Welski Park Krajobrazowy, to miejsce gdzie spędziliśmy prawie tygodniowe, rodzinne wakacje. Nazwa niewiele mówi, bo nie jest to rejon popularny, a okazał się wspaniały, bo nie dość, że bez tłumu turystów, to dzięki temu co zostawił lodowiec, mogliśmy cieszyć się pagórkowatym krajobrazem, oczkami wodnymi i cudownie meandrującą rzeka Wel.

Dom Wakacyjny
Nasz dom wakacyjny, to stara szkoła wybudowana na początku XX wieku, na pewno istniała w roku 1911. Budynek to przykład pruskiej szkoły elementarnej, których dziesiątki powstawały na terenach Prus Wschodnich po zakończeniu wojny francusko-niemieckiej (1870-1871). Szkoły te były elementem scalania państwa pruskiego i lokalizowano je tak, by dzieci nie miały do szkoły więcej niż 3 km. Budowane były według kilku standardowych projektów jako jedno lub dwuklasowe obiekty z mieszkaniami dla nauczycieli. Cechą charakterystyczną była elewacja z czerwonej cegły oraz spadzisty dach kryty karpiówką. Obszar, na którym znajduje się dom został włączony do Polski po roku 1918. Wcześniej miejscowość nazywała się Rohrfeld (Trzcinowe Pole). Szkoła mieściła się w tym budynku do lat 80-tych XX wieku.
Szkoła została pięknie odrestaurowana i dostosowana do wygodnego pobytu w niej. W pokojach na dole (dawnych klasach lekcyjnych) znajduje się kuchnia i ogólnodostępne sale, na górze pokoje sypialne (kiedyś mieszkania nauczycieli), każdy z łazienką. Można wynająć cały dom lub poszczególne pokoje. Szczegółów szukajcie TUTAJ.



Duża działka z pięknie kwitnącymi kwiatami i krzewami to cudowne miejsce relaksu, ale tez zabaw dla dzieci, a wyśmienite jedzenie to zasługa Pani Iwony.


Wystarczy krótki spacer, aby po przejściu morenowego pagórka, zobaczyć żółte pola słoneczników, czy różowo kwitnący tytoń, nie brakuje też zielonych pół kukurydzy czy dojrzałego zboża.



Dzieci uwielbiały też spacery do krów rasy szkockiej, a także baranów i kóz. Dorośli też chętnie chodzili bo trasa choć krótka to piękna widokowo, a i zwierzęta na pastwisku prezentowały się fantastycznie.


Rezerwat Piekiełko
Około 3 km od szkoły znajduje się rezerwat Piekiełko będący częścią Welskiego Parku Krajobrazowego. Wel (107 km) to lewobrzeżny dopływ Drwęcy. Największym przyrodniczym skarbem rzeki jest przełom pomiędzy wsią Chełsty i wyludnioną osadą Straszewy. Rzeka przeciska się wąskim jarem, gdzie strome zbocza wyrastają 30 metrów ponad nurtem rzeki. Górski charakter rzeki z kamiennymi rafami, przewróconymi drzewami, liczne źródliska oraz niedostępny teren leśny sprawiły, że w 2001 roku utworzono tu rezerwat przyrody „Piekiełko”. Otworzona tu ścieżka przyrodnicza długości 2,5 km pozwala na bezpieczne podziwianie unikalnej przyrody, choć jest naprawdę urocza, to idąc nią nie widać tych górskich kaskad.
Inną atrakcją rezerwatu jest zachowany las grądowy typu zboczowego. Można zobaczyć naturalny las złożony z grabów, lip i jesionów. Ścieżka kończy się piękną polaną śródleśną, na której rośnie pomnik przyrody: szakłak pospolity im. Lucyny Koprowskiej. Unikalny charakter rośliny wynika z jego drzewiastej formy oraz lokalizacji na rozległej polanie śródleśnej. W Polsce rosną trzy pomnikowe szakłaki. Jest to roślina od wieków wykorzystywana w celach leczniczych.
Do rezerwatu można dojść na piechotę (przynajmniej ze Starej Szkoły) lub podjechać skręcając z głównej drogi w miejscowości Trzcin (przy drodze jest drogowskaz). Po 2 kilometrach docieramy do kapliczki przydrożnej. Jedziemy dalej prosto i parkujemy przy tablicy informacyjnej Parku Krajobrazowego, gdzie jest wejście na ścieżkę.


Spacer lasem,brzegiem rzeki Wel to prawdziwa przyjemność dla osób w każdym wieku.
Wioska Mydlarska Teodoryk
Wioska Mydlarska znajduje się we wsi Fiałki w pobliżu miejscowości Górzno Nie warto jechać najkrótszą drogą, którą pokazuje nawigacja, gdyż ostatnie dwu kilometry to droga przez las bardzo wąska, a nie ma żadnych zatoczek, żeby przepuścić samochód z naprzeciwka. Łatwo ją poznać, bo z głównej drogi (jadąc od strony Zaborowa) trzeba zjechać zakrętem 180 o. Lepiej podjechać dalej w stronę Karczmy Młyn, od niej jest bardzo dobry, piękny widokowo dojazd drogą szutrową.
Jak sama nazwa wskazuje w Wiosce Mydlarskiej prowadzone są warsztaty z tworzenia mydła, tłoczenia olejów czy prania na zabytkowych tarach.
Dzieciom bardzo przypadło do gustu robienie mydeł glicerynowych i soli do kąpieli, a szczególnie wybieranie zapachów. Mydełka i sól na zdjęciu to dzieła dzieci.
Świetne było tez poznanie urządzeń do dbania o czystość. W strzelistym budynku można obejrzeć i poznać w użyciu stuletnie narzędzia takie jak maglownice, tary, drewniane pralki, żelazka na duszę, gaz i węgiel oraz wiele innych ciekawych zabytkowych sprzętów.
To jest super lekcja historii dla każdego, nawet dorośli po raz pierwszy widzieli niektóre sprzęty jak drewniana pralka automatyczna, żelazko wojskowe czy na gaz. Naprawdę zbiory są godne uwagi.

Cudowne jest też położenie Wioski Mydlarskiej, wśród morenowych pagórków, z przydomowym ogrodem z kwiatami, ziołami i oblepioną jabłkami papierówką.

Kurza Góra
Jeden wietrzny i mało słoneczny dzień poświęciliśmy na wizytę w Kurzętniku, w którym znajduje się pierwsza w północnej Polsce wieża widokowa z drewnianą ścieżką o długości prawie 2 kilometrów. Na ścieżce spotkamy edukacyjne i multimedialne opowieści o średniowiecznych czasach, a na wieży widok aż po horyzont.

Kurza Góra to nie tylko atrakcje spacerowe, warto spróbować swoich sił na największym całorocznym kompleksie tubingowym w Europie. Tubing to nic innego, jak zjazd na pontonie po stoku igielitowym. Kompleks składa się z sześciu torów o łącznej długości ponad 700 metrów. Ma też dodatkową atrakcję czyli zjazd połączony ze skokiem na poduszkę AIRBAG. Znalazło się w naszej grupie kilku śmiałków. Wszystkie dzieci, nawet te najmniejsze (dorosłych też) cieszyły zjazdy pontonami. Jeśli dziecko się boi to jest opcja skorzystania z pontonu dwu osobowego.


Na terenie ośrodka działa także profesjonalny Bike Park, przygotowane zostały trzy trasy zjazdowe.
W kompleksie znajduje się strefa rodzinna. Plac zabaw, tubingowa karuzela i dmuchańce, to idealna zabawa dla najmłodszych. Dzieciom najbardziej podobały się rowery wodne.

Pobyt zakończyliśmy w restauracji, miła obsługa, smaczne jedzenie to idealne miejsce na spędzenie czasu po spacerze i tubingowej adrenalinie.
Wspomnę jeszcze, że kompleks działa tez zimą, to tu znajduje się największa stacja narciarska w północnej Polsce, z trzema oświetlonymi trasami narciarskimi, zimowym parkiem rozrywki dla najmłodszych, lodowiskiem, szkołą narciarską oraz największą fabryką śniegu w Europie.
Ruiny zamku w Kurzętniku
Będąc na Kurzej Górze warto odwiedzić niedalekie ruiny zamku. Zamek w Kurzętniku został wzniesiony między 1331 a 1361 rokiem i reklamuje się jako niedoszły Grunwald. Na początku lipca 1410 na zamek przybywa Ulryk von Jungingen, aby wzmocnić załogę zamku i „zasadzić” się na wojska Jagiełły przeprawiające się przez Drwęcę w kierunku Malborka. Do bitwy nie dochodzi, wojska polskie wycofują się do Lidzbarka Welskiego. W 1414 podczas walki Korony z Zakonem zamek został zajęty i obrabowany przez żołnierzy polskich. Budowla będąca pod panowaniem Królestwa Polskiego pełniła jedynie funkcję gospodarcze. Podczas najazdu szwedzkiego w 1656 roku ponownie ulega zniszczeniu. W zapiskach z XVII wieku występuje termin „stare zamczysko” sugerujące stan ruiny. Kolejne lata to sukcesywne rozbieranie murów, uzyskany materiał służył mieszkańcom jako źródło łatwo dostępnego materiału budowlanego.

Zespół zamkowy w Kurzętniku zlokalizowany jest na podłużnym wzniesieniu, na południowym brzegu doliny rzeki Drwęcy, roztacza się z niego widok na okolicę. Tuż obok zlokalizowany jest amfiteatr z charakterystycznym krzyżem, do którego prowadzi droga krzyżowa.

Do ruin zamku można dojść lub dojechać samochodem kierując się drogowskazami umieszczonym przy głównej ulicy.
Okolica oferuje o wiele więcej, ale na tygodniowy pobyt, aby pogodzić spokojny relaks (udaje się też czasami przy dzieciach) z krótkimi wypadami, to była wystarczająca ilość atrakcji.
Poza tym Stara Szkoła okazała się cudownym wakacyjnym domem, z jedzeniem, aż za dobrym (wiecie co mam na myśli) i pięknym pagórkowatym otoczeniem. No cóż, po prostu sprawdźcie sami.

Podróż, sierpień 2023

One Response
Potwierdzam, ze Stara Szkoła Trzcin to wspaniałe miejsce na wypoczynek dla sporej rodziny lub sporego towarzystwa😊super jedzenie super widoki super gospodyni pani Iwona 👍dla dorosłych i dla dzieci 😁polecam polecam polecam