Turcja

Kapadocja z góry czyli lot balonem

Nie wyobrażam sobie pobytu w Kapadocji bez lotu balonem. To był mój pierwszy i być może ostatni lot więc widoki to ważna sprawa, a tu mogliśmy spodziewać się niezapomnianej scenerii.

Przygotowałam się, że lot to będzie spory wydatek, czytałam już nawet o kwocie 300 €/osobę.

Postanowiliśmy zamówić lot balonem przez nasz hotel i w zasadzie wszystkim polecam ten niekłopotliwy sposób. Na początku miła niespodzianka, cena za tę atrakcję od osoby to 170 € przy płatności kartą i 150 € przy płatności gotówką. Bez zastanowienia wybraliśmy drugą opcje.

O godzinie 4.30 rano podjeżdża pod hotel busik i wraz z innymi turystami zabiera nas na miejsce startu. Dostajemy prowiant: słodką bułkę, sok, wodę itp. Najpierw obserwujemy napełnianie balonu, dostajemy ulotki jak zachowywać się podczas lotu i przy lądowaniu i po chwili wchodzimy do kosza.

Ponieważ balon napełniany jest ciepłym powietrzem, które go unosi dzięki różnicy temperatur, starty odbywają się rano, kiedy jest chłodniej. Już w maju w ciągu dnia było powyżej 25 oC, czyli na tyle ciepło, że balon mógłby się nie wzbić.

Nie miałam żadnych obaw przed lotem więc ani się obejrzałam, a już unosiliśmy się w powietrzu. Z góry obserwowaliśmy balony szykujące się do startu, rozświetlane co pewien czas płomieniem. Z minuty na minutę robiło się ich coraz więcej. Wyglądało to niesamowicie.

Lecieliśmy nad Doliną Miłości, schodziliśmy prawie na jej dno, podziwialiśmy niesamowite skały, sylwetkę zamku Uchisar i ludzi obserwujących balony na punktach widokowych. Nie brakowało na nich influenserów pozujących do zdjęć w wypożyczonych sukniach, czy starych, amerykańskich kabrioletach w żywych kolorach.

Po godzinie lotu wylądowaliśmy bezpośrednio i co ważne „miękko” na przyczepie samochodu. Tak jak po pierwszym historycznym locie balonem, tak i my uczciliśmy nasz lot szampanem. Zdecydowanie symbolicznie bo był to raczej napój musujący, ale najważniejsze było miłe zakończenie wspaniałej przygody, przypieczętowane otrzymanym certyfikatem.

Lecieliśmy dużym balonem (20 osobowym), każdy w koszu miał dobry widok, nikt sobie nie zasłaniał, nasz balon obsługiwało dwóch pilotów, ze względu na wielkość. Piloci są w stałym kontakcie między sobą i ekipą naziemną. Ponieważ pilot nie do końca panuje nad kierunkiem lotu (robi to wznosząc lub zniżając balon, resztę robi wiatr), za każdym balonem jedzie bus, aby wylądował on (jak się uda) bezpośrednio na przyczepie. Pozostałe samochody są po to, żeby  odwieść do hotelu turystów.

Podczas naszego sześciodniowego pobytu trzy razy budził mnie szum balonu, pozostałe dni była cisza. Dlatego warto rezerwować lot balonem zaraz na początku pobytu, bo choć pogoda pokazywała, że wszystkie dni zapowiadają się słoneczne, to niestety pojawiały się burze i wiatr, a to jest przeszkodą dla lotu balonem.

Lot balonem nad Kapadocją to niezapomniane przeżycie, warto zakosztować tej przyjemności.

Podróż, maj 2024.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *