Birma

Pagody Yangon (Rangun)

Naszą przygodę z Birmą rozpoczynamy w Yangon, która w latach 1886 – 2005 była stolicą kraju. Spędzamy w niej 2,5 dnia. Jeszcze w budynku lotniska wynajmujemy taksówkę do hotelu (w punkcie obsługi taxi). Cena za duże auto, jest nas 6 osób + bagaże to 14000 kyatów (ok. 42 zł). Nocujemy w hotelu Merchant Art Boutique (godny polecenia), w pobliżu miejsca, które robi największe wrażenie w Yangon czyli  The Shwedagon Pagoda.

Poza The Shwedagon Pagoda, do wszystkich interesujących miejsc musieliśmy dotrzeć taksówką. Okazało się, że taksówki, które zamawiała dla nas obsługa hotelu, miały najlepszą cenę. Wracając, często żądano od nas wyższej ceny za przejazd, ale my byliśmy już bogaci w wiedzę, że z hotelu do Suele Pagoda cena taksówki do 3000 kyatów, a na dworzec kolejowy 2000 kyatów.

Pagoda Shwedagon leży na platformie wznoszącej się ponad 50 metrów powyżej poziomu ulicy. Prowadzą do niej cztery wejścia. Wejście którym wchodzimy (North Gate), to duże schody przykryte dachem, po których idziemy boso, mijając liczne sklepy. Na górze, jako cudzoziemcy, płacimy za wstęp, 8000 kyatów/os, dostajemy mapkę (warto ją przejrzeć przed zwiedzaniem), z przewodnika rezygnujemy i zanurzamy się w świat buddyzmu. Tak naprawdę to chcemy poczuć atmosferę, przyjrzeć się architekturze, modlącym się ludziom. Wiemy, że  pagoda została zbudowana między VI a X wiekiem w królestwie Monów będąc relikwiarzem ośmiu włosów Buddy przywiezionych z Indii. Co ciekawe, wojny miedzy Monami i Birmańczykami trwały siedemset lat i podczas ich trwania żadna pagoda nie uległa zniszczeniu. Wręcz przeciwnie, gdy zagrażało jej niebezpieczeństwo walki były przerywane, a przeciwnicy wspólnie ratowali obiekt.
Trzęsienia ziemi  kilkakrotnie uszkadzały pagodę, za każdym razem po odbudowie była większa i bogatsza. Dziś stupa ma wysokość 96 metrów i jest obłożona 13 tysiącami złotych płytek o wadze 44 ton. W koronie umieszczono kilka tysięcy drogich kamieni w tym brylant o wadze 78 karatów.

Wokół stupy głównej zbudowano mnóstwo małych stup oraz innych obiektów sakralnych pomalowanych na złoto i biało. Poza tym wyszukane zdobnictwo złoconych wież, piękne kolumny, kwiaty, lwy… po prostu niezwykłe miejsce. Pięknie wygląda podczas zachodu słońca, gdy złota kopuła zmienia barwy. Wrażenie spotęgowane jest przez podświetlenie stupy głównej i mniejszych stup.

W szczegółach mogłabym przyczepić się tylko do kolorowych światełek, które promienieją wokół głów poszczególnych figur Buddów. Ale my przecież też po odwilży przechodziliśmy zachwyt kartkami 3D, kulami śniegowymi i innymi błyskotkami napływającymi z Zachodu.

Dla Birmańczyków Pagoda Shwedagon, to jedno ze świadectw dawnej wielkości Imperium Birmańskiego i patrząc na nią nie sposób się z nimi nie zgodzić.

Kolejną pagodą, którą zwiedzamy jest świątynia znajdującą się w samym centrum Yangonu czyli Sule Paya. Wstęp 3000 kyats. Szacuje się, że ma około 2000 lat. Główna stupa ma 46 metrów wysokości i nazywana jest „Kyaik Athok” co oznacza „stupa gdzie znajduje się święta relikwia z włosa”.

Według legendy pagoda została zbudowana w miejscu zamieszkanym przez Nata (ducha) Sule. Był on ogrem żywiącym się słoniami, który został nawrócony przez Buddę i przemienił się w nata. Miał on pomóc królowi w poszukiwaniach relikwii przeszłych Buddów, wskazując miejsce, gdzie zostały ukryte na górze Singuttara (obecnie znajduje się tam pagoda Shwedagon).

Ze względu na centralne położenie pagody w centrum śródmieścia Rangunu, jest ona punktem, od którego odliczana jest numeracja budynków.

Świątynia nie robi takiego wrażenia jak Shwedagon, ale na pewno warto ją odwiedzić.

Pagoda Botahtaung  (Pagoda Tysiąca Dowódców) położona nad brzegiem rzeki Yangon. To trzeci po pagodach Sule i Shwedagon najważniejszy buddyjski obiekt sakralny Yangonu.

Bilet wstępu kosztuje 6000 kyats i jest personalny, każdy cudzoziemiec dostanie bilet ze swoim zdjęciem i ulotkę w języku angielskim z krótką historią obiektu.

Według legend, pagoda miała powstać jeszcze za życia Buddy, a więc ponad 2 500 lat temu. 8 listopada 1943 stupa została całkowicie zniszczona podczas bombardowania Rangunu przez Brytyjczyków. Za radą astrologów odbudowę pagody rozpoczęto 8 stycznia 1948 (dzień odzyskania niepodległości przez Birmę) o godzinie 08:45 rano, ceremonią jednoczesnego wbicia w grunt pięciu złotych kołków. Odbudowa trwała 6 lat.

Stupę odbudowano w oryginalnej formie – w stylu mońskim.  W odróżnieniu od innych budowli tego typu, stupa zawiera wewnątrz wolną przestrzeń, do której mają dostęp wierni. W jej centrum pozostawiono szyb prowadzący do oryginalnej komory relikwiarza. Same relikwie umieszczono w ołtarzu. Pozostałe znalezione przy odbudowie pagody przedmioty umieszczono wewnątrz niej za szklanymi ścianami.

Cały teren zajmowany przez pagodę i otaczające ją obiekty zajmuje 2,63 ha. W rozrzuconych wokół niej budynkach znajdują się naturalnej wielkości wizerunki natów (duchów). Na terenie wokół pagody znajduje się też staw, w którym żyją żółwie – ich dokarmianie pozwala wiernym na uzyskanie zasługi religijnej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *