Rumunia

Transylwania, Drakula i Trasa Transfogaraska

Zmieniamy zaplanowaną w Polsce trasę i zamiast w rejon winnic Murfatlaru, ruszamy do Transylwanii czyli Siedmiogrodu. Nasza trasa prowadzi przez Wąwóz Bicaz (Cheile Bicazului), który znajduje się w górach Hasmas, na pograniczu Siedmiogrodu i rumuńskiej Mołdawii. Najbardziej popularna część wąwozu znajduje się koło Lacu Rosu. Za stromymi serpentynami rozpoczyna się wąskie gardło otoczone przez niemal pionowe ściany skalne, co powoduje podobno uczucie klaustrofobii. Nie zrobiło to na mnie ogromnego wrażenia, natomiast popularność tego miejsca i tłumy turystów to już owszem. Droga jest wąska i kręta. Od czasu do czasu usytuowane są niewielkie zatoczki, gdzie można zaparkować samochód. Nieco szersze miejsca w wąwozie zajmują liczne stragany z lokalnym i chińskim rękodziełem.

Zanim dojedziemy do naszego celu pośredniego jakim jest Vescri, zatrzymamy się w ceramicznej wiosce Corund, słynnym ośrodku wyrobu ceramiki szeklerskiej. Corundzkie misy do tej pory przypominają nam o pobycie w tym miejscu.

Viscri to najlepiej zachowana saska wioska w Siedmiogrodzie, wpisana na listę UNESCO. W tej niegdyś całkowicie saskiej wiosce, żyje dziś ok. 30 Sasów. Masowy exodus po 1990 roku spowodował, że miejsce to zajęli Rumunii, a przede wszystkim Cyganie. W wiosce znajduje się kościół, którym opiekuje się Caroline Fernolend z rodzicami, państwem Dootz. Kościół jest dostępny do zwiedzania, wraz z zabudowaniami i małym muzeum. Viscri zachwyciło księcia Walii Karola, który wspomaga finansowo jego renowację. Po przeczytaniu informacji w przewodniku dotyczących zachwytu księcia, jechałam z bardzo rozbudowanymi oczekiwaniami.

Sam dojazd już prawie u celu stanął pod znakiem zapytania. Przeszkodą był mały drewniany mostek. Najpierw były rozważania, czy damy radę, a potem obserwacja jak podczas przejazdu deski podnosiły się pod kątem 450. Sama wioska owszem klimatyczna, ale na Węgrzech wiosek podobnych architektonicznie jest sporo. Generalnie warto było odwiedzić wioskę, kościół i popatrzeć na miejscowe rękodzieło na kilku malutkich straganach.

Z Viscri ruszamy do Sighisoary,  jednego z najlepiej zachowanych średniowiecznych zespołów miejskich w Europie Środkowo-Wschodniej. Ciekawostką jest, że tym w mieście urodził się i żył Wład Drakula, najsłynniejszy wampir świata. W malowniczej Sighisoarze stoi dom wzniesiony z kamienia rzecznego, w którym najprawdopodobniej zimą 1431 r. urodził się syn Włada Diabła, pierwowzór Drakuli. Dziś można sobie przysiąść w środku lub na zewnątrz w restauracji Casa Vad – Dracul.

W Sighisoarze mieszkamy w tzw. Górnym Mieście czyli na samej Starówce. Podjeżdżając do miasta, dzwonimy do naszego gospodarza. Zjeżdża do nas na rowerze na sam dół, aby poprowadzić nas do celu. Ma nie tylko dużą wprawę w jeździe pod  dosyć stromą górę, ale też dobrą kondycję. Za drobną opłatę, którą płaci do ręki osobie przy szlabanie, możemy wjechać prawie pod sam dom, parkujemy na placu przy Wieży Pistoletów.

Sighisoara pomimo wielu zabytków, nie męczy i nie przytłacza, jest bardzo przyjazna. Spacerujemy po przytulnych uliczkach z kolorowymi domami. Zaczynamy zwiedzanie od XIV-wiecznej Wieży Zegarowej (64 m), będącej symbolem Sighisoary. Swą nazwę zawdzięcza Janowi Kirschelowi, który w 1648 r. zamontował na niej zegar z poruszającymi się figurkami, działający nieprzerwanie do dziś. O domu, w którym urodził się Drakula pisałam, niedaleko niego znajduje się Dom pod Jeleniami, najbardziej reprezentacyjny na Starówce, wybudowany w późnorenesansowym stylu.

Drewnianymi, krytymi schodami prowadzącymi z długiego targu dochodzimy do starej szkoły. Wybudowano je w 1662 r., by zła pogoda, nie przeszkadzała uczniom i nauczycielom dojść na zajęcia. Z początkowych 300 stopni zostało 175. Naprzeciw wyjścia ze schodów znajduje się budynek starej szkoły, wzniesiony w 1619 r. Po lewej stronie widać  budynek nowej szkoły, postawiony w latach 1792-1817 i przebudowany w 1901 r. Kościół na Wzgórzu, stojący na szczycie Wzgórza Szkolnego jest najcenniejszą budowlą Sighisoary. Wejście do kościoła jest odpłatne, w cenę wliczone jest wypożyczenie krótkiego przewodnika po obiekcie, dostępnego także w języku polskim.

Tuż przy kościele znajduje się rozłożony tarasowo cmentarz ewangelicki. Podobno należy do najpiękniejszych nekropolii Transylwanii, faktycznie, spacer po nim jest bardzo przyjemny.

Z żalem opuszczamy Sighisoarę i Trasą Transfogaraską udajemy się do Bułgarii.  Ta stukilometrowa droga przecina z północy na południe Góry Fogaraskie,  najwyższe pasmo górskie rumuńskich Karpat. Jest najwyżej położoną drogą w Rumunii i najbardziej krętą. Historia powstania tej trasy sięga czasów komunistycznych. Została ona zbudowana w latach 1970–1974 za czasów rumuńskiego przywódcy, Nicolae Ceaușescu. Podczas jej budowy wykorzystano miliardowe sumy pieniędzy i 6 milionów kilogramów dynamitu, 28 budujących ją żołnierzy straciło życie. Początkowo jako droga leśna miała dać dostęp do zasobów leśnych i umożliwić budowę ośrodka sportów zimowych. Ostatecznie powstała droga o znaczeniu militarnym. Po inwazji w 1968 roku wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację, rumuński przywódca postanowił wybudować drogę przez Karpaty, która umożliwiłaby mu szybkie przerzucenie wojsk. Warto wybrać się na wyprawę trasą transfogaraską, ze względu na jej walory krajobrazowe. Jakość drogi już 7 lat temu była naprawdę niezła, oprócz niewielkich odcinków.

To już ostatni wpis o Rumunii. Myślę, że za jakiś czas będą nowe, bo jest to niezwykle interesujący kraj i wiele jest w nim miejsc, które chciałabym odwiedzić, a więc cdn.

Podróż, sierpień 2010.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *