma do zaoferowania wiele ciekawych miejsc, a tym samym wiele ciekawych historii. Oprócz opisanych już, związanych z Karslbadem światowych marek oczekujcie nie mniej ciekawych opowieści w kolejnym wpisie.

Podróż, maj 2023.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *