Wyspy Owcze

Wyspy północne Vidoy i Bordoy

Zwiedzanie archipelagu zaczynamy od najdalej położonych wysp względem naszej bazy wypadowej. Nie jest to jakaś strasznie długa wyprawa, bo dojazd zajmuje nam ok. 1 godziny.

Vidoy

Na wyspie Vidoy docieramy do Vidareidi, najbardziej na północ wysuniętej miejscowości Wysp Owczych, zamieszkałej przez ok. 350 osób. Znajduje się tu uroczy luterański kościół, którego położenie nad brzegiem, nie raz narażało go na niszczycielskie skutki sztormów. Kościół jest zamknięty i taką sytuację będziemy mieć zawsze podczas zwiedzania pozostałych budynków sakralnych na wyspach. Pozostaje nam oglądanie zazwyczaj ascetycznego wnętrza przez okna.

Tuż obok znajdują się pozostałości cmentarza. Po sztormie w XVIII wieku, gdy za sprawą fal trumny dopłynęły na wyspę Fugloy, został on przeniesiony do centrum wsi.

Zabudowania sąsiadujące z kościołem są najstarszymi w osadzie.

Zielona trawa, żółte kaczeńce i cudowne krajobrazy towarzyszą nam podczas spaceru po Vidareidi. Atmosfera jest sielankowa.

Bordoy

Na wyspę Bordoy docieramy groblą, która połączyła obie wyspy w 1972 roku. Zawitamy tu do dwóch miejscowości, najmniejszej i największej.

Muli to opuszczona osada z trzema gospodarstwami. Dawniej właściciele przyjeżdżali tu na letnisko, a teraz od czasu do czasu, aby doglądać owiec. Podczas naszego pobytu osada „tętniła” życiem, dzieci puszczały latawce, wcale nie było pusto.

Wg przewodnika droga do Muli jest kiepskiej jakości, ale to trochę przesada, jest częściowo gruntowa, jednak przejazd nią to żaden problem. Krajobrazy choć piękne, to na archipelagu jest wiele podobnych, tak więc odwiedzenie tego miejsca przy napiętym planie zwiedzania nie jest konieczne.

Drugie co do wielkości miasto Wysp Owczych Klaksvik usytuowane jest pomiędzy zatoką Bordoyarvik, a wodami cieśniny Haraldssund, co stanowi doskonałe miejsce dla floty rybackiej. Lata 30 XX wieku to okres gospodarczego rozwoju miasta. Powstało wtedy nabrzeże, przetwórnia ryb (nadal wiodąca branża), rozbudowały się osiedla.

Klakcvik może poszczycić się założonym w 1888 roku browarem, który produkuje 20 rodzajów piwa. Z wyprzedzeniem można umówić się na jego degustację.

Parkujemy w centrum miasta tuż przy kościele, zbudowanym z bazaltu, z charakterystycznymi długimi oknami. Pod stropem kościoła podwieszono łódź, używaną ponad 100 lat temu przez miejscowego proboszcza.

W centrum miasta, na niewielkim placu znajduje się pomnik najbardziej zasłużonego mieszkańca, Jogvana Frederica Kjolbro. Był to odnoszący sukcesy przedsiębiorca, działacz społeczny, a także burmistrz i członek farerskiego parlamentu.

W 2020 roku rozpoczął działalność skansen, imitujący zabudowania farerskiego bohatera narodowego Palla, który mieszkał tu na przełomie XVIII i XIX wieku.

W sąsiedztwie skansenu znajduje się hangar na łodzie i slip, przechodząc obok byliśmy świadkami wodowania łodzi wiosłowej z miejscowego klubu.

Sporty wodne jak i piłka nożne są na wyspach bardzo popularne. Mieszkańcy Klaksviku mają do dyspozycji halę sportową, stadion piłkarski i basen z Aquaparkiem.

Żegnamy miasto uroczym widokiem pana karmiącego kaczki w centrum miasta.

Podróż, czerwiec 2021.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *