Lubuskie

Świebodzin z ławeczką Czesława Niemena i pomnikiem Chrystusa Króla

Jak słyszysz Świebodzin, od razu myślisz o pomniku Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, wzorowanym na sławnym pomniku z Rio de Janeiro. Specjalna podróż, aby oglądać to kontrowersyjne dzieło nie było w planach ani tych bliższych, ani tych dalszych, ale jadąc do Zielonej Góry uznałam, że warto zobaczyć wzbudzający tyle emocji pomnik i samo miasto, który uzyskało prawa miejskie w XIV wieku i było ważnym ośrodkiem sukienniczym na Śląsku.

Pomnik Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Faktem jest, że dzięki tej figurze, Świebodzin stał się popularny. Powstający przez 10 lat pomnik mierzy 52,5 m (sama figura ma 36 m) i uznawany jest za najwyższy posąg Chrystusa na świecie.

Koszt budowy szacuje się na 6 milionów złotych, pieniądze zebrane zostały z dobrowolnych datków wiernych, od miejscowych przedsiębiorców i od Polonii amerykańskiej. Przeciwnicy powstania pomnika, wskazują, że tę sporą kwotę można by było spożytkować dużo lepiej, bardziej humanitarnie, ale to kwestia dyskusyjna. W pobliżu pomnika pochowano urnę z sercem pomysłodawcy tego przedsięwzięcia, księdza Zawadzkiego i to także wywołało spore kontrowersje.

A to nie jedyna kontrowersja, gdyż w 2016 r. parafia zawarła umowę z firmą zajmującą się dostarczaniem usługi dostępu do internetu, pozwalając na montaż na figurze Chrystusa urządzeń służących do ich przesyłu.

Wstęp na teren, gdzie postawiono pomnik jest darmowy. Znajdziemy tam oprócz figury punkt gastronomiczny i kiosk z pamiątkami, a także Przystań Pielgrzyma. Dla turystów i wiernych przewidziano duże, wygodne parkingi.

Figura Chrystusa jest doskonale widoczna z obwodnicy Świebodzina, a nawet z autostrady A2, więc trafić do niej nie jest żadnym problemem.

Skoro zajechaliśmy do Świebodzina, to trzeba koniecznie zobaczyć co jeszcze oferuje miasto, oprócz wspomnianego pomnika Chrystusa Króla.

Ławeczka Czesława Niemena

Pierwsze kroki kierujemy do serca miasta, czyli rynku. Tam czeka przynajmniej na mnie, niespodzianka. Mogę usiąść na ławeczce razem z Czesławem Niemenem. Kto nie kocha jedynych w swoim rodzaju piosenek, w niezwykłym wykonaniu artysty?

Skąd ławeczka, a co najważniejsze skąd postać Czesława Niemena w Świebodzinie?

W 1958 r. Wydrzyckim (tak naprawdę nazywał się artysta) udało się przenieść do Polski w ramach drugiej repatriacji. Członkowie rodziny znaleźli się w kilku miejscach na ziemiach zachodnich: w Świebodzinie, Białogardzie i Kołobrzegu. Rodzina Czesława mieszkała w różnych poniemieckich miastach, ale ostatecznie osiedlili się w Gdańsku, gdzie Niemen rozpoczął naukę w szkole muzycznej. Odwiedzał jednak świebodzińskich członków rodziny, bywał tu, pracował jako stroiciel fortepianów, dał koncert, miał wystawę obrazów. Do tej pory mieszkają tu jego krewni.

Podczas naszego pobytu w namiocie na rynku, trwa ogólnopolskie czytanie, zatrzymujemy się na chwilę, ciągną nas jednak inne, może nieliczne, ale na swój sposób ciekawe miejsca tego sympatycznego miasteczka.

Tradycyjnym, nieodzownym punktem wizyt w większości zwiedzanych miast jest pobyt w miejscowym kościele. W Świebodzinie nie mogło być inaczej. Zachodzimy do kościoła Św. Michała Archanioła. Jest to późnogotycka świątynia z XV stulecia, ciekawostką jest, że fakt, że budowla jest szersza niż wyższa, co rzadko spotyka się w kościołach gotyckich.

Jeszcze tylko rzut oka na Zamek Joanitów (obecnie szpital), krótki spacer po fragmentach średniowiecznych murów miejskich z XIV wieku, zbudowanych z kamieni polnych oraz cegły i opuszczamy Świebodzin, przed nami Winobranie w Zielonej Górze i wyjątkowe miejsce jakim jest Międzyrzecki Rejon Umocniony MRU.

Podróż, wrzesień 2016.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *