Wrzesień to wspaniały miesiąc na odwiedzenie Sewilli, ponad 30 oC w dzień już nie jest takie straszne, a wieczory są bardzo przyjemne. Nie ma co się zastanawiać, jeśli ktoś marzy o zobaczeniu Sewilli niech się nie waha, miasto jest cudowne. Trzy dni to sporo, a więc i wpis nie jest krótki, ale mam nadzieje, że warto póść naszym śladem.
Do Sewilli, stolicy Andaluzji docieramy samolotem, a z lotniska do centrum miasta taksówką, Ceny taksówki to koszt 25 €.
ZAKWATEROWANIE
Jeżeli naszym celem jest penetrowanie centrum miasta, to apartament na starym mieście jest niezbędny do spokojnego i wygodnego zwiedzania. W każdej chwili możemy na chwilę wrócić, do atrakcji mamy na wyciągniecie ręki i nie ma potrzeby korzystania z komunikacji. Nasz apartament był położony 2 min na piechotę od Plaza de la Encarnación ze słynnymi Grzybami.

ZWIEDZANIE
Na temat Sewilli nie brakuje porad jak i co zwiedzać, ale chyba najprzyjemniejsze jest zatopienie się w atmosferze tego miasta, nawet spacerując bez planu dotrzecie do wszystkich ważnych obiektów, a przy okazji wiele rzeczy, o których nic nie wiedzieliście Was zaskoczy i to bardzo pozytywnie.

Bardzo krótka historia
Sewilla powstała w VIII wieku p.n.e., w VI w. p.n.e. pojawili się Kartagińczycy, a po nich cztery wieki później Rzymianie. Następnie rządzili Wandale i Wizygoci, a początek VIII wieku to podbój Półwyspu Iberyjskiego przez Arabów, którzy swoje zdobyczne ziemie nazywali Al-Andalus. Po ponad 500 latach wojska chrześcijańskie odbiły Sewillę w XIII wieku, nowe władze rozpoczęły proces sprowadzania chrześcijan na podbite tereny. Osadnikom oferowano ziemię oraz nieruchomości pozostawione przez uciekających Maurów. To wtedy narodził się styl mudéjar, łączący arabską architekturę i wzornictwo ze stylem gotyckim i romańskim.
W XV wieku Krzysztof Kolumb odkrywa Amerykę. Wszystkie produkty wypływające lub wpływające do Hiszpanii z Ameryki przechodziły przez sewilski port. Okres ten nazywany jest Złotym Wiekiem w historii miasta, rozkwita barokowa sztuka i architektura.
Dynamiczny rozkwit Sewilli przerywa w XVII wieku epidemia dżumy, ogólny kryzys w Europie oraz przeniesienie w 1717 roku Izby Handlowej (Casa de Contratación) do Kadyksu.
W drugiej połowie XIX wieku oraz XX wieku stolica Andaluzji ponownie rozkwita. W 1929 roku miasto zostaje gospodarzem Wystawy Iberyjsko-Amerykańskiej.
Sewilla to miasto z długą i ciekawą historią, pora więc się w nią zanurzyć. Opowiem o atrakcjach oczywistych, a przy okazji o tych mniej promowanych lub wcale nam nieznanych, które zrobiły na nas ogromne wrażenie.

Plac Hiszpański (Plaza de España) w Parku Marii Luizy
Park Marii Luizy (Parque de María Luisa) to najpopularniejszy obszar zieleni w stolicy Andaluzji, będący do końca XIX wieku częścią ogrodów Pałacu św. Elma. Jego największa perełką jest Plac Hiszpański, który powstał, aby móc gościć Wystawę Iberyjsko-Amerykańską w 1929 roku.

Spacer arkadami głównego budynku to sama przyjemność, zrobienie sobie zdjęcia na ławce ozdobionej malowidłami przedstawiającymi prowincje Hiszpanii to obowiązkowa pamiątka. Każda ławka jest ręcznie malowana i każda pokazuje inną prowincję.

Tak naprawdę na placu zachwyca wszystko, od cudownych płytek, uroczych mostków, centralnie położonej fontanny, po półkolisty budynek z wieżami. Można też wynająć łódź i popływać po kanałach.

Plac Hiszpański to miejsce, aby niespiesznie delektować się tym co stworzył człowiek, a jak nie będzie tłumów (tak jak we wrześniu) to smakowanie będzie tym większe.
W granicach Parku Marii Luizy, poza terenami zielonymi, znajdziemy także muzea: Muzeum Historii Wojskowości, Muzeum Archeologiczne i Muzeum Sztuki i Lokalnych Zwyczajów.
Idąc na Plac Hiszpański nie przegapcie dwóch budynków.
Pałac San Telmo w Sewilli (Palacio de San Telmo)
Palacio de San Telmo to jeden z najwspanialszych budynków Sewilli, z kolumnami jońskimi i charakterystyczną fasadą. Ten barokowy pałac pochodzący z 1682 roku obecnie jest siedzibą władz regionalnych (Junta de Andalucia). Wcześniej budynek pełnił funkcję Akademi Morskiej i sierocińca dla dzieci marynarzy. Stąd jego nazwa „Święty Elm”, patron marynarzy. Podczas okupacji francuskiej budynek stał się pałacem królewskim hrabiego Montpensier (którego posiadłość obejmowała Park Marii Luizy), szkołą teologiczną i szpitalem. Pałac przeszedł remont o wartości 40 milionów euro w 1980 roku, po tym jak popadł w ruinę w XX wieku. Było to częściowo spowodowane poważnym pożarem w 1952 roku.

Sala Szycia Królowej (Costurero de la Reina)
Piękny budynek z 1893 roku w stylu neomudejar jest dziełem architekta Juana Talavery y de la Vegi. Popularnie znany jest jako Sala Szycia Królowej, stanowił część ogrodów Pałacu San Telmo, posiadłości, która niegdyś należała do księcia i księżnej Montpensier.

Stara fabryka tytoniu (Real Fábrica de Tabacos de Sevilla) i Uniwersytet w Sewilli
Ogromny neoklasycystyczny budynek fabryki tytoniu został wzniesiony w latach 1728–1771 na polecenie rodziny królewskiej i oferował miejsce pracy dla ponad 10 000 pracowników (głównie kobiet). Najsłynniejszą pracownicą była Carmen, znana z opery o tym samym tytule francuskiego kompozytora Georges’a Bizeta. Słynęła z tego, że potrafiła zwijać cygara między udami.

Kompleks fabryki tytoniu obejmował własne więzienie, szkółkę i sąd. Ponadto posiadał aż 116 młynów do przemiału tytoniu oraz stajnie dla 400 mułów, które napędzały system mielenia.
Od 1949 roku hale fabryczne dawnej fabryki tytoniu są częścią Uniwersytetu Sewilskiego. Wnętrze budynku zostało zaadaptowane do nowej funkcji uniwersyteckiej, ale mimo to nadal można cieszyć się jego autentyczną atmosferą.
Zwiedzanie jest bezpłatne, dodatkową atrakcja jest Gipsoteka. Uniwersytet jest położony niedaleka Placu Hiszpańskiego.

Alcázar kompleks pałacowy w stylu mudéjar
Kompleks pałacowy Alcázar znajduje się tuż obok katedry. Jego budowę w stylu gotyckim zlecił Ferdynand III. Podczas rozbudowy w kolejnych latach architekci wykorzystywali styl mudejar, zawierający mauretańskie ornamenty, elementy gotyckie, a później także renesansowe.

Oprócz pomieszczeń pałacowych, kompleks posiada przestronne ogrody z fontannami, a w podziemiach łaźnie.

Alcázar w Sewilli był planem filmowym Gry o Tron oraz Gwiezdnych Wojen.
Bilet wstępu warto kupić online (16€), aby uniknąć kolejki do kasy. Przy wejściu bierzemy mapkę pałacu, możemy też korzystać na własnym telefonie z przewodnika audio.
Po pobycie w ALHAMBRZE pałac Alcazar nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia, ale to nie znaczy, że zwiedzanie go nie było przyjemne.
Katedra w Sewilli i dzwonnica La Giralda
Tuż obok pałacu Alcazar mieści się majestatyczna Katedra Najświętszej Marii Panny (Catedral de Santa María de la Sede de Sevilla). Nie można jej przegapić, bo to największa gotycka katedra na świecie, o imponujących rozmiarach, 76 metrów długości i 116 metrów szerokości. O pierwszeństwo walczy z katedrą w Mediolanie, a która jest na szczycie zależy od przyjętych kryteriów. Dla nas nie ma to wielkiego znaczenia, bo monumentalność budowli robi wrażenie.


Świątynia powstała na miejscu dawnego meczetu, z którego zachowała się wysoka wieża oraz fragmenty kolumny.

Zwiedzanie zaczynamy od dzwonnicy katedry. Wieża została zbudowana w latach 1184-1196 jako minaret dla Wielkiego Meczetu w Sewilli. Zamiast tradycyjnych schodów, na szczyt La Giralda prowadzą 34 pochyłe rampy, które legendarnie miały umożliwiać wjazd na koniu. Dzięki rampom wejście na górę nie jest kłopotliwe, tym bardziej, że wspinaczka po nich pozwala podziwiać rozległą panoramę miasta, w tym pobliski Królewski Alkazar.

Wnętrze katedry jest bardzo obszerne, co prawdopodobnie jest spadkiem po architekturze mauretańskich meczetów. Co ciekawe główny ołtarz i organy są usytuowane na środku katedry.
Główny ołtarz to prawdziwe arcydzieło sztuki, to także największa nastawa ołtarzowa na świecie. Jej wysokość wynosi prawie 30 metrów, a powierzchnia 360 metrów kwadratowych. Ołtarz zdobiony złotem, złożony jest z 45 scen ukazujących m.in. życie Jezusa i Maryi, aby je wykonać wykorzystano około 1000 figur.

Na środku katedry usytuowane są też ogromne, bogato zdobione, podwójne, unikatowe organy Jordiego Boscha.

Wnętrze katedry zawiera też grobowiec Krzysztofa Kolumba, który przedstawia czterech hiszpańskich królów niosących trumnę. Szczątki Kolumba urodzonego w Genui, zostały przetransportowane do Sewilli z Kuby w 1898 roku. Badania DNA przeprowadzone na początku XX wieku potwierdziły, że szczątki te faktycznie należały do słynnego żeglarza.

Po obejrzeniu ołtarza, organów i grobu Krzysztofa Kolumba idziemy po prostu wokół katedry zachodząc do mniejszych kaplic, Sali Kapitularnej, zakrystii oraz skarbca.

Bilet do katedry (13€) warto kupić online na konkretną godzinę, w jego cenie jest wejście na wieżę oraz do kościoła Św. Salwadora.
Można sobie zaplanować dzień na łączne zwiedzanie sąsiednich atrakcji czyli pałacu Alcazar i Katerdry.
Plaza del Cabildo, ukryty klejnot w sercu Sewilli
Nazwa Plaza del Cabildo oznacza “Plac Kapituły”, co odzwierciedla historyczny związek placu z katedrą w Sewilli. Plac zajmuje miejsce dawnego Colegio de San Miguelto, prestiżowej szkoły założonej przez kapitułę katedralną w XVI wieku. Instytucja ta została zaprojektowana w celu kształcenia synów elitarnej szlachty i duchowieństwa miasta.
W połowie XX wieku projekt odnowy miejskiej doprowadził do wyburzenia starych budynków i stworzenia placu, który widzimy dzisiaj. Dodano eleganckie arkady i stworzono przyjazną przestrzeń dla pieszych, od tego czasu plac stał się popularnym miejscem spotkań zarówno dla mieszkańców, jak i turystów.

Jedną z najbardziej godnych uwagi cech placu jest jego Niedzielny poranny targ antyków To tradycja, która przyciąga nie tylko kolekcjonerów.
Kościół Kolegialny Divino Salvador lub Najświętszego Zbawiciela (Iglesia Colegial del Divino Salvador)
Kościół zaczęto budować w XVII wieku, na miejscu jego powstania znajdowały się wcześniej rzymska świątynia, wczesnochrześcijańska, wizygocka i mozarabska bazylika, a w IX wieku główny meczet Sewilli, w tym zachowane do dzisiaj dziedziniec ablucji i minaret (obecnie dzwonnica).
Kościół Najświętszego Zbawiciela prezentuje ozdobne ołtarze, liczne kaplice i wielką fasadę górującą nad Plaza del Salvador. Wnętrze zawiera barokowe organy z XVIII wieku i liczne dzieła sztuki sakralnej ukazujące rozwój hiszpańskiej sztuki katolickiej.

Główne Archiwum Indii – dawny gmach giełdy
W bezpośrednim sąsiedztwie katedry znajduje się budynek giełdy z drugiej połowy XVI wieku, który w 1785 roku został zmieniony w Główne Archiwum Indii. To właśnie tutaj zgromadzone są wszystkie dokumenty związane z koloniami hiszpańskimi, w tym materiały samego Krzysztofa Kolumba.
Dokumenty przechowywane w archiwum, które mogą wiele powiedzieć o historii Hiszpanii, Europy, świata i dokonanych odkryciach, analizują naukowcy, dla zwiedzających nie są dostępne.
Warto tu zajrzeć, aby zobaczyć ciekawe wnętrze, trochę dokumentów takich jak szkice, obrazy i zdjęcia. Wstęp do budynku jest darmowy.

Ratusz w Sewilli (Ayuntamiento de Sevilla)
Niedaleko katedry (tu wszędzie jest niedaleko) znajdziemy kolejny ważnym zabytek starego miasta, którym jest ratusz. Zlokalizowany jest z jednej strony przy Nowym Placu (Plaza Nueva) z pomnikiem Ferdynanda III Świętego w centralnej części, natomiast tylna część wychodzi na Plac św. Franciszka (Plaza de San Francisco).

Decyzję o budowie nowej siedziby władz miejskich podjęto na początku XVI wieku. Wybudowany w 1534 roku budynek, przylegał do sąsiadującego z nim klasztoru franciszkanów, zaprojektowanego w stylu plateresco, znanym również jako styl złotniczy, nawiązujący do bogatej ornamentyki mauretańskiej.
W XIX wieku, po zburzeniu klasztoru, władze miejskie postanowiły wybudować nowe skrzydło ratusza z fasadą w stylu neoklasycznym. W ten oto sposób połączono dwa style, z korzyścią dla wszystkich, bo powstało coś niesztampowego. Warto więc obejść ratusz i zobaczyć jego dwa oblicza.
Kamienica Adriatyk (Edificio de La Adriatica)
Budynek La Adriática (w pobliżu ratusza) stoi na głównym rogu Sewilli, między Avenida de la Constitución, a Calle Fernández y González. Został zbudowany w latach 1914–1922 według projektu architekta José Espiau y Muñoza i jest znany pod tą nazwą, ponieważ pełnił funkcję siedziby firmy ubezpieczeniowej La Adriática. Projekt wybrano w ramach konkursu sponsorowanego przez radę miejską na budowę budynków w stylu sewilskim. Były to lata poprzedzające wielką Wystawę Iberoamerykańską 1929 roku, a jej celem było upiększenie i upamiętnienie połączenia między Parkiem Marii Luizy, gdzie miała się ona odbyć, a centrum miasta. W ten sposób powstała prawdopodobnie najpiękniejsza aleja miasta, pełna perełek architektury regionalistycznej z początku XX wieku, wśród których wyróżnia się ten wspaniały budynek.

Spacerując uliczkami miasta koniecznie zwróćcie uwagę na fasady budynków, niektóre z nich są po prostu bajeczne.

Santa Cruz i Judería – dawna dzielnica żydowska
Dzielnica Santa Cruz obejmuje historyczno-artystyczne centrum Sewilli. Spacerując jej uliczkami można zobaczyć budowle z XII wieku, takie jak Real Alcázar, katedrę, Główne Archiwum Indii, Szpital Los Venerables oraz budynek ratusza.
Wiele osób nazwą Santa Cruz określa jednak mniejszy, gdzie dawniej mieściła się Judería, czyli dzielnica żydowska. W średniowieczu wspólnie żyli tutaj wyznawcy trzech wielkich religii: islamu, judaizmu i chrześcijanie. Wraz z przejęciem Sewilli przez chrześcijan, wyznawcy innych religii zostali z Sewilli wypędzeni.
Santa Cruz to niezwykle malowniczy zakątek w Sewilli z XIX wieku. Wąskie uliczki z kolorowymi kamienicami, niewielkie place, dziedzińce w stylu arabskim, lokalne knajpki i sklepiki rzemieślnicze, są bardzo klimatyczne.

W Santa Cruz znajduje się Hospital de los Venerables Sacerdotes, dawny szpital, który służył księżom nie będącym już w stanie wykonywać pracy kapłana. Szpital był zamknięty, ale w jego wnętrzach można znaleźć prawdziwe perełki malarskie w tym dzieła samego Diego Velázqueza.

Czas się zatrzymał na Santa Cruz, ale tłum turystów nigdy się nie zatrzymuje, nawet we wrześniu.
Dom Piłata (Casa de Pilatos)
Wizyta w tym najlepszym egzemplarzu budynku szlacheckiego w Andaluzji zrobiła na mnie duże wrażenie (warto odwiedzić).

Ten pałacowy kompleks z XV wieku z unikalnym połączeniem różnych styli architektonicznych jest przykładem typowych domów andaluzyjskich z wewnętrznym ogrodem, skoro jest to pałac, a nie dom, więc ma dwa ogrody.

Największe wrażenie zrobiła na mnie różnorodność płytek azulejos (około 150 różnych wzorów). Spacer po pałacu to prawdziwa przyjemność, otwarte dziedzińce, geometryczne stiuki, antyczne rzeźby i urocze ogrody.

Nazwa Dom Piłata wiąże się z faktem, iż od 1520 roku z kaplicy pałacowej wyruszała sewilska Droga Krzyżowa.
Ze ścisłego historycznego centrum do Domu Piłata jest ok. 10 min spacerem. Bilet wstępu to 12 €, w jego cenę wliczony jest audio przewodnik. Za dodatkową opłatą istnieje możliwość skorzystania z wycieczki z przewodnikiem po górnym piętrze.
Muzeum Sztuk Pięknych (Museo de Bellas Artes de Sevilla)
Museo de Bellas Artes de Sevilla to najważniejsze muzeum sztuk pięknych w Sewilli i Andaluzji. Po Muzeum Prado w Madrycie, jest to prawdopodobnie najważniejsze muzeum sztuki w Hiszpanii. Znajdują się w nim dzieła sztuki z okresu średniowiecza, renesansu, baroku, aż po XX wiek, głównie hiszpańskich artystów, takich jak Francisco da Herrera, Murillo, El Greco, Velásquez, José García Ramos i Francisco Zurbarán, ale także malarzy zagranicznych, takich jak Jan Brueghel (starożytny), Pieter Aertsen i Cornelis de Vos.

Pierwotne muzeum otwarto w 1839 roku w budynku klasztornym, który został odnowiony w 1662 roku w stylu mudejar. W wyniku konfiskaty dóbr kościelnych, zakon „La Merced” został usunięty z budynku w 1835 roku. W tym czasie muzeum starało się gromadzić dzieła sztuki pozyskane z klasztorów i świątyń. Dopiero na początku XX wieku muzeum wzbogaciło się o prywatne kolekcje.

Stała wystawa jest bardzo spójna, podziwiamy malarzy tworzących w poszczególnych wiekach. Ekspozycja, światło są wspaniałe, nie pamiętam, kiedy z tak dużą przyjemnością chłonęłam muzealne ekspozycje (bez przewodnika). Bardzo polecam wizytę w tym miejscu.
Wejście do muzeum jest darmowe dla mieszkańców Unii Europejskiej.
Pracownia kapeluszy (Padilla Crespo)
Miejsce to znaleźliśmy zupełnie przypadkowo w drodze do areny byków. Znajduje się ono w jej pobliżu przy ulicy Adriano. W Padilla Crespo Ala Ancha | Sombrerería en Sevilla od 1939 roku produkowane są kapelusze, zaczęło się od warsztatu i jednego człowieka Manuela Padilli Crespo. Ponad 90 lat historii sprawiło, że jest to jedna z wiodących marek w dziedzinie kapelusznictwa w Hiszpanii.
Warto zajść do butiku, który oprócz ręcznie robionych kapeluszy oferuje też wysokiej jakości wachlarze.

Arena walk byków (Plaza de toros)
Słynna arena walk byków zwana też La Real Maestranza znajduje się w dzielnicy Arenal. Jej trybuny mogą pomieścić 12 000 widzów, należy ona do najstarszych aren walk byków w Hiszpanii (240 lat tradycji). Idąc ulicą Adriano, można przejść obok i jej nie zauważyć, wygląda jak szeregowe domy mieszkalne.

Wejście główne jest od strony rzeki, od ulicy Krzysztofa Kolumba i dopiero obejście chociaż jednej połówki, i zajrzenie przez ogrodzenie pozwala zobaczyć w środku okrągłe trybuny areny.

Na obiekcie znajduje się również muzeum, w którym zwiedzający mogą dowiedzieć się więcej o świecie walk byków, oglądając wystawę kostiumów, fotografii i obrazów.
Chociaż to bolesna tradycja, to zdecydowaliśmy się zwiedzić arenę walki byków podczas pobytu w RONDZIE. Uważam, że warto, nie jest to przecież bezpośredni udział w walce byków.
Pomnik Hrabiny Barcelony (Monumento a María de las Mercedes)
Pomnik Hrabiny Barcelony upamiętnia niezwykle bliską relację między Królową Doñą Marią de las Mercedes de Borbón, a Sewillą i jej tradycjami. Statua znajduje się prze wejściem do areny, została odsłonięta 22 maja 2008 roku przez syna królowej, Króla Juana Carlosa I.
Pomnik składa się z konnej figury hrabiny Barcelony ubranej jak amazonka, na okrągłym marmurowym cokole umieszczono napis: „Sewilla dla Jej Królewskiej Wysokości Dostojnej Hrabiny Barcelony, Pani Królewskiej Maestranzy Sewilli i posiadaczki medalu miasta”.

Złota Wieża (Torre del Oro)
Po drugiej stronie ulicy Krzysztofa Kolumba, na wysokości areny byków znajduje się Złota Wieża. Właśnie w tym miejscu znajdował się port, który sięgał niemal do samej katedry.
Złota Wieża powstała w sewilskim Złotym Wieku i pamięta czasy muzułmańskie, wybudowano ją bowiem w XIII wieku. Ma ciekawy kształt dwunastokąta, pełniła funkcje obronne, ale była także latarnią morską wyznaczającą światło dla statków.
W wieży funkcjonuje punkt widokowy i mieści się niewielkie muzeum morskie.

Promenada
Promenada w Sewilli to nabrzeże nad rzeką Gwadalkiwir. Najbardziej znany fragment – Paseo Alcalde Marqués del Contadero, biegnie od mostu św. Elma (Puente San Telmo) do Mostu Triany (Puente de Triana). Jest to popularne miejsce spacerów, rejsów po rzece, posiada także liczne kawiarnie, restauracje i punkty widokowe na zabytki.
Nocą na promenadzie tętni życie, a widok na oświetlone miasto jest bardzo przyjemny.

Metropol Parasol (inaczej Las setas)
Metropol Parasol zajmuje centralny punkt placu Plaza de la Encarnación. Mieszkańcy równie często nazywają konstrukcję Las setas (grzyby), a to dlatego, że przypomina sześć splecionych grzybowych kapeluszy.

Plaza de la Encarnación była wykorzystywana w czasach rzymskich. 0d XIX do drugiej połowy XX wieku funkcjonowało tu miejskie targowisko, a pod koniec XX wieku władze Sewilli postanowiły wybudować na tym terenie parking. Parking pewnie by się przydał, ale w trakcie prac budowlanych odkryto ruiny rzymskich i arabskich budowli. Ostatecznie stworzono nowoczesną konstrukcję ze sklepami, restauracjami, kafejkami i tarasem widokowym na górze.
Cena wejścia na taras to 16 €, trochę to sporo, aby podziwiać widok na miasto z góry.
Ponieważ mieszkaliśmy bardzo plisko placu, to Las setas widzieliśmy po parę razy dziennie.

Kawiarnia Saimaza
Wyglądając z okna naszego apartamentu, co pewien czas widziałam wycieczki zatrzymujące się przed budynkiem hostelu. Powód widać było na pierwszy rzut oka, niebieskie azulejos na budynku informowały, że była tu kawiarnia.
To nie byle jaka kawiarnia, bo firmy Saimaza produkującej najbardziej znaną markę kawy w Hiszpanii. Firma została założona w Sewilli w 1908 roku przez Joaquina Sainza de la Mazę. W tym samym roku otworzyła ona swój pierwszy lokal w samym sercu Sewilli przy ulicy Goyeneta. Już w 1937 roku firma stała się spółką akcyjną pod nazwą Saimaza SA. Po śmierci założyciela i prezesa, kontrolę nad firmą przejęły jego dzieci, stanowiąc drugie pokolenie firmy. W 1982 roku otworzyły w sewilskim miasteczku Dos Hermanas fabrykę kawy, jedną z najnowocześniejszych i najbardziej zaawansowanych w Europie. W 1983 roku Saimaza i General Foods Corporation utworzyły spółkę joint venture, której obroty w kolejnym roku przekroczyły 90 milionów euro. W 1989 roku firma została przejęta przez Kraft, międzynarodową filię Altrii, dawniej Philip Morris. Po długim okresie nieobecności w 2016 roku nazwa Saimaza powróciła, jeszcze do niedawno przy ulicy Goyeneta aromat palonej kawy wypełnił całą okolicę. Na pewno kawa Saimaza jest dostępna online, czy w sklepach nie wiem, bo nie patrzyłam.

Chodząc po Sewilli pewnie nie jeden raz spotkamy miejsca, którą choć niepozorne są niezwykle ciekawe historycznie, oby tylko udało się nam je zauważyć.
Palacio de las Duenas
Pałac (XV/XVI wiek) jest przykładem szlacheckiej architektury charakterystycznej dla Sewilli. Wizyta w nim pozwala odkryć zgromadzone tu dzieła sztuki i poznać dom słynnego hiszpańskiego pisarza Antonia Machado z pierwszych lat jego życia.
Wizyta w pałacu trwa około godziny. Oprócz spacerów po ogrodach, obejmuje ona również wejście do kaplicy, dziedzińców, wybranych pomieszczeń gdzie można zobaczyć ważne obrazy i rzeźby oraz kolekcję plakatów z Feria i Wielkiego Tygodnia w Sewilli sprzed ponad stu lat, a także luksusowych stajni.


W ogrodzie największe wrażenie zrobiły kwitnące kaktusy, widok był niesamowity.

Pałac jest własnością Domu Alba, rodziny o wielkim mecenacie i bogatej kolekcji artystycznej w Hiszpanii, co widać np. w sali wypełnionej pamiątkami, w której przyjmowano ważnych gości, w tym m.in. Grace Kelly i księcia Rainiera.
To właśnie w tym pałacu zwróciłam uwagę na wszechobecne w mieście rolety z trzciny (czasem nazywane “andaluzja”) wykonane ręcznie z naturalnych materiałów, które oferują ochronę przed słońcem, izolację termiczną i filtrowanie światła.

Bilet do pałacu kosztuje 14 €, w cenie dostępny jest audio przewodnik. Pałac położony jest troche na uboczu, ale od Setas de Sewilla to tylko 8 minut na piechotę.
Sierpes
Ulica Sierpes to urokliwy deptak w samym sercu Sewilli, tutaj znajduje się wiele pięknych, eleganckich kamienic w charakterystycznym dla Sewilli stylu i żywych kolorach. Deptak i sąsiednie ulice (również wyłączone z ruchu) tętnią życiem, pełne są teatrów flamenco, sklepów z lokalnym rzemiosłem, ubraniami, strojami flamenco (tych sklepów jest pełno w centrum Sewilli).

Sierpes to nie tylko super miejsce na zakupy, to także miejsce gdzie można znaleźć takie perełki jak Kaplica Św. Józefa, która została wybrana przez nas największym zaskoczeniem w Sewilli. Przed wejściem do kaplicy nie spodziewaliśmy się tej niesamowitej reakcji WOW, tym bardziej, że podczas wizyty w Sewilli wstąpiliśmy nie do jednego pięknego kościoła.
Kościoły w centrum miasta są otwarte i dostępne do zwiedzania, co w wielu krajach jest coraz mniej spotykane.
Kaplica Św. Józefa (Capilla de San José)
Aby poczuć prawdziwy barokowy blichtr, trzeba zajrzeć do tego małego kościółka ukrytego w bocznej uliczce między Calles Sierpes a Tetuán (mówię to z całą odpowiedzialnością). Za jego XVIII-wieczną fasadą kryje się zdumiewająco bogaty wystrój, którego zwieńczeniem jest niezwykły złoty ołtarz z rzeźbą św. Józefa w centrum.
Kościółek jest uważany za jeden z najwspanialszych przykładów sewilskiego baroku.
Został zbudowany w XVIII wieku z inicjatywy cechu stolarzy Sewilli. Mimo niewielkich rozmiarów jest to jeden z kościołów o najwspanialszej dekoracji barokowej w mieście. Wyróżnia się piękną fasadą główną, wykonaną z cegły i płytek ceramicznych, która jest zwieńczona dwuczęściową dzwonnicą. Wewnątrz wyróżnia się m.in. ołtarz główny i różne płaskorzeźby przedstawiające zaślubiny Marii Panny i św. Józefa.

Triana – płytki azulejo i słynne targowisko
Po drugiej stronie rzeki Gwadalkiwir rozciąga się Triana. W czasach średniowiecznych było to niezależne miasto, słynące z produkcji ceramiki w tym popularnych płytek azulejo.
Historyczne centrum Sewilli łączy z Trianą Most Izabeli II (Puente de Isabel II). Z naszego apartamentu spacer do Triany zajmuje 18 minut. Na końcu mostu zobaczymy kaplicę Virgen del Carmen z 1927 roku zbudowaną w stylu neo-mudéjar.


Po drugiej stronie mostu uwagę przyciąga inny ciekawy budynek z tego okresu w którym dziś mieści się restauracja MariaTrifluca, z pięknym tarasem, z którego rozpościera się widok na rzekę.

Sama dzielnica nie robi wielkiego wrażenia, ale są dwa miejsca naprawdę warte odwiedzenia. Pierwsze to położone za Mercado de Tirana Muzeum Ceramiki (Centro Cerámica Triana), bilet wstępu jest niedrogi, a posiadacze biletów do Alkazaru mogą wejść tam bezpłatnie.

To właśnie w tych zakładach powstawały płytki azulejo wykorzystywane w Sewilli i Andaluzji. Dekorowano nimi fasady kościołów, klatki schodowe, ściany i kominki w domach bogatych mieszkańców, fontanny czy ławki. Ale produkcja Tirany to nie tylko azulejo to też tworzenie naczyń i pojemników związanych z rozwojem tutejszego portu, przez który przechodziły wszystkie produkty sprowadzane z hiszpańskich kolonii, w naczyniach przechowywano m.in. produkty eksportowane z Sewilli.
Muzeum nie jest duże, więc 30 minut na zwiedzanie wystarczy, po wyjściu z obiektu warto zajść do sklepików z ceramiką zlokalizowanych w pobliżu.

Drugie miejsce obowiązkowe do odwiedzenia to targowisko Mercado de Triana z XIX wieku. Budynek targowiska powstał na miejscu dawnego zamku św. Jerzego, którego mury były niegdyś siedzibą Trybunału Inkwizycji. Pozostałości tej budowli odkrytej podczas budowy nowej hali w 1900 roku rozciągają się w podziemiach. Można je zwiedzać, ale podczas naszego pobytu stanowisko archeologiczne było zamknięte (widac było prace remontowe).
Ale co tam wykopaliska, Mercado de Tirana to autentyczny hiszpański targ, a oprócz świeżych produktów rolnych targowisko słynie z wielu knajpek z lokalną kuchnią. Jest tu tak naturalnie, wszystko wygląda pysznie, że nie mogliśmy sobie odmówić szaszłyczków z oliwek z różnymi dodatkami, a do tego lampki białego wina. Smaczne wspomnienia gwarantowane.

Flamenco
Będąc w Sewilli nie sposób pominąć flamenco, które jest znanym na świecie wyrazem andaluzyjskiego folkloru. Mówi się, że jego początki wiążą się z przybyciem Cyganów w XV wieku do kadyksowych terenów Jerez i Sewilli. W połowie XIX wieku zyskało popularność dzięki kawiarniom, w których go wykonywano.
Pierwsze z tych kawiarni otwarto w Sewilli około 1885 roku, a później rozprzestrzeniły się na całą Andaluzję i Madryt. Do tego czasu flamenco nie opuszczało spotkań rodzinnych ani prywatnych przyjęć. Teraz nie ma problemu z obejrzeniem flamenco, bo teatrów i sal flamenco jest bardzo dużo.
Bezpłatne pokazy flamenco w czasie weekendu można zobaczyć na Placu Hiszpańskim (niestety odwiedziliśmy miasto poza weekendem). W centrum Sewilli jest takie miejsce, lokalny bar La Carboneria, gdzie codziennie od godz. 20:30 pojawiają się muzycy i tancerze pokazujący prawdziwe, pełne emocji flamenco. Znajdziemy tam patio i pomieszczenie, a w nim podstawowe drewniane ławki, ścisk, scenę zastępuje podest do tańca, brak mikrofonu i nagłośnienia, brak biletów wstępu. Oprócz turystów znających już to miejsce przychodzą także lokalsi zakochani we flamenco.

Moje pierwsze wrażenie było średnie, ale im dłużej trwał występ, tym bardziej czułam autentyczność i moc przekazywaną przez artystów, więc absolutnie warto tu zawitać. Podczas pokazu tańca nie można robić zdjęć, warto przyjść wcześniej, żeby zająć miejsce w pobliżu sceny.
Symbol NO8DO
Wędrując po Sewilli niejednokrotnie natkniemy się na tajemnicze hasło NO8DO. Znajduje się ono na azulejos, muralach, pojazdach komunikacji, włazach kanałowych, herbie miasta, taksówkach, rachunkach i innych.
NO8DO to oficjalny symbol Sewilli, który jest wizualnym rebusem oznaczającym hasło “No me ha dejado” (Nie porzuciła mnie).
Legenda głosi, że król Alfons X Mądry nadał to motto (krótko przed swoją śmiercią w 1284 roku) w podziękowaniu miastu za jego lojalność podczas rebelii jego syna. Symbol “8” (po hiszpańsku “ocho”) zastępuje słowo “madeja” (motek włóczki), a połączenie “NO” + “madeja” + “DO” brzmi jak “No me ha dejado”.
Sewilla nocą
Sewilla (podobnie jak miasta w tym klimacie) nocą tętni życiem, restauracje pełne są ludzi, tak samo jak oświetlone place i uliczki. Nocne spacery i biesiady to sama przyjemność.

JEDZENIE

Tapas w Sewilli mnie nie zachwyciły, choć generalnie nie możemy narzekać na jedzenie. Raz trafiliśmy na super paellę, w miejscu gdzie wcale się tego nie spodziewaliśmy, a drugi raz na taką sobie (nie była dobra jak ta pierwsza).
Miałam przygotowanych parę super miejsc (z polecenia), ale okazało się, że to małe bary, pełne ludzi więc bez szans na miejsce.
Urzekło nas jedno miejsce Ultramarinos Lucas tuż przy naszym apartamencie. Może i wygląda na zaniedbane, ale to część jego uroku. Prawdziwa skarbnica mięs, serów, win, piwa rzemieślniczego, wszystko pakowane i serwowane przez przemiłego Pablo, który jest już czwartym pokoleniem właścicieli. Produkty można zabrać na wynos lub spożyć na miejscu. Zanim przygotował nam kanapki dał do spróbowania wędliny i sery do wyboru. Dał nam też numer telefonu, jakby delikatesy były zamknięte (zejdzie z góry gdzie mieszka) aby nas obsłużyć.

Sewilla to super miejsce na niedługi wypad, piękne architektoniczne, ciekawe, z niezłym jedzeniem (szynki i sery mniam) więc czego chcieć więcej. Bardzo polecam, jest tu czym się zachwycić.

Podróż, wrzesień 2025.
