Kyaiktiyo to jedno z najświętszych miejsc Birmańczyków. Samo słowo Kyaiktiyo to złożenie trzech słów: „kyaik” znaczy pagoda, „yo” oznacza dźwigać głowę pustelnika, a słowo „ithi” z języka pali oznacza pustelnika. Potocznie nazwa się to miejsce Golden Rock.
Kyaiktiyo Paya, to niewielka pagoda, bo licząca zaledwie około 7,3 m wysokości, wybudowana na ogromnym granitowym kamieniu. Głaz ten ułożony jest na skale na wysokości 1100 m n.p.m. (na Górze Kyaiktiyo), tak że wydaje się przeczyć zasadom grawitacji. Według legendy kamień ten jest idealnie wyważony dzięki temu, że znajduje się pod nim perfekcyjnie ułożony włos Buddy. Król Tissa w XI wieku otrzymał relikwię od pustelnika, który nosił włos wpleciony we własny pukiel.
Do pagody przynajmniej raz w życiu, każdy mieszkaniec kraju chce odbyć pielgrzymkę. Należy pamiętać, że jedynie mężczyźni mogą dotykać Złoty Kamień, na którym stoi Złota Pagoda.

Wiem, że wśród turystów zdania na temat tego miejsca są bardzo podzielone. Jedni są tym miejscem zachwyceni, inni uważają, że wyprawa do Golden Rock to strata czasu.
Uważam, że warto wydać w Kinpun 2000 kyatów od osoby za ciężarówkę, która zawiezie nas do Pagody. Co prawda ruszy dopiero jak na pakę wsiądą 42 osoby, niezależnie od postury. Odległość między ławkami nawet dla mnie (164 cm) trochę zbyt mała, a co mają powiedzieć wyższe osoby? Jazda w tłoku pod naprawdę stromą górę, niezapomniana. Trzeba przyznać, że kierowcy ciężarówek wiedzą co robią. Czas przejazdu to ok. 40 min + przerwa na mijankę.


Po dotarciu na górę i opłaceniu 6000 kyatów za osobę, można podążać w kierunku pagody. Za kolejne kyaty możemy wynająć lektykę, w której w pozycji półleżącej dotrzemy do celu. Mi w pamięci została złota skała z pagodą, z pielgrzymującymi Birmańczykami, bez których to miejsce nie byłoby naturalne. Tłumu turystów nie było. Sprzedawcy nie nagabywali do kupna, nawet Ci z pamiątkami, więc nie utkwili mi w pamięci.
Golden Rock to piękne miejsce i piękne widoki.


Podróż, listopad 2016.

4 Responses
Czy to prawdziwe złoto?
To prawdziwe złoto, a dokładniej bardzo cienka folia, wykonana ze złota, cięta na kwadraty, pakowana i sprzedawana jako ofiara dla świątyń. Pozłaca się nią statuetki Buddy, ściany, zewnętrzne elementy jak kopuły pagód i stup. W Manadalay można odwiedzić warsztat złotniczy i zobaczyć jak wygląda proces ich powstawania. Czasami posągi Buddy są tak oblepione (tylko mężczyźni mogą to robić), że zanikają ich kształty.
tak czy tak wygląda na bogato 🙂
Wow!!!