Ekwador i Galapagos

Narodowy Park Cajas w drodze do Guayaquil

Podróż przez Narodowy Park Cajas, zapamiętamy nie tylko ze względu na mijane piękne laguny, ale także ze względu na dolegliwości jakie czuli niektórzy z nas przy bardzo dużej różnicy wysokości, którą pokonaliśmy w ciągu paru godzin. Z wysokości ponad 4000 mnpm, wjechaliśmy w depresję – 18 mnpm (nie mylić z wpadnięciem w depresję). Droga przecinająca park to tzw. „Inca Trail” łącząca wyżyny z wybrzeżem, wije się między grotami i laguną Luspa Mamamag.

Jadąc podziwiamy migocące w słońcu zbiorniki wodne, niską andyjską roślinność i dzikie lamy, które pojawiają się od czasu do czasu. Widoki po prostu piękne i jakże inne od tych na wybrzeżu, gdzie dominują plantacje bananów, z owocami umieszczonymi w torbach foliowych.

Guayaguil to nasz ostatni, krótki (właściwie nocny) przystanek przed wylotem na Galapagos. Miasto jest zdecydowanie inne niż odwiedzone dotychczas kolonialne miasta Ekwadoru. Guayaquil jest największym miastem w kraju, głównym portem handlowym i rybackim oraz bardzo dużym ośrodkiem przemysłowym. Stąd też nic dziwnego, że odwiedzają je głównie biznesmeni, a nie turyści.  Nas przyciągnęło tu lotnisko, z którego udamy się na Galapagos.

Miasto założone w 1537, było często niszczone przez Indian i piratów. W 1821 brało udział w walkach antyhiszpańskich. Od XIX wieku bardzo ważny port wywozowy Ekwadoru. Ciekawostką jest fakt, że znajduje się tu sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej, które w 1985 roku odwiedził papież Jan Paweł II.

Nocujemy w Hotelu Continental, położonym naprzeciwko Metropolitan Cathedral of Guayaquil (oficjalnie Catedral de San Pedro). Katedra została wybudowana w drewnie około 1547 roku. W 1692 roku kościół został zniszczony na skutek pożarów w mieście i wielu najazdów piratów. Obecna konstrukcja żelbetonowa w stylu neogotyckim powstała w 1937 roku i zastąpiła kościół w stylu kolonialnym, powstały po pożarze. Jest to najchętniej odwiedzany kościół przez wiernych.

Od hotelu mamy kilka minut spacerkiem do Malecón 2000, czyli promenady o długości około 2,5 km położonej nad rzeką Guayas. Można tu podziwiać popiersie José Joaquín de Olmedo, poety i pierwszego burmistrza Guayaquil. La Rotonda, pomnik upamiętniający spotkanie niepodległościowe w 1822 roku. Zegar publiczny w stylu mauretańskim przebudowany w 1930 roku, który miał informować ludność o atakach piratów. Wieczorem promenada jest pięknie oświetlona, a podziwiających i relaksujących się ludzi nie brakuje.

Podróż, listopad 2014.

    2 Responses

    1. I szybka odpowiedź, niestety nie robilismy trekkingu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *