Francja

Niezapomniany dzień w Strasburgu, czego nie warto przegapić?

O Strasburgu słyszymy najczęściej w kontekście Unii Europejskiej, nic dziwnego bo jest jednym z miast gdzie swoją siedzibę ma Parlament Europejski, ale Strasburg to niezwykłe miasto o bardzo bogatej historii.

Nazwa Strasburg w języku niemieckim znaczy miasto dróg, a to dlatego, że przebiegają tędy liczne drogi, które już od czasów rzymskich łączyły Europę Północną i Środkową z Morzem Śródziemnym. Nie powinno nas też dziwić, że choć Strasburg jest stolicą francuskiej Alzacji, to widać w nim wiele wpływów niemieckich sąsiadów, łącznie z dwujęzycznością. Przez wieki, w zależności od koniunktury politycznej i efektów walk, miasto było pod wpływem francuskim bądź niemieckim.

Choć doświadczenia nie zawsze były łatwe, to na szczęście pozostawione dziedzictwo, a także współczesne poczynania czynią to miejsce wyjątkowym i na spacer po tym niezwykłym mieście Was zapraszam.

Nocujemy w Ibis Styles, a więc w samym centrum Strasburga, skąd możemy do wszystkich wartych zobaczenia miejsc dojść na piechotę. Może nietypowo, ale zwiedzanie zaczynamy od rejsu tramwajem wodnym po kanałach.

Batorama (tramwaj wodny)

Podczas rejsu tramwajem wodnym tzw. Batoramą zobaczymy sporo głównych atrakcji stolicy Alzacji.

Do tramwaju wsiadamy w pobliżu Pałacu Rohan, w miejscu, które znajdziecie na mapie opisane jako Pier Batorama Rohan Palace. Byłam poza sezonem więc nie było kłopotu z kupieniem biletu (można kupić wcześniej online)i czekałam tylko 10 minut na rozpoczęcie rejsu. Niestety nie zgłębiłam dokładnie tematu i nie wiedziałam, że są do wyboru barki odkryte i „oszklone”. Na te pierwsze jest więcej chętnych i wcale się nie dziwię bo osłona zmieniała barwę i odbija refleksy podczas robienia zdjęć. Ponadto trzeba się przygotować, że klimatyzacja działa naprawdę wydajnie.

Sam rejs jest bardzo przyjemny i zdecydowanie go polecam, tym bardziej jeśli tak ja zwiedza się Strasburg w jeden dzień.

Tramwaj robi kółko, podczas którego płyniemy przez Petite France, śluzujemy się, mijamy ruchome mosty i interesujące budynki aby ostatecznie dotrzeć do instytucji europejskich gdzie zawracamy.

Instytucje Europejskie

Strasburg, podobnie jak Luksemburg i Bruksela, jest stolicą Unii Europejskiej. Znajdziemy więc w nim kilka instytucji europejskich. Można je odwiedzać, ale z wyprzedzeniem trzeba się zapisać na wycieczkę.

Ja zobaczyłam te ciekawe architektonicznie obiekty z wody, a był to Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC), utworzony w 1950 roku, aby kontrolować przestrzeganie tych praw przez kraje, które przyjęły Europejską Konwencję Praw Człowieka.

Poza tym przepływamy obok budynku Radę Europy, której Polska jest członkiem oraz Parlamentu Europejskiego, w którym raz w miesiącu spotykają się przedstawiciele wszystkich państw Unii Europejskiej.

Kryte Mosty

Kryte mosty podziwiam również z perspektywy wody, ale można po nich też  pospacerować. Swoją nazwę zawdzięczają grubym drewnianym dachom, które je pierwotnie pokrywały. Kryte mosty zostały zbudowane w latach 1230-1250 na czterech ramionach rzeki Ill w celu obrony Strasburga przed atakami. Na mostach postawiono pięć masywnych kwadratowych wież.

Palais Rohan

Palais Rohan (1742) dawna siedziba biskupów i kardynałów z rodziny Rohan znajdziemy tuż przy nabrzeżu rzeki Ill i nieopodal Cathédrale Notre Dame. Pałac gościł Ludwika XV, Marię Antoninę czy Napoleona.

Aktualnie mieszczą się tutaj muzea: Muzeum archeologiczne, Muzeum Sztuki Dekoracyjnej z przedmiotami użytkowanymi przez arystokrację w XVIII wieku oraz Muzeum Sztuk Pięknych z obrazami od późnego średniowiecza do XIX stulecia.

Międzynarodowa szkoła pontonierów (International School Des Pontonniers)

Budynek położony nad rzeką Ill był niegdyś koszarami, w którym stacjonował sławny pułk Pontonnies. Zasłynął on dzięki roli, jaką odegrał w bitwie pod Berezyną podczas odwrotu z Rosji (26 listopada 1812 r.). Po klęsce Napoleona koszary pozostawiono opuszczone aż do 1902 roku, kiedy to zdecydowano, że będą idealnym miejscem na nową szkołę dla dziewcząt, gdyż obecna jest zbyt mała.

Do 1930 r. szkoła Pontonniers była miejskim liceum, następnie państwowym, a w 1979 r. została międzynarodową szkołą, która słynie z doskonałych wyników matur. W liceum jest sześć sekcji narodowych w tym skromna sekcja polska. Jak się domyślacie największą jest sekcja angielska.

Architektura budynku inspirowana jest XV i XVI wiekiem. Co ciekawe architekt Gustave Oberthur chętnie wykorzystywał elementy architektoniczne ocalone z rozebranych domów, takie jak wykusz z 1589 r. wyniesiony z domu przy rue des Serruriers, wspaniałe drewniane ramy z rue du Parchemin (po wewnętrznej stronie bramy wejściowej znajduje się jest nawet ilustracja tego domu) oraz fragmenty witraży i innych części, uzupełnione nowoczesnymi imitacjami.

Muzeum Tomiego Ungerera – Międzynarodowe Centrum Ilustracji

W pobliżu liceum (naprzeciwko Teatru Narodowego) znajduje się Muzeum Tomiego Ungerera. Tomi Ungerer, słynny alzacki ilustrator, urodzony w 1931 roku w Strasburgu ma obecnie muzeum w całości poświęcone jego twórczości  W willi Greiner, w której eksponowana jest kolekcja, znajduje się 8000 oryginalnych rysunków, szkiców, rzeźb i plakatów podarowanych przez samego artystę swojemu rodzinnemu miastu. Centrum to jest unikatem w Europie, gdyż bardzo niewiele miejsc poświęconych jest sztuce ilustracji.

W okolicach liceum i muzeum znajdują się uniwersytet i budynki rządowe.

Mała Francja (Petite France)

Mała Francja to urocza dzielnica francuska, która znajduje się w ścichłym centrum tuż przy rzece Ill i kanałach. Swój urok zawdzięcza ulicom średniowiecznych domów szachulcowych oraz eleganckim budynkom w stylu barokowym.

Skąd nazwa dzielnicy? Otóż spotkałam dwa wyjaśnienia. Pierwsze mówi, że od hospicjum leczącego syfilis, które zostało wybudowane po koniec XV stulecia. Schorzenie to było wtedy nazywane „chorobą francuską”. Drugie wyjaśnienie stwierdza, że w dawnych czasach pracowało tu wiele pań lekkich obyczajów, a tego typu zajęcie w Niemczech uważane było za typowo francuskie.

Warto zatopić się w kręte uliczki, lub pospacerować nabrzeżem, przy okazji przysiąść w jakieś kawiarni czy restauracji, których nie brakuje. Widok na wyjątkową architekturę i kanał niezapomniany.

Katedra Notre Dame

Katedra jest jedną z najbardziej znanych i najciekawszych francuskich katedr, zdecydowanie warto odwiedzić ten symbol Strasburga. Zbudowana z różowego piaskowca z Wogezów, inspirowana katedrą Notre Dame w Paryżu, została określona przez Victora Hugo jako cud gigantyczny i delikatny. Praca nad ukończeniem tego arcydzieła sztuki gotyckiej zajęła prawie 3 wieki.

Uwagę przyciąga nie tylko misterna fasada, ale też wnętrze z kolekcją niezwykłych witraży, w tym okno rozetowe o średnicy 14 metrów, a przede wszystkim katedralny zegar astronomiczny. To renesansowe arcydzieło zegarmistrzostwa i matematyki, stworzone w 1574 roku, do dziś zadziwia swoją sprawnością techniczną i finezją. Zegar pokazuje nie tylko czas, ale także znak zodiaku, położenie planet, rok i wiele innych szczegółów.

Uwagę przyciąga niesymetryczność katedry, poprzez fakt, że posiada tylko jedną wieżę. Wieża katedry strasburskiej była przez dwa wieki najwyższą na świecie wieżą kościelną: od 1647, kiedy to zawaliła się wskutek pożaru 153-metrowa wieża kościoła NMP w Stralsundzie do roku 1874, kiedy wzniesiono kościół Św. Mikołaja w Hamburgu (wieża ma 147 m wysokości).

Na szczycie katedry znajduje się taras widokowy, z którego po pokonaniu ok. 300 schodów można podziwiać Strasburg z góry. Wstęp na taras płatny.

Dom Kammerzelów (Maison Kammerzell)

Maison Kammerzell powstał w 1427 roku. Choć budynek ten nosi imię handlarza przyprawami Kammerzella  (właściciela domu w XIX wieku), swój obecny wygląd zawdzięcza handlarzowi serami Martinowi Braunowi, który nabył go w 1571 roku.

Bogato zdobiona fasada z elementami świeckimi i sakralnymi odzwierciedla podejście biblijne, a także wpływy starożytności grecko-rzymskiej i średniowiecza. Renowacja przeprowadzona w 1892 r. sprawiła, że ​​budynek stał się znacznie ciemniejszy.

Plac Klebera (Place Kléber)

Plac Klebera (największy w mieście) to serce Strasburga, jego nazwa pochodzi od generała Jeana-Baptiste Klebera, który urodził się w Strasburgu w 1757 roku. Na placu stoi pomnik dowódcy, a pod nim umieszczone są jego szczątki.

Jeden bok placu zajmuje budynek Aubette. Budynek wojskowy, zbudowany pod koniec XVIII wieku z różowego piaskowca, pierwotnie służył jako główny posterunek wartowniczy Strasbourg Garde du Corps. Dziś mieści się w nim ośrodek kultury „L’Aubette 1928 ”.

Plac Gutenberga

Od średniowiecza do XVIII wieku plac zwany Saint-Martin (obecnie Gutenberg) był politycznym i administracyjnym centrum Strasburga. Pomnik Gutenberga wzniesiono na placu w 1840 roku dla upamiętnienia 400. rocznicy rozwoju prasy drukarskiej przez Gutenberga, który pracował w Strasburgu w latach 1434–1444. Posąg z brązu, wykonany został przez Pierre Jean David d’Angers.

Ponieważ Alzacja często zmieniała przynależność na francuską lub niemiecką, zarówno jedni jak i drudzy uważają Gutenberga za swojego wynalazcę i w zależności od tego w czyich rękach było miasto trzymana przez drukarza książka raz była „wydrukowana” w języku niemieckim, a raz we francuskim. Teraz dorobek Gutenberga uznawany jest za wspólne dziedzictwo.

W Strasburgu nie brakuje współczesnej architektury, czego przykładem jest Place de l’Homme de Fer.

Plac Iron Mana (Place de l’Homme de Fer)

Na placu Irom Mana zatrzymuje się pięć linii tramwajowych. Można stąd łatwo dotrzeć do wszystkich głównych ulic handlowych miasta. Najbardziej rzucającym się w oczy elementem placu jest szklana rotunda zainstalowana w 1994 roku podczas budowy przystanku tramwajowego. Konstrukcja nadaje placowi awangardowy charakter, który dodatkowo podkreśla efektowna aluminiowa fasada domu towarowego Printemps, który został odnowiony kilka lat temu.

Jedzenie

Tradycyjne dania kuchni alzackiej opisałam TUTAJ, ale obiecałam, że o jednym daniu opowiem w tym wpisie. Otóż chodzi o choucroute, które jest daniem mięsnym, serwowanym w mosiężnym garnku. Kilka rodzajów mięs, kiełbas i ziemniaki, podawane są na kapuście kiszonej gotowanej na białym winie.

Chodziło mi jednak o wariację tego dania czyli La choucroute aux Poisson, które serwuje restauracja Maison Kammerzell (niedaleko katedry).

Przeczytałam o nim dopiero w domu i na spotkanie alzackie dla znajomych postanowiłam go przyrządzić. Przepis brzmiał smakowicie i taki był, pychotka. Choucroute aux poissons to kapusta kiszona przygotowana na alzacki sposób, podana z czterema rodzajami ryb i ciekawym sosem. Przepis nie jest trudny (znajdziecie w internecie), polecam jeśli chcecie czymś zaskoczyć rodzinę lub bliskich.

Będąc w Strasburgu spróbowałam café gourmand (mój pierwszy raz), którego koncepcja powstała w 1985 roku dla sieci restauracji serwujących owoce morza La Criée, zainspirowana darmowymi mini deserami oferowanymi do zamówionej kawy w ekskluzywnych restauracjach. Cafe gourmand co w tłumaczeniu znaczy kawiarnia smakoszy daje możliwość zjedzenia kilku różnych mini deserów za jednym razem. To taki deser, nie deser, ponieważ mini słodycz to dodatek do kawy, który pozwala osłodzić jej gorycz. Nazwy mini deserów nie są podane w menu, czeka więc nas słodka niespodzianka. Moja była – palce lizać.

Mam nadzieję, że opis i zdjęcia tych miejsc, które odwiedziłam w Strasburgu (a jest zdecydowanie więcej do zobaczenia) pokazują urodę i różnorodność tego miasta. Opuszczałam go z niedosytem co zapowiada, że pewnie tu wrócę.

Podróż, kwiecień 2024.

P.S. Jeśli będziecie wjeżdżać samochodem do centrum miasta warto wiedzieć, że od 1 listopada 2017 roku w Strasburgu wprowadzono tak zwaną specjalną strefę niskiej emisji (ZPA). Zarówno kierowcy francuscy, jak i obcokrajowcy mogą wjeżdżać do obowiązującej strefy niskiej emisji wyłącznie z ważną naklejką Crit’Air klasy E, 1, 2 i 3. Pojazdy o niższej klasie emisji lub bez naklejki nie będą mogły wjechać do strefy.

Nalepkę zamówiliśmy na francuskiej stronie cena ok. 5€ (dotarła pocztą), cena przez polską stronę to 114 PLN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *