Włochy

Sardynia: Porto Cervo, słynny kurort Szmaragdowego Wybrzeża

Szmaragdowe wybrzeże Sardynii nazwane tak od koloru krystalicznie czystego morza jest niezwykłe. Niezwykły jest też fakt, że tak wyjątkowe miejsce odkrył dopiero w latach 60 XX wieku książę Kaim al-Hussajni czyli Aga Chan IV. Wraz z włoskimi (równie bogatymi) znajomymi założył Konsorcjum Szmaragdowego Wybrzeża, które wyłożyło niemałe pieniądze zmieniając dzikie rejony w najbardziej luksusowy i największy śródziemnomorski zakątek turystyczny.

Przyznajcie, miasta powstałe w latach 60 i 80 ubiegłego wieku to jest ewenement w pełnych zabytków Włoszech. Zdecydowanie chciałam zobaczyć miejscowości, których budowa została obostrzona wieloma ograniczeniami, ale wyjątkowo sensownymi ograniczeniami.

Pierwsze miasto Costa Esmeralda to właśnie Porto Cervo, zaprojektowane przez Luigi Vietti w 1960 r. uznawane jest nieoficjalnie jako jego stolica. Wytyczne co do budowy były jednoznaczne, należy wtopić architekturę w krajobraz, żadne banery reklamowe nie mogą psuć widoku. Zabudowa na terenie miasteczka to maksymalnie dwa piętra, używać można jedynie materiałów dostępnych na Sardynii takich jak np. różowy granit, należy zastosować miejscowe gatunki roślin by nie zakłócać naturalnej flory, nasadzenia importowanych gatunków po prostu trzeba ograniczyć.

A więc jesteśmy w Porto Cervo aby poczuć jego piękno, no i co tu dużo mówić zobaczyć trochę luksusu.

Kościół Stella Maris

Zwiedzanie zaczynamy od wyjątkowego kościoła Stella Maris powstałego pod koniec lat 60 XX wieku w tradycyjnym stylu śródziemnomorskim.

Duże głazy połączone zostały pachnącymi pniami jałowca, drewnem bardzo odpornym na wszelkie czynniki atmosferyczne i nie narażonym na owady ze względu na intensywny zapach. Materiały dobrano zgodnie z lokalną tradycją wykorzystującą jałowiec do podtrzymywania dachów starożytnych stazzi. Na fasadzie dominuje stożkowata dzwonnica z podstawą słonia, techniką stosowaną w celu nadania konstrukcji większej solidności. Krągłość i nieregularność świątyni przypomina nie tylko tradycyjne konstrukcje tego terytorium i fale morskie poruszane przez silne wiatry, ale także świętą symbolikę, wspólną dla wszystkich religii, okrągły obraz jest symbolem Boga.

Patrząc na dzieło włoskiego architekta jestem po prostu zachwycona, kościół jest niesamowity. Nieskazitelna biel na tle błękitnego nieba wzmacnia mój zachwyt.

Samochód zostawiamy na bezpłatnym parkingu przy kościele i stąd wyruszamy na spacer po centrum Porto Cervo. Obok ścisłego centrum usytuowany jest spory parking płatny.

Centrum Porto Cervo

Porto Cervo na stałe zamieszkuje 200 osób są to przede wszystkim bogaci Europejczycy, którzy mają w okolicy wille letniskowe. Tu zacytuję długą, acz nie pełna listę bywalców Porto Cervo:  Cristiano Ronaldo, Rod Stewart, Denzel Washington, Bruce Willis, Heidi Klum, Naomi Campbell, Greta Garbo, Grace Kelly, Beatlesi, księżna Małgorzata, książę Rainer, Silvio Berlusconi, Władimir Putin oraz król Hiszpanii Juan Carlos. Tu w restauracji ostatnią kolację zjadła księżna Diana.

Pewnie jak bym spotkała w kafejce na głównym placu jakąś gwiazdę Juventusu (oczywiście oprócz Wojtka Szczęsnego) i tak bym nie poznała, ale to nie gwiazdy były moim celem pobytu w Porto Cervo.  Chciałam zobaczyć czym zachwycił się książę i co powstało pod jego nadzorem.

Kościół jest wyjątkowy, ale centrum miasteczka też urzeka architekturą i roślinnością. Uwagę przyciągają wystawy butików największych światowych marek, takich jak Gucci, Prada, Louis Vittoun, Dolce&Gabbana, Versace, Bulgari, itd., ale zwróciłam też uwagę na marki mi nie znane, choć na pewno nie mniej luksusowe. Miło było pokręcić się po wąskich uliczkach z metalowymi rzeźbami, zerkając na wystawy i architekturę budynków.

Centrum miasteczka to butiki, kafejki i restauracje, a także pięciogwiazdkowe hotele. Wokół niego na wzgórzach rozlokowały się wille z basenami tonące w kwiatach. Nie wstąpiliśmy do żadnej kawiarenki więc nie mogę powiedzieć czy ceny są adekwatne do otaczającego je luksusu.

Marina

Najlepszym punktem widokowym jest wzgórze, na którym wzniesiono kościół Stella Maris, Widać stąd całą marinę, gdzie przycumowane są luksusowe jachty.

Można też przejść się promenadą i z bliska podziwiać te cudeńka.

Porto Cervo to pierwsze miasteczko, które odwiedziłam na Szmaragdowym Wybrzeżu, teraz czas na następne – Poltu Quatu, również wyjątkowe.

Podróż, czerwiec 2022.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *