Dania

Rowerowe podróże po Bornholmie

O tym, dlaczego Bornholm to niezwykłe i interesujące miejsce napisałam w poprzednim WPISIE, teraz zabieram Was w rowerową podróż po wyspie.

Dojazd i nocleg

Na Bornholm docieramy promem z niemieckiego Sassnitz, można dostać się też z Kołobrzegu (piesi i rowery) i ze Świnoujścia z przesiadką w Szwecji. Płynąc z Kołobrzegu musimy liczyć się z tym, że przy dużym wietrze katamaran nie wypłynie, ale jest też pozytywna informacja, prawdopodobnie  już niedługo prom z Kołobrzegu zabierze 500 pasażerów i 50 samochodów osobowych.

Po przeanalizowaniu cen za wypożyczenie rowerów na miejscu, dużo tańszą opcją było wynajęcie samochodu Ford Transit, w który spakowaliśmy 6 rowerów, bagaże i siebie samych.

Prom dopływa do Rønne, stąd mamy ok. 10 km do naszego domu wakacyjnego w Hasle, który zarezerwowaliśmy przez portal Novasol.

Pogoda

Nie bez powodu Bornhom nazywany jest słoneczną wyspą, jego umiarkowany klimat morski zapewnia chłodne, ale przyjemne lata i łagodne zimy. Tyle teoria, bo w tym roku lato było bardzo ciepłe, a nasz wrześniowy wyjazd przypominał gorące lato i miłą jesień, mieliśmy 30 oC i bezchmurne niebo, aby po paru dniach zaznać 15 oC mniej i poczuć co to jest bornholmski deszcz i wiatr. Generalnie pogoda nam dopisała, zmoczył nas ciepły deszcz (to było przyjemne), a zimny deszczowy dzień przeznaczyliśmy na zwiedzenie południowo-zachodniej części wyspy samochodem.

Najważniejsze to być przygotowanym na każdy rodzaj pogody, wtedy nie narzekamy, a jeżeli już to choć trochę mniej.

Trasy rowerowe

Bornholm to idealne miejsce do penetrowania go rowerami, aby podziwiać interesujące budowle, cudowne krajobrazy i spróbować tego co mają najlepszego do zaoferowania. Na wyspie wytyczono 235 km super przygotowanych dróg rowerowych. Trasa nr 10 wokół wyspy ma ok. 105 km długości.

Pomimo, że trasy są oznakowane zielono-białymi tablicami z napisem Cykelvej z numerem drogi, nazwami miejscowości i odległościami do nich, korzystaliśmy też z mobilnych aplikacji jak Mapy.cz, Mapy google itp. aby dotrzeć do trasy z naszej bazy, lub do jakiegoś miejsca godnego zobaczenia, a znajdującego się w pobliżu drogi.

W Rønne niedaleko portu znajduje się informacja turystyczna, gdzie oprócz darmowych ulotek i map można kupić aplikacje na wybrane trasy rowerowe.

To nie do końca jest prawdą, że rowerzysta jest na wyspie uprzywilejowany, oczywiście kierowcy zachowują się super, przepuszczają, ale kiedy jedziemy główną drogą to tak samo przestrzegamy przepisów jak inni uczestnicy ruchu.

Ścieżki rowerowe na Bornholmie są świetnie utrzymane, zarówno asfaltowe jak i szutrowe, ale zdarzają się króciutkie odcinki (nam tylko raz i to pierwszego dnia między Hasle i Vang) gdzie trzeba prowadzić rower bo napotykamy na schody i nawet jeśli obok nich jest ścieżka to jest dosyć stromo. Bardziej wytrawni rowerzyści pokonywali ten odcinek na rowerach, ale to naprawdę niewielu. Zdjęcie nie oddaje nachylenia stoku.

Choć wydaje się, że Bornholm to płaska wyspa, część tras biegnie po terenie pagórkowatym, czasami trzeba włożyć trochę siły w ich pokonanie.

Najprzyjemniejsze są odcinki z dala od głównych dróg, ale i te części trasy gdy jedziemy po głównych drogach są  też w porządku bo ruch nie jest wielki, a na asfalcie są prawie wszędzie wyznaczone pasy dla rowerów.

Tyle ogólnych uwag, teraz czas na pokazanie Wam naszych tras. Wszystkie zaczynają się i kończą w Hasle z wiadomych względów. O miastach opowiedziałam w pierwszym WPISIE, ale przy informacjach dotyczących tras wspomnę o innych nieopisanych, a ciekawych miejscach.

Trasa pierwsza  – 43,2 km

 

Hasle – Vang – Hammershus  – Sandvig – Allinge – Olsker – Rutsker – Hasle

W Hasle dojeżdżamy do trasy nr 10, którą jedziemy w kierunku północnym wzdłuż wybrzeża. Przejeżdżamy przez miasto, mijamy marinę, aby dotrzeć do Vang małej wioski rybackiej z portem.

Za wioską mamy przedsmak wzgórz Bornholmu o nachyleniu od 10 do 22%, tam też są wspomniane wcześniej schody.

 Po drodze zbaczamy do Jons Kapel. Kaplica Jona  to skała, z której (jak mówi legenda) mnich Jon przemawiał do Bornholmczyków i nawracał ich na chrześcijaństwo. Warto zejść po 108 drewnianych schodkach, a potem wspiąć, aby podziwiać skałę i piękne widoki.

Kontynuujemy jazdę trasą 10, żeby po chwili zboczyć z niej do ruin zamku Hammershus.

Historia Zamku Hammershus rozpoczyna się w XIII wieku, kiedy to na polecenie arcybiskupa Lund, Jakuba Erlandsena, rozpoczęto budowę tej imponującej warowni. Architektura Zamku odzwierciedla typowe cechy średniowiecznych warowni. Masywne mury, wieże obronne i strategiczne położenie na wysokim wzgórzu sprawiały, że zamek był niemal niezdobyty. Od swojego powstania, budowla była świadkiem wielu konfliktów i przechodziła w ręce różnych właścicieli. W 1822 roku duńskie władze uznały zamek za zabytek narodowy, co zapoczątkowało proces jego ochrony. Dziś ruiny Zamku Hammershus są jednym z największych tego typu obiektów w północnej Europie, do ruin prowadzi imponujący średniowieczny kamienny most, który jest unikatowym zabytkiem na terenie Danii.

Budowlę można odwiedzić lub po prostu podziwiać go z daleka, z ustawionych ławeczek czy kawiarni.

Wracamy na główna trasę i dojeżdżamy nią do  Allinge- Sandvig (wcześniej oddzielne miasta), przejeżdżamy wąskimi uliczkami do wędzarni, aby zakosztować rybnego bufetu w Nordbornholms. Już od ponad 70 lat, mieszkańcy i turyści odwiedzający Sandvig i Allinge, mogą delektować się wyjątkowym smakiem wędzonych ryb przygotowywanych według tradycyjnych receptur. Potwierdzam, wszystko było pyszne: zupy, ryby, sałatki, lody… Dla tych co nie lubią ryb też coś było, ale ja się tym nie zainteresowałam.

Przed dalszą trasą zatrzymamy się jeszcze przy średniowiecznym, żółtym kościele.

Opuszczamy trasę nr 10 i kierujemy się w kierunku  Olsker. gdzie znajduje jeden z czterech okrągłych kościołów na Bornholmie. Kościół św. Olafa (XII wiek) o wysokości 26 metrów położony jest nieco poza miastem, określany jest jako najbardziej elegancki, chyba przez swój bardzo smukły kształt. Warto wejść do środka i zobaczyć  statek zawieszony pod sufitem oraz centralny filar, charakterystyczny dla tego kształtu kościoła. Kościół Ols ma trzy kondygnacje, które zostały wykorzystane w typowy sposób: sala kościelna, schron, sala obronna.

Nasz ostatni przystanek, przed powrotem do Hasle to kościół (Ruts Church) w miejscowości Rutsker. Znajduje się on na wysokości 130 m n.p.m. i jest najwyżej położonym kościołem w Danii. Świetnie go widzimy z daleka. Świątynia została zbudowana około 1200 roku w stylu romańskim.  W przeciwieństwie do bielonego kościoła, wieża została utrzymana w ciemnych kolorach użytego kamienia. Tak jak w większości kościołów na wyspie dzwonnica jest wolno stojąca.

Trasa druga  – 56,5 km

 

Hasle – Klemensker – Helligdomsklipperne – Gudhjem – Østerlars – Kræmmerhuset – Nyker – Hasle

Kolejnego dnia naszym celem jest dotarcie do uroczego miasteczka Gudhjem na północnym wybrzeżu wyspy. Wyruszamy z Hasle w kierunku Klemensker (główną drogą prawie cały czas pod górę), aby w miejscowości znanej z wyrobu serów włączyć się w trasę rowerową nr 23 (Rønne – Helligdommen). Pierwszy przystanek to Muzeum Sztuki Współczesnej i Helligdomsklipperne (Święte Skały).

Muzeum Sztuki Bornholmu znajduje się około 6 km na północ od Gudhjem w jednym z najpiękniejszych i najbardziej spektakularnych krajobrazów Danii – Helligdomsklipperne . Budynek muzeum został zbudowany w 1993 roku, rozbudowany w 2003 roku i jest uważany za jeden z najlepszych w nowoczesnej duńskiej architekturze.

Wokół budynku możemy podziwiać współczesne rzeźby, a potem iść ścieżką w kierunku morza do Świętych Skał. Przez setki lat zbierano się tam przy świętym źródle, wierząc w jego uzdrawiającą moc.

Obecnie teren jest objęty ochroną, morze zamieniło skaliste wybrzeże drążąc studnie, kolumny, groty, tworząc zwaliska. Do części grot można się dostać na piechotę, do niektórych wpływa się łódką (rejsy m.in. z Gudhjem).

Po drodze do Świętych Skał spotkamy stado bornholmskich włochatych krów.

 Z Helligdomsklipperne ruszamy trasą nr 10 do Gudhjem, bardzo uroczego miasteczka, pełnego warsztatów rzemieślniczych. Do centrum skręcamy przy najstarszym wiatraku holenderskim na wyspie.

Zatrzymamy się w wędzarni Gudhjem Røgeri na smakołyki wystawione a stole zwanym bufetem rybnym (Fiskebuffet). Spróbujemy też  Sol over Gudhjem (Słońce nad Gudhjem) czyli kanapki ze śledziem wędzonym na ciepło.

Tuż przy Røgeri, w dawnym budynku wędzarni znajduje się huta szkła wraz ze sklepikiem, warto tam wstąpić, wyroby są piękne, delikatne.

Z Gudhjem ruszamy do miejscowości Østerlars, gdzie znajduje się największy i najstarszy kościół – rotunda na wyspie. Østerlars kirke składa się z trzech kondygnacji i początkowo służył jako budowla obronna.

Jadąc dalej natrafiamy na cudowne miejsce Kræmmerhusetgdzie. W budynku dawnej szkoły znajduje się pracownia ceramiczna i sklep, a także ogród (7700 m2) z wkomponowanymi kwiatami i rzeźbami ceramicznymi. Jest w nim jak w bajce.

Nasz ostatni przystanek to miejscowość Nyker. Okrągły kościół Nyker z dwoma kondygnacjami jest najmniejszym i najmłodszym (XIII w.) z czterech okrągłych kościołów na Bornholmie.

Wracając jedziemy częściowo trasą nr 25.

Trzecia trasa – 67 km

 

Hasle – Ronne – Arnager -Boderne – Aakirkeby – Nylars – Uglegaard – Hasle

Wyruszamy z Hasle trasą rowerową nr 10, ale tym razem w stronę Rønne stolicy Bornholmu. Miasto już zwiedzaliśmy więc przejeżdżamy przez niego prawie bez przystanków.

Naszym najbliższym celem jest Armager, do którego ciągle jedziemy trasą nr 10 mijając po drodze bornholmskie lotnisko. Nazwę tej małej osady rybackiej można przetłumaczyć jako „Cypel Orłów”.  Miejscową przystań łączy z lądem długi drewniany pomost na końcu którego, jeśli będziemy mieli szczęście, kupimy świeżo złowioną rybę. Jak to w Skandynawii, można obsłużyć się samemu, jest waga, skarbonka, a nawet miejsce do obrobienia ryb.

Z Arnager wracamy do trasy nr 10, po ok. 9 kilometrach ponownie skręcamy w stronę morza do osady Boderne z małym portem. Miejsce to jest znane z kilometrowej piaszczystej plaży. Mnie nie ujęła plaża tylko urocza uliczka ze sklepami (super towar) i kawiarniami.

Z Boderne znowu wracamy do trasy 10, aby za chwilę ją opuścić i udać się w kierunku Aakirkeby. Historia miasta, położonego w środku wyspy sięga średniowiecza. Jego najważniejszym punktem był i jest kościół, który do dziś jest symbolem tego miejsca, jest jednym z najstarszych i największych zabytkowych kościołów na wyspie (XII w.). Nazwa kościoła, “Aa Kirke”, nawiązuje do dwóch strumieni, które otaczają to miejsce – Læsåen i Grødby å, tworząc malowniczy i spokojny krajobraz wokół świątyni.

Warto też zatrzymać się w lokalnej piekarni Johannes Dam & Søn działającej od 1855 roku i spróbować krakersów zbożowych produkowanych od 1924 roku lub innych wypieków.

Z Aakirkeby wyruszamy w drogę powrotną trasą rowerową nr 21, powstałej na nieczynnej linii kolejowej Rønne i Aakirkeby. Po drodze zatrzymujemy się w czwartym kościele rotundowym, w Nylars wybudowanym około 1160 r. Kościół uznawany jest za najlepiej zachowany ze wszystkich kościołów rotundowych. We wnętrzu warto zwrócić uwagę na freski z około 1250 r. na środkowym filarze, przedstawiające różne sceny ze stworzenia Adama i Ewy i ich wygnania z raju. W przedsionku rotundy znajdują się dwa kamienie runiczne, z których jeden pochodzi z 1050 roku.

I tak przemieszczając się rowerem udało nam się zawitać do wszystkich kościołów rotundowych Bornholmu.

W niewielkiej odległości od Nylars, w małym lesie zatrzymuje nas zbiór kamieni polnych z pól Uglegaard (Slaus Steine), z motywami  pochodzącymi głównie ze znanych baśni i opowieści z Bornholmu, trolli i podziemnych stworzeń. Warto się rozejrzeć i poszukać na jednym z kamieni autoportretu twórcy. Zbiór kamieni nazwany Slaus Steine stworzył rolnik Hans Schouv Andersen (1930-2007) pracował nad nimi młotkiem i dłutem na farmie, a następnie umieścił je w lesie. Miejsce to nie jest szczególnie znane, ale jest warte zatrzymania się.

Zaraz za Slaus Steine mijamy pole golfowe, bardzo pięknie utrzymane. Dojeżdżamy do Ronne, a potem naszą ulubioną trasą przez las do Hasle.

Czwarta trasa – 46 km

 

Hasle – Vestermarie – Ekkodalen – Kræmmerhuset – Hasle

Naszym głównym celem jest Ekkodalen czyli Dolina Echa. Pierwszy przystanek to miejscowość Vestermarie. Przejeżdżamy obok kościoła więc nie sposób nie zrobić sobie przerwy,

Kościół został zbudowany z czerwonawego granitu w 1885 roku w stylu neoromańskim.  Na dziedzińcu kościoła znajduje się 6 kamieni runicznych z XI wieku oraz kaplica z 1825 roku. Jest to najstarsza budowla Vestermarie.

Jedną z głównych atrakcji Bornholmu jest rozciągający się w centralnej części wyspy, las Almindingen. Trzeci co do wielkości las Danii, z trzecim co do wysokości wzniesieniem w kraju, który powstał dzięki pracy człowieka. Większość drzew na wyspie znikła już w średniowieczu, trafiając głównie do pieców.

Lasy Almindingen są bardzo zróżnicowane, zarówno pod względem występującej tu flory, jak i ukształtowania terenu. Teren obejmuje, wiele łąk, cieków wodnych i małych jeziorek, które robią naprawdę niesamowite wrażenie, natura jest przepiękna w soczystych zielonych kolorach, szczególnie tam gdzie całe połacie pokrywa mech. Przewyższenia terenu dają się we znaki jeśli jedzie się rowerem bez wspomagania.

Dolinia Echa (Ekkodalen) jest jedną z większych atrakcji Almindingen. Do tej malowniczej doliny powstaejy w wyniku wielkich napięć tektonicznych ciągną turyści chcący posłuchać echa.

Opuszczamy piękne zielone tereny i ruszamy w drogę powrotną, zatrzymamy się jeszcze raz w Kræmmerhuset, tym razem nie tylko podziwiać ogród i ceramiczne wyroby, ale też na kawę.

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do odwiedzenia wyspy. Dla mnie przemieszczanie się po niej rowerem to była sama przyjemność, do tego cudowne krajobrazy, wyjątkowe budynki i ciągła ciekawość co zobaczymy za zakrętem, to była sama frajda.

Podróż, wrzesień 2024.

    2 Responses

  1. Tylko wsiąść na rower i ruszać w trasę 👍😃

    1. Dla miłosników rowerów (i nie tylko) miejsce wyjątkowe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *