Chichen Itza (Gardziel studni czarownika wody) miasto ludu Itza i Tolteków, założone w 525 r, to najbardziej znana i oblegana strefa archeologiczna na półwyspie Jukatan.
W 692 r. lud Itza opuścił miasto, aby wrócić po dwóch stuleciach. Nie jest natomiast pewne czy Toltekowie podbili miasto, czy osiedlili się w nim pokojowo. Wiadomy jest natomiast wpływ tego ludu na styl architektoniczny budynków. Majowie zamieszkali tu w połowie VIII wieku.
Chichen Itza, to piąta i ostatnia strefa archeologiczna jaką zobaczymy. W porównaniu z tymi już odwiedzonymi różni się znacznie ceną wstępu. Do tej pory najdroższy wstęp to 75 MXN/osobę. W Chichen Itza cudzoziemcy płacą 481 MXN/osobę do tego 80 MXN za parking i jeszcze trzeba trochę postać w kolejce do kasy. Musimy udźwignąć tę różnicę i zobaczyć co ma miasto potomków Majów do zaoferowania.

Świątynia Kukulkana
Pierwszą budowlą, która widzimy po wejściu do strefy jest Świątynia Kukulkana, nazwana przez Hiszpanów Zamek (El Castillo). Podobno przypominała im europejskie kamienne zamki. Ciekawe, gdzie w Hiszpanii można spotkać zamki o takich kształtach?

To właśnie ta świątynia poświęcona Kukulkanowi, którego symbol w postaci głowy Pierzastego Węża znajduje się u stóp piramidy, została wpisana na listę 7 Nowych Cudów Świata. Budowla jest zapisanym w kamieniu, ogromnym kalendarzem Majów. Zamek został posadowiony na dwudziestometrowej cenocie (naturalna studnia kresowa w skale wapiennej).

Główne boisko do gry w piłkę
W mezoamerykańskim mieście nie mogło zabraknąć boiska do peloty. To, które oglądamy w Chichen Itza jest największe w całym Meksyku. Ściany pokrywają płaskorzeźby, a na zakończeniach murów można zobaczyć wężowe głowy.


Pelota to był „krwawy sport”. W Chichen Itza ucinano głowę kapitanowi zwycięskiej drużyny.
Na boisku jest niezwykła akustyka. Zwiedzające grupy dzielą się, aby prowadzić rozmowę stojąc w dwóch końcach boiska odległych o 135 m lub klaskać w dłonie i słuchać echa.

Świątynie Brodacza, Jaguara i Tarcz, Czaszek, Orłów i Jaguarów
W bliskim sąsiedztwie boiska znajdują się świątynie: Brodacza z wizerunkiem brodatego mężczyzny, Jaguara i Tarcz z kolumnami w kształcie grzechotników i panelami z jaguarami, Czaszek z murem z ich wizerunkami, Orłów i Jaguarów, które przedstawione są z ludzkimi sercami w szponach.



Cenote Sagrado
Po wizycie w świątyniach idziemy białą, wapienną drogą w stronę świętej cenoty. Wzdłuż drogi sprzedawcy pamiątek z rękodziełem do wyboru, do koloru. W Meksyku kolor rękodzieła ma dla mnie wyjątkowe znaczenie, jest niezwykle kolorowo.

Święta Cenote, poświęcona była bogowi deszczu Chacowi. Przybywali tu pielgrzymi z terenów Mezoameryki. Do studni wrzucano ofiary z ludzi, w tym również dzieci, ale też przedmioty ze złota, miedzi i nefrytu.

Grupa Tysiąca Kolumn i Świątynia Wojowników
Wracamy tą samą ścieżką, w stronę Piramidy Kukulkana, aby po jej lewej stronie zwrócić uwagę na Grupę Tysiąca Kolumn, której główna budowlą jest Świątynia Wojowników, nazwana tak od wizerunków uzbrojonych Tolteków znajdujących się na murach. Postacie wojowników możemy znaleźć także na filarach, między którymi możemy spacerować.




El Osario
Idąc dalej mijamy kolejne budowle, a jest ich trochę, mniej lub bardziej zniszczonych, jedną z nich jest grupa budynków Ossuary (Osario), znana również jako Grobowiec Wielkiego Kapłana. Konstrukcja mierząca ponad 10 metrów wysokości stanowi replikę piramidy Kukulkana.

W górnej części Osario, pomiędzy dwoma pierwszymi rzeźbionymi wężami, znajduje się wyłożone kamieniem wejście, schodzące pionowo do podstawy piramidy, w głąb 12 metrowej jaskini, w której znajduje się siedem grobowców, kryjące jadeitowe przedmioty, miedziane dzwony, kryształy górskie i muszle. Przed Ossuarium znajduje się okrągła platforma Wenus.

Cenote Xtoloc i Świątynia Xtoloc
Na teren Chichen Itza znajduje się kilka cenot, po Świętej Cenocie zbliżamy się do drugiej pod względem wielkości Cenote Xtoloc. Tuż obok znajduje się Świątynia Xtoloc, która otrzymała nazwę właśnie od tej cenoty.

Świątynia była używana podczas ceremonii religijnych, prawdopodobnie związanych z Cenote. Na filarach świątyni znajdują się rzeźbione przedstawienia wojowników i kapłanów.

Obserwatorium (El Caracol)
Kolejna budowla, którą nie sposób nie podziwiać, to niesamowite Obserwatorium, nazwane przez Hiszpanów Ślimakiem (Caracol), ze względu na kręcone schody znajdujące się w środku okrągłego budynku umieszczonego na platformie.

Astronomia dla Majów była bardzo istotna, to tu badano ruchy słońca i ciał niebieskich i to dlatego Obserwatorium jest najważniejszym budynkiem w Chichen Itza.

La Iglesia, Las Monjas i Akab Dzib
Obserwatorium i wspomniane już Osario to budynki Grupy Centralnej, do niej też należy kościół, który po odkryciu wyróżniał się dobrym stanem z zachowanymi pięknymi zdobieniami. La Iglesia (kościół) to niewielki budynek obok dużego kompleksu Las Monjas (Dom mniszek). To Hiszpanie skojarzyli ten budynku z monastyrem (ze względu na wielkość), w rzeczywistości był on najprawdopodobniej pałacem królewskim Majów.


Na wschód od Domu Mniszek znajduje się Akab Dzib (budynek Niejasnego Pisma) wg. Archeologów najstarszy budynek w tej strefie. Nazwa Niejasne Pismo odnosi się do tajemniczych inskrypcji na wazie trzymaj przez kapłana przedstawionego nad nadprożem drzwi.
Czerwony Dom (Casa Colorada)
Powoli nasze zwiedzanie dobiega końca. Zatrzymujemy się jeszcze przed Czerwonym Domem (Casa Colorada). Dom z wyrytą datą 869 rok, imionami władców Chichen Itza i innymi, w chwili odkrycia był pomalowany na czerwono. Podobno w danych czasach domy były kolorowe. Jeśli tak, to miłość do kolorowych domów i kolorowego rękodzieła Meksykanie mają po przodkach.

Do wyjścia poprowadzi nas przez pewien czas droga wzdłuż straganów z kolorowymi pamiątkami. Na spokojne zwiedzanie Chichen Itza dobrze jest przeznaczyć chociaż pół dnia i koniecznie mieć ze sobą wodę.
Strefa archeologiczna jest zdecydowanie warta odwiedzenia i nie warto przejmować się ilością turystów, bo poza ewentualną kolejka do kasy, nie czuć tłumu na tej ogromnej powierzchni, no chyba, że ktoś potrzebuje zdjęć bez zwiedzających. Oprócz architektury warto zwrócić też uwagę na florę i faunę, której w naszym kraju nie spotkamy.

Podróż, listopad 2019.
