Sri Lanka

Spice garden – ogrody przypraw na Sri Lance

Przed wyjazdem na Sri Lankę przejrzałam wiele wpisów dotyczących zwiedzania Spice Garden i zdecydowaliśmy, że odpuścimy sobie tę przyjemność.

Gro osób ubolewało, że nawet jak zwiedzanie z przewodnikiem jest za darmo, to potem oczekuje się kupna w ogrodowym sklepie mocno zawyżonych cenowo ayurwedyjskich preparatów czy przypraw, rzadko zdarza się zwiedzanie płatne. Choć samo odwiedzenie ogrodu turyści opisywali bardzo pozytywnie, wbiły mi się w głowę same narzekania.

Jadąc z Sigiryi do Kandy kierowca zapytał nas czy chcemy zajechać do ogrodu z przyprawami? I co ciekawe, po jednym pytaniu bez żadnej specjalnej zachęty z jego strony wszyscy się zgodziliśmy.

Przyprawy ze Sri Lanki są naprawdę najwyższej jakości. Nie powinno więc dziwić, że kraj, który jest również nazywany Wyspą Przypraw, słynie z ponad 15 różnych rodzajów przypraw takich jak goździki, cynamon, kolendra, kardamon, aloes, kakao, wanilia, pieprz czy gałka muszkatołowa.

Wizyta w ogrodzie ziół i przypraw na Sri Lance to szansa na zobaczenie nie tylko jak rosną przyprawy, ale też poznanie bogatej historii handlu i medycyny ayuwerdyjskiej stosującej wiele miejscowych ziół.

Zatrzymujemy się w ogrodzie Luckgrove w Matale, chyba bardzo popularny, bo na parkingu było sporo samochodów i w środku nie brakowało zwiedzających, ale nikt sobie nie przeszkadzał. Szybko przejął nas przewodnik i zabrał na spacer po ogrodzie.

Nie po raz pierwszy podczas pobytu na Sri Lance zwraciłam uwagę na misternie ułożone wokół drzew i ścieżek łupiny orzechów kokosowych. Okazuje się, że to nie tylko dekoracja, łupiny wchłaniają wodę w porze deszczowej, aby oddać zgromadzoną wilgoć, gdy jest sucho.

Najbliższy i najdroższy sercu Sri Lanki jest cynamon, rodzima przyprawa, która jako pierwsza przyciągnęła holenderskich i portugalskich kupców. Cynamon ze Sri Lanki jest najlepszy na świecie i rzeczywiście jego łacińska nazwa  Cinnamonum verum lub „prawdziwy cynamon”,  potwierdzałaby tę ocenę.

Drzewo cynamonowe żyje 40 lat, przyprawę można zbierać trzy lata po jego posadzeniu. Od tego czasu zbiory są raz w roku, polegają na usuwaniu kory w pasmach. Prawdziwa kora cynamonu ze Sri Lanki wysycha na kręcone kawałki jak bambus. Kruszy się pod palcami, w przeciwieństwie do cynamonu chińskiego i indonezyjskiego, który jest twardy jak drewno. Kora cynamonu może być mielona lub tłoczona na olej, który, jest przydatny do wyciągania woskowiny z uszu, nacierania zimnych stóp, aby je ogrzać, wybielania zębów, obniżania poziomu cukru we krwi.

Inne przyprawy zostały przywiezione na wyspę przez europejskich kupców, gdy zdali sobie sprawę, jak idealne są warunki do ich uprawy. Wanilia pochodzi z Meksyku, ale rozkwitła też na Sri Lance. Jest naturalnym środkiem odstraszającym owady, dlatego nie zapylają jej pszczoły ani motyle, a cała praca musi być wykonywana ręcznie. Strąki fasoli są suszone przez trzy miesiące w cieniu, zanim zostaną wyciśnięte w celu uzyskania ekstraktu. Potrzeba 1 kilograma ziaren wanilii (około 65 ziaren), aby wyprodukować małą fiolkę ekstraktu.

Trawa cytrynowa jest również naturalnym środkiem odstraszającym owady. Jest sadzona w glebie przed uprawą herbaty, aby pozbyć się szkodników.

Pieprz to król przypraw, pisałam o nim rok temu, kiedy zwiedzaliśmy jego plantację w Wietnamie. Przypomnę, że roślina pieprzu to pnącze, które wspina się po innych drzewach lub drewnianych podporach. Ziarna pieprzu o różnych kolorach pochodzą z tej samej rośliny, ale zostały przetworzone w różny sposób.

Kardamon uważany za królową przypraw jest byliną z rodziny imbirowatych. Czerwonawe nasiona (nazywanymi kardamonem znajduje się w owocach, którymi są trójkomorowe torebki (a’la  strąki), żółtawe do brunatnych. Według współczesnych badań, olejek eteryczny z owoców kardamonu wykazuje działanie antyoksydacyjne, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, rozkurczowe, przeciwbiegunkowe i przeciwnowotworowe.

 Goździki, które pochodzą z Zanzibaru, rosną na końcu gałęzi w kępach po 15 sztuk. Są naturalnym środkiem znieczulającym i odstraszają owady, stąd odwieczna praktyka faszerowania pomarańczy goździkami, choć jako dekoracje sprawdzają się też doskonale. Drewno z drzewa goździkowego jest twarde jak skała i idealnie nadaje się do budowy lasek i szachownic.

Moją ulubioną przyprawą jest gałka muszkatołowa, jej zapach po prostu mnie zachwyca. Gałka muszkatołowa to orzech w środku owocu, ale tu dowiedziałam się o czymś takim jak macis, który pochodzi z czerwonej skórki otaczającej orzech.

Zbiór kwiatu muszkatołowego (macis) rozpoczyna się, gdy dojrzałe owoce muszkatołowca pękają. Usuwa się z nich miąższ torebki i oddziela od nasion chrząstkowatą osnówkę. Po wysuszeniu otrzymuje się tzw. kwiat muszkatołowy.

Kurkuma i imbir to rośliny korzeniowe. Oba potrzebują dziewięciu miesięcy, aby dojrzeć, „jak dziecko”. Pojedyncza roślina imbiru da 3 kilogramy bulw. Kurkuma jest znana jako tani szafran i szczyptę dodaje się do każdego curry na Sri Lance, aby zabić zarazki. Ma właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne i pomaga w radzeniu sobie z uderzeniami gorąca związanymi z menopauzą.

W ogrodzie nie zabrakło też wieczniezielonego kakaowca. Najstarsze ślady używania nasion kakaowca jako pożywienia stwierdzono w Ekwadorze. Owoce przypominają w kształcie przerośniętego ogórka i okryte są grubą łupiną. Zawierają od 20 do 60 płaskich lub kulistych nasion (tzw. ziaren kakaowych), pokrytych aromatycznym białym śluzem[.

Dojrzałe owoce usypuje się w pryzmy, które pod przykryciem w ciągu 4-5 dni ulegają wstępnej fermentacji. Następnie wyłuskuje się nasiona i poddaje wtórnej fermentacji, po której są suszone. Kolejnym krokiem jest prażenie i mielenie, w wyniku czego otrzymywana jest gęsta masa, z której w procesie tłoczenia otrzymuje się masło kakaowe, a odtłuszczone wytłoki, poddane powtórnemu mieleniu, przybierają postać proszku kakaowego czyli znanego nam  kakao.

Jak to w przyrodzie bywa, oprócz roślin zainteresowała nas prządka olbrzymia (Nephila pilipes). Sami przyznajcie, że wygląda interesująco.  Jest to duży pająk o silnie wydłużonym ciele. Samice osiągają 33,9 mm długości, samce są jednak znacznie mniejsze – dorastają do około 6,4 mm. Mimo pokaźnych rozmiarów prządki nie są niebezpieczne dla człowieka.

Pająki te tkają sieci o powierzchni często powyżej metra kwadratowego. Są one tak solidne, że w niektórych krajach używa się ich do łowienia ryb. Nierzadko w sieci tych pająków złapane zostają ptaki lub inne małe kręgowce – nie są one jednak właściwym ich pożywieniem, na które składają się owady i inne bezkręgowce.

Podczas zwiedzania zostaliśmy poczęstowani kakao z ziołowymi dodatkami (całkiem ciekawy smak), a po spacerze posłuchaliśmy o ayurwedyjskich specyfikach wyprodukowanych z miejscowych roślin. Warto wiedzieć, że Ayurweda to najstarsza nauka medyczna na świecie licząca ponad 5000 lat i ciągle praktykowana. Dowiedzieliśmy się jaki wyrób na co nam pomaga i mogliśmy skorzystać z krótkiego masażu. Ponieważ, każdy z nas miał i ma jakieś dolegliwości nie odmówiliśmy sobie masażu lub zabiegu dedykowanego naszym przypadłościom, zostawiając za tę usługę napiwek.

Dostaliśmy też wydrukowane przepisy na mleczka, herbaty itp. z opisem na co pomagają, informacje o wybranych ziołach i specyfikach wyprodukowanych na ich bazie z notatką  jak i kiedy je używać, a to wszystko w języku polskim.

Oczywiście tak jak u wszystkich turystów nasze zwiedzanie zakończyło się w sklepiku z ziołami i leczniczymi wyrobami. Ponieważ oprowadzanie było darmowe dokonaliśmy umiarkowanych zakupów. Faktycznie ceny w takich miejscach są dość duże w porównaniu do targów, gdzie możemy kupić identyczne produkty.

Istnieją natomiast na Sri Lance sklepy z wyrobami leczniczymi (całkiem sporo w większych miastach), w tym z wyrobami ayurwedyjskimi, (z ceną jednakową w całym kraju wytłoczoną na opakowaniu ) i są to naprawdę niskie ceny.

Pobyt w Spice Garden to był miły i pouczająco spędzony przerywnik w drodze do Kandy, zdecydowanie go polecam.

Podróż, listopad 2024.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *