Anglia

Londyn w lutym – dzień pierwszy

Po przylocie do Londynu był krótki spacer nocą, nasz pierwszy (cały) dzień zaczynamy od wizyty w Muzeum Historii Naturalnej. Dojeżdżamy do niego metrem na stację  South Kensington, skąd będziemy mieć kilka minut spacerem do celu.

Wejście jest darmowe, ale wejściówkę rezerwujemy na oficjalnej stronie muzeum.

Natural History Museum

Zanim zobaczymy wnętrze, to już wygląd budynku z zewnątrz i jego otoczenie robią spore wrażenie.

Pierwszym projektantem obecnego budynku Muzeum Historii Naturalnej został w 1864 roku Francis Fowke. Niestety jego śmierć spowodowała przekazanie tego zadania architektowi pochodzącemu z Liverpoolu Alfredowi Waterhouse’owi, miłośnikowi wiktoriańskiego neogotyku, co doskonale pokazuje zaprojektowana przez niego siedziba muzeum. Prace budowlane trwające 7 lat rozpoczęto się w 1873 roku. Otwarcie muzeum nastąpiło 18 kwietnia 1881 roku.

Najbardziej charakterystycznym pomieszczeniem w budynku jest podłużna Hala Hintze w stylu katedry, gdzie pod sufitem podwieszony jest szkielet olbrzymiego płetwala błękitnego.

Strefa Niebieska (bardzo popularna) zachwyci nas szkieletami dinozaurów w monumentalnych salach, a przede wszystkim modelem ruszającego się Tyrannosaurusa rexa (wielka gratka dla najmłodszych). Oprócz dinozaurów zobaczymy również ryby, gady czy ssaki.

Strefa Pomarańczowa urzeknie nas Centrum Darwina, gdzie w szklanej konstrukcji zobaczymy między innymi różne gatunki motyli oraz owadów. Od marca do listopada czynny jest też Wildlife Garden.

W Strefie Zielonej zobaczymy wystawę poświęconą ptakom oraz olbrzymią kolekcję minerałów.

Strefa Czerwona pokazuje ewolucję kuli ziemskiej i jej powierzchnię np., różnego rodzaju skały. Nie możemy też przegapić ruchomych schodów przejeżdżających przez charakterystyczny metalowy glob. Ciekawym elementem w Strefie Czerwonej jest symulator trzęsienia ziemi.

Na zwiedzanie trzeba poświęcić minimum 2 godziny. Sam budynek i zebrane w nim artefakty są zdecydowanie warte odwiedzenia.

Opuszczamy muzeum i kierujemy się w stronę Hyde Parku mijając po drodze Victoria and Albert Museum, Exhibition Road Courtyard i Sobór Zaśnięcia Bogurodzicy i Wszystkich Świętych w Londynie (Russian Orthodox Cathedral of the Dormition), do którego zachodzimy z ciekawości bo jest otwarty. Idziemy wśród typowo angielskiej, eleganckiej zabudowy, przyjemne poczuć klimat tego miejsca.

Hyde Park

Hyde Park obejmuje 350 akrów terenów zielonych, w tym 400 drzew i duże jezioro. Przejdziemy tylko przez jego fragment, a że jest niedziela i jest słonecznie to spaceruje po nim całkiem sporo osób.

Historia Hyde Parku sięga czasów angielskiej monarchii. W XIV wieku teren ten był używany jako królewska posiadłość myśliwska. W 1637 roku król Karol I udostępnił park mieszkańcom Londynu. Od tego czasu Hyde Park stał się przestrzenią, gdzie odbywają się liczne wydarzenia, protesty (tak też było podczas naszego spaceru) oraz zjazdy, przyciągając ludzi z różnych środowisk.

Z Hyde Parku udajemy się w stronę Soho, a że już mamy trochę w nogach to po wyjściu z parku wsiadamy w autobus. Na piętrze znajdujemy świetne miejsce, aby podziwiać znane londyńskie ulice z góry.

Sklep z zabawkami Hamleys

Hamleys to brytyjska sieć sklepów z zabawkami. Firmowy sklep w Londynie graniczy z Soho i znajduje się przy Regent Street od 1881 roku, co ciekawe jest największym sklepem z zabawkami na świecie (35 000 zabawek rozmieszczonych na 7 piętrach). Skoro jesteśmy z dziećmi to nie możemy go przegapić.

Jest to też raj dla fanów Harry’ego Pottera, ale o tym w oddzielnym wpisie.

Soho

Soho to najbardziej znana kosmopolityczna dzielnica współczesnego Londynu, to także najstarsza dzielnica zagraniczna. Od ponad trzech stuleci przybywają tu imigranci. Soho zajmuje niewielki obszar o powierzchni 2,6 km2, graniczący ze słynną Oxford Street i Regent Street.

Dzielnica jest przesiąknięta kulturą, bohemą, historią i jest pełna restauracji serwujących potrawy z całego świata, barów, słynnych pubów, sklepów, dziesiątek teatrów oraz klubów jazzowych jak Ronnie Scotts czy klubów gdzie bywały gwiazdy rocka np. Marquee. Oprócz tego, że Soho jest artystyczne, jest też bardzo liberalną dzielnicą z dużą liczbą barów gejowskich, takich jak Comptons, jeden z najstarszych w stolicy.

Architektura dzielnicy jest niezwykle przyjemna, znajdziemy tu dużo interesujących budynków o niezwykłej historii. Z Soho jest przysłowiowy rzut beretem do londyńskiego Chinatown.

Chinatown

Pierwotna dzielnica chińska znajdowała się w Limehouse na East Endzie. Pod koniec XIX wieku chińscy robotnicy Kompanii Wschodnioindyjskiej osiedlali się w pobliżu doków, ale spadek liczby żeglugowców i masowe zniszczenia tego obszaru podczas II wojny światowej spowodowały, że dzielnica podupadła.

Kiedy w latach 50. XX wieku, na obecnym terenie dzielnicy otwarto kilka chińskich restauracji, a po chwili dołączyły inne chińskie firmy i usługi, niegdysiejszy dom hugenotów i imigrantów z Malty zastąpiło dzisiejsze Chinatown.

Trafiamy na obchody Chińskiego Nowego Roku więc jest parada, jest tłoczno i brak miejsc w restauracjach, ale mamy trochę szczęścia bo udaje się nam coś przekąsić wewnątrz lokalu. Z Chinatown ruszamy na skwer Leicester.

Leicester Square

Nazwa placu pochodzi od Roberta Sidneya, drugiego hrabiego Leicester, który w 1665 roku zbudował w tym miejscu dom noszący nazwę „Leicester House”. W XIX wieku Leicester Square znany był jako centrum rozrywki, z wieloma wydarzeniami charakterystycznymi dla tej epoki. Tak zostało do obecnych czasów, skwer to miejsce, w którym nigdy nie ma nudy. Jest to jedna z najbardziej tętniących życiem części Londynu.

Na środku Leicester Square mieści się mały park, w centrum którego znajduje się XIX-wieczny pomnik Williama Szekspira, otoczony rzeźbionymi delfinami. W parku i jego pobliżu znajdziemy sporo interesujących rzeźb takich jak: Jaś Fasola, Mary Poppins, Miś Paddington, Gene Kelly (z Deszczowej Piosenki), Harry Potter, Królik Bugs, Charliego Chaplina czy posąg Flipa i Flapa (na dachu TKTS), Batmana (na dachu kina Odeon), Wonder Woman (przebijającą się przez ścianę słynnego kina Vue).

Ta ilość figur słynnych postaci filmowych na Leicester Square nie powinna nas dziwić, bo właśnie tutaj usytuowało się jedno z najstarszych kin w Londynie – Odeon, a na placu organizowane są często premiery filmowe.

W pobliżu skweru znajdują się dwie uliczki Cecil Court i Goodwin’s Court, które powinni odwiedzić miłośnicy Harrego Pottera, ale o nich w oddzielnym wpisie poświęconym temu sławnemu bohaterowi.

Tuż przy parku znajdziemy dwa niezwykłe sklepy, do których aby wejść często trzeba postać w kolejce, na szczęście nie zawsze długiej.

Największy sklep LEGO na świecie

Sklep zajmuje dwa piętra i oferuje szeroką gamę zestawów LEGO, a także ekskluzywne modele i wielkoformatowe rzeźby. Możemy zobaczyć pełnowymiarowy model Astona Martina Jamesa Bonda (z obrotową tablicą rejestracyjną).

Ogromny sklep M&M’s

Sklep M&M’s World przy Leicester Square zajmuje cztery piętra z bardzo dużą gamą produktów M&M’s (w tym nowe nieznane mi smaki), a także ubrania, gadżety i pamiątki związane z Londynem.

Zwiedzających przyciąga „Ściana Czekolady”, gdzie można stworzyć własną, spersonalizowaną mieszankę M&M’s w różnych kolorach.

Swiss Glockenspiel

Pomiędzy sklepami widzimy zegar dzwonkowy. Szwajcarski dzwonek to 11 ruchomych figur na tradycyjnym szwajcarskim alpejskim tle, obrazy 26 szwajcarskich kantonów, 27 dzwonów, 4 szwajcarskich Jacomas (dzwonników) i 2 zegary na szczycie konstrukcji. Dzwony  dzwonią przez pięć minut, pięć razy dziennie, od poniedziałku do piątku, oraz osiem razy dziennie w weekendy. Muzykę do cogodzinnych przedstawień na dzwonkach napisali Studenci Królewskiej Akademii Muzycznej w Londynie.

Od szwajcarskiego zegara jest tylko parę krojów do Piccadilly Circus.

Piccadilly Circus

Piccadilly Circus to słynny plac i skrzyżowanie w centrum Londynu, znane z wielkoformatowych reklam świetlnych oraz jako główne centrum rozrywki. Powstał w 1819 roku, łącząc główne ulice handlowe, w tym Regent Street, a swoją nazwę zawdzięcza XVII-wiecznemu krawcowi.

Na środku placu znajduje się Fontanna Shaftesbury Memorial Fountain wzniesiona w 1893 roku, zwieńczona rzeźbą znaną jako „Eros” (choć technicznie przedstawia Anterosa).

Fontanna Horses of Helios  wyrzeźbiona przez Rudy’ego Wellera usytuowana jest na rogu ulic Piccadilly i Haymarket, przedstawia cztery konie Heliosa, greckiego boga słońca i światła: Pyrois, Eoos, Aethon i Phlegon.

Na Piccadilly Circus wsiadamy do metra i ruszamy w kierunku naszego apartamentu. To był długi, ale niezwykle ciekawy dzień, świadczy też o tym fakt, że dzieci (6 i 8 lat) prawie nie marudziły i maja ochotę na więcej.

Podróż, luty 2025.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *