Łotwa

Ryga dla miłośników secesji miejsce obowiązkowe

Dziś opisuję wspomnienia, ale ciągle jeszcze żywe.  We wrześniu 2010 roku wyruszyłam do Rygi z Miłośnikami Opery i Baletu. Był to wyjazd wyjątkowy, bo oprócz tradycyjnego zwiedzania, wybraliśmy się, a jakże by inaczej na operę Tryptyk, Giacomo Pucciniego. To nie było wszystko jeśli chodzi o doznania kulturalne. W centrum restauracyjno-rozrywkowym Lido spotkaliśmy się z Knutsem Skujenietsem, łotewskim poetą, dziennikarzem i tłumaczem z 15 języków europejskich.

Po mieście oprowadzała nas Łotyszka, która studiowała w Polsce. Mieszkaliśmy w hotelu Irina niedaleko Dworca Kolejowego, a do większości atrakcji Rygi docieramy pieszo.

Zwiedzanie miasta rozpoczynamy od  Secesji. Ryga jest jednym z największych skupisk architektury secesyjnej w Europie. Około 800 budynków wybudowano w tym stylu lub nawiązującym do niego. Szczególną atrakcją jest przesiąknięta architekturą secesyjną „dzielnica art nouveau. Spacer ulicami Elizabetes iela i Alberta iela jest obowiązkowy. Wszystkie budynki przyozdobione są motywami roślinnymi, sylwetkami sfinksów, gryfów, ozdobnymi wieżyczkami czy innymi secesyjnymi elementami. Naprawdę jest co podziwiać, co chwila zachwyca jakaś wyrafinowana ozdoba.

Kolejnym celem, po dzielnicy Jugendstil jest Stare Miasto, gdzie podobno elementów secesyjnych również nie brakuje. Po drodze zatrzymujemy się przy Pomniku Wolności wzniesionym w 1935 roku, ku czci poległych w walce o łotewską niepodległość w latach 1918-1920. Stanął w miejscu, gdzie kiedyś stał pomnik cara Piotra Wielkiego. W czasach ZSRR, władze chciały wysadzić pomnik, ale ostatecznie zaniechano tego pomysłu.

Przy Pomniku Wolności znajduje się przyjemny park z kanałem, po którym pływają  łódki, można wybrać się w rejs, ale my wchodzimy w jedną z głównych ulic Starego Miasta, wpisanego na listę światowego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego UNESCO. To tu znajduje się najwięcej wartych zobaczenia zabytków. Warto je zwiedzać bez pośpiechu, bo na wielu domach możemy spotkać zupełnie niespodziewane instalacje.

Katedra Ryska została ufundowana przez biskupa Alberta w 1211 roku. Pierwsza rozbudowa katedry nastąpiła na przełomie XIV i XV w. W 1547 roku pożar strawił wieżę i część kościoła. Nową wieżę wraz z kogutem na szczycie, oddano 50 lat później. Dziś koguta można podziwiać na wystawie wewnątrz katedry. Katedrę ewangelicką  stojącą przy największym w Rydze Placu Katedralnym, można zwiedzać odpłatnie.

Kościół św. Piotra w Rydze z 1209 r. w średniowieczu był najważniejszym kościołem w mieście. Krzyżacy, piorun i ostrzał artyleryjski podczas II wojny światowej dokonały zniszczeń w mniejszym lub większym stopniu. Po 1945 r. wieżę kościelną najpierw drewnianą (w XVII w największą w Europie), przechodzącą zmienne koleje losu odbudowano, a kościół poddano licznym pracom konserwatorskim. Ostatecznie cały obiekt odnowiono dopiero w 1984 r. Chętni mogą oglądać panoramę miasta z tarasu widokowego znajdującego się na szczycie wieży. Kościół św. Piotra jest świątynią luterańską.

Niedaleko kościoła św. Piotra znajduje się instalacja (pomnik) nawiązująca do bajki braci Grimm, podarowanej Rydze przez partnerskie miasto Brema. Cztery zwierzęta: osioł, pies, kot i kogut stoją jedno na drugim. W bajce zwierzęta zaglądały w okno, a w Rydze patrzą przez żelazną kurtynę.  Instalacja pochodzi z 1990 r., kiedy Łotwa była częścią ZSRR. Osioł ma mocno „błyszczący” nosek, bo gdy go dotkniesz, spełni się życzenie. Instalacja jest popularnym tłem dla ujęć, co widać na załączonym zdjęciu.

 

Dom Bractwa Czarnogłowych zbudowany w XIV wielu przez niemieckich kupców, był w posiadaniu Bractwa od 1413 r. do 1939 r. Bractwo Czarnogłowych to kupcy, którzy z różnych względów nie mogli należeć do Wielkiej Gildii. Byli wśród nich ludzie o nieunormowanym statusie prawnym, wolni (nieżonaci) lub nie mający siedziby w Rydze. Bractwo Czarnogłowych istniało w Rydze do początków II wojny światowej, kiedy to sowieci rozpoczęli polowanie na jego członków. Podczas II wojny światowej pałac był doszczętnie zniszczony, swój obecny wygląd zawdzięcza pracom konserwatorskim, które ukończono w 1999 r.

Wielka i Mała Gildia. Obydwa budynki wzniesiono w XIV w. w stylu gotyckim, ale po przebudowie w wieku XIX nabrały charakteru neogotyckiego. Gildie kupieckie miały w Rydze ogromne wpływy, stąd dosłownie parę słów na ich temat. Członkami Wielkiej Gildii mogli zostać jedynie najbogatsi kupcy ryscy, gotowi łożyć na rozwój miasta. Do XVIII w. byli to wyłącznie obywatele pochodzenia niemieckiego. Rosjan zaczęto przyjmować dopiero pod rządami carskimi, a Łotyszy w XIX wieku.
Mała Gildia skupiała natomiast drobnych kupców i rzemieślników. Dziś w dawnym budynku Małej Gildii znajduje się centrum kulturalne, a w gmachu Wielkiej Gildii ma swoją siedzibę Filharmonia Łotewska.

Średniowieczne kamieniczki mieszczańskie znane są pod nazwą Trzej Bracia. Ci trzej bracia różną się jednak znacznie. Kamieniczka nr 17 pochodzi z XV-XVI w. cechuje ją gotycki schodkowy szczyt, natomiast tę pod numerem 21 z XVIII w. cechują elementy barokowe. Uważana za najpiękniejszą kamieniczka pod nr 19 zachwyca stylem niderlandzkiego manieryzmu. Na Ryskiej starówce zachwyca wiele kamieniczek z tamtego okresu, warto zwrócić uwagę jeszcze na jedną z nich nie tak starą bo z 1909 roku czyli Dom Kotów lub Koci Dom, usytuowaną przy ulicy Meistaru 10. Jest to jakże by inaczej, secesyjny budynek stylizowany na architekturę średniowieczną, znany głównie ze względu na rzeźby dwóch kotów z charakterystycznie wygiętymi grzbietami i uniesionymi ogonami, umieszczonymi na dachu budynku. Ciekawa jest anegdota, która mówi, że budynek został wzniesiony przez kupca bezskutecznie usiłującego dostać się do gildii. Na złość niereformowalnym władzom cechu nakazał odwrócić koty ogonem w kierunku pobliskiego budynku gildii. Pomysł kupca okazał się skuteczny, toczyły się batalie sądowe “o koty”, ale ostatecznie handlarza obłaskawiono, a koty zostały odwrócone.

Jak już wspomniałam Rygę zwiedzałam z Miłośnikami Opery i Baletu więc kończąc opowieść o zabytkach Rygi parę słów o gmachu Opery Narodowej. Budynek wzniesiono w greckim stylu klasycystycznym z okazałą północno-wschodnią fasadą udekorowaną portykiem kolumn jońskich i grupą alegorycznych postaci. Teatr otwarto w 1863 roku. W latach 1837–1839 w Rydze pracował słynny kompozytor Richard Wagner. Większe wrażenie zrobił na mnie budynek w środku, wrażenie to zostało trochę zepsute przez wino, na które skusiłam się podczas przerwy. Było mocno takie sobie. No ale w końcu najważniejsza była opera Pucciniego.

Rygę zapamiętam przede wszystkim jako miasto secesji, ale też jako miasto bardzo muzykujące i wieczorem tętniące życiem. W knajpkach słychać sporo muzyki na żywo, tylko jeść i bawić się i tylko jest jedno życzenie, żeby było trochę taniej. Ceny na Łotwie nie są zdecydowanie na każdą kieszeń, ale planując wcześniej przyjazd można poszukać i taniego noclegu i tanich restauracji.

Miłośnikom skansenów polecam zwiedzenie łotewskiego skansenu pod Rygą. Muzeum zostało założone w 1924 r. Na 87 hektarach znajduje się 118 obiektów drewnianej architektury ludowej oraz ponad około 3 tysiące przedmiotów codziennego użytku. Teren skansenu jest w dużej mierze porośnięty lasem, a budynki pogrupowane są geograficznie lub tematycznie, tworząc  niewielkie wioski. Najstarsze budynki sięgają XVI wieku, a najmłodsze lat 40. XX wieku. Większość to oryginały, jedynie nieliczne obiekty zrekonstruowano.

Dla tych co mają jeszcze ochotę poczytać trochę więcej na koniec parę dodatkowych słów o Łotwie. W porównaniu do Polski  Łotwa jest malutka, niecałe 2 miliony mieszkańców w tym 700 tyś. mieszka w Rydze. Pokłosiem ZSRR jest duży, bo 30% udział Rosjan, Łotysze stanowią ponad 60%, a Polacy zaledwie 2,5%. Łotwa to kraj przeważająco nizinny, ma 498 km wybrzeża i  aż 2256 jezior.

Podróż, wrzesień 2010

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *