Meksyk

Wulkan Nevado de Toluca

Po 3 dniach w Mexico City ruszamy w drogę. Nasz pierwszy cel to ogromny i majestatyczny wulkan Nevado de Toluca, znany również jako „Xinantécatl”, co w Nahuatl oznacza „Nagi Pan”. Znajduje się ok. dwie godziny jazdy od Mexico City (80 km) i 43 km na południowy zachód od miasta Toluca.

Samochodem mogliśmy dojechać do Parku Jeleni (Parque de los Venados), nie dlatego, że niedalibyśmy rady podjechać dalej, tylko swoim autem nie można było kontynuować podróży. Zaparkowaliśmy więc samochód za 50 MXN na parkingu i przesiedliśmy się do lokalnego pojazdu. Koszt dojazdu do celu to 50 MXN/osoby, ruszamy gdy samochód zostanie wypełniony chętnymi. Inną alternatywą pokonania tych 14 km jest spacer, który zajmuje 4-5 godzin. Trochę chętnych na taką przechadzkę było, patrzyliśmy na nich z podziwem.

Docieramy do zbocza wulkanu i stąd już tylko piesza wyprawa do lagun. W tym miejscu znajduje się sklepik, toalety i punkt medyczny.

Nevado de Toluca zajmuje powierzchnię około 54 tysięcy hektarów, zyskał popularność ze względu na piękne, księżycowe krajobrazy, szczególnie zimą, ale jak pokazują zdjęcia w innych miesiącach też jest pięknie. W kraterze wulkanu, którego ostatnia erupcja miała miejsce około 3300 lat temu, na wysokości 4300 m n.p.m. znajdują się dwa jeziora (laguny): Jezioro Słońca i Jezioro Księżyca.

Według archeologów, obszar wulkanu Nevado de Toluca był ważnym miejscem obrzędowym dla wielu kultur zamieszkujących przez stulecia tereny Doliny. W lagunach odkryto przedmioty rytualne, z późnego okresu klasycznego (650-900 r. n.e.) i wczesnego okresu postklasycznego (900-1200 r. n.e.) w dziejach prekolumbijskich kultur Mezoameryki.

Droga do lagun nie jest długa, ale dla wielu osób dotarcie tam to jest spory wyczyn. Ja, żeby nie opóźniać grupy zrezygnowałam z wejścia, poczekałam wśród niesamowitej, wulkanicznej roślinności.

Ten kwiat (będący pod ochroną) to święty oset lub górska róża (cardosanto). Jest to wyjątkowo wytrzymała roślina pionierska, odporna na suszę i słabą glebę.

Czekając obserwowałam zwykłych turystów, idących wolno i dosyć często odpoczywających, a także osoby trenujące swoją wytrzymałość w tym rozrzedzonym powietrzu.

Rady (pewnie większości osób znane):

– ciepłe ubranie; na tej wysokości jest naprawdę chłodno i często wietrznie,

– woda do picia, czekolada lub batony energetyczne pomogą przeciwdziałać trudnościom z ciśnieniem wynikającym z wysokości,

– jeśli nie jesteś profesjonalistą to lepiej niech twój plecak nie waży zbyt dużo,

– lagunę można odwiedzać do godziny 15.

Na parking docieramy w ten sam sposób co wjechaliśmy, tzn. płacąc miejscowym przewoźnikom 50 MXN/osobę i korzystając z takich dwurzędowców jak na zdjęciu.

Na dole można skosztować w niezbyt wyszukanych restauracjach (co nie znaczy złych), meksykańskiego jedzenia, a także pooglądać lub kupić coś w lokalnego rzemiosła.

Podróż, listopad 2019.

    2 Responses

  1. Cześć! Dziękuję za ten post! Wybieram się na tę wycieczkę w lipcu 2022. Znalazłam wiele sprzecznych informacji dotyczących w jaki sposób dostać się na miejsce i gdzie parkować. Czy znasz dokładną lokalizację parkingu z kórego później można zostać przewiezionym na szlak?
    Dziękuję i pozdrawiam, Ola

    1. My dotarliśmy na parking, wbijając wulkan (nie parking) do GPS. Dojazd jest oznakowany (znaki informacyjne pojawiaja się już wczesniej), tylko trzeba uważać, aby nie przejechać skrętu z głównej drogi asfaltowej (znak jest). Reszta drogi to dojazd do parkingu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *