Do rejsu wokół Valletty, trzech miast i innych aglomeracji leżących nad dwiema zatokami (Grand Harbour i Marsamxett Harbour) podchodziłam bardzo sceptycznie. Będziemy płynąć 1,5 godziny, zobaczymy parę budynków z wody i tyle, ale to co zobaczyliśmy było wyjątkowe, a widok miast i portów z wody zachwycał. Szczerze polecam rejs, a teraz trochę tekstu i zdjęć potwierdzających mój entuzjazm.

Aby wybrać się na rejs po zatokach, należy dotrzeć do Sliemy. Robimy to promem, który cumuje w Vallettcie przy nabrzeżu, na wysokości ulicy St. Lucia. Rejs trwa kilka minut, a bilety kupujemy bezpośrednio ze stolika, który rozkładany jest przed promem. Statek kursuje co 30 minut, nie patrzcie jednak na rozkład, prom po porostu przypływa, zabiera ludzi i odpływa (cena to 1,5 euro za bilet w jedną stronę i 2,8 euro za bilet w dwie strony).


W Sliemie chętnych na rejs nie widać, ale to wina epidemii i faktu, że jest listopad. Zachodzimy do pierwszej z brzegu budki i za 15€/osoby ruszamy w wodną podróż. Na pokładzie sporej jednostki jeszcze tylko dwie Angielki i Pan, który nie wiem po co popłynął, skoro większość czasu stukał w telefon.

Z głośnika miły głos w języku angielskim mówi o tym, przy czym akurat przepływamy. Jeśli jesteśmy głodni lub spragnieni to na statku można kupić przekąski i coś do picia.
Fort Manoel jako plan Gry o Tron
Pierwsza rzecz, na którą nam zwraca uwagę głos to Fort Manoel (leżący w obrębie Gziry), wojskowa fortyfikacja zbudowana w XVIII wieku przez Zakon Świętego Jana. Mówi się, że jest nawiedzany przez Czarnego Rycerza, który budzi się, gdy to miejsce jest atakowane lub niszczone. Fani Gry o Tron będą nawiedzani przez inną, nawet bardziej sprawiedliwą osobę. Fort Manoel to miejsce, w którym Ned Start stracił głowę w decydującym momencie pierwszego sezonu. Na marginesie powiem, że Malta udostępniła pięć miejsc, które stały się planem filmowym dla tego serialu.

Lazaretto Manoel
Mijając wyspę Manoel, nie sposób, nie zauważyć Lazaretto, szpitala, który był miejscem kwarantanny podczas zarazy w latach 1592-93. W 1643 r. Wielki mistrz zakonu św. Jana, z obawy przed epidemią chciał zbudować stałe lazaretto i zbudował pierwszy pojedynczy budynek. Budynek stał się zaczątkiem do budowy w kolejnych latach nowego bloku, potem następnych, magazynów itd.
Lazzaretto służyło jako szpital podczas dżumy w latach 1813-14 i dżumy w 1937 roku. W czasie wojny krymskiej służył także jako szpital wojskowy dla żołnierzy brytyjskich, francuskich i włoskich. Przebywało tam wiele postaci historycznych, takich jak Lord Byron, Sir Walter Scott i inni. Obowiązkową kwarantannę odbywały tutaj załogi i pasażerowie statków wpływających do portu.
Lazaretto miało sekcję, która służyła do odkażania przychodzącej poczty. Zdezynfekowane przesyłki oznaczano czerwoną woskową pieczęcią z około 1814-1844 roku. Dezynfekcja poczty na dużą skalę trwała do XIX wieku i była stosowana w bardzo rzadkich przypadkach do 1936 roku.
Obecny stan szpitala wymaga gruntownej renowacji i podobno jest to w planach.

Po chwili naszym oczom w pełnej okazałości ukazują się jachty. To nic dziwnego, bo dopływamy do portu i czarteru jachtów.

Po minięciu Gziry czas nie na Vallettę, ale Taxbiex, potem Msidę z popularną mariną, Na marginesie dodam, że Malta jest bardzo mocno zaludniona, a miasta to niekończący się ciąg przystani, domów i innych budynków, trudno jest wizualnie dostrzec czy to już np. Tacbiex czy jeszcze Giza.

Na brzegu mocno przylegające do siebie apartamentowce, hotele, a między nimi kościoły. W zatoce, mariny, a w nich jachty, od strony Valetty, stacjonuje maltańska marynarka. Takie widoki będą nam jeszcze nie raz podczas tego rejsu, ale zapewniam, nie będzie nudno.

Fort Elmo
Valletta z wody prezentuje się dostojnie i niedostępnie, szczególnie gdy mamy przed sobą Fort Elmo (więcej o nim TUTAJ).

Z fortem połączona jest jednoprzęsłowa, łukowata konstrukcja stalowa z 2012 roku, czyli mówiąc prościej most Elmo prowadzący do falochronu przy wejściu do Grand Harbour, na końcu którego widoczna jest latarnia morska. Most stoi w miejscu wcześniejszej budowli, zniszczonej podczas II wojny Światowej, o czym przypomina pozostawiony w wodzie stary pylon.



Sacra Infermeria (Święty Szpital)
Za fortem warto zwrócić uwagę na zabudowania Sacra Infermeria, dawnego szpitala zakonnego, z najdłuższym oddziałem szpitalnym na świecie o długości 155 m, tzw. Długim Holem. Obecnie mieści się tu centrum konferencyjne.

Charakterystyczne punkty Valletty
Mijamy Dolne Ogrody Barraka z Pomnikiem Dzwonu Oblężenia znane nam ze spaceru po Vallettcie, potem nabrzeża, Górne Ogrody Barraka, z charakterystycznym pionem windy, aby dotrzeć do bulwarów Waterfront, o których pisałam w poprzednim wpisie. Przypomnę, że składający się z 19 budynków pasaż powstał w XVIII wieku. Parę lat temu stał się modnym miejscem spotkań, m.in. za sprawą powstałych kawiarni, restauracji i sklepów.

Tuż obok znajduje się port jachtowy Valletty, turyści z cumujących tu jachtów to jedni z głównych bywalców Waterfront.
W sąsiedztwie portu znajduje się Stocznia Maltańska, ale to już na terenie miasta Marsa, tam też można dostrzec budynki elektrowni i składu wina.



Zatoka Grand Harbour (Wielki Port) jest głównym portem pasażerskim Malty i drugim pod względem wielkości maltańskim portem handlowym, po Malta Freeport. Jego naturalne ukształtowanie oraz falochrony umożliwiają korzystanie z portu w każdych warunkach pogodowych przez 24 godziny na dobę i przez cały rok.
Trzy miasta
Vittoriosa (Birgu) razem z Caspicua (Bormla) i Senglea (L-Isla), położone na wprost Valletty, tworzą jedną wspólną aglomerację. W dawnych czasach były to trzy miasta, każde zajmowało jeden z trzech cypli wrzynających się w Wielki Port. Gęsta zabudowa spowodowała, że obecnie nie wiemy, w którym z nich jesteśmy, a podwójne nazwy każdego z nich dodatkowo sprawę komplikują.

Charakterystyczna sylwetka Fortu Saint Angelo (Święty Anioł) nie pozostawia wątpliwości, że przepływamy obok Birgu, najmniejszego, ale i najstarszego z trzech miast. To tu osiedlili się Joannici po przybyciu w 1530 r. na Maltę. Fort jest najbardziej znany jako główna kwatera Zakonu podczas Wielkiego Oblężenia Malty w roku 1565.

U pobliżu fortu umiejscowiły się elegancie jachty przycumowane w marinie w Birgu. Interesująco wyglądają budynki usytuowane przy brzegu.


W sąsiedniej zatoce mieści się Marina Kalkara. To właśnie z tego miejsca rozpoczynają się czartery jachtów na Malcie. Uwagę przyciąga charakterystyczna połyskująca kula, która jest elementem powstającego w tym miejscu Muzeum Techniki.

Królewski Szpital Marynarki Wojennej
A przed nami kolejna budowla, dawny Królewski Szpital Marynarki Wojennej, który zajmował się m. in. ofiarami chorób i wypadków z całego Morza Śródziemnego. Podczas tak krótkiego rejsu to trzeci naprawdę duży szpital, nie dziwi więc, że Malta została nazwana pielęgniarką Morza Śródziemnego.

Fort Ricasoli jako plan filmowy do Gladiatora i Troi
Największy na Malcie, XVII- wieczny Fort Ricasoli, usytuowany jest na wprost Fortu św. Elma. Oba strzegą wejścia do Grand Harbour. Stan fortu jest taki sobie, ale na tyle dobry, aby obecnie zarządzająca nim maltańska firma kinematograficzna, mogła udostępniać go na potrzeby produkcji filmowych. Kręcono tu m.in. sceny do Gladiatora i Troi.

Opuszczamy Wielki Port chłonąc widok latarni morskich, falochronów, pływających jednostek i widoku spokojnej tafli morskiej.

Nasz rejs powoli dobiega końca, jeszcze tylko rzut oka na Vallettę od strony Marsamxett Harbour i dopływamy do Slimy ze stłoczonymi nad brzegiem hotelami i apartamentowcami.

Zanim wrócimy do Valletty zatrzymujemy się w Sliemie na obiad, w Tiffany’s Bistro. Ryba jest pyszna, popijana zimnym maltańskim, białym winem, to po prostu cudowne ukoronowanie odbytego rejsu.

Zwiedzanie Valletty i pozostałych miast z wody to niezapomniany widok bastionów, falochronów i zabudowy w ciepłych kolorach miejscowego piaskowca. Mariny wypełnione jachtami, których maszty mają w tle maltańskie kościoły, a także potężne statki towarowe i wypasione liniowce pływające po Morzu Śródziemnym, to są widoki zdecydowanie warte rejsu po dwóch zatokach.

Podróż, listopad 2020.

2 Responses
Witam,
Bardzo zainteresował mnie ten wpis! Niestety nigdzie nie mogę znaleźć co to za rejs. Gdzie kupuje się bilety? Trzeba robić rezerwację? Jaki przewoźnik? Proszę o jakąkolwiek informację jak to znaleźć. W lipcu wybieram się z rodziną na Maltę i chciałabym zaplanować dokładnie taki rejs.
Jak dopłynie się promem z Valetty do Sliemy, przy nabrzeżu jest parę agencji proponujących rejsy, ceny są takie same albo zbliżone, warto sprawdzić. W listopadzie był luz, nie wiem jak w sezonie.