Włochy

Neapol w dwa dni – dzień pierwszy Centro Storico

Moje wrażenia i podstawowe wskazówki dotyczące pobytu w Neapolu opisałam TUTAJ, w tym wpisie zabieram Was w podróż do Centro Storico (Historyczne Centrum), czyli serca miasta, w którym antyczna grecka siatka ulic przeplata się z barokowymi kościołami i tętniącym życiem ulicznym chaosem.

Od czasu, do czasu korzystamy z przewodnika, który oprowdzi nas po mieście, tak było i tym razem, ale jakby coś się nie udało, to miałam przygotowany plan B, który znalazłam na stronie gancarczyk.com (wydawał mi się najlepszy z tych co przeglądałam). Naszą przewodniczkę Ewę Krystynę Górecką zdecydowanie polecam, znajdziecie ją na fb też pod hasłami „Spacery z Sokratesem” lub „Podziemny Neapol”. Miasto zwiedzamy pieszo, gdyż większość atrakcji zlokalizowana jest bardzo blisko siebie.

Zamek Capuano

Przygodę z Neapolem zaczynamy od Castel Capuano z błachego powodu, niedaleko stąd jest nasze wakacyjne lokum. Jest to jeden z najstarszych zamków w Neapolu (drugi po Castel dell’Ovo), pełniący przez wieki funkcję rezydencji królewskiej, fortecy, a później głównego sądu w mieście. Został zbudowany w XII wieku przez Wilhelma I, pierwszego normandzkiego króla Neapolu, a swoją nazwę zawdzięcza pobliskiej bramie Porta Capuana, od której zaczynała się droga prowadząca do Capui.

Choć nie jest dostępny powszechnie dla zwiedzających, to warto przy nim się zatrzymać, ze względu na ciekawe wydarzenie, które miało w nim miejsce, a jest związane z Polską. 6 grudnia 1517 roku odbył się tu ślub polskiego króla Zygmunta I Starego z księżniczką Boną Sforzą. Ciekawą jest forma ślubu czyli ślub per procura (przez pełnomocnika). Króla Polski, który przebywał wówczas w kraju, reprezentował kasztelan kaliski Stanisław Ostroróg.

Jak już tu jestesmy, to warto wyjść poza bramę Capuańską i skierować się w lewo, w stronę kościoła św Anny (kiedyś musiał być piękny), gdzie zaczyna się fragment miasta niezmieniony od XV wieku. Tworzą go budynki wokół starej drogi Via Sant’Antonio Abate, przy której funkcjonuje słynny, historyczny targ dzienny, ciągnący się wzdłuż całej ulicy.

Via dei Tribunali

Jeśli nie chcecie wychodzić poza bramę, to ruszamy na spacer po Centro Storico ulicą Via dei Tribunali (zaczyna się na wprost wejścia do Zamku Capuano) jedną z najważniejszych i najbardziej tętniących życiem ulic w historycznym centrum Neapolu. stanowiła ona główną oś miasta już w czasach greckich i rzymskich. Jej dzisiejsza nazwa pochodzi z XVI wieku, kiedy to wicekról Pedro de Toledo przeniósł wszystkie sądy miejskie do pobliskiego Castel Capuano.

Duomo  (katedra) di Napoli

Po 400m dochodzimy do Duomo di Napoli, znanej oficjalnie jako Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Cattedrale di Santa Maria Assunta) lub mniej oficjalnie Duomo di San Gennaro, jest to najważniejsza świątynia Neapolu. Budowę obecnej gotyckiej formy zlecił Karol I Andegaweński pod koniec XIII wieku. Katedra została wybudowana na planie łacińskiego krzyża. Ma trzy nawy i dziesięć kaplic (po pięć z każdej strony). Główna nawa świątyni ma 100 metrów długości i 35 metrów wysokości, wnętrze jest bogato zdobione, rozświetlone witrażami.

Do katedry wchodzimy bocznym wejściem, za to wyjdziemy z niej głównym, zanim to zrobimy zachodzimy w trzy miejsca.

Cappella di Succorpo

Krypta, czyli Cappella di Succorpo nazywa się „kaplicą spowiedzi”, w środku oprócz ciekawych zdobień uwagę przyciąga posąg klęczącej postaci zwróconej w kierunku ołtarza. To biskup Olivier Carafa, który sfinansował budowę katedry i sprowadził do niej szczątki świętego Januarego, patrona Neapolu (podobno miasto ma jeszcze ponad 50 innych świętych patronów).

Kaplica Skarbu św. Januarego (Cappella del Tesoro di San Gennaro)

Kaplica, to barokowe arcydzieło, w którym przechowywane są ampułki z krwią patrona miasta oraz jego relikwie (czaszka). Św. January zginął śmiercią męczeńską w 305 roku. W kaplicy poza relikwiarzem kryjącym jego czaszkę znajdują się dwie fiolki z krwią świętego.

Cud krwi

Skoro jesteśmy przy filokach krwi, to warto wiedzieć, że dwa razy w roku (w maju i wrześniu) relikwie wystawiane są na widok publiczny. Jeśli krew ma formę cieczy to Neapol będzie się cieszył dostatkiem. W przeciwnym wypadku zdarzy się coś złego, jak w XVI wieku, gdy krew zakrzepła, a miasto nawiedziła epidemia.

Bazylika Santa Restituta

Bazylika Santa Restituta to najstarszy i jeden z najważniejszych kościołów w Neapolu, sięgający IV wieku. Wzniesiona z woli cesarza Konstantyna, stanowi dziś integralną część katedry, będąc w nią wbudowana jako jedna z naw bocznych. Wnętrze zdobi 27 antycznych kolumn pochodzących z budowli greckich i rzymskich oraz wczesnochrześcijańskie mozaiki. Można ją zwiedzać (za opłatą), my jedynie zajrzeliśmy do środka.

Wstęp do katedry jest bezpłatny.

Po przeciwnej stronie Via dei Tribunali znajduje się kościół Pio Monte della Misericordia.

Pio Monte della Misericordia

Pio Monte della Misericordia to między innymi zabytek religijny, w którym można zobaczyć obraz “Siedem Uczynków Miłosierdzia” autorstwa Caravaggia, stanowiący centralny punkt ołtarza i jedno z najważniejszych dzieł sztuki barokowej w Neapolu. Caravaggio spędził w Neapolu łącznie około 18 miesięcy (1606–1607, 1609–1610), tworząc w nim wybitne dzieła, charakteryzujące się dramatycznym światłocieniem, które wywarły ogromny wpływ na neapolitańską sztukę. Neapol był dla Caravaggia miejscem schronienia po ucieczce z Rzymu, gdzie został skazany za morderstwo.

Cena wstępu to 10€, bilety bez kolejki można kupić po drugiej sronie ulicy (można też online). W cenie biletu jest również wejście do muzeum z fajnym widokiem na obraz Caravaggia i espresso (to przy zakupie 3 biletów) w bardzo przyjemnej kawiarence.

Idąc dalej Via dei Tribunali po paru krokach dojdziemy do Piazza Gerolomini, przy którym znajduje się Madonna di Banksy.

Madonna di Banksy

Mural przedstawia Maryję z pistoletem zamiast aureoli, co jest kontrowersyjną interpretacją łączącą wiarę z przemocą, w kontekście kultury Neapolu. Nie raz członkowie camorry po przestepczej akcji przychodzili do kościoła modląc się o rozgrzeszenie.

Mural był zagrożony zniszczeniem przez zbyt częste dotykanie, ale został zabezpieczony i można go teraz oglądać przez szybę.

Po dojściu do Piazza San Gaetano skręcamy w lewo i dochodzimy do Via S. Gregorio Armeno.

Via S. Gregorio Armeno

Via San Gregorio Armeno to jedna z najsłynniejszych ulic świata, znana jako „ulica szopek” (la via dei presepi). Bożonarodzeniowa atmosfera trwa przez cały rok dzięki dziesiątkom rzemieślniczych warsztatów, które pracują i tworzą przez pełne 12 miesięcy.

Znajdziemy tu misternie wykonane figurki z terakoty – od tradycyjnych postaci biblijnych po współczesne karykatury polityków, aktorów czy piłkarzy (częstym motywem jest Diego Maradona), a także scenki rodzajowe (różne zawody) i krajobrazowe.

Historyczne początki neapolitańskiej szopki są wiązane z scarabattola, czyli małą gablotką lub witrynką, w której umieszczano pierwsze figurki.

Choć pierwsza żywa szopka była dziełem św. Franciszka, to pierwsze przekazy o szopkach w Neapolu sięgają już 1025 roku (kościół Santa Maria del Presepe).

Rzeźba Busto di Pulcinella

Busto di Pulcinella to ikoniczna rzeźba stworzona przez artystę Lello Esposito, upamiętniająca najsłynniejszą postać komedii dell’arte (często parodia łakomczucha i kobieciarza), a także  symbol miasta. Pulcinella uosabia neapolitańskiego plebejusza, prostego człowieka, który pomimo problemów, zawsze potrafi wyjść z nich z uśmiechem, reprezentując duszę ludu.

Rzeźba przedstawiająca Pulcinellę z charaktertoystycznym długim nosem znajduje się na Piazza Municipio. Turyści często dotykają nosa, co według lokalnych wierzeń ma przynosić szczęście i pomyślność.

Zanim dojdziemy do nastepnego celu zatapiamy się w uliczki i place Cntro Storico. Zdjecie tytułowe to podwórko przy głównej ulicy Via dei Tribunali. Na domach sporo murali, niektóre bardzo ciekawe, jest po prostu klimatycznie i ciekawie.

Il balcone della musica – Balkon Muzyki

Pod adresem Via Atri 27 na pierwszym piętrze, przy uliczce prowadzącej do Via Tribunali śpiewa z balkonu dla turystów neomelodyjny piosenkarz Antonio Borrelli, znany również jako Topolino (Myszka Miki). Śpiewać zaczął w 2016 r., kiedy to został osadzony w areszcie domowym i miał sporo wolnego czasu. W repertuarze ma dla turystów neapolitańskie klasyki, za których wykonanie otrzymuje datek, przechodnie wkładają pieniądze do opuszczanego specjalnego kosza („o’ panaro).

Choć kara więzienia domowego dawno minęła, jego śpiewy stały się stałym punktem programu dla turystów, występy są wzmacniane głosnikami, co niestety stanowi udrękę dla mieszkańców.

Chiesa del Gesù Nuovo

Chiesa del Gesù Nuovo to bardzo ciekawa świątynia, znana z fascynującego kontrastu między surową, mroczną fasadą a niezwykle bogatym, barokowym wnętrzem.

Budynek był pierwotnie XV-wiecznym pałacem szlacheckiej rodziny Sanseverino. Jego unikalna fasada pokryta jest wypukłymi, piramidalnymi ciosami z ciemnego kamienia wulkanicznego (tzw. bugnato). Na tych kamiennych blokach wyryte są tajemnicze symbole. Według najnowszych teorii muzykologów stanowią one zapis nutowy 45-minutowego koncertu, który można odczytać z dołu do góry i od prawej do lewej.

Wewnątrz znajduje się sanktuarium i relikwie św. Giuseppe Moscatiego, neapolitańskiego lekarza kanonizowanego przez Jana Pawła II. Wierni często dotykają dłoni jego statuy, modląc się o zdrowie.

Napoli Sotterranea  – podziemny Neapol

Napoli Sotterranea (Podziemny Neapol) to fascynująca sieć tuneli, cystern i labiryntów rozciągająca się 40 metrów pod tętniącymi życiem ulicami historycznego centrum Neapolu. To podziemne miasto oferuje unikalną podróż przez ponad 2400 lat historii – od greckich akweduktów po schrony przeciwlotnicze z czasów II wojny światowej.

W Neapolu istnieje kilka różnych wejść i tras zwiedzania podziemi, z których najpopularniejsze są dwa: pierwszy przy Piazza San Gaetano i drugi przy Vico Sant’Anna di Palazzo.

My wybieramy drugą opcję, bo oprowadzi nas po nim wspomniana już przewodniczka Ewa. W cenie biletu 18€ jest też ujęta usługa przewodnika.

Napoli Sotterranea mieści się pod Quarieri Spagnoli i ulicą Chiaia. Podziemy Neapol to „miasto w negatywie”. Jeśli na powierzchni wybudowano z miejscowego tufu (świetny powulkaniczny materiał budowlany) duży dom, to spodziwajcie się pod nim głębokich pomieszczeń wykorzystywanych na przestrzeni lat w różny sposób.

Od czasów greckich do końca XIX wieku cały podziemny Neapol stanowił część akweduktu i można się było poruszać pod nim tak samo jak i nad.

Do systemu cystern i korytarzy schodzimy poszerzonym szybem studziennym, tak jak przed laty taki i teraz dla niektórych trudnością może być przejście przez bardzo wąskie  cuniculi (korytarze). Ta szerokość wynikała z potrzeby zachowania odpowiedniego nurtu wody. Dla osób, które nie czują się na siłach (np. z klaustrofobią) istnieje alternatywne przejście.

Po osuszeniu cysterny pozostawały puste, aż do drugiej wojny światowej, kiedy przerobiono je na schrony poszerzając niektóre wąskie cuniculi. Po wojnie miasto było totalnie zbombardowane więc najprostszą i najszybszą metodą odgruzowania było zasypanie podziemnych przestrzeni.  To dlatego dziś nie da się już przejść pod całym Neapolem.

Odgruzowywanie i porządkowanie podziemnego Neapolu (Napoli Sotterranea) na dużą skalę rozpoczęto w latach 70. XX wieku, pozwoliło to na udostępnienie części  tej historycznej, podziemnej sieci tuneli i grot turystom.

Oprócz wielu niezwykle ciekawych informacji o pracy studniarzy i legendach powstałych wokół nich, pokazaniu rysunków i napisów utworzonych na ścianach podczas wojny, gdy chronili się tu ludzie, przewodnicy dają też możliwość poczucia, co oznacza cisza i ciemność absolutna.

Centro Storico ma jeszcze wiele do zaoferowania, ja chyba najbardziej żałuję, że nie odwiedziłam Kaplicy Sansevero i Chrystusa pod całunem, a to dlatego, że jak zaczęłam planować wyjazd, to bilety były już niedostępne na pasujące nam dni (na miejscu nie próbowałam kupić). Chciałam tez odwiedzić Klasztor św. Klary (Monastero di Santa Chiara), ale tu kolejka do wejścia skutecznie nas zniechęciła.

Oprócz zwiedzania atrakcji warto poczuć klimat wąskich uliczek, małych placyków i zaakceptować panujący tam „przyjazny” chaos, docenić przychylność mieszkańców, poczuc po prostu ducha Neapolu.

Następnego dnia czeka na nas zupełnie inny Neapol, nie dość, że ciekawy to też bardzo różnorodny.

Podróż, kwiecień 2026.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *