Jak się domyślacie lądujemy w Maladze i tu zostajemy na pół dnia, eksplorując stolicę Słonecznego Wybrzeża. Dotkniemy ponad trzy tysiące lat historii miasta. Od fenickich początków poprzez kolejne liczne i różnorodne kultury, aż po Malagę taką jaką jest dzisiaj.
Na szczęście miasto urodzin Pablo Picassa i Antonio Banderasa prawie wszystko co warte zobaczenia ma blisko siebie. Wypożyczony samochód zostawiamy na podziemnym (płatnym) parkingu Camas, w samym centrum starego miasta.
Malarstwo ścienne
Pierwsza rzecz jaka przyciąga naszą uwagę, to ściany kościoła San Juan Bautista, pomalowane w dekoracyjną siatkę. Jedną z cech charakterystycznych w XVIII-wiecznej architektury Malagi była obecność malowideł ściennych na fasadach najszlachetniejszych budynków. W ostatnich latach malowidła te zostały odzyskane z fasad kościołów i innych budynków rozsianych po mieście, pokrytych przez wieki warstwami wapna.

Plaza de la Constitucion z Funete de Genova
Do następnego celu, Placu Konstytucji, mamy zaledwie 2 minuty. Kamień na placu jest tak lśniący (wyślizgany), że ma się wrażenie chodzenia po wodzie, w której odbijają się budynki. To złudzenie poczujemy jeszcze nie raz na sąsiednich ulicach czy placach.

W początkach swojej historii plac nosił nazwę Rynku Głównego, następnie nazywany był Placem Czterech Ulic, dopiero od 1812 roku znany jest jako Plac Konstytucji. W przeszłości stanowił serce historycznej części Malagi. Od XV wieku stał się ważnym miejscem miejskiej przestrzeni publicznej. Do 1869 roku mieścił się tu ratusz.
Marmurowa fontanna z XVI wieku w stylu renesansowym nosi nazwę Fontanna Genueńska. Rzeźbiarz jest nieznany, ale uważa się, że dzieło zostało wyrzeźbione w Genui stąd jej nazwa. Fontanna przeszła przez kilka lokalizacji takich jak Alameda lub Park, aż do przebudowy placu w 2003 roku, kiedy to ostatecznie znalazło się tu dla niej miejsce. Przez pewien czas nosiła imię Karola V (1788–1855), który zlecił jej instalację w mieście.

Calle Larios
To słynna, reprezentacyjna ulica handlowa w centrum Malagi z markowymi sklepami i butikami. Jej projektanci wzorowali się deptakach amerykańskiego Chicago, co widać w zaokrąglonych kształtach budynków. Wszelkie pochody świąteczne czy miejskie imprezy odbywają się zazwyczaj na tej ulicy.

Katedra i Pałac Arcybiskupa
Nasz kolejny przystanek to ogromna renesansowa katedra wybudowana w latach 1528-1782 według planów Diego de Siloé. 200 lat budowy spowodowało, że w budowli odnajdziemy także wpływy baroku i gotyku. Katedrę można obejrzeć wewnątrz i wejść na dach aby podziwiać panoramę miasta. Trzeba na to poświęcić 40 minut, a tyle nie mamy, musi nam wystarczyć podziwianie imponującej bryły zewnętrznej. Wejście do katedry to 6€, taki sam koszt wstępu na dach. Bilet łączony to kwota 10€.

Warto przyjrzeć się pięknej fasadzie Pałacu Arcybiskupa, w środku znajdziemy muzeum diecezjalne i ogród.

Museo de Malaga
Największe muzeum w Andaluzji usytuowane jest między katedrą, a naszym następnym celem, teatrem rzymskim. Co prawda miał tu być przystanek, aby podziwiać dzieła sztuki artystów takich jak Picasso, Goya, Velazquez, a także znaleziska archeologiczne, rzeźby i inne. Niestety w niedzielę jest czynne do 15, więc pozostało nam tylko podziwianie imponującego budynku. Mieszkańcy UE zwiedzają muzeum za darmo.

Tu wszystko jest bardzo blisko, ale to nic dziwnego bo katedra znajduje się wewnątrz granic, które wyznaczają arabskie mury, tworząc wielki zespół architektoniczny z teatrem rzymskim, Alcazabą i zamkiem Gibralfaro.
Idąc w stronę ruin teatru rzymskiego, naszą uwagę przyciąga stojący na środku placu Perukowiec Wspaniały, drzewo naprawdę jest godne tej nazwy.

Teatr rzymski
Teatr powstał w I w.p.n.e. za panowania cesarza Augusta, archeolodzy odkryli go ponownie w XX stuleciu. Budowla przetrwała do naszych czasów w dość kiepskim stanie, gdyż Maurowie używali jej jako kamieniołomu do budowy Alcazaby. Zwiedzanie jest darmowe.

Alcazaba
Alcazaba leży na wzgórzu, jeśli chcecie oszczędzić sił to przed teatrem rzymskim trzeba skręcić w prawo do windy. Nie przegapcie tabliczki informującej o tym fakcie.
Alcazaba budowana była w latach 756-780 i jest jedną z największych muzułmańskich budowli militarnych (pałacowych), jakie zachowały się w Hiszpanii. Prowadzi do niej brama Puerta del Christo (Drzwi Chrystusa), gdzie celebrowano pierwszą po zwycięstwie chrześcijan mszę.
Fortecę postawiono na miejscu dawnych fortyfikacji fenickich i rzymskich, aby bronić miasto przed atakami piratów. W późniejszych wiekach Alcazaba stanowiła siedzibą mauretańskich i katolickich władców, a obecnie można w nim oglądać zbiory archeologiczne i ogrody.


Z tarasu widokowego można zobaczyć panoramę Malagi, uwagę przyciąga arena walk byków.

Zamek Gibralfaro
Zamek został wzniesiony na rozkaz Abderramána III w X wieku. Późniejszy władca, król Yusufa I (1340) przekształcił to miejsce w fortecę z prawdziwego zdarzenia, a ten właśnie fakt utrudnił królowi katolickiemu Ferdynandowi jej zdobycie. W czasie rekonkwisty miesiącami oblegał zamek, aby zdobyć go ostatecznie w 1487 roku.

Nadmorska część miasta
Zjeżdżamy ze wzgórza ponownie windą i kierujemy się w stronę morza. Przechodzimy obok imponującego budynku ratusza, przecinamy ponad stuletni Parque de Málaga z subtropikalną roślinnością i dochodzimy do Centrum Pompidou.

Centre Pompidou w Maladze usytuowane jest w oryginalnym budynku El Cubo (Sześcian) w porcie. Co ciekawe, w rodzinnym mieście Picassa otwarto pierwszą siedzibę paryskiej instytucji poza Francją. W jego stałych zbiorach można znaleźć ponad 80 dzieł wielkich autorów, takich jak Picasso, Miró, Bacon, Magritte, Frida Khalo czy Giacometti. Szkoda, że nie było czasu wejść do środka.

W oddali, na cyplu widać ciągle działającą latarnię morską, wybudowaną w 1817 roku, która jest jedną z dwóch hiszpańskich latarni morskich o kobiecej nazwie, La Farola, druga jest na Teneryfie.

Nadmorska promenada “Palmeral de las Sorpresas” co w tłumaczeniu znaczy „malagijski ogród niespodzianek” już z daleka przyciąga uwagę swoim częściowym zadaszeniem. Nad głowami rozciąga się ażurowe przykrycie imitujące falujące na wietrze liście palmy. Oprócz tego, że jest to fajny element architektoniczny, to w słoneczne dni jest też idealnym sposobem na trochę cienia.

Promenada jest świetnym miejscem nie tylko dla turystów, widać tu też sporo miejscowych i rodzin z dziećmi, bo znajdziemy tu kilka placów zabaw, wymyślne ławki, fontanny i knajpki, do tego muzyków, ulicznych artystów, ciekawe wydarzenia.
Mercado Central de Atarazanas
Wracając na parking zachodzimy jeszcze do hali handlowej, położonej tuż przy naszym parkingu. Niestety jest niedziela i mamy możliwość podziwiania jej tylko z zewnątrz, a szkoda. Mercado Central de Atarazanas znajduje się w pięknym budynku z XV wieku, który początkowo był stocznią, a w kolejnych wiekach zamieniał się w klasztor, koszary, szpital, by ostatecznie zostać miejskim targiem spożywczym.

Spacer po Maladze był niezwykle przyjemny, chętnie wrócę tu na dłużej, żeby odwiedzić Muzeum Picassa i inne miejsca warte odwiedzeni oraz leniwie wczuć się w klimat miasta i posmakować czegoś smacznego. My zaraz po wyjściu z parkingu (byliśmy głodni i spragnieni) usiedliśmy w pobliskiej restauracji El Rinconcito. Ani tapas, ani paella nie zostawiły po sobie super wspomnień, za to piwo z kija było najlepszym jakie piliśmy w Andaluzji, a i wnętrze restauracji było klimatyczne, typowo hiszpańskie.
Podróż, listopad 2022.

One Response
Jeden dzień na zwiedzanie Malagi to rzeczywiście za mało. Ale dzięki za odświeżenie wspomnień.