Drugi dzień i nowe doznania, kontynuujemy odwiedziny najsłynniejszych paryskich miejsc. Najważniejsze, że pogoda nam dopisuje, w końcu jest koniec listopada.

Zaczynamy od wejścia na wieżę Eliffla, co nie było oczywistą decyzją i zakończyło się podziałem grupy, tzn. panowie weszli na najbardziej charakterystyczny zabytek stolicy Francji, a my w tym czasie poszłyśmy zobaczyć trochę Paryża po drugiej stronie Sekwany.
Zanim doszliśmy do wieży przechodzimy obok Hôtel des Invalides, którego złotą kopułę widzieliśmy już nie raz wczoraj.
Hôtel des Invalides
Des Invalides to imponujące miejsce, które zanurza nas w militarnej historii Francji. Znajdują się tu trzy muzea: Muzeum Armii, Muzeum Orderu Wyzwolenia i Muzeum Planów-Reliefów, a także grób Napoleona 1, który znajduje się pod kopułą Invalides.
Założony w XVII wieku za panowania Ludwika XI, Hôtel des Invalides został zbudowany w celu zapewnienia schronienia i opieki rannym lub starzejącym się żołnierzom. Człowiek nazywany Królem Słońce chciał zapewnić schronienie weteranom, którzy dzielnie służyli Francji.
Hôtel des Invalides szczyci się imponującą francuską architekturą klasycystyczną. Złota kopuła, która wieńczy kompleks, jest jedną z jego najbardziej charakterystycznych cech i pierwotnie była kaplicą królewską. Obecnie znajduje się w niej słynny grobowiec Napoleona I, który jest otwarty dla zwiedzających.

Na każdym kroku spotykamy historię, ciekawe miejsca, muzeum goni muzeum, dobrze, że bilety wstępu do tego co chcemy zobaczyć kupione, bo nie wiem czy w innej sytuacji udałoby się nam zmobilizować, aby do nich dojść.
Wieża Eiffla
Wieża Eiffla czuwa nad Paryżem i jego mieszkańcami od 1889 roku. „Żelazna Dama” jest tematem rozmów od momentu położenia pierwszego „kamienia” jest uwielbiana lub kontrowersyjna, ale na pewno jest niezwykłym symbolem Paryża.

Wieża została zbudowana przez Gustave’a Eiffela (który zaprojektował również Statuę Wolności) i jego współpracowników na Wystawę Powszechną w 1889 roku. Budowa 324 metrowej konstrukcji rozpoczęła się 28 stycznia 1887 roku i trwała dwa lata, dwa miesiące i pięć dni.
Jak przypomnę sobie wczorajsze zwiedzanie, to mam wrażenie, że w Paryżu prawie wszystko tworzone było na wystawy i jak się przekonacie za chwilę kolejne obiekty nie odstają od tej reguły.
Bilety kupujemy online, ich ceny różnią się w zależności od wieku i sposobu zwiedzania wieży. Wjazd windą jest droższy, ale łatwiejszy. Jeśli wolisz, nadal możesz wspiąć się po 1665 schodach na szczyt.
Na wprost wieży Eiffla, zaraz za rzeką znajduje się Plac Warszawski.
Place de Varsovie z Fontaine de Varsovie
Plac Warszawski w XVI dzielnicy Paryża, został nazwany tak w maju 1928 r. na cześć stolicy Polski. Na jego środku znajduje się Fontanna Warszawy (Fontaine de Varsovie), otwarta w 1937 roku z okazji Międzynarodowej Wystawy Sztuki i Techniki w Życiu Współczesnym. Zaprojektowana przez architekta Rogera-Henriego Experta, fontanna była częścią szerszej przebudowy Ogrodów Trocadéro, mającej na celu zaprezentowanie postępu i osiągnięć estetycznych epoki.
Za rzeką skręcamy w prawo i po 10 minutach dochodzimy do imponującego budynku.
Palais de Tokyo
Palais de Tokyo, pierwotnie znany jako Palais des Musées d’Art Moderne, został również zbudowany na Międzynarodową Wystawę w 1937 roku. Jego historia naznaczona była znaczącymi przekształceniami. W 1978 roku stał się domem dla Musée d’Art et d’Essais, a później Centre National de la Photographie. W 1999 r. Palais de Tokyo został poświęcony sztuce współczesnej, a następnie w styczniu 2002 r. otwarto w nim miejsce współczesnej twórczości, wyznaczając nową erę w jego bogatej historii.

Musée d’Art Moderne
Musée d’Art Moderne (znane również jako Mam) mieszczące się we wschodnim skrzydle Palais de Tokyo jest przede wszystkim pochwałą architektury Art Deco z lat 30-tych. Wewnątrz znajdziemy główne nurty sztuki XX wieku: kubizm, szkołę paryską, abstrakcję, nowy realizm i wiele innych.
Można tu podziwiać dzieła wybitnych artystów, takich jak Pablo Picasso, Henri Matisse, Juan Gris, Alberto Giacometti i Yves Klein. Nowoczesne skarby MAM, w tym pierwsza wersja “La Danse” Matisse’a i “La Fée électricité” Raoula Dufy’ego, oferują wyjątkową panoramę sztuki współczesnej.
Wstęp jest bezpłatny, ale my niestety nie mogłyśmy z tego skorzystać, bo nasz czas tego dnia był poświęcony głównie na Muzeum d’Orsay.
Palais Galliera
Na wprost Palais de Tokyo i Musée d’Art Moderne, znajduje się wystawny budynek Palais Galliera mieszczący Paryskie Muzeum Mody. Naszą uwagę przyciągnęły srebrne postacie, czyli zabezpieczone folią rzeźby.

Za tym pięknym zabytkiem znajduje się uroczy ogród, który przyciąga zarówno paryżan, jak i turystów na przyjemny odpoczynek w promieniach słońca, jeśli oczywiście są.
Marché Président Wilson
Z odpoczynku w parku nie skorzystamy, bo czas nam nie sprzyja, ale za to nie możemy sobie odmówić spaceru przez Marché Président Wilson, czyli targowisko produktów rolnych w 16. dzielnicy Paryża. Odbywa się on na Avenue du Président Wilson, pomiędzy Rue Debrousse a Place d’Iéna w środy i soboty.
Targ rozciąga się na długości około 700 metrów, oferując szeroki wybór świeżych owoców, warzyw, mięs, serów, ryb, kwiatów i wyrobów rzemieślniczych. Patrzenie na dorodne warzywa i owoce oraz inne specjały to sama przyjemność.

Wiele straganów obsługują producenci, którzy przywożą towary bezpośrednio ze swoich gospodarstw lub warsztatów. Znajdują się tam również stoiska z gotową żywnością, zarówno francuską, jak i międzynarodową. Można tu również kupić odzież, w tym kaszmirowe swetry, biżuterię, inne akcesoria i artykuły gospodarstwa domowego.
Nie mogłyśmy sobie odmówić ciepłego placuszka ze szpinakiem na stoisku z tureckim jedzeniem.
Po spotkaniu z naszymi panami ruszamy w stronę Muzeum d’Orsay. Po drodze zatrzymujemy się w braserrie, aby nabrać sił na dalsze zwiedzanie.
Au Canon des Invalides
Au Canon des Invalides to tradycyjne paryskie bistro oferujące piękny widok na wieżę Eiffla jeśli się siedzi w ogródku (a takich osób nie brakowało). Restauracja serwuje autentyczne dania kuchni francuskiej, w tym pierś z kaczki, naleśniki, a także ślimakami.
Choć ruch był duży po pięciu minutach personel stworzył dla nas ośmioosobowy stolik. Było smacznie, klimatycznie, a obsługa niezwykle miła.

Idąc dalej Rue Saint-Dominique nie przegapcie siedziby Polskiej Ambasady, która mieści się w Hotelu Monako.
Hôtel de Monaco
Hotel został zbudowany w latach 1774-1777 dla Marii Katarzyny de Brignole, odseparowanej żony Honoré-Camille-Léonor Grimaldi, księcia Monako, który sam mieszkał w Hôtel Matignon. Maria Katarzyna wybrała to miejsce (jedną z ostatnich niezabudowanych działek na przedmieściu Saint-Germain), aby być blisko Palais Bourbon, domu jej kochanka, księcia de Condé.
Ta malownicza historia budynku jest zdecydowanie dłuższa, w każdym razie w 1936 roku rezydencja stała się ambasadą polską. Pomimo krótkiego okresu przejściowego w czasie II wojny światowej, kiedy to budynek służył Niemcom jako Biuro Kultury, od tamtej pory pozostaje on własnością państwa polskiego.

Muzeum d’Orsay
Bilety wstępu kupujemy online na konkretną godzinę, a po muzeum oprowadzi nas przewodniczka Milena, do której nie wiem jak dotarłam, tyle było polecajek, że się pogubiłam.
Muzeum d’Orsay, słynące z imponującej kolekcji impresjonistów, mieści się w dawnej stacji kolejowej, która powstała w związku z planowaną na 1900 rok Wystawą Światową. Rząd wyraził zgodę, by Kolej Orleańska wzniosła dworzec, jako miejsce bliżej centrum niż odległy Gare d’Austeritz.
Architektura dworca Orsay, autorstwa Victora Laloux, łączy metalową konstrukcję z fasadą z kamienia w stylu Beaux-Arts, aby harmonijnie wpisywała się w sąsiednie budynki na Quai d’Orsay. W swoim czasie była chwalona za nowoczesność i innowacyjność.

Od lat 30. XX wieku pociągi zaczęły się rozwijać, wydłużać, a perony stacji stały się nieprzystosowane do nowych potrzeb., co doprowadziło do stopniowego ustawania działalności kolejowej na stacji. Przerobiona na magazyn, a następnie na plan filmowy, przez długi czas pozostawała niewykorzystana. Na pewnym etapie rozważano nawet jej rozbiórkę. Na szczęście do tego nie doszło bo architektura hali i zgromadzone w niej eksponaty robą duże wrażenie.
W latach 70. pojawił się nowy pomysł: przekształcić stację w muzeum. Chodziło o stworzenie miejsca kulturalnego poświęconego sztuce XIX wieku, które wypełniłoby lukę między Luwrem — skupiającym się na sztuce dawnej — a Centrum Pompidou, prezentującym sztukę współczesną.
Muzeum d’Orsay oficjalnie otwiera swoje podwoje w 1986 roku. Zachowuje charakterystyczne elementy dawnej stacji, w tym ogromne szklenie, monumentalne zegary i wysokie sklepienie nawy, jednocześnie dostosowując je do potrzeb zwiedzających i prezentowanych dzieł sztuki.
Muzeum należy do najchętniej odwiedzanych we Francji. Co roku przyciąga miliony zwiedzających, chcących podziwiać dzieła takich mistrzów jak Monet, Degas, Van Gogh czy Gauguin.

To były cudownie spędzone prawie 2,5 godziny, przynajmniej pierwszy raz warto zwiedzić je z przewodnikiem. Po lub w trakcie wizyty można usiąść w klimatycznej kawiarni, albo wrócić do penetrowania sztuki samodzielnie. Na zwiedzenie całości potrzeba kilku dni, na pewno trochę mniej niż w przypadku LUWRU.

To był długi dzień, wracamy do hotelu podziwiając świąteczne dekoracje, jeszcze nie ma ich za dużo, ale już powoli czuć świąteczny czas. Jutro już wyruszamy do Polski, ale jeszcze do południa udaje nam się zobaczyć nie tylko Katedrę NotreDame.

Jardin du Luxembourg
W drodze do katedry przechodzimy przez Ogród Luksemburski, który jest jednym z najczęściej odwiedzanych ogrodów w Paryżu. To tutaj dumnie wznosi się Pałac Luksemburski, obecnie siedziba francuskiego Senatu. Sam Pałac był pierwotnym powodem stworzenia ogrodu, o który w 1612 roku poprosiła królowa Maria de Médicis.
Pod koniec listopada i to rano, w parku widać było tylko biegaczy, ale przy dobrej pogodzie ludzie przychodzą tu, aby podziwiać posągi zdobiące ogród, fontannę Médicis wzniesioną w 1630 roku i wygrzewać się w słońcu na wielu krzesłach. Teren jest również idealny do gry w bule. Jeśli masz ochotę na piknik, niektóre trawniki są dostępne.

My mogliśmy tylko sobie wyobrazić jak ładnie jest tu w innych porach roku, teraz też było przyjemnie na swój sposób.
Spacerując po Paryżu trzeba być cały czas w gotowości, aby nie pominąć jakiejś perełki np. Kaplicy Sorbony.
Sorbonne Chapel,
Zbudowana w XVII wieku kaplica Sorbony, uosabia elegancję francuskiego klasycyzmu, mieści grobowiec Richelieu i jest świadectwem intelektualnego i architektonicznego prestiżu dawnego Uniwersytetu Paryskiego. Niedostępna przez ponad 25 lat, ma zostać ponownie otwarta dla publiczności za kilka lat.
Założona w 1257 roku przez Roberta de Sorbon, Sorbona, najstarszy uniwersytet we Francji, stała się głównym ośrodkiem intelektualnym Uniwersytetu Paryskiego. Na początku XVII wieku kardynał de Richelieu, główny minister Ludwika XIII i patron uczelni, podjął się gruntownej renowacji budynku. W 1635 roku zlecił architektowi Jacques’owi Lemercier zaprojektowanie kaplicy godnej prestiżu uczelni.

Katedra Notre Dame
Aby zwiedzić katedrę warto zamówić wejściówki online na konkretną godzinę (wstęp bezpłatny), ale można też przyjść i spróbować wejść bez rezerwacji. Za późno zdecydowaliśmy się zarezerwować wejście (brak wolnych miejsc) więc zaraz po śniadaniu udaliśmy się w stronę katedry, aby zobaczyć ją chociaż z zewnątrz, w końcu nasz audioprzewodnik opowiada nam nie tylko o wnętrzu, ale też o zewnętrznych ozdobach świątyni.

Jak pisałam w pierwszym wpisie ściągamy aplikacje TourigBee na telefon i kupujemy wycieczkę po katerze Notre Dame, gdzie mamy ilustracje i nagrania audio najciekawszych miejsc katedry.
Podczas zwiedzania odkryjesz: – Historię budowy Notre Dame i korzenie stylu gotyckiego – Powody planowanego zburzenia katedry i osoby, które na nowo rozpaliły do niej sympatię społeczną – Dlaczego koronacje nie mogą odbywać się w Notre Dame – Znaczenie powiedzenia „Paryż wart mszy” Będziesz mieć również okazję zobaczyć rzadkie dzieła sztuki średniowiecznej z XIII i XIV wieku, w tym witraże, freski, posągi i rzeźby w drewnie. Ta wycieczka, prowadzona przez profesjonalnego historyka, oferuje wiarygodne historie i fascynujące legendy.
Udało nam się wejść do środka (rano nie było tłoku) i zwiedzać świątynię, chociaż odbywała się w niej msza. Katedra zrobiła na mnie duże wrażenie, a audio komentator okazał się naprawdę genialny i niezwykle interesujący.


Square René-Viviani
Skwer Viviani położony kilka kroków od katedry Notre-Dame de Paris jest jednym z najbardziej niezwykłych parków w Paryżu. W tym ogrodzie położonym w pobliżu nabrzeża Sekwany znajduje się zielona przestrzeń, z której roztacza się piękny widok na katedrę. Znajduje się tu nawet najstarsze drzewo w Paryżu, posadzona w 1601 roku – robinia akacjowa .
Zimą odbywa się tu najbardziej urokliwy jarmark bożonarodzeniowy w Paryżu (i właśnie dlatego nie przeszliśmy obok skweru obojętnie). Latem jest to idealne miejsce na odpoczynek w cieniu kwitnących drzew.

Kierujemy się w stronę hotelu i oczywiście nie wracamy tą samą drogą, idziemy z drugiej strony Parku Luksemburskiego i przechodzimy obok budynku wyglądającego jak cytadela Maurów.
Institute of Art and Archeology
Institut d’Art et d’Archéologie, znany również jako Michelet Campus, został pierwotnie zaprojektowany w 1920 roku w unikalnym eklektycznym stylu przez architekta Paula Bigota. Ukończony w 1932 został nazwany „najciekawszym budynkiem w Paryżu”. Obok gigantycznej czerwonej sylwetki budynku nie da się przejść obojętnie.

Wokół Ogrodu Luksemburskiego znajdziemy wiele budynków należących do Sorbony mniej lub bardziej efektownych, a niektórych nawet zachwycających.
Nasza podróż powoli dobiega końca, jak już pisałam, w Paryżu gdzie się nie obrócić jest coś do zwiedzenia, dlatego oprócz tego co powinno się zobaczyć, odwiedziliśmy wiele innych miejsc. Gdyby było trochę cieplej więcej byłoby przesiadywania w kafejkach i obserwowania życia Paryża, ale na pogodę nie możemy narzekać, była świetna jak na tę porę roku. Nie mogę doczekać się na powrót i ciąg dalszy tej przygody.

Podróż, listopad 2025.
