Niemcy

Bernkastel-Kues, perła w dolinie Mozeli

Co stanowi o niezwykłości tego miejsca, które przyciąga każdego roku miliony turystów i dlaczego na Instagramie określane jest jednym z najpiękniejszych miejsc na ziemi?

Na pewno jest to miejsce wyjątkowe, o czym przekonałam się osobiście. Mamy tu cudowny, niewielki, romantyczny rynek w zabudowie szachulcowej, widoki na meandrującą rzekę, wyborne wino i najstarszą winnicę nad Mozelą, a także szlaki spacerowe i rowerowe, rejs statkiem i ciekawą historię.

Byliśmy poza sezonem więc nie było problemu z zaparkowaniem, ale sądząc po ilości miejsc parkingowych w innych terminach musi być tłoczno.

Bernkastel-Kues dzieli Mozela, po każdej jej stronie usytuowane są po dwie dzielnice, które razem  tworzą  „Międzynarodowe Miasto Winorośli i Wina”.

KUES

Zwiedzanie zaczynamy od Kues, a to tylko dlatego, że tu parkujemy samochód. Keus to największa z czterech dzielnic miasta. Tutaj urodził się Nikolaus Cusanus (Mikołaj z Kuzy) wszechstronnie wykształcony filozof, teolog i matematyk.

Szpital św. Mikołaja z biblioteką

W 1465 roku Nicola Cusanu założył i podarował swojemu rodzinnemu miastu szpital, który mógł pomieścić 33 potrzebujących mężczyzn ze wszystkich środowisk. Późnogotycki budynek przypominający klasztor do dziś pełni funkcję domu spokojnej starości.

W szpitalu mieści się biblioteka Mikołaja z Kuzy. Uważana jest ona za jedną z najcenniejszych bibliotek prywatnych na świecie, gdyż zachowało się w niej całe bogactwo rękopisów i inkunabułów, jakie posiadał wielki humanista. Reprezentowane są wszystkie dziedziny wiedzy: filozofia, teologia, mistycyzm, prawo kościelne i świeckie, geografia i historia, medycyna i astronomia.

Muzeum wina z winiarnią

Tuż obok szpitala znajduje się Weinkulturelle Zentrum (centrum uprawy winorośli), oferujące multimedialne przeżycia w muzeum wina i smakowe w winiarni, w którym można spróbować 150 odmian win i win musujących ze środkowej Mozeli. Słoneczna pogoda zachęcała, żeby usiąść w tym przyjemnym miejscu i degustować mozelskie wina.

Zanim przejdziemy na drugą stronę rzeki zatrzymamy się jeszcze w lodziarni Venezia, w której panuje spory ruch, ale obsługa jest bardzo sprawna więc nie trzeba długo czekać, a lody niczego sobie.

Hotel Drei Könige

Tuż przed mostem uwagę przyciąga architektura hotelu Drei Könige. Kamień węgielny pod hotel położono 25 września 1901 roku, a ogłoszenie o nowo wybudowanym obiekcie pojawiło się w kolońskiej gazecie 1 lipca 1902 roku. Budowa tego gigantycznego budynku trwała około 13 miesięcy i pomyśleć, że ponad 120 lat temu budowali z taką szybkością.

Cusanus -Sonnenuhr

Na środku mostu znajduje się kolejny obiekt upamiętniający Mikołaja z Kues jest to zegar słoneczny jego imienia.

Kues to bardzo przyjemna dzielnica, dziedzictwo św. Mikołaja też wyjątkowe, ale mnie ujęła dzielnica Bernkastel, a szczególnie jej zabytkowy rynek.

BERNKASTEL

Zabytkowy rynek

Zabytkowy rynek to prawdziwa atrakcja Bernkastel, wchodząc na niego poczułam się jak w bajce. Choć przez poprzednie dwa dni zwiedzałam podobne szachulcowe budowle w ALZACJI było cudownie, to wyjątkowość tego miejsca sprawiła, że moim zachwytom nie było końca.

Na niewielkim ryneczku, każda kamieniczka to prawdziwa perełka, znajdziemy tu renesansowy ratusz i „Michaelsbrunnen” (fontanna Michała), większość budynków pochodzi z początku XVII wieku. Nie mogliśmy sobie odmówić kawy i tradycyjnego Apfelstrudel w kawiarni na rynku, aby nacieszyć oczy szachulcową architekturą.

Heinz’sches Haus

Na rynku znajduje się jeden z najstarszych domów w mieście, dawny Heinz’sches Haus (na pierwszym zdjęciu). Dziś mieści się w nim piękna winiarnia. Jest to najbogatszy i najpiękniej zdobiony dom szachulcowy. Parter jest wąski i niski, z trzema kondygnacjami z muru pruskiego wystającymi jedna nad drugą.

Spitzhäuschen, dom winiarza i winiarnia

Spiczasty dom winiarza znajdziemy w bocznej uliczce, doskonale widać go z rynku w prześwicie za fontanną, to najstarszy budynek w regionie, wybudowany w 1416 roku. Zwisający z trzech stron szkielet odkryto dopiero w 1914 roku. Ze względu na ryzyko pożaru dom o konstrukcji szachulcowej już wcześniej został otynkowany. Ładne wykusze i fasady z muru pruskiego świadczą o tradycyjnej architekturze nad Mozelą. Konstrukcja spiczastego domu w wyrazisty sposób symbolizuje przejście od renesansu do baroku.

Jest to jednocześnie typowy przykład starych domów winiarzy w Mozeli z piwnicą z winami, z dębowymi belkami i kamieniami łupkowymi, dwustronnie wysuniętymi górnymi piętrami i wysokim schowkiem na dachu na zimową żywność i zwierzęta. Wewnątrz domu, na parterze, znajduje się obecnie winiarnia rodzinnej winnicy Schmitz-Herges (dwa pierwsze zdjęcia).

Dom winiarza na trzcim zdjęciu znajduje się obok Deinhard’s Markthaus (w bocznej uliczce).

Kościół św. Michała

Jedną z dominujących budowli Bernkastel jest kościół św. Michała z potężną 600-letnią wieżą, która wyróżnia się na tle starego miasta. Jest to ostatni kościół w regionie Mozeli, który zachował się w stylu XIV wieku. Przylegająca do kościoła wieża była pierwotnie wolnostojąca i pełniła funkcję wieży obronnej. Dopiero wraz z rozbudową i umocnieniem miasta wieża została włączona najpierw do murów miejskich, a następnie do kościoła św. Michała.

Winiarnie

W samym Bernkastel-Kues, ale także w jego okolicach jest pełno możliwości aby degustować lokalne wina. Region winiarski Mozeli jest najstarszym regionem winiarskim w Niemczech, gdzie Celtowie i Rzymianie uprawiali winorośl i tłoczyli wino 2000 lat temu.

Spacer po dzielnicy Bernkastel kończymy więc degustacją wina w Deinhard’s Markthaus (między zabytkowym rynkiem, a mostem). Deinhard to marka win z ponad 250 letnią tradycją, której założycielem jest Johann Friedrich Deinhard i jest to najdłużej istniejąca niemiecka marka win na rynku międzynarodowym. Wina Deinharda znajdziemy na stołach królewskich i w najdroższych restauracjach na świecie. Na szczęście degustować można za rozsądna cenę, a także pozwolić sobie na kupno wina butelkowanego.

W portfolio marki Deinhard wchodzi między innymi winnica Berncasteler Doctor. Doktor Bernkasteler to najsłynniejsze wino miasta, dzięki legendzie o uzdrowieniu chorego elektora właśnie tym winem.

Ruiny zamku Landshut

Zamek Landshut, wzmiankowany po raz pierwszy w IX wieku, góruje wysoko nad miastem. Służył jako rezydencja arcybiskupów i elektorów. Spacer do zamku, zniszczonego przez pożar w 1692 r., nagradzany jest wspaniałym widokiem na region Mozeli.

Dla tych, których przeraża spacer pod górę istnieje możliwość podjechania samochodem, można go zostawić na bezpłatnym parkingu.

Do zamku nie dotarłam, tak jak i do innych wartych zobaczenia miejsc, więc chyba szykuje się powrót w to miejsce.

Podróż, kwiecień 2024

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *