Grand Massif

Morillon w Grand Massif

Wielki Masyw z 265 kilometrami tras  położony jest w sercu Alp Francuskich i szczyci się niepowtarzalnym widokiem na pasmo górskie Mont-Blanc. Ośrodek narciarski (142 trasy i 67 wyciągów) łączy  znane kurorty Flaine, Les Carroz, Morillon , Samoëns i Sixt-Fer-à-Cheval. Dzięki położeniu na wysokości od 700 do 2500 metrów i przeważnie północnej ekspozycji  Grand Massif korzysta z optymalnego naturalnego śniegu przez cały sezon. Do dyspozycji mamy 135 km tras niebieskich i zielonych, 95 km  czerwonych i 35 km czarnych,

Narty

W tym czwartym co do wielkości francuskim ośrodku narciarskim, każdy znajdzie odpowiednie dla siebie trasy, od początkujących, znawców technicznych stoków po miłośników jazdy poza trasami.

Początkujący lub szukający spokojnej jazdy docenią zielone, niebieskie i czerwone stoki. Czarne trasy usytuowane są przeważnie wyżej przy Lac de Gers, Grandes Platières i Tête Pelouse, choć i tu znajdziemy trasy niebieskie. Co ważne znajdziemy tu dużo bezpiecznych tras dla dzieci.

Entuzjaści carvingu mogą się „wyszaleć” na szerokich i łagodnych trasach narciarskich w Morillon. Les Carroz oferuje za to długie leśne trasy z kilkoma odcinkami muld i off-piste. “Combe de Gers” to raj dla freeriderów, głęboki śnieg o długości 2,5 km, na którym można pokonać 800 metrów wysokości. Z kolei freestylowcy mogą hulać w różnych snowparkach rozsianych po całym obszarze.

Szczególnie popularna jest 14-kilometrowa trasa zjazdowa z Flaine do Sixt Fer à Cheval, z której roztacza się widok na Mont Blanc i pobliski rezerwat przyrody.

Do gondoli można wygodnie dojechać skibusem, wciągnąć się na górę i do woli penetrować Grand Massif. Infrastruktura jest różna, od nowych wyciągów, po stare ale ciągle działające (choć wolne) krzesełka. Obsługa jest wyjątkowo miła i pomocna.

Podczas naszego pobytu, przełom grudnia i stycznia było dosyć tłoczno, głównie na dole, po wjeździe na górę wszyscy się rozjeżdżali i problem się kończył. W restauracjach na stoku na wolny stolik trzeba było czekać, nawet przy sprzyjającej pogodzie, która zachęcała do konsumpcji na zewnątrz, co zwiększało liczbę dostępnych stolików.

Nie po raz pierwszy zauważyłam, że mieszkańcy mający w swoim kraju Alpy, bardzo często spędzają okres bożonarodzeniowy i sylwestrowy w górskiej, śnieżnej atmosferze. To tłumaczy fakt, że jest to wysoki sezon, a więc ilość odpoczywających i ceny są wyższe. Dość trudno jest znaleźć dobrze położone lokum w dobrej cenie.

Miłośnicy narciarstwa biegowego i łyżew nie będą zawiedzeni. Teren narciarski Haut-Giffre Nordic jest podzielony na 3 sektory położone na wysokości od 690 m do 1770 m.

Trasy spacerowe

Dla tych co lubią zimę, ale niekoniecznie sporty zimowe, przygotowano trasy spacerowe. Szczegóły o nich znajdziemy w Informacji Turystycznej lub bezpośrednio na kierunkowskazach umieszczonych przy trasach. Przez cały tydzień można było przebierać w ścieżkach spacerowych nie tylko w dół rzeki i wokół jeziora Lac Bleu. Udało mi się jednego dnia wybrać na spacer wzdłuż rzeki Le Giffre i zmęczyłam się bardziej niż na nartach. W nocy spadł śnieg i przy dodatniej temperaturze nogi zapadały się w mokrym śniegu, co uczyniło marsz dość wymagającym. Słońce i przyroda zrekompensowały włożony wysiłek.

Après-ski

„Après-ski” to oczywiście francuskie określenie – kultura poszukiwania zabawy po nartach narodziła się właśnie tutaj, w Alpach. Norwegowie cieszyli się spotkaniami po nartach już w XIX wieku, ale to Szwajcarzy i Francuzi wynieśli „après” na „wyższy poziom”. Après-ski rozwinęło się rozprzestrzeniając w szczególności na Austrię i inne europejskie kurorty, we Francji aby tradycji stało się zadość nadal żyje i ma się dobrze.

W Morillon wystarczy wyjść z kolejki linowej i przejdź przez ulicę. To wszystko co trzeba zrobić, aby znaleźć się w samym centrum après-ski . Ten świetny mały bar jest ulubionym miejscem miejscowych, więc zapewniony jest dobry wieczór każdego dnia tygodnia, szczególnie w czwartek z darmowym koncercie na żywo.

W pozostałych kurortach regionu oferta après-ski jest bogatsza, nic dziwnego bo i miejscowości są większe, mniej kameralne niż Morillon. Jeśli szukamy czegoś większego to nic prostszego, w odległości godziny jazdy samochodem znajdują się inne wspaniałe kurorty i miasta, takie jak Chamonix, Morzine, Annecy i Genewa.

Morillon i okolice

W Morillon położonym w dolinie Giffre  znajdziemy tradycyjne domy pokryte lokalnym drewnem i rezydencje w stylu chatek, wszystkie zbudowane wokół starożytnego kościoła św. Krzysztofa. Starożytny kościół pochodzi z XVI wieku i jest szczególnie charakterystyczny dzięki pięknej kwadratowej dzwonnicy z kopułą na szczycie. Morillon jest podzielony na kilka osad. W rzeczywistości miasto składa się ze starożytnej wioski, a także różnych wiosek Les Champs i Le Verney, położonych na wysokości 700 metrów, oraz ośrodka narciarskiego Morillon 1100, który powstał kolejne 400 metrów wyżej.

W wiosce znajdziemy sklepy, kawiarnie, restauracje czy manufakturę czekolady.

Równie ciekawa jest okolica, do której dojdziemy np. w ramach spaceru. W La Rivière-Enverse spośród 432 mieszkańców większość to artyści i rzemieślnicy (rzeźbiarze, garncarze, malarze ikon itp.). Przy głównej drodze usytuowana jest farma, a w jej sklepiku znajdziemy sery, kiełbaski, wino itp. część z nich wyprodukowana na miejscu.

W małej wiosce Verchaix oprócz spacerów słynnym szlakiem Bourgeoise z widokiem na Mont-Blanc, koniecznie trzeba poczuć klimat charakterystycznych domów Górnej Sabaudii , odwiedzić któreś z oratoriów, barokowy kościół  czy kaplice.

 

Zimowy tydzień minął bardzo szybko i co tu dużo mówić także intensywnie fizycznie. Zawsze powtarzam, że słońce to 70% udanego narciarskiego wyjazdu i w tym żegnającym stary, a witającym Nowy Rok wypadzie to zagrało, łącznie z jazdą nad chmurami.

Narciarsko region jest bardzo fajny, choć bez super nowoczesnej infrastruktury (tego najwięcej w Austrii), za to z miłymi knajpkami, dobrze przygotowanymi stokami potrafiącymi zadowolić każdego narciarza i pięknymi widokami.

 

Górna Sabaudia to region francuski, ale z wpływami szwajcarskimi, nic dziwnego bo to bliskie sąsiedztwo. Dlatego możemy się tu cieszyć i fondue, i raclette, serowymi daniami regionalnymi.

Podróż grudzień 2024/styczeń 2025.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *