Pierwszy dzień w Londynie był bardzo udany, mamy nadzieję, że kolejny też nas nie zawiedzie. Zaczynamy od wizyty w Tower Bridge. Dojeżdżamy metrem na stację Tower Hill, z której wyruszamy do celu na piechotę, najpierw oglądając mury Tower of London.
Twierdza Londyńska (Tower of London)
Tower of London to twierdza z tysiącletnią, bogatą i złożoną historią. Jako najbezpieczniejszy zamek w kraju, Tower strzegła królewskich posiadłości, a nawet rodziny królewskiej w czasach wojny i rebelii. Była też siedzibą wielu instytucji, w tym Mennicy Królewskiej, miejscem przechowywania klejnotów koronnych (od XIV wieku), Królewskich Zbrojowni, więzieniem.
Biała Wieża, zwana również Krwawą Wieżą, służyła jako więzienie przez ponad 800 lat. Naznaczona niepokojami politycznymi i religijnymi w XVI i XVII wieku, wieża słynęła z torturowania więźniów. Ostatnia egzekucja w Białej Wieży miała miejsce 15 sierpnia 1941 roku.

Część obiektu jest dostępna dla zwiedzających. Nie mamy w planach wchodzenia do środka, kierujemy się do pobliskiego mostu.
Tower Bridge
Oficjalne otwarcie mostu będącego symbolem Londynu nastąpiło 30 czerwca 1894 roku, ale poprzez styl neogotyku wiktoriańskiego w jakim został wybudowany może się wydawać, że powstał sporo lat wcześniej. Jest to most zwodzony ze względu na jego usytuowanie przed Portem Londyńskim, który był przepełniony statkami przypływającymi do miasta.
Prawdę mówiąc nie wiedziałam co spodziewać się po wizycie wewnątrz mostu, ale z perspektywy czasu uważam, że odwiedzenie go to była świetna decyzja. Bilety możemy kupić TUTAJ.
Zwiedzanie podzielone jest na dwie części, pierwsza to most razem z górnymi przejściami, druga to pomieszczenie z mechanizmem parowym.
Z wystaw w środku mostu dowiemy się więcej o historii przeprawy (można obejrzeć film), o silnikach parowych wykorzystywanych do podnoszenia środkowych przęseł oraz o ludziach pracujących przy budowie oraz obsłudze mostu, a do tego na ścianach umieszczone są różne ciekawostki dotyczące mostu.

Na podłodze usytuowana jest długa na 11 metrów i szeroka na prawie 2 metry szyba, przez którą możemy obserwować ruch uliczny poniżej.
Górna część mostu to też wspaniały punkt widokowy np. na Shard czyli 72-piętrowy drapacz chmur, ukończony tuż przed na Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie w 2012 roku.

Interesująca jest też maszynownia mostu, który korzystał z niej do 1976 roku (teraz unosi się dzięki napędowi elektrycznemu). W pomieszczeniach pomocniczych mostu zachowały się autentyczne wiktoriańskie silniki parowe oraz piece do spalania węgla.

Podniesienie tego zwodzonego mostu jest zdecydowanie widowiskiem wartym zobaczenia. Może następnym razem doświadczymy tego.
Nasz kolejny cel to Sky Garden, a konkretnie jego platforma widokowa. Zanim tam dojdziemy (15 minut na piechotę) zachodzimy do niewielkiego, urokliwego ogrodu.
Ogród św. Dunstana w Kościele Wschodnim (St Dunstan in the East Church Garden)
Ogród przy kościele św. Dunstana w East Church to prawdziwie wyjątkowa przestrzeń położona w ruinach kościoła Wren.
Kościół św. Dunstana został zbudowany około 1100 roku. Nowa nawa południowa została dobudowana w 1391 roku i naprawiona w 1631 roku, ponownie została uszkodzona w 1666 roku podczas Wielkiego Pożaru Londynu.
Kościół po raz kolejny został poważnie uszkodzony podczas nalotów w 1941 roku. Wieża i iglica kościoła Wrena przetrwały bombardowanie. Podczas reorganizacji Kościoła anglikańskiego po II wojnie światowej postanowiono nie odbudowywać kościoła św. Dunstana. W 1967 roku władze miasta Londynu postanowiły przekształcić pozostałości kościoła w ogród publiczny, który otwarto w 1970 roku.

Sky Garden, darmowy punkt widokowy
Zlokalizowany na 35. piętrze wieżowca taras Sky Garden jest jednym z najbardziej charakterystycznych i oferujących najlepsze widoki z punktów widokowych w Londynie. Sam budynek jest dobrze rozpoznawalny nie tylko ze względu na podniebny ogród, ale też ze względu na swój unikalny kształt, budowla otrzymała wśród mieszkańców przydomek walkie-talkie.

Sky Garden znajduje się na kilku ostatnich poziomach wieżowca. Nie jest to jednak typowy ogród, a raczej obszar restauracyjno-wypoczynkowy ozdobiony różnorodnymi roślinami. Poza tą krytą częścią jest też otwarty taras widokowy, z którego zobaczymy m.in. położoną tuż obok twierdzę Tower of London, most Tower Bridge, szpiczasty wieżowiec The Shard i wiele innych, na szybie tarasu jest dokładnie pokazane na co mamy widok.

Spędziliśmy tu naprawdę fajny czas, super miejsce, z super widokami.
Wizyta w ogrodzie jest darmowa, ale chętnych do odwiedzenia sporo. Warto dokonać rezerwacji na konkretny dzień i godzinę na stronie Sky Garden.
Przed nami jeszcze sporo wyzwań więc przydałoby się coś zjeść. W pobliżu Sky Garden znajduje się niezwykły kryty targ.
Leadenhall Market
Leadenhall Market to piękny i przestronny targ w sercu londyńskiego City. Rynek Leadenhall pierwotnie był forum w centrum rzymskiego Londynu, a targ odbywał się w tym miejscu od XIV wieku. Zbudowane w epoce wiktoriańskiej łuki dzisiejszego rynku są pełne pamiątek minionych epok.


Miejsce ma unikatowe butiki, sklepy, restauracje i bary. My skusiliśmy się kuchnię libańską w Baba Ganoush z pysznym jedzeniem i dużymi porcjami.
Teraz mamy w planie opuścić londyńskie centrum i udać się do dzielnicy Camden, a dlaczego to zaraz opiszę. Wsiadamy w metro i docieramy na stację Mornington Crescent.
Dzielnica Camden
Po wyjściu ze stacji Mornington Crescent znajdujemy się w innej rzeczywistości, brak monumentalnych zabytków jest za to przyjemna dzielnica, a na wprost nas budynek mieszczący kultowy klub.
Klub Koko dawny Camden Palace
Koko jest jednym z najbardziej znanych muzycznych miejsc w kraju. To tutaj w 1983 roku, początkująca artystka Madonna dała swój pierwszy koncert w Wielkiej Brytanii. Tu miał w 2015 roku ostatni londyński koncert Prince.
Scena Koko gościła też takie sławy jak: The Rolling Stones, Red Hot Chili Peppers, Iggy Pop, Coldplay, Amy Winehouse, Christina Aguilera, Lady Gaga i innych.

Ruszamy kolorową ulicą Camden High Street, gdzie znajdują się sklepy z odzieżą vintage, modne kawiarnie, salony tatuażu, oraz centrum alternatywnej mody i subkultur. Uwagę naszą przyciąga wiele budynków, nie mogę się oprzeć i wchodzę do The Blues Kitchen Camden. Wystrój wnętrza jest niesamowity, można sobie pochodzić i pooglądać, szkoda, że nie mamy czasu, aby zawitać tu ponownie, bo The Blues Kitchen to londyńska stolica bluesa i rock ‘n’ rolla, serwują tu dania kuchni amerykańskiej i rzadki bourbon. Oczywiście bardziej żal mi muzyki na żywo.

Nie zatrzymaliśmy się na dłużej w The Blues Kitchen Camden, którego właścicielem jest The Columbo Group, ale po skręceniu w prawo w ulicę Parkway zachodzimy do pubu związanego z grupą Madness.
Pub The Dublin Castle
Wchodzimy do środka legendarnego, irlandzkiego pubu i jednocześnie klubu muzycznego The Dublin Castle i jesteśmy w innej bajce, tu czas zatrzymał się w miejscu, podłogi (choć umyte) kleją się chyba od piwa, które w nie wsiąkło.
Pub powstał, aby służyć irlandzkim robotnikom-imigrantom podczas budowy pobliskiej linii kolejowej. W latach 70-tych grał tu zespół Madness, który po zdobyciu popularności zmienił pub w miejsce kultowe. Później, na wczesnym etapie kariery kilku zespołów, był ważnym miejscem i przyczynił się do rozwoju gatunku britpop. W 1998 roku odbył się tam również pierwszy koncert Coldplay. Często bywała tu i występowała Amy Winehouse, pomagała też czasami obsługiwać gości. Podobno pub jest jednym z najlepszych miejsc w Camden, w którym można posłuchać muzyki na żywo.

Z pubu idąc ulicą Regent’s kierujemy się w stronę Primrose Hill. Spacer jest bardzo przyjemny, bo w otoczeniu londyńskiej szeregowej zabudowy w pastelowych kolorach.


Primrose Hill
Primrose Hill to dzielnica w gminie Camden, która skrywa wiele ciekawych miejsc, urokliwych uliczek, warto się w nich zanurzyć.
Zaczynamy od ulicy Chalcot Crescent. Te kolorowe elewacje i łukowaty kształt przyciągnęły uwagę filmowców, właśnie na tej ulicy kręcono sceny do słynnego filmu Miś Paddington.

Na 3 Chalcot Squer zwróćcie uwagę na niebieski dom (nie ten na zdjęciu), w którym mieszkała słynna poetka Sylvia Plath.

Ciekawy jest też most Regent’s Park Road w Chalk Farm, okazała budowla z epoki wiktoriańskiej uwspółcześniona muralami.

Kiedy dochodzimy do ścieżki przy kanale Regent, to znaczy, że powoli żegnamy się z Primrose Hill i dochodzimy do Camden Market.
Ścieżka holownicza kanału Regent
Regent’s Canal to malowniczy, 14-kilometrowy kanał, otwarty w 1820 roku, która łączy Little Venice (Paddington) z Tamizą w Limehouse.
Pierwotnie kanał służył do transportu. Towary przywożone koleją do Londynu trafiały na Camden, a stąd drogą wodną do innych części Londynu. Konie ciągnące łodzie z ładunkami szły równolegle do kanału po chodnikach, zwanych “ścieżkami holowniczymi”. Obecnie z tych ścieżek korzystają głównie rowerzyści i spacerowicze i my też skorzystamy z tej możliwości.

Camden Market
Camden Market to ponad 1000 wyjątkowych sklepów, stoisk, barów i kawiarni. Budynki zostały zbudowane podczas rewolucji przemysłowej i służyły pierwotnie jako stajnie. Market ten zyskał na popularności około 1973 roku i wraz z różnymi klubami muzycznymi przekształcił Camden w miejsce unikalne i ekscentryczne. Wielu najlepszych londyńskich projektantów zaczynało od stoiska na którymś z targowisk na Camden. Zakupy robili tam już takie sławy jak Mick Jagger, Bob Dylan, Eric Clapton, David Bowie, Giorgio Armani, Boy George, Paul McCartney.

Uwagę przyciąga sklep Cyberdog z “cyber” odzieżą. Z daleka widać dwa gigantyczne roboty i słychać głośną muzykę. Odwiedzenie tego sklepu jest jak przeniesienie się w czasie. Na pewno nie można przegapić statuy z brązu Amy Winehouse, nie wiedziałam, że to była taka drobna osoba. Nie brak chętnych, aby zrobić sobie zdjęcie z posagiem tej legendarnej piosenkarki i autorki tekstów.
Camden Market to też świetne miejsce na posiłek, znajdziemy tu smaki z całego świata.

Na stację metra Camden Town wracamy rozświetloną Chalk Farm Rd. znaną z niezwykłej atmosfery, niezależnych sklepów i kawiarni. Słynie tez z The Roundhouse, słynnego centrum sztuki. Wystawy mijanych sklepów prezentują się niesamowicie.

To był kolejny intensywny, ale cudowny dzień w Londynie, zupełnie inny niż POPRZEDNI.
Podróż, luty 2025.
