Trudno uwierzyć, że oddalone kilka kilometrów od morza Aveiro było kiedyś portem. To sztorm, który zawitał tu ponad 400 lat temu odciął miasto od otwartego oceanu. Na zasypanej przestrzeni biegnie szosa. Jadąc nią można dostrzec wzgórki soli. Aveiro słynie z salinhas, czyli miejsc, gdzie tradycyjną metodą wydobywa się sól morską od 959r. Obecnie sól z Aveiro jest znakiem chronionym. Będąc w Aveiro warto kupić wyroby na bazie soli jak i samą sól.
Po odcięciu od oceanu miasto musiało sobie jakoś poradzić. Na początku XIX w. przystąpiono do budowy sieci kanałów.

Główny kanał Rio dzieli Aveiro na dwie części. Północną zamieszkiwali głównie rybacy, natomiast południową część ludzie bardziej zasobni.

Dziś centrum miasta skupia największe atrakcje i zabytki. Deptak przy R. Domingos Carrancho mieści domy w stylu Art Nouweau i oczywiście pokryte wszechobecnym w Portugalii azulejos. Takie domy są nieodłącznie związane z panoramą kolorowego Aveiro.



Atrakcją miasta jest rejs po kanałach barwnie pomalowaną moliceiros, czyli tradycyjną łodzią, przypominającą swoim kształtem gondolę. Służyła ona dawniej do zbierania wodorostów. Zebrane wodorosty wykorzystywano do nawożenia okolicznych terenów do czasu, aż wyparły je nowoczesne środki chemiczne.

Każda z łodzi może się pochwalić naiwnymi malunkami na dziobie i rufie. Oprócz portretów wszelakich postaci spotkamy scenki rodzajowe, często dość żartobliwe.
Kolorowe łodzie dodają uroku miastu, zwanego moim zdaniem na wyrost portugalską Wenecją. Jest to jednak trend światowy w nazewnictwie. Wystarczy parę kanałów i już mamy Wenecję w danym kraju. Myślę, że Aveiro jest na tyle urocze, że obroni swoje zalety bez porównań.

Opuszczamy ścisłe centrum, aby udać się do Kościoła Miłosierdzia (Igreja da Misericórdia) jednego z ważniejszych w Aviero. Kościół z przełomu Xvi i XVII w. wita nas elewacją wyłożoną azulejos, w środku bogaty, barokowy ołtarz, dobrze jest widoczny w skromnym wnętrzu.


Na koniec koniecznie muszę wspomnieć o kulinarnej specjalności Aveiro, czyli bardzo słodkich (jak to w Portugalii) ciasteczkach ovos moles. Jest to kogel-mogel umieszczony w cukrowej osłonce (co ważne) o kształcie marynistycznym: muszla, ryba itp.



Aveiro to trzecie co do wielkości przemysłowe miasto Portugalii, ośrodek uniwersytecki, a dla mnie przede wszystkim malownicze miasto poprzecinane kanałami.
Podróż, październik 2018.
