Hiszpania

Kolebka korridy, czyli andaluzyjska Ronda nad wąwozem Tajo

Krótka historia

Ronda to jedno z najstarszych miast w Hiszpanii. Odkryte jaskinie z malowidłami świadczą o obecności człowieka na tym obszarze w czasach prehistorycznych. Celtowie, Iberowie, Fenicjanie, Grecy i Kartagińczycy wszyscy zostawili tu ślad. Po nich nastali Rzymianie, których pokonały plemiona germańskie. Ślady islamskie w Rondzie to pozostałości panowania Maurów, po których nastąpił czas chrześcijan, którzy podbili miasto w 1485 roku. Nastał wtedy trudny czas koegzystencji chrześcijańsko-muzułmańskiej. W 1810 r. Rondę zajęły wojska francuskie pod wodzą Józefa Bonaparte, co zintensyfikowało działalność partyzancką miejscowej ludności, Pierwsza połowa XX wieku to Wojna Hiszpańska, w wyniku której miasto po raz kolejny znacznie ucierpiało.

Dziś spacerując po Rondzie możemy zatopić się w jej historię, szczególnie w tę muzułmańsko-katolicką. Po południowej stronie wąwozu Tajo znajduje się starsza część miasta (La Ciudad), mająca mauretańskie pochodzenie. Po jego północnej stronie usytuowana jest młodsza, chrześcijańska część miasta, dzielnica Barrio El Mercadillo, której impuls rozwojowy dała budowa Nowego Mostu i inauguracja areny do walk byków.

Zwiedzanie

Samochód zostawiamy na parkingu podziemnym, płatnym, usytuowanym pod pięknym placem Plaza Del Socorro.  Z parkingu wychodzimy bezpośrednio na stoliki restauracji La Taberna i mamy w zasięgu wzroku cały plac tętniący życiem.

Plaza Del Socorro

Plac jest ważnym, a nawet bardzo ważnym miejscem dla Andaluzyjczyków. To tu, w budynku Circulo de Artistas z czerwonymi literami CA, w 1918 roku podczas Zgromadzenia Rondy z jego balkonu pokazano publicznie flagę i herb Andaluzji (zrobił to Blas Infante), co oznaczało przyjęcie projektu Konstytucji Federalnej Andaluzji. Finałem było uznanie Andaluzji za jedną ze wspólnot narodowych Hiszpanii i przyznanie jej znacznie większej autonomii niż innym regionom kraju.

Z Plaza Socorro związane są najważniejsze symbole dziedzictwa Andaluzji, nie jest to tylko balkon, ale też Herkules z dwoma lwami po bokach i kolumnami z tyłu. Po przebudowie placu w 2019 roku posąg Herkulesa został przesunięty bliżej starego kasyna, stoi na tle budynku Circulo de Artistas. Fontanna (którą „opuścił” Herkules) stoi po drugiej stronie Plaza Socorro.

Uwagę przyciąga biało żółty kościół parafialny de Nuestra Señora del Socorro lub krócej kościół parafialny Socorro. Zbudowany został w 1956 roku, poprzedni został całkowicie zniszczony i spalony w 1936 roku.

Fakt, że najpierw ruszamy w stronę starszej części miasta spowodowany jest chęcią zaspokojenia głodu w Barze El Lechuguita z tapasami. Kolejka odstraszyła nas skutecznie, kolejny cel to była restauracja Casa Clemente i tu znowu zawód, cały lokal zarezerwowany. Skończyło się na menu dnia w Bar Restaurante La Flamenca. Obsługa bardzo przyjazana, a dania w stosunku do ceny bardzo poprawne.

Puente Viejo

Puente Viejo jest najstarszym i najmniejszym z trzech mostów, które przecinają 120-metrowy wąwóz rzeki Guadalevín, dzielący miasto. Most został zbudowany w 1616 roku i obecnie jest dostępny tylko dla pieszych.

Z mostu mamy widok na Puente San Miguel czyli jedno przęsło łukowe nazywane Mostem Rzymskim aż do końca XV wieku, kiedy przemianowano je na Puente San Miguel (Most św. Michała). Obie nazwy są mylące, ponieważ jest to konstrukcja islamska.

Arco de Felipe V

W bezpośrednim sąsiedztwie Puente Viejo znajduje się Arco de Felipe V (1742 rok) znane też jako Puerta de la Puente lub Brama Mostu, które były jednym z głównych wejść do arabskiej medyny. Brama składa się z kamiennego łuku, zwieńczonego trzema sterczynami i ozdobionego królewską tarczą Burbonów na zewnętrznej stronie. Drzwi, które przetrwały do dziś, zastąpiły oryginalne, zniszczone po zawaleniu mostu w 1741 roku.

Palacio de Salvatierra

Po drugiej stronie mostu znajduje się Palacio de Salvatierra, choć bryła zewnętrza pałacu nie wygląda imponująco, to uwagę przyciąga fronton ozdobiony nagimi postaciami prekolumbijskimi. Męskie postacie naśmiewają się z samic i można zobaczyć, jak wytykają je językami, podczas gdy samice bardzo ostrożnie zakrywają swoje intymne części przed męskimi oczami. Figury te wspierają nadproże, na którym wyryty jest herb rodziny szlacheckiej Salvatierra. Vasco Martîn de Salvatierra był osobą, której królowie katoliccy (opuszczający Rondę) zostawili miasto pod opieką.

W 1994 roku Madonna uzyskała pozwolenie na kręcenie w pałacu markiza Salvatierra teledysku Take a Bow.

Iglesia de Padre Jesús

Z Puente Viejo jest piękny widok na Conjunto Histórico de Ronda, bardzo popularną, historyczną dzielnicę Rondy, w której krajobrazie dominuje wieża kościoła Ojca Jezusa zbudowanego w XVI wieku.

W kościele znajduje się jeden z najbardziej czczonych obrazów w całym regionie Ronda i jeden z najpopularniejszych obrazów, który paraduje ulicami w czwartek tygodnia wielkanocnego.

Casa del Rey Moro (Dom arabskiego króla)

Casa del Rey Moro została wybudowana w XIX wieku w stylu mauretańskim i nigdy nie była siedzibą żadnego mauretańskiego władcy. Nazwa budynku pochodzi od kafelka na fasadzie, który przedstawia nie kogo innego jak mauretańskiego króla. Atrakcją dla zwiedzających jest miedzy innymi wybudowana tu kopalnia wody.

Przy budynku znajdują się ogrody, które świetnie imitują ogrody mauretańskie ale zaprojektował je w 1921 roku  francuski ogrodnik. Niestety nie wiem dlaczego nie uwieczniłam tych miejsc na żadnym zdjęciu, choć i ładne, i ciekawe.

Jardines De Cuenca z punktem widokowym

Wracając na drugą stronę wąwozu, trzeba koniecznie przejść przez położone na skraju Tajo, Jardines de Cuenca poświęcone Cuenca, bliźniaczemu miastu Ronda. Oba miasta mają podobne układy geograficzne. Burmistrzowie tych miast podpisali w 1975 r. umowę partnerską, która podobno jeszcze bardziej zbliżyła oba miejsca. O partnerstwie to tylko krótka wzmianka, aby wiedzieć skąd nazwa, jednak najważniejszą rzeczą jest fakt, że z ogrodów można zobaczyć niesamowite widoki na wąwóz i rzekę Guadalevín, a także Puente Nuevo. W ogrodach możemy też podziwiać piękne rabaty różane.

Puente Nuevo i Plaza de España

Budowa mostu rozpoczęła się w 1759 r. i trwała 34 lata. Zastąpił on most jednołukowy, który zawalił się, zabierając życie 50 osobom.

Nad łukiem Nowego Mostu widać okienko, to tu mieściło się kiedyś więzienie. Przeprawa ma 98 metrów wysokości i 66 metrów długości. Jak już pisałam na wstępie, konstrukcja łączy dwie części starego miasta: mauretańską zwaną La Ciudad i chrześcijańską El Mercadillo.

Położony tuż przy moście Plac Hiszpanii zbudowano na początku XIX wieku, znajduje się na nim Ratusz Staromiejski Casa Consistorial z 1843 r.

Deptak na klifie

Od mostu odchodzi szeroki deptak z pięknymi, rozległymi, panoramicznymi widokami na okolicę. Szczególnie wrażenie robią domy po drugiej stronie wąwozu zbudowane na jego krawędzi.

 Punkt widokowy Mirador de Ronda

Deptakiem dochodzimy na punkt widokowy z wystającym pomostem. Jest to dobre miejsce na podziwianie wąwozu i otaczających Rondę gór.

Arena walk byków, Maestranza de Caballería de Ronda

W niewielkiej odległości od punktu widokowego znajduje się okrągły budynek Corrida de Tores. Korzenie walki byków sięgają czasów rzymskich. Rzymianie na swoich arenach oglądali starcia z lwami, tygrysami czy panterami. Spuścizną po nich zostały areny, a najłatwiej dostępnym „żywiołowym” zwierzęciem do widowiskowych starć był byk.

Ronda to miejsce, w którym narodziły się współczesne walki byków, to tu wybudowano pierwszą i jak się okazało jedną z największych aren (wcześniej walki odbywały się na głównych placach), to stąd wywodzą się dwa wielkie rody matadorów, Romero oraz Ordóñez. Choć korrida wzbudza moralne sprzeciwy, to nie zmienia to faktu, że jest ona częścią hiszpańskiej historii. W Rondzie prawdziwe walki byków (bez zabijania zwierząt) odbywają się podczas wrześniowego festiwalu, a bilety rozchodzą się jak świeże bułeczki.

Nie bez powodu Ronda jest uważana za jedną z kolebek współczesnych walk byków. W 1572 roku Filip II założył w mieście Real Maestranza de Caballerîa de Ronda, aby zapewnić stały dopływ wykwalifikowanych jeźdźców do obrony kraju. W tym celu jeden obszar miasta został zarezerwowany wyłącznie dla manewrów konnych, które kontynuując tradycję panującą w Hiszpanii od średniowiecza, obejmowały ćwiczenia zręcznościowe z udziałem byków. W XVIII wieku w Rondzie powstał nowy rodzaj korridy, który zawdzięczamy Francisco Romero. Jest on powszechnie znany jako twórca moleto, czyli czerwonej płachty oraz jako autor rewolucyjnych zmian w korridzie, polegających na zastąpieniu jeźdźców konnych pieszymi matadorami. Podobno gdy byk zabił pod nim konia, zaatakował go pieszo, uzbrojony w szpadę.

Rodzina Romero zyskała sławę w Rondzie, gdzie przez trzy pokolenia szkoliła najwybitniejszych torreadorów. Najlepszym z nich był Pedro Romero (1754-1839), kiedy przechodził na emeryturę, miał w dorobku pokonanych ponad 5000 byków, bez ani jednego zadrapania. Jego osobowość będąca mieszanką odwagi, umiejętności i wrażliwości estetycznej, wzniosła walki byków na wyższy poziom.

Rozkwit walk byków skłonił Real Maestranza de Caballerîa de Ronda do wybudowania słynnej areny, zaprojektowanej przez Josê Martîn de Aldehuela, tego samego architekta, który projektował most Puente Nuevo. Budowa trwała sześć lat i została zainaugurowana w 1785 roku walką byków, w której występowali Pedro Romero i Pepe Illo.

Zbudowany z piaskowca, w monumentalnym stylu, z podwójną galerią arkad i zakrytymi miejscami siedzącymi, bardziej przypomina krużganek niż arenę walki byków. Będąc w Alhambrze (już po wizycie w Rondzie) w okrągłym patio słynnego Palacio de Carlos V, poczułam się jak na arenie walk byków.

Arena ma 66 metrów średnicy, dwie kondygnacje krytych siedzeń składają się z pięciu rzędów tarasów i 136 kolumn tworzących 68 toskańskich łuków kolumnowych, z wyjątkiem Royal Box, w którym znajdują się karbowane kolumny, motywy kwiatowe w narożnikach sklepień i fryz ozdobiony rozetami. Arena może pomieścić 5000 kibiców. Obiekt zadaszony jest spadzistym dachem pokrytym arabską dachówką.

W XX wieku, druga dynastia torreadorów Rondy, rodzina Ordóñez, zapewniła Rondzie kolejny wpis do annałów historii korridy. Styl walki byków wprowadzony przez Cayetano Ordóñeza i jego syna Antonio Ordóñeza wzbudził zainteresowanie tak znamienitych postaci jak Orson Wells i Ernest Hemingway (w parku obok areny znajdują się ich pomniki).

To właśnie Antonio Ordóñez w 1954 roku stworzył słynną na całym świecie corrida goyesca, walkę byków, w której kostiumy i ozdoby noszone przez uczestników przenoszą nas w czasy genialnego malarza Francisco de Goya y Lucientes.

Zdecydowanie warto zwiedzić Corrida de Tores, aby zobaczyć wyjątkową architektonicznie arenę wraz z zapleczem, a w muzeum podziwiać stroje i akcesoria używane w walce z bykami, wszystko robi niesamowite wrażenie. Byków nie zobaczycie, ale konie w stajniach i w ujeżdżalni już tak.

 

Bilety wstępu (bez przewodnika) to koszt 8 €/osobę.

Podróż, listopad 2022.

    2 Responses

  1. No pięknie, tylko te historie o walkach byków…Dziś mamy inne spojrzenie….

    1. Choć spojrzenie mamy inne, to historia jest historią, a arena jest miejscem wyjątkowym (pod wieloma wzgledami). Tak apropos historii, to często jest gorzko-słodka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *