W pobliżu miasta Piazza Armerina, znajdują się pozostałości luksusowej rzymskiej willi, do odwiedzenia której zachęciły nas mozaiki o niezwykłej różnorodności tematycznej.
Zabudowania powstały w III-IV wieku n.e. jako letnia rezydencja rzymskiego imperatora Maksymiana. Dom składał się z około 60 pomieszczeń takich jak pokoje, termy, sale gimnastyczne.

Willa była zamieszkana przez Rzymian do ok. 440 roku, czyli do czasu najazdu na Sycylię Wandalów, potem przechodziła różne koleje losu podczas panowania Wizygotów, Bizantyjczyków, Arabów czy Normanów. W XII wieku nastąpiło osunięcie ziemi ze zbocza, które przysypało willę na siedem wieków. Dzięki temu mozaiki przetrwały do dziś i są uznawane za jeden z cudów świata antycznego.
Prace archeologiczne zaczęły się dopiero w latach 50 ubiegłego wieku, dla ochrony zabytku powstały zadaszenia i pomosty dla zwiedzających.


Przed strefą archeologiczną znajduje się duży parking, potem krótki spacer, opłata 10 €/osobę i możemy zwiedzać Villę Romana del Casale.

Na wstępie wita nas rzeźba Igora Motoraja, Wieczna Para. To już kolejne miejsce we Włoszech, gdzie spotykamy jego prace. Jeszcze jedną zatytułowaną Ikar, zobaczymy w środku willi .

Same ruiny nie zrobiły na mnie większego wrażenia, za to mozaiki są naprawdę piękne. Pokrywają 3,5 tys. m2 i są uznawane za najbardziej rozległe i najładniejsze mozaiki rzymskie. Do ich wykonania użyto 37 kolorów w tym 21 to naturalne (barwy marmuru i kamieni), a 16 to szklane płytki.

Tematyka mozaik jest różnorodna od polowania na dzikie zwierzęta i w okolicznych lasach, transport upolowanych zwierząt na wozach zaprzęgniętych w woły, wyścigi kwadryg, amorki łowiące ryby na rozmaite sposoby, po ćwiczące dziewczętach czy scenę erotyczną w sypialni właściciela willi.

Patrząc na mozaikę w sali ćwiczeń przedstawiającą dziesięć gimnastykujących się dziewcząt trudno uwierzyć, że powstały one w IV wieku. Ćwiczą ciężarkami, rzucają dyskiem, grają w piłkę, biegają, ich strój przypomina współczesne bikini, a ubrana w tunikę postać jest prawdopodobnie sędzią, która przyznaje koronę jednej ze sportsmenek. Blizna jednej z dziewcząt sugeruje, że ich portrety to wierna kopia mieszkanek willi.

Nie pierwszy raz zwiedzając zabytki jesteśmy pod wrażeniem nie tylko stworzonego dzieła, ale też zdajemy sobie sprawę, że wiele rzeczy wydających się w miarę nowym odkryciem było znane setki lat temu.
Podróż, maj 2022
